Odwiedzin: 98772
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Przed nami Palmowa oraz Wielki Tdzień.
 


   Bóg wierzy w człowieka a nawet Sam zobowiązuje się mu pomagać gdy to potrzebne - słowa św. Paisjusza, starca z Góry Atos, którego w tym roku grecka Cerkiew kanonizowała z nieukrywaną niecierpliwością - to słowa okrywające nasze niemoce niczym wspaniały parasol. W momencie zakończenia Wielkiego Postu 2015 roku oraz w oczekiwaniu na uprawgnioną Paschę Chrystusa, najpierw jednak drogę Krzyża Jego męki - możemy wyrazić się o naszych niemocach w taki sposób.
   Odkryły się wszelkie przywary, niemoce, braki a nawet (szczególnie chyba nawet!) nadłamania osobowości podczas trwania całego, długiego a jednak minionego Wielkiego Postu. Nie traktujemy osobowo i nie nazywamy, ponieważ Wielki Post pozostaje szkołą dla każdego z nas, osobiście - osobistej pokory, dystansu oraz KULTURY. Niech czytający zważa co piszący pisze: w obejściu z tym zewnętrznym światem, ostatnio przepełnionym nowinkami - w którym miejscu sam się znajduje. Jest to jeszcze przed, czy poza - murem wspólnoty cerkiewnej?
   Każdy z nas obdarzony został wolną wolą ale też wolnym umysłem i rozeznaniem, możemy COŚ sobie wybrać z własnej woli bez względu na wszelkie wszystko - mamy okazję przejawić siebie, czyli najwspanialej się określić przed samym sobą, by wiedzieć, kim jesteśmy przed Bogiem. Oznacza to ni mniej ni więcej jak czysty rachunek własnej osoby, sumienia, rozumnych myśli, dążeń oraz celów przed Panem, Który Jest Źródłem Dobra, Rozumu, Dążeń, Prawdy......wiele by wyliczać

   Gdy trwa Wielki Post, każdy z nas znajduje się w wyjątkowym świetlistym momencie uczestnikiem wyjątkowych światłych możliwości osobistej przemiany. Przemiany przed samym sobą samego siebie, ponieważ Bóg zna nas doskonale, oczekuje jedynie wszelkiego naszego dobro-wolnego---ruchu. Gdy poruszamy się w kierunku zgodnym z Jego Wolą - otrzymujemy Jego siłę, moc, zdolność Bycia Sobą - na Jego Podobieństwo. Uczestnicząc w modlitwach Cerkwi i Jej nabożeństwach, słuchając Jej nakazów, zaleceń oraz ukierunkowania - Stajemy się Człowiekiem. Prawdziwym, nie na papierze czy z deklaracji ustnych, prawnych, wolnościowych czy wszelkich pozaziemskich. Włączamy się w świat Bożego błogosławieństwa - już nie dokonujemy sami swoich wysiłków a realizujemy je z pomocą Jego Boskiej woli. Wszystko przecież, co oświęca Bóg, staje się wieczne, ponadczasowe i nieziemskie. Niby nasze ale już wzbogacone w nie nasze bo rajskie.

   Wybór Boga w życiu to powrót do raju. Prawdziwego i naszego, dobrego i spokojnego , RAJU.



Dodano: 03 kwietnia 2015

Święty Jan Klimak
 

   Obchodzimy świąteczne dni niebiańskiego patrona wszystkich poszczących i modlących się - Świętego Jana Lestwicznika, który wyłącznie z pokory do próśb współbraci zapisał prawidła zasad duchowych, które prowadzą konsekwentnie do upragnionego naszego celu - zbawienia duszy.

   Mimo nieustającego i wszechogarniającego smutku Wielkiego Postu - zarówno podczas nabożeństw, jak i w życiu konsumenckim - każdy z nas odczuwa niezwykłą radość wewnętrzną, duchową w te dni. Minęły już kolejne tygodnie poszczenia a w duszy odczuwamy niespotykaną dotąd radość, jednak nie przeczy ona ani charakterowi, ani samemu nastrojowi wielkopostnego czasu, w jakim obecnie się znajdujemy. Pozostaje radością pełnowymiarową a jednak wypływa poza ziemskie znaczenie radości w ogóle. Co się dzieje? Czy to działa Bóg?
  
   Radość z każdego momentu naszej ziemskiej egzystencji, radość z widoku uśmiechniętej twarzy współziomka (hihiii) a także radość kota, psa czy innego mieszkańca bezgłośnie torującego naszą drogę wolności do ograniczenia, samoograniczenia jego wolnością natury - staje się naszą niewytłumaczalną radością. Wszystko, co obserwujemy na drodze naszego życia, wszystko co nasze i nie nasze - raduje nas niezwykle. To działa Bóg.

   Wielki Post trwa a my z nim i w nim trwamy z nadzieją Paschy Chrystusa i dla niej rokrocznie podejmujemy niezwykłe trudy i obowiązki, które przemieniają nas samych, nasze jestestwo i umysł na lepsze. Za każdym razem i w każdym nowym Wielkim Poście odkrywamy w sobie zupełnie nowe światy: niekiedy buntu i zasad buntowniczych; niekiedy łagodności i wachlarza z niej możliwości; niekiedy cierpienia i wynikającej z niego pokory.... odkrywamy w sobie każdorazowo nowe zasady naszej ziemiskiej egzystencji. To działa Bóg.

   Nasze ograniczone siły mogą zaprowadzić jedynie do logicznych wywodów i racjonalistycznych doświadczeń świata, które stanowią najprawdziwsze ze wszystkich acz zawoalowane ograniczenie naszej natury, jednak siła Boża pozwala odkryć nam siebie samych przed nami samymi. Nie odkrywamy siebie dla innych, poznajemy siebie z woli Bożej dla nas samych na przyszłość naszej własnej egzystencji. Dzielimy się sobą z innymi ludźmi jednak ograniczamy nasze poznanie do nas samych, pragniemy pozostać anonimowi dla innych, bo tak działa Bóg. Nie jest naszym dążeniem trąbienie na ulicach o własnych duchowych osiągnięciach, ponieważ nasze uczynki świadczą o nas samych nie tylko przed nami samymi. Stajemy się i utwierdzamy się w stanowisku sędziego samego siebie. Już w tym życiu nakładamy ograniczenia przyszłego powołania przed Bogiem mimo wiadomego celu, ku jakiemu zostaliśmy powołani do istnienia. W przyszłym życiu jedynym ograniczeniem będzie przecież nasza teraźniejsza wolna wola i jej użycie w codziennych aktach życia/wyborach życiowych.
  
   Kto zabrania nam czegokolwiek, skoro widzimy, iż nic nie jest niemożliwe do spełnienia przed nami samymi? Kto ograniczy naszą wolność? - A jaka jest to wolność, skoro ograniczona naturalnym biegiem zdarzeń, porządkiem hipostazy ludzkiej czy obrazem myśli, poza które nie wybiegniesz przecież za daleko???

   Bóg też tak działa, że nam się chce działać. Dobre rzeczy czy zachowania poprawne, kultura osobista, osobista przystępność i wszelkie humanitaryzmy są od czasu do czasu naszym udziałem, jednak wiemy, że istnieje pojęcie wyższe niepomiernie do wszelkich naszych, ludzkich i ograniczonych wysiłków. Dobry Bóg udziela nam swych mocy nieziemską energią zdolną wszystko pokorzyć ukorzyć i wykorzystać ku jednemu: zbawić nas samych. Siła taka ujawnia się w naszej modlitewności, która nie obrazuje jedynie znajdowania się w pozycji modlitwy a oznacza trwanie w modlitwie. Tego naucza nas św. Jan Klimak i to tak właśnie działa Bóg.

   Nasza wolność oznacza wspaniałość dążenia do kontaktu ze Stwórcą każdego dnia i o każdej porze: jazda do pracy, stanie w tramwaju, wykłady w szkole bądź słuchanie Rodziców i Nauczycieli; szczególna cześć naszym przodkom - i inne, wszelkie dobre działania, dążenia i Boże zamiary naszej duszy, o której granicach wiemy z jej przejawów w nas samych - to wszystko składa się na Boże działanie w nas i przez nas. Możemy przemieniać świat. On tego szuka, o tym zaświadcza. Przemiana jedynie z Bogiem będzie tą jedyną i najwłaściwszą.


   Tak, to działa Bóg.


Imieniem Jezusa Chrystusa bij po łbach szatana i sług jego. Jedynie tym Imieniem zwyciężysz.


Święty Jan Klimak,
Nauczyciel bogobojnych.


 

Dodano: 24 marca 2015

Dobry dobrego początek - pokorny Krzyż
 


   Niedziela śródpościa - bo mamy środek zaplanowanych dni postnych, po których nastąpi już tylko Wielki Tydzień i reszta jeszcze weselsza.
   Środek Wielkiego Postu to wspomnienie Krzyża Pańskiego oraz duchowe, mistycznie przeżywanie Jego wartości w naszym osobistym pielgrzymowaniu do zbawiennego Raju Bożego i Królestwa Bożego. Mamy za sobą kilkanaście postnych dni, przed nami jeszcze troszeczkę a żyjemy, nikt nie opadł z sił, ponieważ Krzyż nas dziś podźwignął. Jego widok upaja duchowe siły naszego dążenia ku Bogu i przepełnia myślą: -Szybciej, ku Bogu - szybciej do Paschy Chrystusa!
   Nie jest to egoistyczne dążenie, bo prowadzi do naprawy nas samych a dzięki niej naprawi się świat; nie egoizm to osobisty a egoizm naszej wiary pragnącej zbawienia w niej wszystkich ze względu na Boga - nie z żadnego innego względu, wszakże: nie egoizm to wcale a pragnienie całej okrzepłej w sile Krzyża Chrystusa, wspólnoty - Jego Mistycznego Ciała. Ewangelia pouczyła nas o zasadach duchowych pokory Krzyża - mamy czynić przeciwko sobie a wtedy wszystko wyjdzie dobrze i pięknie. Nie spełniać własnych zachcianek a szczególny okres postu podzielić między ludzi potrzebujących. Każde dobre słowo, myśl czy działanie (działalność) w sposób wyjątkowy w tym czasie przynosi nam duchową radość ale i profity w postaci ochrony łaską Bożą na przyszłe nasze dni pielgrzymowania na ziemi.
   Przeczekawszy burzę zobaczymy słońce. Burza to dla jednych smutek i wyrzeczenia postu, dla innych zaś oczekiwanie. Oczekują Bożej pomocy w sposób widzialny, zmierzalny, zważalny i wszelki dający się odczuć szkiełkiem i okiem - jednak każdej minuty i w każdym momencie otrzymują pomoc, której nie są świadomi. Nie są to ludzie biedni - są jedynie pogubieni w meandrach wartości świata. Koniecznie należy pomodlić się za wszystkich poszukujących Bożej pomocy w sensie jej odczucia na co dzień. Przecież nasz Bóg nie poszedł sobie spać, nie zajety jest tworzeniem innych światów, przecie Boga nie może nie być, czego chciał dowieść pan Ariusz, który taką naukę rozprzestrzeniał onegdaj, kiedyś.
   Prawosławna wiara to wiara Krzyża, w Krzyż i przez Krzyż Jezusa Chrystusa prowadząca do zbawienia duszy - priorytetu życia na ziemi istot rozumnych dnia szóstego. Nie stawajmy się więc na powrót niewierdzącymi niczego mrówkami, jeżami, kurami, itd... - bo jesteśmy ludźmi posiadającymi zdolności myślowe. Odczuwamy, określamy, wybieramy - mało? Jesteśmy powołani do rzeczy większych niż światowa konsumpcja wszelkiej konsumpcji - konsumpcjonizm maksymalny w najwyższym tego, niemalże ontologicznym wymiarze. Nie - to nie tak.
   Każdy z nas posiada cechy duchowe a jego ciało świadczy o połączeniu dwóch niezwykłych światów. Nasza fizyczność oraz sfera ducha to zjawiska niespotykane w zwierzęcym rzędzie przedstawicieli naszej planety. Nie bez powodu zostały nadane nam w przedwiecznej naradzie, o której mówi ikona św. Trójcy, np. autorstwa św. Andrzeja Rublowa. To w tamtym momencie została podjęta najważniejsza dla nas decyzja - o naszym BYĆ, ISTNIEĆ: BĘDZIE, ZAISTNIEJE. Mało?...


   W Jabłecznej Monasterze Abby Onufrego Wielkiego dokonały się na dniach wielkie zmiany. Dni małe, postne, zwyczajne i smutne a zmiany wieczne, ogromne, wesołe i dające radość oraz ożywiające nadzieje.
   Ojcowie Kasjan i Eulogiusz dostąpili szczególnych darów Bożej łaski. Kasjan przyjął nowe życie składając mnisze obietnice w akcie dobrowolnego poświęcenia się wymogom monastycznego życia, zaś Eulogiusz z łaski i woli Bożej stał się godnym tej posługi hierodiakonem.
   W piątkowy wieczór odbył się akt postrzyżyn według reguły małej schimy, którego dokonał Jego Ekscelencja JERZY, Prawosławny Biskup Siemiatycki. Nadając nowemu mnichowi imię w cześć św. Jana Kasjana Rzymianina Władyka podkreślił, że jest to wymowny akt wyjątkowości osoby Świętego oraz nizwykłości jego dokonań. Święty Jan Kasjan opracował i przedstawił duchowe doświadczenie głębin ludzkiej duszy i dokładnie je przekazał całej ludzkości przy pomocy opisu zasad duchowego życia, szczególnie w płaszczyźnie grzechu i reguł kierujących tym zjawiskiem woli człowieka.
   Sobotni poranek był czasem opuszczenia posterunku przez nowego mnicha Kasjana, który o godzinie 6.00 mógł opuścić cerkiew św. Jana Teologa, by po krótkim odpoczynku przystąpić do Eucharystii jako nowy człowiek. Sprawowana tego dnia Boska Liturgia była wyjątkowym wydarzeniem dla Monasteru w Jabłecznej pod wieloma względami. Celebrował ją Władyka Jerzy, Którego dobrze znamy - nasz poprzedni wielki NAMIESTNIK - a także ze względu na doniosłość aktu diakońskich święceń, które wprowadzają nową osobę do posługi przy Ołtarzu. Łaska Boża wszystko uzdrawiająca i przemieniająca będzie odtąd także udziałem ojca Eulogiusza, którego znają rzesze prawosławnych osób, w związku z jego licznymi posługami psalmisty w wielu prawosławnych świątyniach przez wiele lat.

   Niech siła Boża zawsze dopomaga naszym nowym Ojcom a świadectwo Krzyża Chrystusa stanie się także ich głębokim aktem wiary. Życzymy im cierpliwości oraz nieustających Bożych błogosławieństw na każdy dzień ich nowego służenia Cerkwi Prawosławnej.

Namiestnik i bracia z Jabłecznej.



 

Dodano: 15 marca 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej