Odwiedzin: 97960
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Rozpoczął się Wielki Post 2015 roku.
 

   Aktualnie mamy Wielki Post - wiosna duchowa dla każdego wiernego. Przyciągają nas niezwykłe nabożeństwa więc ochoczo garniemy się do cerkiewek. Tam rozmawiamy z Bogiem w sposób inny niż zwykle - odczuwając własną grzeszność i niegodność aktualizujemy zasadę pokory przed Panem.

   W niedzielę wybaczyliśmy sobie wszystkie grzechy, niech więc ta świadomość nie dopuszcza jakichkolwiek niedobrych sytuacji. Pamiętajmy o tym, bo to ważne szczególnie w Wielkim Poście. Jest to okres przyswajania wiedzy o sobie samym, o własnych namiętnościach oraz poznawanie granic. Warto zadbać o modlitwę z miłości do Boga i bez żadnych uwarunkowań. Modlitwa żarliwa to łzy, zaduma, czystość uczuć, piękne słowa, wspaniałe serce i nieustanna pamięć o Stwórcy.

   Modlitwa wielkopostna to szczególny akt wiary, ponieważ popiera go dobrowolne dążenie do Dobrego Boga przejawiające się w osobistym wysiłku i dobrowolnej ascezie z miłości. Warto pocierpieć tu, by było lżej tam.
Namiestnik i bracia naszego Monasteru życzą Wszystkim owocnego, duchowego i pełnego wspaniałych odkryć Wielkiego Postu 2015 r. Niech wielkopostna modlitwa nauczy nas pokory i dodaje sił na każdy nowy dzień życia w służbie Bogu i ludziom.

    Pozostaje już tylko jutrzejszy piątek, gdy będziemy oświęcać koliwo na pamięć cudownych wydarzeń związanych ze Świętym Męczennikiem Teodorem Tyronem (Rycerzem). Przedtem przystąpimy do Życiodajnych Sakramentów, by przypieczętować cudną możliwość spędzenia pierwszego tygodnia postnych wyrzeczeń i niezwykłych nabożeństw, których byliśmy nie tylko świadkami ale i czynnymi uczestnikami.

   Na tym nie kończy się piątek, ponieważ już o 17.00 rozpoczniemy króciutką służbę małego powieczerza a w jej trakcie dostąpić będziemy mogli niespotykanego wrażenia bliskości chwały Bożej na ziemi, i to podczas smutku Wielkiego Postu: będzie celebrowana I część Akatystu Zwiastowaniu Przenajświętszej Bogurodzicy. Odtąd w każdy następny piątek, przez cały okres postu, kolejno, o tej samej porze, odśpiewamy następne części tego wspaniałego hymnu pochwalnego.

   Każdy z naszych Parafian i Znajomych posiada odtąd nieustępującą możliwość odczucia świetlistego smutku owej wiosny duchowej, która nastąpiła długo oczekiwana, choć wcześniej niż zwykle :))    -   razem z nami, podczas wyjątkowych nabożeństw. Święte Sakramenty Wielkiego Postu to ascetyczne wiano siły wiary oraz posłuszeństwa Cerkwi. Ona, niczym Matka, najłaskawiej przygarnie nawet najgorszego grzesznika i go oczyści, by stał się godnym uczestnikiem chwały i obecności na wyjątkowej Wieczerzy Pańskiej jeszcze tu, na ziemi.

   Pamiętajmy, że dla kogo Cerkiew nie jest Matką - dla takiego i Bóg nie jest Ojcem.
(Święty Cyprian z Kartaginy)




 

Dodano: 26 lutego 2015

Pracka pracka :)))
 


   Doczekaliśmy natchnienia pełnej chwili, gdy w przyrodzie śniegu nima, wyskoczyliśmy więc ochoczo, by z radością wszelką porzucać drewnianą belką :)

   Święto Spotkania Pańskiego już za nami, poświęcone świece ochraniają nasze zasoby monasterskie a w razie czego są przygotowane nawet do odpalenia! 
   Mieliśmy szczerą chęć odśnieżania jednak Bogu i Swiętemu Onufremu bardziej podobamy się przy innych pracach. Akcja DRZEWO trwa w najlepsze, sprawnie zakładamy nasze zakamarki monasterskie świeżuteńkim drewienkiem, które przez długi czas będzie kontrolować odpowiedni poziom rtęci w szklanych rurkach naszych termometrów.
  
   Spotkanie Pańskie - nie tylko Święty Symeon i Anna Sprawiedliwi spotkali Chrystusa. W starym Testamencie prorocy byli nazywani widzącymi Boga. Poważano takie osoby w społeczeństwie nie tylko ze względu na szczególny rodzaj powołania ale ze względu na niezwykły poziom mądrości. Tacy ludzie żyli zupełnie w inny sposób niż każdy człowiek danej epoki. Widzący Boga odznaczali się świadectwem stałej świadomości Boga w życiu, Jego niezwykle realnej obecności. O wszystko, czego wypraszali, zwracali się w porażający bezpośredni sposób jak do człowieka ale także jak do Kogoś Niepoznawalnego. Ich niezwykła odwaga oraz siła modlitwy była efektem swoistego i niezwykłego sposobu życia: chodzenie przed Bogiem.
   Święci Apostołowie swoim życiem i autorytetem pism a w szczególności Ewangelii nadal sprawują nad nami pieczę. Słuchając ich pouczeń jesteśmy wdrożeni w zupełnie nowe zasady życia - wchłaniamy życie duchowe i stajemy się kontynuatorami ich wzniosłego dzieła budowy Cerkwi na ziemi. Budujemy duchową budowlę naszych serc, znajdując się we wspólnocie wiary w określonych i przygotowanych do modlitwy świątyniach.
   Kontynuując dzieło posłuszeństwa Bogu, stajemy przed niezwykłą możliwością spotkania Go w naszym życiu. Zasady duchowej jedności są o wiele starsze od nas ale nie przerastają naszych możliwości. Wystarczy jedynie być, stać się i trwać w posłuszeństwie na ile to możliwe. Każdy charakter ludzki wspaniale wpisuje się w zadanie spotkania Boga w życiu. Spotykanie to ma szansę być powtarzalne i trwałe - przecież pamiętamy graniczne sytuacje oraz wielką ulgę gdy odczuliśmy pomoc Bożą w ich rozwiązaniu - jednakże nie zachowaliśmy takiego modlitewnego napięcia przez dłuższy czas i siła modlitwy opadła. Nasz stan duchowy okazał się powrócić do tego sprzed zaistniałego problemu, znów poczuliśmy się bezpieczni i znów błądziliśmy.
   Swięci Cerkwi spotykali Boga niemal fizycznie - za pośrednictwem objawień (apokalips) i utrzymywali stan głębokiej i pełnej związku z Najwyższym Dobrem jednoczącej miłości. Jest to na zawsze ta siła modlitwy i wszelkie źródło łask Bożych. Miłość stanowi o ogromnej sile ducha każdego wiernego członka Ciała Chrystusa na ziemi, Jego Świętej Cerkwi. Dzięki miłości grzesznik staje się świętym a człowiek bojaźliwy konsekwentnym świadkiem Bożych łask.
   Spotkanie Pańskie to moment zwrotny dla ospałych, by otworzyć umysł nie na fizyczne wizje mącących rozum i umysł fantazji a realną duchowość Bożej obecności. Fenomenem miłości Boga do człowieka jest właśnie to, że Go nie widać. By tego dokonać (zobaczyć, spotkać) konieczny jest wysiłek stworzenia, jego wolna chęć i pragnienie Bożej miłości.
   Namiestnik i bracia z Jabłecznej radośnie życzą tego wszystkim naszym Kochanym Przyjaciołom, Parafianom i pozostałym Znajomym, na których z czcią i uwielbieniem oczekujemy w murach naszych świątyń. Póki jest czas, korzystajmy, by nie żałować niewykorzystanej sytuacji - Spotkanie Pańskie można rozpocząć od Jabłecznej, Monasteru Świętego Onufrego Wielkiego.



Dodano: 19 lutego 2015

O synu marnotrawnym.
 

   Kolejny tydzień przygotowań postnych przed nami. Będzie raczej wesoło, ponieważ to tydzień radości imienin każdego powracającego do domu Ojca. Słuchaliśmy z zainteresowaniem słów Chrystusa tak, jakbyśmy tam, razem z Nim, byli. Ta przypowieść na zawsze pozostawia niedparte wrażenie aktualności bez żadnej potrzeby jej aktualizowania czy ożywiania. Jedynym działaniem tego urywka Ewangelii jest jego przeczytanie i wysłuchanie.
   Moc przypowieści bierze się z niezwykłej klarowności zgodności (hihi) ze światem współczesnym i z takimż (a co) człowiekiem. Tu nie mamy, niestety, do czynienia z niczym weselącym, bo to nie bawi a raczej przestrzega. Wielu z nas może pozazdrościć temu, kto zdążył wrócić, nawet w ostatnim tchnieniu - do domu Ojca. Znane nam przykłady pobieżne: bogobojnego i roztropnego łotra na Krzyżu czy Apostoła Pawła - służą za najlepsze wskaźniki różnorakiej Bożej łaski i miłości skierowanej w człowieka jak najwspanialsza broń. Jest to Boże uzbrojenie ale zawsze człowiek naciska ów cyngielek i decyduje o momencie zadziałania takiej sztuki.
   Bez naszej świadomej decyzji nic samo się nie wybierze, za nas, automatycznie: to wyłącznie nasza moc i władza, za których użycie będziemy odpowiadać na sądach Bożych a za które stajemy się odpowiedzialni już w momencie decyzji ich użycia w którymkolwiek kierunku.
   Wspaniałomyślny obraz powracającego syna ku oczekującemu mimo podeszłego wieku i wielu lat rozłąki Ojcu jest obrazem wielkiego nawrócenia ale i nadziei. Każdy z nas oczekuje nawrócenia dawnych zasad, które w swoim czasie wydawały się idealne; powrotu do przeszłych czasów, skoro tyle o nich mówimy w rozmowach; ustalenia sprawdzonej już hierarchii wartości, o którą walczy wszystko we wszechświecie od upadku Adama...
   Nadzieje nie gasną, ponieważ taki jest człowiek wierzący. Po prostu wierzy drugiemu nie pytając o dokument wiaro-łomności lub -niezłomności. Nie kala go wszelki osąd innych, ich zdanie, ich ważne stanowisko czy miejsce w drabince społecznych zależności, uwikłań, etc., wierzący ma oparcie w Tym, Któremu świadomie zdecydował się zaufać. Wybór często okazuje się trafny - szczególnie w mniszym życiu, gdzie wszelkie zasady trwają od setek lat i się sprawdziły wspaniale na szóstkę z plusem; gdzie jedyną tęsknotą jest Dom Ojca oraz, gdzie całe otoczenie to zupełnie tak samo myślący, czujący i wierzący ludzie jak każdy nowicjusz; gdzie jedyną drabinką jest ta do Raju nie jako miejsca a stanu ducha określającego bliskość Boga.
   Na przestrzeni wieków Cerkiew odznaczyła aktywność w tym kierunku w każdym zakątku ziemi i dlatego w obecnym czasie możemy w każdym miejscu modlić się do miejscowego Świętego! Nadzieja całych pokoleń oraz tych ludzi gdy jeszcze nie zostali kanonizowani, na naszych oczach wypełniła się jak płodne ziarno w kłosie. Wystarczyło jedynie przetrwać opór czasu i nagle mamy przed oczami nowe ikony nowych Świętych. Jeśli nie stanowi to przejawu łaski Bożej to niech stanie się historycznym wypełnieniem pokładanych kiedykolwiek przez kogokolwiek nadziei - na powrót marnotrawnego syna do Domu Ojca.



Dodano: 08 lutego 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej