Odwiedzin: 100391
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Jesiennie dziś :)
 


   Jesienne kolory, jesienny nastrój, jesienna aura ale wiosenna dusza! Chciałoby się tak optymistycznie wkroczyć w ten deszczowy system pogodowy. Pociechą są grzyby, mamy ich mnóstwo ale trzeba koniecznie pamiętać o zaznajomieniu się z przydatnością spożywczą samych kolorowych czy brązowo-czarnych roślinek. Niektóre z nich mogą wyglądać cudnie jednak moment ich konsumpcji może oznaczać nagły atak wątroby lub innych wewnętrznych organów. Bardzo koniecznie trzeba uważać, by nie zabierać ze sobą wszystkiego, co wyrosło, bo jest takie miluśkie - a rygorystycznie przestrzegać utartego szlaku znajomości grzybków.

   Odwzorowuje to również życie duchowe. Nie od razu to, co się wydaje taakie pięękne, jest nim w istocie. Często bywa, że nawet elementy nieomalże podobne bywają zdradliwe a nawet zabójcze. Potrzebna jest uwaga, silna i mocna uwaga. Ociężałą jesienią wymaga się od duszy lekkości wiosennej postrzegania duchowego, inaczej nic z tego dobrego się nie otrzyma, nic nie wyjdzie, klooooops....

   W jaki sposób, więc, osiągniemy ową czujność duchową? Częstym praktykowaniem modlitwy: porannej i wieczornej, uczniowskiej i studenckiej (nie tylko przed klasówką czy egzaminem), przed i po jedzeniu, nawet nocną, gdy wszyscy wokół smacznie śpią. Uczestnictwo w cerkiewnych świątecznych wydarzeniach także stanowi pomost łączący wiernego chrześcijanina z Bogiem podczas trwania tego podniosłego aktu modlitwy wśród całego zgromadzenia. Każdy podąża do świątyni z najprzeróżniejszymi osobistymi prośbami, myśli ukierunkowane są na otrzymywanie błogosławieństwa a nie oznacza to jedynie cielesną obecność. Duchowy kontakt ze światem duchowym, naszym przyszłym życiem trwa codziennie 24/7 i nie powinien ulegać skracaniu czy wyrywkowemu natężaniu. Najlepiej, gdy symboliczna linia obrazująca nasz kontakt z Bogiem będzie przybierać lekko falujący obraz ruchliwego poziomu morskiej wody. Mimo lekkich zawirowań nie ulega on znacznemu wyboczeniu i jest możliwy do określenia jako linia pozioma.

   Szczególnym problemem zawsze bywa powtarzalność modlitwy. Często zdarza się tak, że w czasie, gdy do niej przystępujemy, nagle pojawiają się niezapowiedziane sytuacje, telefony z milionem problemów i wszelkie nadzwyczajne wydarzenia, których nie powstydziłby się scenarzysta przystępując do tworzenia nowej filmowej historii. Możemy to wszystko wykorzystać ku dobremu - wysłuchać rozmówcę w duchu własnej modlitwy, poprosić Anioła Stróża o mądrą odpowiedź, zwrócić się ku Bogu i Świętym po pomoc - i uzupełnimy nasze ramy modlitwy nawet podczas takich niezaplanowanych wydarzeń. Wyjść z sytuacji jest wiele jak wiele kolorów jesieni. One ciągle nam pomagają, wciąż pouczają nas o wszelkich możliwościach pozytywnego wykorzystania pozornie negatywnych sytuacji życiowych.

   Gdy wiara w sercu - wszystko jest możliwe. Gdy Bóg celem pielgrzymowania - cały duchowy świat jest nasz!


   Aktualnie w Jabłecznej mają miejsce potrzebne prace porządkowe, które wychwalać będziemy dopiero w okresie zimowym, gdy przed posiłkiem ocenimy letnie zbiory produktów odżywczych z całego lata i chętnie doczekamy się pobłogosławienia ich ręką kapłana, by rozpocząć konsumpcję w atmosferze modlitwy i pouczeń z mądrych duchowych dzieł różnych autorów. Zimą dopiero docenimy wszelkie rośliny, przy których przez całe lato a nawet kawałek jesieni przyszło nam się: biegać, kucać, pielgrzymować na kolanach czy wywozić w zmyślnym urządzeniu zwanym potocznie taczką. Zima to moment oceny zmagań, których nie da się w danym momencie powtórzyć - ale, zanim przyjdzie zima, rozkosznie przytulmy jesień, która już zdążyła nas samych otulić wspaniałym niedoścignionym kolorowo-cudnym nastrojem.

   Jesień to pora wiosennej modlitwy za wszystkich nas oraz naszych bliskich we wszelkiej płaszczyźnie duchowej. U Boga wszyscy pozostają żywi a my sami dołączymy do tej jedności w odpowiednim czasie, modlimy się jedynie by wszystko nastąpiło w odpowiednim czasie i w sposób naturalny oraz byśmy zdążyli się do tego aktu przygotować.




 

Dodano: 08 pazdziernika 2015

Narodzenie Przenajświętszej Bogarodzicy.
 

   21 września to stała data pierwszego w roku cerkiewnym Święta z Dwunastu wielkich świąt. Narodzenie Matki Bożej to niezwykły, wesoły i pełen energii akcent w naszym życiu duchowym.   

   Narodzenie dziecka w rodzinie bezpłodnych rodziców, którzy byli już w podeszłym wieku i w ciągu długiego życia przyzwyczaili się do niedobrego traktowania z powodu braku dziecka - to nie graniczy z pojęciem cudu, to jest cud. Jest to przejaw Bożej łaski ze względu na ich pobożne życie oraz gorącą modlitwę w potrzebie popartą pełnią wiary w Boga.

   Ci, którzy nie mieli nic, otrzymali wszystko. Ci, którym przez całe życie trzeba było oczekiwać zostali nagrodzeni darem, który niemal przewyższa pojęcie daru! Ogromna i nieoczekiwana radość po latach wysiłków, wyrzeczeń, modlitwy w ciszy nocy, w zakamarkach, w ukryciu przed nienawidzącym światem - to wszystko oczyściło ich dusze, by w tej czystości zrodziła się Ta, na Którą cała ludzkość już od dawna czekała.

   Radosne święto Bogurodzicy świętowaliśmy w naszym Monasterze podczas Całonocnego Czuwania jak i Boskiej Liturgii, która zgromadziła wielu wiernych. Cieszy nas dziś wszystko - jest to wesołe święto, które wnosi nowe nadzieje w nasze serca. Podobnie przecież, jak wieść o oczekiwanym dziecku ucieszyła nie tylko cierpiących Joachima i Annę ale każdego rodzica, który z niedowierzaniem zwracał się po pomoc do wszelkiego rodzaju lekarzy czy w inny sposób pragnął...

   Niech radość tego wspaniałego święta nigdy w nas nie ustaje a słowa homilii Ojca Makarego pozostają w nas jak pokrzepienie na każdy dzień życia: Kto mógłby tak rozumieć grzesznika, jak nie Bogurodzica, Która pomaga każdemu, szczególnie zaś przejawia Swoją modlitwę i siłę z niej wypływającą jak najprawdziwsza nasza Matka. Matka całej ludzkości.

Radujmy się i weselmy się z Jej orędownictwa za nas, grzesznych, przed Bogiem naszym, Jezusem Chrystusem.

 S Prazdnikom !!!


 


Dodano: 21 wrzesnia 2015

Imieniny Ojca Przeora.
 


   We wspaniałych wieczornych nastrojach sprawowaliśmy razem z naszym Namiestnikiem, Archimandrytą ATANAZYM - świąteczne, niemal paschalne nabożeństwa. Miało to miejsce w czwartek wieczorem, ponieważ nie mogliśmy się doczekać piątkowego wspominania modlitewnej pamięci świętego męczennika-ihumena Atanazego z Brześcia. Jest to Patron naszego Ojca Przeora, więc ten dzień w kalendarzu cerkiewnym Jabłecznej stanowi o naszej świątecznej paschalnej radości.

   Wieczór 17-go września oraz poranek 18-go września to już historia, jednak warto tę datę i te chwile powspominać, przedstawiając najważniejsze: Boską Liturgię, którą celebrował pokonie sam Ojciec Atanazy. Zdjęcia znajdują się już na naszej stronie internetowej w zakładce odpowiedniej dla tej publikacji, jednak nasze uczucia nie będą nigdzie publikowane, ponieważ to nasze osobiste doświadczenia Bożego miłosierdzia, którego dostąpiliśmy za sprawą Naszego Przeora, dzięki mądrości, powściągliwości - a gdy zachodziła potrzeba - niezwykle celnej i szybkiej reakcji.

   Korzystamy z doświadczenia Przeora, który wnikliwie analizuje nasze słowa, postępowanie oraz za każdym razem wprowadza w nie element naprawy, poprawy bądź niejednokrotnie łagodnego upomnienia. Kilkanaście wspólnie spędzonych lat nauczyło nas o wiele więcej, niż moglibyśmy cokolwiek wysupłać z nauki świata, świeckiego kołowrotka wydarzeń.

   W dniu Jego Imienin składaliśmy ciepłe życzenia dobrego zdrowia, wszelkich sukcesów duchowych oraz spokoju tak jak teraz, by ciągle trwał. Spokój bywa niekiedy wyznacznikiem pojęcia sukcesu oraz jego ukierunkowaniem proporcjonalnie do poziomu spokoju w nas samych. Gdy ten jest wysoki, wszystko układa się zgodnie z życzeniem i nas, i Jego. Gdy poddenerwowani lub rozszczepieni myślami usiłujemy rozpocząć którekolwiek działanie - nic nie osiągamy a jedynie tracimy własny spokój. Życzenia dobrego spokoju, Bożego spokoju na całe życie kierowaliśmy też do siebie wzajemnie, o czym zaświadczamy solennie - pragniemy by Boży spokój modlitewny pozostawał w każdym z nas przez całe życie. Mamy przykład oazy spokoju, więc czerpiemy z przykładu.

   Spasi Chrystie Boże! Ojcze Przeorze i na dłuuuugie lata!!!!!!!!!!!






Dodano: 21 wrzesnia 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej