Odwiedzin: 105367
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Zesłanie Świętego Ducha na Apostołów
 


   Wesołe Święto Trójcy Świętej jest jednocześnie pięćdziesiątym dniem po chwalebnym Zmartwychwstaniu z Grobu Jezusa Chrystusa. Wszystkie te niezwykłe wydarzenia, które dawno temu miały miejsce w naszym świecie, świecie ludzi ułomnych, niewierzących, nie dających się do niczego przekonać i upartych w swym trwaniu w błędzie - wszystkie dotyczą nas samych w sposób zupełnie podobny, niemalże jednokładny z tamtym czasem, który już za nami. Wtedy objawił się Boży Syn na ziemi, czynił cuda, uzdrawiał i przemieniał serca ludzkie; pragnął jedynie tego, by człowiek i ludzkość zbawiła dusze gdyż o niej zapomniała. Wszelkie dobre uczynki na rzecz bliźniego automatycznie kierują nas ku niebu i gwarantują nagrodę w Królestwie wiecznym, Niebieskim, Bożym.
   Tak jak wtedy, tak też i dziś nie brak malkontentów Bożej naukii i przykładu; dokonywane przez Jezusa Chrystusa cuda nazywają halucynacjami; wszelkie objawienia Zmartwychwstałego to dla nich zwidy i medycznie wytłumaczalne zbiorowe szaleństwo...aż trudno pisać takie słowa, gdy uroczyście świętujemy Zesłanie na świat nieziemskiej i nieograniczonej zupełnie mocy Bożej.
   Duch Boży jest siłą działającą w świecie i mogącą poruszyć wszystko i zawsze. To niezwykły fakt Jego obecności w naszych czasach, ponieważ Ów Duch Święty jednoczy nas ze Świętymi i z całym niebem duchowym. Od nas samych będzie zależeć czy wykorzystamy Jego moc do zjednoczenia się z Bogiem. Przez całe życie będziemy codziennie udowadniać sobie dokąd tak naprawdę zdążamy i komu pragniemy służyć przez wieczność. Prośmy zatem siły Docha Bożego działającej w naszym życiu nieustannie, by zawsze podrywała nas gdy popadamy w duchową niemoc, ospałość, nieczułość na potrzeby drugiego człowieka, na potrzeby stworzonego świata i by dopomagał nam w codziennych wyrzeczeniach w Imię Boże.
   Jezus Chrystus wymaga od nas niewiele - są to proste rzeczy, znamy dekalog oraz umiemy się nim posługiwać w każdej sytuacji, ponieważ posiadamy wolną wolę kierowaną umysłem. Jednocząc się z Bogiem w modlitwach rozwijamy nasz własny umysł, dodajemy mu Bożej chęci działania, współdziałania. My jedynie znajdujemy się w sytuacji proszącego i wołającego a Duch Boży pozostaje wszelkim wykonawcą wszystkiego. My początkujemy działanie a On dokonuje i uświęca - wtedy nasz wysiłek i cała praca, jakkolwiek nielekka, znajduje sensowność swego istnienia i wpływa już nie tylko na nas samych ale i na innych w sposób najwyżej pozytywny. Obserwując nas w tym stanie łaski modlitwy, inni także pragną być bliżej Boga, uniezależnić się od widzialnego a zająć niewidzialnym bo to coś, czego nie sposób nie odczuć.
   Po upływie określonego limitu czasowego każdy adept modlitwy i ascezy zauważa w sobie istnienie i tętniące działanie nieludzkiej siły ani takiej, której byłby zawsze świadomy - odczuwa siłę Bożą jak pomoc niezbędną dla każdego jego działania w świecie. Sam już niczego się nie podejmuje a stara się wypełniać wszystko to, czego wymaga od niego świat, starając się oddać zupełnie woli Bożej. Człowiek taki już nie protestuje w momencie pokusy a jedynie prosi i błaga o pomoc, spodziewa się spokojnie cierpiąc, tej siły, którą zdążył już poznać.
   Warto dążyć do poznania i poznawania, realizacji Ducha Bożego w naszym życiu bo Bóg jest Duchem i Miłością a znich wynika radość każdej życiowej sytuacji. Chwała Bogu za wszystko - za cierpienie i radość!

   W Jabłecznej wieloletnie doświadczenie obchodzenia się z zasadą pracy nauczyło nas porządku koniecznych zachowań dotyczących całego porządku dnia świątecznego i zwykłego dnia pracy - posłuszanija. Każdy mnich niesie przed Bogiem oraz ludźmi osobisty wysiłek, który dopomaga w zbawianiu jego własnej duszy ale i wpływa na określoną ilość wszystkich ludzi, z którymi się spotyka. Lubimy osądy i ocenianie a zadaniem mnicha bardziej jest uczestnictwo w strachu Bożego osądu względem jego osobistych poczynań fizycznych i duchowych niż w sferze uczestnictwa w sporach międzyludzkich. Monastycyzm to najwspanialsze z dostępnych pole manewrowe podczas nauki łączenia świata widzialnego z duchowością. Ewangelizacja życia wpływa tu w sposób bezpośredni na osobiste decyzje i wszelkie słowa a nawet podjęte i przyjęte myśli.
   Wszystko uprzednio posiane w Monasterze jest sukcesywnie pielone i polewane trudem wielu chętnych rąk. Dziękujemy wszystkim, którzy podjęli się wyrzeczeń polnych związanych przecież albo z żarem egipskiej pustyni (jak u św. Onufrego Wielkiego), albo z mroźnym powiewem huraganu ciśnienia atmosferycznego. Poskramiana sukcesywnie trawa powoli nabiera przyjemnego koloru i każdy świąteczny dzień oznacza długaśne spacery po tychże trawiastych ścieżkach na łonie naszej nadbużańskiej łąkowo-bagiennej przyrody.

   Zapraszając wszystkich chętnych do odwiedzin naszego Monasteru informujemy, że sezon letni w pełni trwa i drogą wszelkich mediów można skontaktować się z głównodowodzącymi, by każdy szczegół przyjazdu stał się realnym Bożym działaniem łaski Ducha Świętego. Życzymy wszystkim świątecznego zdrowia, pozytywnego nastroju każdego dnia oraz nieustannych łask Świętego Ducha w codziennej gonitwie świata, by zawsze odczuwać radość duszy mimo wszystko!



Dodano: 31 maja 2015

Wielki powrót internetowy :)))
 


   Po dłuższej przerwie, oznaczającej wydłużone świętowanie międzynarodowego wszechprawosławnego dnia kobiet, skruszeni powracamy na łamy internetowych ścieżek informacyjnych z ważnym nastawieniem na przyszłe informowanie w internecie o wszystkim czego dokonaliśmy w ciągu najbliższych dni wiosennych oraz już za kilka chwil mającego nastąpić lata. Kalendarzowego, bo zwykłe już jest, nastąpiło i rządzi.
  
   W Jabłecznej jest tak jak w Raju tuż po stworzeniu wszystkiego - cudna zieleń pierwsza i pachnąco niezwykle nieziemska panuje na wszystkich rosnących odnóżach drzew, krzaków i krzewów. Zapach cudowności tej zieloności nie daje wpaść w melancholię a rosnąca ilość pielgrzymów, pragnących zjednać się z jestestwem monasterskiej rzeczywistości codziennej za żadną cenę nie dopuszcza nas do powitania smutku czy innych niepotrzebnych uczuć, bo - po prostu - nie ma na to czasu! Są Pielgrzymi - jest zajęcie.
  
Początek tak zimnego lata nie odstrasza nas nijak i trwamy pokornie na swoim posterunku posłuszanija - naszej codziennej pracy, by żyło się lepiej, Pielgrzymom! Ci ochoczo umawiają się z Namiestnikiem, Który to Ojciec rozsądnym okiem rozdziela daty ich szanownego ku nam przyjazdu i spokojnego wypoczynku, relaksu i przebywania w murach Klasztoru św. Onufrego Wielkiego. Wszystko odbywa się w porządku, jaki ustalony zostaje w zgodności z naszą lokalną ale i ogólną Tradycją. Wszelkie świąteczne nabożeństwa - nawet te pozbawione wiernych parafian i tak dokonują się w ustalonym porządku i przybierają nowy kształt. Bezosobowe, tj. pozbawione liczebności osobowej wiernych  nabożeństwa nie stanowią żadnego problemu, bo znamy warunki i wszelkie powody, dla których nasi Szanowni Parafianie udają się do miejsc świętowania w szczególne świąteczne dni.
   
   Przed nami jedynie ważne, wspaniale nastrajające wydarzenia, które wiążą się wyłącznie z dobrym nastrojem. Taka specyfika prawosławnych nabożeństw świątecznych towarzyszy nam jeszcze od momentu rozpoczęcia wielkopostnych nabożeństw sprzed święta Paschy Chrystusa. Przez cały ten Boży czas znajdujemy się w objęciach niezwykłości świątecznych wydarzeń. Jedno z nich dokona się z woli Bożej już za tydzień, gdy radośnie oddamy się objęciom świętowania świąt Trójcy Świętej - być może dane nam będzie sprawowanie nabożeństwa w odremontowanej kapliczce nad Bugiem w Dniu Świętego Ducha - 1 czerwca - w poniedziałek, za tydzień :))

    Aktualnie mamy posadzone sadzonki kwiatów i ziemniaki oraz zasiane wszelkie ziarenka na ogrodzie a nawet na terenie posesji klasztornej i uroczyście oczekujemy aktu dokonywania przez ochotniczą straż ogrodową grzebania w ziemi w celu usunięcia pojawiających się chwastów. Dla każdego uczestnika takich ochronnych działań zapewniona jest muzyka płynąca z warkotu silnikowego oraz ryku uruchomionej części tnącej klasztornej kosiarki, która nie stanowi żadnej nowości w obecnym czasie. Kosiarka to urządzenie, które podczas całego lata charakteryzuje niepokój w spokojnym życiu Monasteru Jabłeczna, jednak uspokaja, gdy jej donośny ryk przenosi się na kolejne, oddalone obszary działań w terenie. Bez jej istnienia zostalibyśmy zieloną plamą na mapie wydarzeń Gminy Sławatycze, kolejnym punktem obserwacyjnym naturalnej erozji piękna bez udziału człowieka oraz widoku nędzy nieróbstwa i lenistwa nad ekologicznie wysublimowaną pod każdym względem rzeką Bug, niezwykłym miejscem spotkań wszystkich i wszystkiego.

   Dzięki pojawieniu się klimatycznej zmiany z zimy na letnią wiosnę, która potrafi przypomnieć zimę z jej chłodem i wiatrem mamy aktualnie rzeczywistość pozbawioną ukochanych krwiopijców komarów, które albo wyginęły, albo uznały, że nie warto dla kilku litrów krwi wypełzać z ukrytych obszarów życia flory i fauny nadbużańskich możliwości żywieniowych.

   Świąteczne nabożeństwa paschalne dobiegły końca jedynie od strony formalnej, bo w duchowym naszym nastawieniu ta Pascha Chrystusowa trwa nadal i ma się dobrze a nawet lepiej. Prosimy Świętego Onufrego, by wymodlił za nas przed Bogiem taki stan ducha nas, żyjących w Jego monasterskich włościach, który niewspółmiernie oznaczałby wieczną Paschę, Wielkanoc i radość Paschy w naszych sercach na każdy dzień pracy.


   Radośnie życzymy tego samego naszym Czytelnikom, Szanownym, Zacnym i Niepowtarzalnym. Z okazji zakończenia świętowania okresu paschalnego pragniemy wszystkim Wam, Drodzy Państwo, złożyć najszczersze i najprawdziwsze polecenie Paschy Chrystusa w Waszych sercach na każdy dzień życia - niech panuje Pascha w sercach i nieustanna radość Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa!!!!!





Dodano: 24 maja 2015

Wszechprawosławny Dzień Kobiet
 


   Rozpoczynający się dzisiaj tydzień poświęcamy w Cerkwi naszym kobietom, za które w sposób szczególny sprawowana była w Jabłecznej modlitwa. Paschalna radość trwa i nic jej nie jest w stanie zatrzymać mimo, iż wsie parafialne stale ulegają wyludnieniu z naturalnych przyczyn. W ostatnim czasie mieliśmy kilka pogrzebów naszych Parafian jednak i to nie powinno wprowadzać w umysły przygnębienia, ponieważ sami dobrze wiemy z życia, iż raz jest trochę lepiej, później bywa inaczej.

   Zmieniła się pogoda i ruszyły już do wyścigu o słońce wszelkie zielone twory Boże. Jabłeczna znów pięknie się zaczyna zielenić, wszystko prze ku promieniom jasnej kuli na niebie. Poranne wirtuozerie ptasich treli pobudzają życie do pełni a ich skomplikowane melodie tworzą niepowtarzalny nastrój radości tygodnia Niewiast Niosących Wonności. Ich prosty przekaz zawiera się w tajemnicy miłości do Boga, Jego Syna ale i także do innych ludzi, naszych wszystkich bliźnich. Miłość zakłada poświęcenie się drugiemu, więc czytelność aktu Niewiast oraz śww. Józefa z Nikodemem aż nazbyt pozostaje wymowna.

   Ze swej strony możemy dołączyć do ich wielkiego dzieła służenia Jezusowi Chrystusowi każdego dnia naszego życia na ziemi. Radość tej służby zakłada udział łaski Bożej w naszym ziemskim pielgrzymowaniu - bez niej każdy dzień okazuje się być pozbawionym sensu. Działanie wesołej i radosnej Bożej łaski udziela się nam podczas każdorazowego sprawowania Eucharystii ale też innych Sakramentów, Tajemnic Bożych. Niech umacniają nasze siły ciała i ducha, byśmy mogli razem z Niewiastami i bogobojnymi uczniami Chrystusa Zmartwychwstałego, jak małe wesołe dzieci - szczebiotać wyśpiewując radosne pochwalne pieśni i hymny.

   Z okazji Tygodnia Kobiet pragniemy nasz serdeczny potok najcenniejszych i żywych słów ciepłych życzeń skierować właśnie do nich. Jednocząc się w życzeniach dobrych słonecznych chwil w ich życiu, jednocześnie jednoczymy się wdzięczni ich codzienną pomocą w naszym życiu.
                                  Amiń!




Dodano: 26 kwietnia 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej