Odwiedzin: 98841
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Chwila wytchnienia przed Świętem :))
 


   Zapraszamy na Święto ku czci św. mnicha-męczennika Ignacego Jabłeczyńskiego.

   Sobota 13 czerwca - 17.00 - Całonocne Czuwanie

   Niedziela 14 czerwca - 9.30 - Godziny Kanoniczne
                                10.00 - Boska Liturgia wraz z uroczystą Procesją ku czci Świętego

   Z nieukrywaną radością zapraszamy wszystkich i ich znajomych na jabłeczyńską uroczystość ku czci jednego z naszych mnichów, który w 2003 roku został zaliczony w poczet Świętych. Jego relikwie spoczywają w cerkwi głównej Monasteru Św. Onufrego Wielkiego w Jabłecznej. Codziennie kierujemy nasze modlitwy ku Świętemu Meczennikowi-Mnichowi Ignacemu i prosimy o Jego wstawiennictwo przed Bogiem wespół z naszym Patronem oraz innymi Męczennikami Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej, pod Omoforionem Przenajświętszej Bogurodzicy.



   Spodziewane uroczystości oświęcenia i modlitwy w nowowyremontowanej kapliczce nad Bugiem szczęśliwie odbyły się w zaplanowanym terminie oraz przy wspaniałej pogodzie, za co pozostajemy Bogu wdzięczni. Zebrani wierni mogli podziwiać z bliska tę piękną cerkiewkę, która przecież niemal przez cały rok pozostaje w odosobnieniu, gdy woda zalewa okoliczne łęgi i bagienka. Tegoroczne świętowanie Dnia Świętego Ducha uniosło nas na wysokość pięknych schodów kapliczki ale także na wyżyny duchowej jedności z Bogiem Duchem Świętym, z całą Świętą Trójcą. Kapłani znajdowali się we wnętrzu tej uspokajającej i kojącej myśli, pięknej kapliczki a wierni z ochotą wspomagali chóralne śpiewy Boskiej Liturgii oraz pielgrzymowania tam i z powrotem.

   W Monasterze prace letnie przeplatają się z nieodzownymi wyzwaniami remontowymi, które wymagają od nas dostosowania się i wigoru sytuacyjnego wspólnego działania. Nie przeszkadza to w sprawowaniu planowych, programowych nabożeństw w cerkwi, które oświęcają Bożą mocą wszelkie nasze działania fizyczne oraz zamierzenia duchowe.

   Monasterski ogród wygląda imponująco dzięki zaawansowanej grupie, zainteresowanej pieleniem wszelkiego zielonego, które narusza przydatną strukturalność uprzednio zasianych tam warzyw, początkowo w formie najprzeróżniejszych ziarenek czy bulw. Akcja wydobywania poszczególnych rodzajów miodowych efektów pracy bzyczących owadów z futerkiem nawet w lecie trwa w najlepsze a pojedyncze wyloty buntowników tłumione są zdejmowaniem z drzewa oraz usadawianiem ich przywódców w nowych ulach. Podejrzane te czynności opierają się na użyciu środków halucynogennych w postaci dymiarki z ukrytym w środku dymem, który działa na pszczółki niezwykle uspokajająco. Zadowolony z takiego przebiegu sprawy pozostaje i pszczelarz, i kosiarz, który bywa narażony na niezapowiedzianą aneksję określonej ilości kwasu mrówkowego o szczególnym stężeniu do własnego krwiobiegu. Spuchnięta twarz czy oko nie budzi już zadziwienia, bo wiąże się z przebiegiem wykonywania ryzykownej pracy nieopodal zajętych pracą latających żądeł. Każdy znajdzie pracę, w skrajnych wypadkach także lekarz, choć w obecnym czasie nasze pszczoły wydają się rozumieć wszelkie intencje każdego, kto na polu lub nieopodal się znajduje, zajęty pracą.

   Przygotowujemy się solennie i ochoczo do uroczystego modlitewnego Dnia letniej Paschy Monasterskiej - święta Patrona, Św. Onufrego Wielkiego, które od przeszło pięciu wieków odbywa się w dniach 24-25 czerwca. Odwiedzają nas grupy Pielgrzymów zorganizowanych, jak też pojedyncze osoby, które zauroczyła przyroda otaczająca tak niezwykłe miejsce, jakim pozostaje nasz Monaster. To dzięki jego Patronowi spływa nań szczególna łaska Boża, ponieważ to Święty Onufry Wielki tu rządzi :)) my jedynie staramy się
Mu dopomóc.

   Prosząc o ukochane modlitwy za powodzenie wszelkich działań, uroczyście zapraszamy WSZYSTKICH na uroczystości monasterskie. Tu każdy znajdzie sobie miejsce. Do modlitwy, odpoczynku, relaksu i Spowiedzi z grzechów oraz wyciszy się najlepiej.



Dodano: 11 czerwca 2015

Zesłanie Świętego Ducha na Apostołów
 


   Wesołe Święto Trójcy Świętej jest jednocześnie pięćdziesiątym dniem po chwalebnym Zmartwychwstaniu z Grobu Jezusa Chrystusa. Wszystkie te niezwykłe wydarzenia, które dawno temu miały miejsce w naszym świecie, świecie ludzi ułomnych, niewierzących, nie dających się do niczego przekonać i upartych w swym trwaniu w błędzie - wszystkie dotyczą nas samych w sposób zupełnie podobny, niemalże jednokładny z tamtym czasem, który już za nami. Wtedy objawił się Boży Syn na ziemi, czynił cuda, uzdrawiał i przemieniał serca ludzkie; pragnął jedynie tego, by człowiek i ludzkość zbawiła dusze gdyż o niej zapomniała. Wszelkie dobre uczynki na rzecz bliźniego automatycznie kierują nas ku niebu i gwarantują nagrodę w Królestwie wiecznym, Niebieskim, Bożym.
   Tak jak wtedy, tak też i dziś nie brak malkontentów Bożej naukii i przykładu; dokonywane przez Jezusa Chrystusa cuda nazywają halucynacjami; wszelkie objawienia Zmartwychwstałego to dla nich zwidy i medycznie wytłumaczalne zbiorowe szaleństwo...aż trudno pisać takie słowa, gdy uroczyście świętujemy Zesłanie na świat nieziemskiej i nieograniczonej zupełnie mocy Bożej.
   Duch Boży jest siłą działającą w świecie i mogącą poruszyć wszystko i zawsze. To niezwykły fakt Jego obecności w naszych czasach, ponieważ Ów Duch Święty jednoczy nas ze Świętymi i z całym niebem duchowym. Od nas samych będzie zależeć czy wykorzystamy Jego moc do zjednoczenia się z Bogiem. Przez całe życie będziemy codziennie udowadniać sobie dokąd tak naprawdę zdążamy i komu pragniemy służyć przez wieczność. Prośmy zatem siły Docha Bożego działającej w naszym życiu nieustannie, by zawsze podrywała nas gdy popadamy w duchową niemoc, ospałość, nieczułość na potrzeby drugiego człowieka, na potrzeby stworzonego świata i by dopomagał nam w codziennych wyrzeczeniach w Imię Boże.
   Jezus Chrystus wymaga od nas niewiele - są to proste rzeczy, znamy dekalog oraz umiemy się nim posługiwać w każdej sytuacji, ponieważ posiadamy wolną wolę kierowaną umysłem. Jednocząc się z Bogiem w modlitwach rozwijamy nasz własny umysł, dodajemy mu Bożej chęci działania, współdziałania. My jedynie znajdujemy się w sytuacji proszącego i wołającego a Duch Boży pozostaje wszelkim wykonawcą wszystkiego. My początkujemy działanie a On dokonuje i uświęca - wtedy nasz wysiłek i cała praca, jakkolwiek nielekka, znajduje sensowność swego istnienia i wpływa już nie tylko na nas samych ale i na innych w sposób najwyżej pozytywny. Obserwując nas w tym stanie łaski modlitwy, inni także pragną być bliżej Boga, uniezależnić się od widzialnego a zająć niewidzialnym bo to coś, czego nie sposób nie odczuć.
   Po upływie określonego limitu czasowego każdy adept modlitwy i ascezy zauważa w sobie istnienie i tętniące działanie nieludzkiej siły ani takiej, której byłby zawsze świadomy - odczuwa siłę Bożą jak pomoc niezbędną dla każdego jego działania w świecie. Sam już niczego się nie podejmuje a stara się wypełniać wszystko to, czego wymaga od niego świat, starając się oddać zupełnie woli Bożej. Człowiek taki już nie protestuje w momencie pokusy a jedynie prosi i błaga o pomoc, spodziewa się spokojnie cierpiąc, tej siły, którą zdążył już poznać.
   Warto dążyć do poznania i poznawania, realizacji Ducha Bożego w naszym życiu bo Bóg jest Duchem i Miłością a znich wynika radość każdej życiowej sytuacji. Chwała Bogu za wszystko - za cierpienie i radość!

   W Jabłecznej wieloletnie doświadczenie obchodzenia się z zasadą pracy nauczyło nas porządku koniecznych zachowań dotyczących całego porządku dnia świątecznego i zwykłego dnia pracy - posłuszanija. Każdy mnich niesie przed Bogiem oraz ludźmi osobisty wysiłek, który dopomaga w zbawianiu jego własnej duszy ale i wpływa na określoną ilość wszystkich ludzi, z którymi się spotyka. Lubimy osądy i ocenianie a zadaniem mnicha bardziej jest uczestnictwo w strachu Bożego osądu względem jego osobistych poczynań fizycznych i duchowych niż w sferze uczestnictwa w sporach międzyludzkich. Monastycyzm to najwspanialsze z dostępnych pole manewrowe podczas nauki łączenia świata widzialnego z duchowością. Ewangelizacja życia wpływa tu w sposób bezpośredni na osobiste decyzje i wszelkie słowa a nawet podjęte i przyjęte myśli.
   Wszystko uprzednio posiane w Monasterze jest sukcesywnie pielone i polewane trudem wielu chętnych rąk. Dziękujemy wszystkim, którzy podjęli się wyrzeczeń polnych związanych przecież albo z żarem egipskiej pustyni (jak u św. Onufrego Wielkiego), albo z mroźnym powiewem huraganu ciśnienia atmosferycznego. Poskramiana sukcesywnie trawa powoli nabiera przyjemnego koloru i każdy świąteczny dzień oznacza długaśne spacery po tychże trawiastych ścieżkach na łonie naszej nadbużańskiej łąkowo-bagiennej przyrody.

   Zapraszając wszystkich chętnych do odwiedzin naszego Monasteru informujemy, że sezon letni w pełni trwa i drogą wszelkich mediów można skontaktować się z głównodowodzącymi, by każdy szczegół przyjazdu stał się realnym Bożym działaniem łaski Ducha Świętego. Życzymy wszystkim świątecznego zdrowia, pozytywnego nastroju każdego dnia oraz nieustannych łask Świętego Ducha w codziennej gonitwie świata, by zawsze odczuwać radość duszy mimo wszystko!



Dodano: 31 maja 2015

Wielki powrót internetowy :)))
 


   Po dłuższej przerwie, oznaczającej wydłużone świętowanie międzynarodowego wszechprawosławnego dnia kobiet, skruszeni powracamy na łamy internetowych ścieżek informacyjnych z ważnym nastawieniem na przyszłe informowanie w internecie o wszystkim czego dokonaliśmy w ciągu najbliższych dni wiosennych oraz już za kilka chwil mającego nastąpić lata. Kalendarzowego, bo zwykłe już jest, nastąpiło i rządzi.
  
   W Jabłecznej jest tak jak w Raju tuż po stworzeniu wszystkiego - cudna zieleń pierwsza i pachnąco niezwykle nieziemska panuje na wszystkich rosnących odnóżach drzew, krzaków i krzewów. Zapach cudowności tej zieloności nie daje wpaść w melancholię a rosnąca ilość pielgrzymów, pragnących zjednać się z jestestwem monasterskiej rzeczywistości codziennej za żadną cenę nie dopuszcza nas do powitania smutku czy innych niepotrzebnych uczuć, bo - po prostu - nie ma na to czasu! Są Pielgrzymi - jest zajęcie.
  
Początek tak zimnego lata nie odstrasza nas nijak i trwamy pokornie na swoim posterunku posłuszanija - naszej codziennej pracy, by żyło się lepiej, Pielgrzymom! Ci ochoczo umawiają się z Namiestnikiem, Który to Ojciec rozsądnym okiem rozdziela daty ich szanownego ku nam przyjazdu i spokojnego wypoczynku, relaksu i przebywania w murach Klasztoru św. Onufrego Wielkiego. Wszystko odbywa się w porządku, jaki ustalony zostaje w zgodności z naszą lokalną ale i ogólną Tradycją. Wszelkie świąteczne nabożeństwa - nawet te pozbawione wiernych parafian i tak dokonują się w ustalonym porządku i przybierają nowy kształt. Bezosobowe, tj. pozbawione liczebności osobowej wiernych  nabożeństwa nie stanowią żadnego problemu, bo znamy warunki i wszelkie powody, dla których nasi Szanowni Parafianie udają się do miejsc świętowania w szczególne świąteczne dni.
   
   Przed nami jedynie ważne, wspaniale nastrajające wydarzenia, które wiążą się wyłącznie z dobrym nastrojem. Taka specyfika prawosławnych nabożeństw świątecznych towarzyszy nam jeszcze od momentu rozpoczęcia wielkopostnych nabożeństw sprzed święta Paschy Chrystusa. Przez cały ten Boży czas znajdujemy się w objęciach niezwykłości świątecznych wydarzeń. Jedno z nich dokona się z woli Bożej już za tydzień, gdy radośnie oddamy się objęciom świętowania świąt Trójcy Świętej - być może dane nam będzie sprawowanie nabożeństwa w odremontowanej kapliczce nad Bugiem w Dniu Świętego Ducha - 1 czerwca - w poniedziałek, za tydzień :))

    Aktualnie mamy posadzone sadzonki kwiatów i ziemniaki oraz zasiane wszelkie ziarenka na ogrodzie a nawet na terenie posesji klasztornej i uroczyście oczekujemy aktu dokonywania przez ochotniczą straż ogrodową grzebania w ziemi w celu usunięcia pojawiających się chwastów. Dla każdego uczestnika takich ochronnych działań zapewniona jest muzyka płynąca z warkotu silnikowego oraz ryku uruchomionej części tnącej klasztornej kosiarki, która nie stanowi żadnej nowości w obecnym czasie. Kosiarka to urządzenie, które podczas całego lata charakteryzuje niepokój w spokojnym życiu Monasteru Jabłeczna, jednak uspokaja, gdy jej donośny ryk przenosi się na kolejne, oddalone obszary działań w terenie. Bez jej istnienia zostalibyśmy zieloną plamą na mapie wydarzeń Gminy Sławatycze, kolejnym punktem obserwacyjnym naturalnej erozji piękna bez udziału człowieka oraz widoku nędzy nieróbstwa i lenistwa nad ekologicznie wysublimowaną pod każdym względem rzeką Bug, niezwykłym miejscem spotkań wszystkich i wszystkiego.

   Dzięki pojawieniu się klimatycznej zmiany z zimy na letnią wiosnę, która potrafi przypomnieć zimę z jej chłodem i wiatrem mamy aktualnie rzeczywistość pozbawioną ukochanych krwiopijców komarów, które albo wyginęły, albo uznały, że nie warto dla kilku litrów krwi wypełzać z ukrytych obszarów życia flory i fauny nadbużańskich możliwości żywieniowych.

   Świąteczne nabożeństwa paschalne dobiegły końca jedynie od strony formalnej, bo w duchowym naszym nastawieniu ta Pascha Chrystusowa trwa nadal i ma się dobrze a nawet lepiej. Prosimy Świętego Onufrego, by wymodlił za nas przed Bogiem taki stan ducha nas, żyjących w Jego monasterskich włościach, który niewspółmiernie oznaczałby wieczną Paschę, Wielkanoc i radość Paschy w naszych sercach na każdy dzień pracy.


   Radośnie życzymy tego samego naszym Czytelnikom, Szanownym, Zacnym i Niepowtarzalnym. Z okazji zakończenia świętowania okresu paschalnego pragniemy wszystkim Wam, Drodzy Państwo, złożyć najszczersze i najprawdziwsze polecenie Paschy Chrystusa w Waszych sercach na każdy dzień życia - niech panuje Pascha w sercach i nieustanna radość Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa!!!!!





Dodano: 24 maja 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej