Odwiedzin: 99475
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Narodzenie Przenajświętszej Bogarodzicy.
 

   21 września to stała data pierwszego w roku cerkiewnym Święta z Dwunastu wielkich świąt. Narodzenie Matki Bożej to niezwykły, wesoły i pełen energii akcent w naszym życiu duchowym.   

   Narodzenie dziecka w rodzinie bezpłodnych rodziców, którzy byli już w podeszłym wieku i w ciągu długiego życia przyzwyczaili się do niedobrego traktowania z powodu braku dziecka - to nie graniczy z pojęciem cudu, to jest cud. Jest to przejaw Bożej łaski ze względu na ich pobożne życie oraz gorącą modlitwę w potrzebie popartą pełnią wiary w Boga.

   Ci, którzy nie mieli nic, otrzymali wszystko. Ci, którym przez całe życie trzeba było oczekiwać zostali nagrodzeni darem, który niemal przewyższa pojęcie daru! Ogromna i nieoczekiwana radość po latach wysiłków, wyrzeczeń, modlitwy w ciszy nocy, w zakamarkach, w ukryciu przed nienawidzącym światem - to wszystko oczyściło ich dusze, by w tej czystości zrodziła się Ta, na Którą cała ludzkość już od dawna czekała.

   Radosne święto Bogurodzicy świętowaliśmy w naszym Monasterze podczas Całonocnego Czuwania jak i Boskiej Liturgii, która zgromadziła wielu wiernych. Cieszy nas dziś wszystko - jest to wesołe święto, które wnosi nowe nadzieje w nasze serca. Podobnie przecież, jak wieść o oczekiwanym dziecku ucieszyła nie tylko cierpiących Joachima i Annę ale każdego rodzica, który z niedowierzaniem zwracał się po pomoc do wszelkiego rodzaju lekarzy czy w inny sposób pragnął...

   Niech radość tego wspaniałego święta nigdy w nas nie ustaje a słowa homilii Ojca Makarego pozostają w nas jak pokrzepienie na każdy dzień życia: Kto mógłby tak rozumieć grzesznika, jak nie Bogurodzica, Która pomaga każdemu, szczególnie zaś przejawia Swoją modlitwę i siłę z niej wypływającą jak najprawdziwsza nasza Matka. Matka całej ludzkości.

Radujmy się i weselmy się z Jej orędownictwa za nas, grzesznych, przed Bogiem naszym, Jezusem Chrystusem.

 S Prazdnikom !!!


 


Dodano: 21 wrzesnia 2015

Imieniny Ojca Przeora.
 


   We wspaniałych wieczornych nastrojach sprawowaliśmy razem z naszym Namiestnikiem, Archimandrytą ATANAZYM - świąteczne, niemal paschalne nabożeństwa. Miało to miejsce w czwartek wieczorem, ponieważ nie mogliśmy się doczekać piątkowego wspominania modlitewnej pamięci świętego męczennika-ihumena Atanazego z Brześcia. Jest to Patron naszego Ojca Przeora, więc ten dzień w kalendarzu cerkiewnym Jabłecznej stanowi o naszej świątecznej paschalnej radości.

   Wieczór 17-go września oraz poranek 18-go września to już historia, jednak warto tę datę i te chwile powspominać, przedstawiając najważniejsze: Boską Liturgię, którą celebrował pokonie sam Ojciec Atanazy. Zdjęcia znajdują się już na naszej stronie internetowej w zakładce odpowiedniej dla tej publikacji, jednak nasze uczucia nie będą nigdzie publikowane, ponieważ to nasze osobiste doświadczenia Bożego miłosierdzia, którego dostąpiliśmy za sprawą Naszego Przeora, dzięki mądrości, powściągliwości - a gdy zachodziła potrzeba - niezwykle celnej i szybkiej reakcji.

   Korzystamy z doświadczenia Przeora, który wnikliwie analizuje nasze słowa, postępowanie oraz za każdym razem wprowadza w nie element naprawy, poprawy bądź niejednokrotnie łagodnego upomnienia. Kilkanaście wspólnie spędzonych lat nauczyło nas o wiele więcej, niż moglibyśmy cokolwiek wysupłać z nauki świata, świeckiego kołowrotka wydarzeń.

   W dniu Jego Imienin składaliśmy ciepłe życzenia dobrego zdrowia, wszelkich sukcesów duchowych oraz spokoju tak jak teraz, by ciągle trwał. Spokój bywa niekiedy wyznacznikiem pojęcia sukcesu oraz jego ukierunkowaniem proporcjonalnie do poziomu spokoju w nas samych. Gdy ten jest wysoki, wszystko układa się zgodnie z życzeniem i nas, i Jego. Gdy poddenerwowani lub rozszczepieni myślami usiłujemy rozpocząć którekolwiek działanie - nic nie osiągamy a jedynie tracimy własny spokój. Życzenia dobrego spokoju, Bożego spokoju na całe życie kierowaliśmy też do siebie wzajemnie, o czym zaświadczamy solennie - pragniemy by Boży spokój modlitewny pozostawał w każdym z nas przez całe życie. Mamy przykład oazy spokoju, więc czerpiemy z przykładu.

   Spasi Chrystie Boże! Ojcze Przeorze i na dłuuuugie lata!!!!!!!!!!!






Dodano: 21 wrzesnia 2015

Zaśnięcie Matki Bożej. 2015 rok.
 


   W czwartkowy wieczór 27 sierpnia modliliśmy się podczas uroczystego Wsienoszcznoho Bdienija do adorowanej w sposób szczególny w tych chwilach Matki Bożej Bogurodzicy Marii. Kanony cerkiewne określają dni świąteczne oraz zwykłe zaznaczając ich znaczenie liturgiczne w sposób praktyczny, ukazując na przedświęcie, święto oraz okres poświąteczny. Dzień, czy raczej wieczór przed samym głównym wydarzeniem to kanun prazdnika. Był to właśnie czwartkowy wieczór a my przed godziną 17 zebraliśmy się w cerkwi głównej Monasteru w oczekiwaniu celebracji wspaniałego nabożeństwa.
  
   Głównym celebransem był Ojciec Namiestnik a dopomagał mu Ihumen Sofroniusz, diakonował Arcydiakon Kasjan. Skład chóru po raz kolejny uległ liftingowi, wzbogacony o dwa piękne głosy żeńskie - sopranik i alt. Matuszka Elżbieta - dyrygentka chóru parafialnego klasztornego - i tym razem nie pozostawiła nas samych sobie i ochoczo nadążała za wymysłami dyrygenta chóru mnichów. Nasza Aleksandra śpiewała sopranem i po raz kolejny udowodniła fachowość oraz gibkość głosu, który można dalej modelować w kierunku zarówno doniosłości, jak i jednolitego piękna chóralnej harmonii.

   Obecni byli przedstawiciele naszej parafii w liczbie powiększonej od czasu usilnych próśb Namiestnika o obecność nie tylko na Boskiej Liturgii. W dobrych świątecznych nastrojach wysłuchiwaliśmy czytania Jutrzni - Ewangelii oraz specjalnego Kanonu, z których dowiedzieliśmy się o genezie świętowania tego wydarzenia, które zaskoczyło niegdyś Świętych Apostołów, jak również o sposobach przeżywania go w naszych umysłach i sercach - całym jestestwem i istotą.
 
   Kolejny dzień rozpoczęła cicha Proskomidia w kapliczce na wzniesieniu naprzeciwko Klasztornej Bramy, później odczytano Czasy - Godziny Kanoniczne oraz celebrowano Boską Liturgię w Święto Zaśnięcia Bogurodzicy Marii. Do Sakramentu Spowiedzi przystąpiła powiększona liczba osób, z czego zawsze cieszą się kapłani, ponieważ Liturgia celebrowana jest przede wszystkim dla wiernych, którzy pragną Eucharystii. Kapłani przystępują do niej na każdej celebrowanej Boskiej Liturgii a Kanony Cerkwi mówią o odłączeniu od wspólnoty cerkiewnej każdego, kto nie przystępował do Eucharystii przez okres trzech tygodni. Rygoryzm kanoniczny napawa nas podziwem w stosunku do całych pokoleń prawosławnych chrześcijan, którzy skrupulatnie wykorzystywali każdą możliwość Spowiedzi i Eucharystii, byle nie oddalić się od jedności Cerkwi.

   Uroczysta procesja oraz święcenie płodów rolnych jest tradycją tego świątecznego dnia, więc tym bardziej ochoczo kroczyliśmy za krzyżami i chorągwiami, niesionymi w specjalnym porządku przez wyjątkowe osoby, które poświęciły swój czas i dotarły właśnie do naszego Monasteru, by wspólnie ze św. Onufrym oraz z nami poświętować to wyjątkowe wydarzenie.

   Mimo charakterystycznego dla Uspienija Całunu Bogurodzicy nie odczuwamy żadnego smutku a jedynie radosny powiew podmuchu rajskiej słodkiej radującej obecności Boga w naszym życiu. Wiemy o tym, że po Zaśnięciu, Bogurodzica jeszcze bardziej intensywnie wykonuje Swoje powołanie w stosunku do Boga i ludzi - pomagając każdemu z nas w wielu miejscach jednocześnie.

   Homilia Ojca Przeora określiła zadanie każdego wiernego nie tylko na jeden świąteczny dzień ale na całe życie - powinniśmy codziennie starać się kochać bliźniego. Oznacza to przeżywanie jego radości ale także jego rozterek tak, jakby były naszymi doznaniami. Jedynie wtedy można mówić o pojęciu prawdziwej, Bożej miłości, która zawsze jest pokorna.
  
   Każdego dnia rozpoczynamy nowe życie i zapominamy o tym wiążąc go z wydarzeniami dnia poprzedniego - możemy to sobie uświadomić i wtedy zrozumiemy określenie i sposób modlitwy ludzi błogosławionych, którzy mimo doznanych krzywd - nadal szczerze wykonywali swoją misję w świecie, zaleconą przez Cerkiew a zapoczątkowaną przez Jezusa Chrystusa - modlić się za naszych wrogów i wszystkich nieprzyjaciół jak za nas samych gdy znajdziemy się w nieszczęściu. Taka modlitwa może stać się prawdziwą, ponieważ nieodzownie wiąże się z ogromnym ładunkiem emocji, które każą nam czynić odwrotnie i niejednokrotnie odciągają od modlitwy pod płaszczykiem wszelkiej dobroczynnej działalności, faktycznie zaś karmią jedynie naszą pychę.
 
   Niech modlitwy Matki Bożej zachowują w nas stan modlitwy przez całe nasze życie a Jej wspaniała pomoc dopomoże nam w wypracowaniu prawdziwej pokory przed Bogiem oraz Jego stworzeniem.

Preswiataja Bogorodice, Pomagaj nam !!!  



Dodano: 29 sierpnia 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej