Odwiedzin: 100242
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Święta, Święta i.. - mamy Chrzest Pański 2015 :)
 


   Taka ciekawostka - po dziecięcym oczekiwaniu Świąt, nagle zdaliśmy sobie sprawę z faktu ich rzeczywistości i to w zupełnie nowym, bo aż 2015 roku. Nic już nie powinno dziwić: najpierw człek sobie czeka, oczekuje, wygląda i wyczekuje, później zaś nie jest w stanie ogarniać spodziewanego czasu! Cóż to za manewr z tym czasem się uaktywnia? Przecież przed nami już kolejne oczekiwanie, jeszcze tylko jedno święto Sretienija i pogrążymy się w meandry Wielkiego Postu 2015 roku!
  
   Tak, za niedługo będziemy zmuszeni wpisywać aktualności na pół roku naprzód, by cokolwiek zdążyć w grze z czasem o czas. Oczywiście, mimo wszystko pamiętamy, że to wcale nie do końca czas jest winien a postępująca i z radością przystępująca do umysłu i rozumu, Pani Starość :)) Tak to jest w nowym czasie, że to dzieje się szybciej chyba niż zazwyczaj, nie ma co narzekać bo nie wygrasz człeku mały.

   Odsłużyliśmy wszystkie zaplanowane nabożeństwa i w wesołych nastrojach nabraliśmy wielką ilość wody nie tylko do naszych pomieszczeń w nieodłączne słoiki ale także w szczególny dzień Wielkiej Agiasmy do naszych wnętrz fizycznie, wielkimi łykami zimnej święconej niezwykłej wody. Wszystkie nabożeństwa były niezwykłe lecz najciekawsza jest duchowa radość Święta Chrztu Pańskiego, która nawet zatwardziałego grzesznika przyprawi o pokorny zawrót głowy. Nie wie taki człek, dlaczego i z jakiego powodu jakoś weselej na duszy. I to nagle, znienacka - takie Święto.

   Dbając o wszelkie ustawy i zalecenia Cerkwi rozpoczęliśmy nasze nabożeństwa już w piątek o poranku. Carskije Czasy celebrował Namiestnik, później sobota i w niedzielę długa Wieczernia tuż po Boskiej Liturgii, podczas której po raz pierwszy rozdawaliśmy a wszyscy przybyli na nabożeństwo - nabrali tej wody w naczynka i zawieźli do swych domów czy swoich bliskich. Niedzielny wieczór to przecudne nabożeństwo podobnego do bożonarodzeniowego Wielkiego Powieczerza, które poprowadziło nas do Jutrzni Święta Chrztu Pańskiego a ta z kolei do wspaniałego Kanonu, który z zaciekawieniem śpiewaliśmy i czytaliśmy. W poniedziałek podczas Boskiej Liturgii św. Bazylego Wielkiego przemaszerowaliśmy uroczyście do naszej kapliczki, by tam dokonał się cud Święta i jego atrybut - Święta i Wielka Agiasma - jedyna w swoim rodzaju woda Chrztu Pańskiego, która w skrajnych przypadkach może zastąpić Eucharystię. Wracając z tego obrzędu do świątyni p.w. św. Apostoła i Ewangelisty Jana Teologa okropiliśmy wodą nową wszelkie spotykane po drodze budynki. Sobór św. Onufrego Wielkiego został oświęcony z każdej strony, cmentarz oraz dzwonnica oraz wszystkie roślinki na spotkanym terenie, które uczestniczyły z nami tego dnia w świątecznym śpiewie i kropieniu wodą. Niech mają i one, a co!

   Po raz kolejny każdy mógł przystąpić do cudu Wody Żywej, jaką bez wątpienia jest ta świąteczna Agiasma i po raz kolejny każdy z takiego przywileju skorzystał. Po zakończeniu Liturgii w murach cerkwi oraz przyjęciu świątecznych życzeń z serca naszego Namiestnika, każdy wierny otrzymał w darze także cząstkę tej wody na swoją siedzibę umysłu i rozumu. Głowy wiernych zostały obficie poświęcone i po raz kolejny, choć na kilka chwil, poczuliśmy bliskość z Przyjacielem człowieka - Jezusem Chrystusem w swoich umysłach i sercach.

   Po świątecznym obiedzie miała miejsce monasterska brygadowa akcja oświęcania wszystkich i wszystkiego - dobra tradycja. Wystąpiły tu w roli głównej dwie odważne brygady kierowane błogosławiącym głosem Przeora, Który uroczyście prowadził całą akcję. Dwójka żołnierzy pierwszej brygady oświęcała wnętrza monasterskich mieszkalnych budynków od piwnicy aż po strych a druga grupa wędrowała po całym terenie Monasteru, nie zapominając o inwentarzu żywym: kury i koty, psy i krowy także wysłuchały śpiewów troparionu Chrztu Pańskiego i w pokornym skinieniu głową oraz merdnięciu ogonem czy też daniu dyspozycji głosowej charakterystycznym dla określonej grupy dźwiękiem - zgodziły się z radością tego wyjątkowego Święta. (wielki piec w piwnicy wydał syk ale to w niczym nie pomniejszyło radości Święta po opuszczeniu tych jego lochów; śpiące pszczółki - chwała Bogu! - nie odezwały się zupełnie nijak więc brygada oświęcająca wróciła cała i zdrowa)

   Drugiego dnia Święta Jordanu Jego Przewielebność Namiestnik Archimandryta Atanazy w asyście Archidiakona Marka ucieszył nasze świąteczne umysły kolejnymi aklamacjami porządku sprawowania Boskiej Liturgii św. Jana Złotoustego, na którą przybyło też kilka osób z monasterskiej parafii a nawet z dalszych miejsc. Wszystkich serdecznie Jego Przewielebność pozdrowił i dziękując za przybycie życzył nieustającej radości Święta na każdy dzień życia. W niespiesznym porządku bojowym ruszyliśmy na monasterski obiad, po którym każdy oddał się własnym obowiązkom oraz ulubionym zajęciom w czasie wolnym, bo Święto to właśnie jest czas wolny od zajęć i chętnie z niego korzystamy. Każdy posiada określone zaległości, które może odpracować właśnie w tym świątecznym nastroju, co czyni Święto jeszcze dłuższym i kiełkującym jak ziarenko przyszłego baobabu w naszych małych rozumkach.



  

Dodano: 20 stycznia 2015

Nowy Nowy Rok - 2015
 

   Nowość z ostatniej chwili! Mamy Nowy Rok!

   Jak co roku w Nowy Rok życzymy wszystkim wszystkiego co najlepsze, wszystkiego tego, co zapewne dla nas samych stanowi niezwykle cenną wartość: duchową, fizycznę bądź cel, dość wyraźnie określony. Każde z tych życzeń upiększamy niecodziennym uśmiechem i jakoś zza pleców dobiega nas dziwne dudnienie wszystkiego tego, co sami mieliśmy osiągnąć w roku ubiegłym. Dopada nas przeszłość?
  
    Zapewne dziwne to uczucie, gdy zmora czasu dokonanego szuka jeszcze własnego miejsca w naszym nowym, przyszłym położeniu i uwarunkowaniach. Warto zastanowić się nad tym i odrzucić nietrafione zakusy przeszłości z jej pragnieniem ingerencji w nowy czas. Mamy Nowy Rok i to właśnie stanowi podłoże wszelkiego określania nas samych. Przecież nic już nie będzie takie samo, bo będzie o wiele lepsze i pełniejsze - w końcu każdy jest bardziej doświadczony życiowo o kolejny rok życia - to cenne zjawisko choć zapominana wartość.

   Wstępując w Nowy Rok wstępujemy w zupełnie nieznane. Wszystko będzie przecież nowe jak nowy jest każdy dzień. Mimo, że znamy obowiązki codziennego życia, własne uwarunkowania itp.
- to jednak ciągle zamęcza nas obawa o powodzenie spraw każdego dnia. Warto zastanowić się nad pojęciem nowego czasu - podobnie jak zmiana czasu z letniego na zimowy i odwrotnie czy strefy czasowe. Przecież czas nadal płynie, zmienia rzeczywistość w swoim czasie, pędzi z maksymalną prędkością w określonym kierunku a my jedynie o tym słyszymy ale nie udziela się to naszej świadomości i pozostajemy przykryci kocykiem nieświadomości przemiany czasu.

   Cerkiew uczy nas wszystkiego, uczy nas także odpowiedniego podejścia do pojęcia czasu czy Nowego Roku. W każdej świątyni wznosimy dziś modlitwy za pomyślność naszych działań w następującym, przyszłym Nowym Roku. W pięknych modlitwach nie zapominamy podziękować za wszystko, czym zadziwił nas Bóg w ubiegłym czasie, za wszelkie możliwe dokonane dzieła miłosierdzia, modlitwy, cnoty czy poświęcenie. W cerkwi nie istnieje chaos a logika i spokój poparty ekonomią zbawienia, którą ustalił Stwórca przed stwórczym aktem. Wtedy też wszystko stawało się nowe, jak dziś Nowy stał się ten rok, podczas którego obdarowywać będziemy Boga naszą wdzięczną modlitwą za wszelkie dokonania naszych bliskich i nas samych, za opiekę nad życiem i zdrowiem, za pomyślność naszych próśb i starań.

   Czas, w który wstąpiliśmy tak ochoczo i jakby niezależnie od nas, niech będzie czasem świadomego uczestnictwa w bliskości z Bogiem. Każda chwila niechaj zostanie wypełniona pragnieniem Boga oraz wiernością Świętemu Prawosławiu w Cerkwi, niech będzie to czas planowania nadziei i jej podtrzymywania a nie oglądania się z narzekaniem na przeszłe. Co było - już się dokonało - ---  ------ po raz kolejny możemy to naprawić (jeśli coś poszło nie tak)

   - tego także życzą Namiestnik i bracia Monasteru w Jabłecznej, nie zapominając o szczerych życzeniach dobrego zdrowia dusz i ciał, by każdy cudnie uczestniczył w pobłogosławionym zwieńczeniu wszelkich zamysłów.



Dodano: 13 stycznia 2015

С Рождеством Христовым !!!
 

   Христос Раждается - славите Его !!!

NAMIESTNIK i bracia Klasztoru w Jabłecznej
składają wszystkim życzenia duchowych, spokojnych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia. Niech siły anielskie wspierają nas każdego dnia, szczególnie zaś podczas świątecznego śpiewu pięknych kolęd.

 
   Znajdujemy się w modlitewnym otoczeniu całych anielskich zastępów, dziś bowiem ziemia spotkała się z niebem i dla każdego wierzącego człowieka jest to szczególny moment żarliwości ascetycznej. Za sprawą posłuszeństwa Bogurodzicy Marii cały wszechświat podziwia pokornego Jezusa Chrystusa, leżącego w lichej grocie. Nasze myśli wtórują cerkiewnym pieśniom i razem z anielskimi śpiewami wychwalają zbawczy plan Stwórcy, dziękując Mu za troskę o rodzaj ludzki.
  
   Wyczekiwane święta Bożego Narodzenia to także moc prezentów przez cały bożonarodzeniowy okres, to wspaniała możliwość stania się kimś o wiele lepszym i bardziej otwartym na sprawy duchowe, Boże - czasami poprzez drugiego człowieka. Boże Narodzenie to początek naszego dobrego działania, to kolejna nadzieja na lepszych nas, nigdy zaś wypominanie lub burzenie grzechami duchowej budowli własnego zbawienia.

   Piękno i niezwykłe ciepło tych wyjątkowych chwil rozświetlają blaski choinek a im więcej ich, tym lepiej, ponieważ zupełnie jak dzieci ogołociliśmy się z przywar i pragniemy wspaniałych cnót. Takie jest mądre świętowanie - nie zapominając o nas samych jednocześnie dbamy o naszych bliskich ale i prosimy o wytrwałość dla niewyrozumiałych czy wrogo nastawionych ludzi.

   Boże Narodzenie to czas przybliżenia nieba i ziemi, łączenie się w jedną całość, którą Stworzyciel powołał do istnienia jeszcze w raju. Rajskie, szczęśliwe i pełne nadziei umysły szczebioczą jak małe dzieci, gdy wesołość każe im wybuchać nowymi pokładami żywej energii. Dziś zło znów zostaje pokonane bo rodzi się nadzieja, która nie ustaje. Stanowi to dla nas odnawialne źródło wszelkiej energii, tak potrzebnej w naszych czasach.

   Wysłaliśmy swoje życzenia świąteczne na pięknych kartkach starannie wykaligrafowane, jednak i tu znaleźć można wyjątki, tzw. spóźnialskich (oni są wszędzie!). Wiemy dobrze o tym, że jeszcze zdążymy wymienić się wspaniałymi cieplutkimi słowami wzajemnej uwagi, duchowo przyjmiemy nektar świątecznych zwyczajów. Warto je kontynuować bo ubogacają nas samych a my stajemy się pokorniejsi i lepsi.


   W Monasterze w Jabłecznej na uroczystej Wigilii zgromadzili się nasi dobrzy znajomi - wszyscy swoi. Czytane pouczenie skierowało naszą uwagę na ten niezwykły moment w historii całego świata, który zadziwił wszelkie stworzenie. Przygotowane przez nasze dobre i mądre kucharki oraz ich pomocnice, potrawy postne miały niepowtarzalny świąteczny smak. Kolędy śpiewaliśmy wspólnie: raz niżej, raz wyżej; w różnych językach oraz pod najprzeróżniejszą dyrygenturą wzajemnie życzliwych sobie ludzi, dobrych znajomych. Nie obyło się bez spóźnialskich, którym dźwięki pozostawały jeszcze w ich systemach chorałów, jednak to w niczym nie przeszkadzało innym śpiewającym - bo to takie słodkie i wesołe!

  Możemy pochwalić się naszymi wiernymi Przyjaciółmi, którzy pozostawiają wszystko i na kilka godzin - ze względu na posłuszeństwo Ojcu Przeorowi - bezpiecznie poruszają się po zaśnieżonych traktach by zaparkować na monasterskim parkingu i z nami pokolędować w Wigilię. Dobry to zwyczaj a nawet tradycja ogólnopolska, sądząc po literkach z rejestracyjnych numerów poszczególnych dyliżansów. Święta są, to się chwalimy, przecie to wolno w takie Święta!

   Kolejno odlicz i do dzieła: Niebo i ziemla, niebo i ziemla ...




 

Dodano: 06 stycznia 2015


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej