Odwiedzin: 103322
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Niespodziewanka :))
 

   W naszym Monasterze ciągle coś się zmienia, pulsuje, zaskakuje nas i pozytywnie nastraja na dalszą przyszłość! Wyjątkowe miejsce przyciąga wyjątkowych gości a także najwyjątkowsze sytuacje wszelkie.
     
   W dniu spokojnej niedzieli 9 sierpnia zawitali do nas niezwykli Goście: Metropolita Pierejasławsko-Chmielnicki i Wisznicki ALEKSANDER wraz z poprzednim gospodarzem Jabłecznej Monasteru - naszym Arcybiskupem ABLEM - Lubelskim i Chełmskim. Towarzyszyli im młodzi mnisi, księża oraz ipodiakoni, którzy precyzyjnie uwijali się w Ołtarzu Monasteru w Jabłecznej. 

   Wszyscy odsłużyliśmy Boską Liturgię, która dzięki takiej wizycie nabrała zupełnie innego duchowego formatu - zjednoczyliśmy się w Kielichu Pańskim. Nasza radość powiększona została w momencie zakończenia, gdy Ekscelencje dzielili się swoimi spostrzeżeniami o Monasterze, o bliskości duchowej naszych narodów, o potrzebie budowania prawosławnych relacji pomiędzy mieszkańcami ziemi lubelsko-chełmskiej oraz wszystkich tych, którzy cierpią na sąsiedniej Ukrainie w kontekście historycznego, wspólnego dziedzictwa cierpienia. Prawosławnych Polaków nazywano Ukraińcami i postanowiono ich wywieźć a cerkwie zniszczyć - tam sprawa wygląda podobnie: prawosławie znów cierpi podziały.

   Ciepłe słowa Hierarchów podgrzały atmosferę upalnego lata jednak nie spowodowało to negatywnych a same pozytywne reakcje. Wierni, którzy uczestniczyli w nabożeństwie tego dnia, z radością wychwalali Boga i wyrażali wdzięczność Świętemu Onufremu Wielkiemu za to, że po raz kolejny, bez zapowiedzi - mogli oglądać a nawet czynnie uczestniczyć (wiele osób przystąpiło do Świętych Sakramentów) w tak uroczystej, pełnej łaski Arcypasterskiej modlitwy - Boskiej Liturgii.

   Podziękowania otrzymał także nasz Przeor - wraz z braćmi - a także chór parafialny, który subtelnym modlitewnym śpiewem upiększył całe nabożeństwo. Podziękowania zostały także nakierowane do Ojca Arcydiakona Włodzimierza z Warszawy, Który przybył do Jabłecznej i zajmuje się oprowadzaniem Pielgrzymów.

   Ten radosny świąteczny dzień na długo pozostanie w pamięci wszystkich obecnych - gospodarzy i gości - jako niezwykłe świętowanie modlitewnej pamięci wielkiego męczennika i uzdrowiciela Pantelejmona.


 
   Święty wielkomęczenniku i uzdrowicielu Pantelejmonie,
módl się do Boga za nami  !!!
  


Dodano: 18 sierpnia 2015

Zasłyszane w Monasterze - o śww. Apostołach Piotrze i Pawle.
 

   Już jutro a nawet dziś wieczorem rozpoczniemy uczestnictwo w wyjątkowości świątecznych, letnich, dorocznych nabożeństw ku czci świętych Apostołów Chrystusowych Piotra i Pawła.

   Obaj byli i pozostają uczniami Jezusa Chrystusa, obaj ponieśli męczeńską śmierć za Jego Imię, jednak ich drogi do Boga były zupełnie różne tak, jak różne pozostały ich charaktery.

   Święty Apostoł Piotr - porywczy i zawsze gotowy do działania, pierwszy wyznał Jezusa Chrystusa swoim Bogiem w obecności wszystkich Apostołów i pierwszy chwycił za nóż, zanim ktokolwiek zorientował się w niebezpieczeństwie. Wyrzekłszy się Nauczyciela gorzko kajał się ze swego postępku gdy uświadomił i przypomniał sobie Jego stonowane słowa, które wypowiedział tuż po kolejnym gorącym wyznaniu Apostoła: nie zapieje dzisiaj kur, a ty się trzykroć zaprzesz, że mnie znasz... Niezwykłe widzenia oraz misja, której podjął się Apostoł Piotr świadczą o miłości Jezusa Chrystusa do niego ale także o nieustannej miłości Apostoła do Chrystusa. Jego ogromna wiara, potwierdzona licznymi świadectwami i cudami zapisanymi w Dziejach Apostolskich i innych księgach kart Nowego Testamentu oraz stanowcze słowa czy postępowanie zgodne z wolą innych Apostołów - wszystko to świadczy o głębokiej wewnętrznej przemianie tego człowieka Bożego. Gdy wyniknął spór zebrali się wszyscy Apostołowie ok. 50 roku naszej ery i podjęli najważniejsze decyzje związane z kultem naszej wiary, które obowiązują do dziś. Był to Sobór Apostolski, który dał określony kierunek rozwoju całej późniejszej młodej Cerkwi.

   Święty Apostoł Paweł - początkowo najgorliwszy w Jerozolimie prześladowca chrześcijan - pierwszej Cerkwi - z woli Bożej jednak później najgorliwszy wyznawca wiary chrześcijańskiej, którą początkowo tępił. Na jego osobie wypełniły się szczególne, pełne łaski Bożej, znaki, które doprowadziły go do służenia Zbawicielowi. Był obecny przy ukamienowaniu (publicznym zabójstwie) św. Szczepana, pierwszego męczennika i diakona jeszcze jako Izraelita Saul (Szaweł). Duchowy i fizyczny chrzest był dziełem Bożym a przyświecały temu niezwykłe wydarzenia, także cierpienie samego Saula - Pawła. Jego niewątpliwe zasługi dla całej Cerkwi od samego Jej początku na ziemi są wychwalane po dziś dzień i na wieczność.

   Pouczające Listy Apostołów Piotra i Pawła czytane są podczas Boskiej Liturgii w ciągu całego liturgicznego roku. Ich lektura ukazuje niezwykłą miłość do poszczególnych wspólnot chrześcijańskich, które powołali ale też zapewnia nas, żyjących w XXI wieku o tejże samej miłości do nas. Należymy do tego samego pierwotnego zboru chrześcijańskiego, który ugruntowywali Apostołowie Piotr i Paweł poprzez osobisty stosunek niewyobrażalnej i trwałej miłości. Nic więc dziwnego, że na ikonach obaj przedstawiani są we wzajemnych objęciach - jest to symboliczny przekaz, ilustracja miłości skierowanej do nas.

  Zasłyszana w Monasterze opowieść dopomoże nam zrozumieć ważność święta i liturgicznej obecności, choć w tym roku wypada ono w niedzielę.
   Rzecz dotyczy pewnego mieszkańca sąsiedniej parafii, który postanowił pracować w dniu święta Apostołów Piotra i Pawła, ponieważ wypadało ono w jednym z dni tygodnia, któren określamy jako zwykły dzień. To mali święci - powiedział ów człowiek i wcześniej położył się do nocnego odpoczynku, przygotowując się tym samym do mającego nastąpić wysiłku pracy przez cały następny dzień.
   W porze nocnej, gdy ten człowiek zaczął śnić w głebokim śnie - nagle ujrzał, jak do jego przestronnego domu wchodzą dwaj Święci Apostołowie Piotr i Paweł, jednak mają bardzo przechylone głowy ze względu na niedostateczną ilość miejsca w izbie! Widzisz? A ty mówisz, że my jesteśmy mali święci - zobacz, ledwo mieścimy się w twojej chatynce - zwrócili sie do niego Apostołowie. Po przebudzeniu człowiek ten powziął decyzję zupełnie inną niż jeszcze kilka godzin wcześniej - udał się do cerkwi na Prazdnik Świętych Apostołów i nie pracował fizycznie nie tylko w tym dniu ale także w inne świąteczne dni. Tej zasady osoba ta trzyma się po dziś dzień i pozostaje przepełniona gorliwością oraz wdzięcznością, szczególnym nabożeństwem do Świętych Apostołów Piotra i Pawła.

   Przykład postępowania czy naśladownictwa nasuwa się sam - naśladujmy więc i:

           S   PRAZDNIKOM   APOSTOŁOW   PIETRA   I   PAWŁA   !



Dodano: 11 lipca 2015

Święto Wielkiego Onufrego za nami.
 

   Oto szczęśliwie znaleźliśmy się w promieniowaniu poświątecznych zajęć monasterskich, które sprowadzają się do jeszcze bardziej wzmożonego wysiłku niż przed samym Prazdnikiem - dziwnie troszkę.. Działamy bez przerwy, bo gdy jest upalny letni dzień to wstyd nie działać!

   Nie zanotowaliśmy jeszcze przypadków omdleń czy poważniejszych urazów, choć prób nie brakowało - ciśnienie krwi wielokrotnie osiągało u wielu poziom krytyczny ale stabilny.

   Poświąteczne prace rozpoczęły się jeszcze w sam dzień Święta - trzeba koniecznie chociaż cerkiew zamknąć na noc bo tu wiele zwierzyny (a kiedyś planował wewnątrz wizytację nawet jakiś koń). Poważniejsze mrówkowe stopniowane ogarnianie terenu rozpoczęło fazę azymutu następnego dnia - jednak upór oraz wiara w pomoc Świętego Patrona doprowadziły wkrótce do wspaniałego w swym wyglądzie, napawającego serce i umysł - czystego spokoju i radości.

   Dziękując wszystkim przybyłym Hierarchom, pragniemy jednocześnie ustosunkować się do słów Arcybiskupa Jeremiasza - głównego celebransa Boskiej Liturgii w Soborze w Jabłecznej - by nasza modlitwa za zdrowie władz cerkiewnych nigdy nie ustawała, w przeciwnym bowiem razie świąteczna radość przemienia się w niepewność oraz niepokoi duszę. Módlmy się za siebie wzajemnie o każdej porze dnia i nocy a przyniesie to dobre efekty duchowe zarówno nam samym, jak też wszystkim tym, za których ośmielamy zwracać się do Boga w tej niepowtarzalnej dobrowolnej prośbie. Taka modlitwa jest zazwyczaj żarliwsza i pełniejsza, bo niezwykle nam na nich zależy..., bo są nam bardzo potrzebni.

   Świąteczne nabożeństwa przebiegły bez zakłóceń - mikrofony też okazały się być posłuszne, więc z tym większą radością dziękowaliśmy Świętemu Onufremu za to wyjątkowe miejsce, czas oraz możliwość spotkania się w tak wyjątkowej aurze wydarzeń. Całonocne Czuwanie, Akatyst do Świętego Onufrego - pełne mocy słowa biskupich pouczeń oraz dwie zaplanowane Boskie Liturgie - wszystko odbyło się o czasie i z niezwykłym ładunkiem modlących się serc. W wielu momentach wydawało się, że to cała świątynia śpiewa - tak przemienia nas jednoczenie się w modlitwie cerkiewnej.

   Płomienne słowa homilii biskupa Jerzego na schodach kapliczki Zaśnięcia Bogurodzicy czy niezwykle trafne spostrzeżenia biskupa Paisjusza - wszystko to jeszcze bardziej rozpaliło serca i wyostrzyło umysły wiernych: duchowieństwo i świeckich, przybyłych do Świętego Onufrego z najprzeróżniejszych zakątków naszej Ziemi. Po wysłuchaniu tak ważnych słów sprawy duchowe, odkładane zazwyczaj na później - nagle nabrały priorytetowego znaczenia i pojawił się duch modlitwy, jej pragnienie w wielu z nas wraz z chęcią poprawy.

   Główna Boska Liturgia przebiegła w zaciemnieniu braku obecności naszego Zwierzchnika, jednak radość Paschy Boskiej Liturgii wcale nie została przez to ograniczona - wręcz przeciwnie! Z większą ochotą i żywą nadzieją wznosiliśmy w naszych sercach diakońskie wezwania o zdrowie dusz i ciał, pokój w naszej Ojczyźnie i na całym globie, o rozwiązanie wszelkich konfliktów: prywatnych czy tych o światowej
skali, o darowanie wyzdrowienia i wszelką pomoc...o wszystko, co dziś potrzebne.

   Na koniec powinszujmy naszego Namiestnika za wspaniały dar wyrozumiałości, którym szczególnie podczas najważniejszych dla Monasteru chwil obdarzał nas jak łaskawy, miłujący i kierujący ku dobremu, Ojciec.

   Wszystkim Pielgrzymom, obecnym i tym przed komputerami, przy radio, obecnych sercem którzy
z najprzeróżniejszych powodów do nas nie dotarli - wyśpiewujemy życzenia długich lat w zdrowiu pod opieką Świętego Onufrego Wielkiego, św. mnicha-męczennika Ignacego Jabłeczyńskiego oraz Świętych Ziemi Chełmskiej i Podlaskiej - prosząc o wszelkie wspieranie Monasteru w Jabłecznej i modlitwę, zapewniając o naszej -

                     - na Mnogaja Leta !




Dodano: 09 lipca 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej