Odwiedzin: 101950
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Taka jesień może być.
 

   Jak dotychczas, jesień trwa sobie w najlepsze bez zarzutu. Nie mogliśmy narzekać na chłód, przymrozki czy brak pięknych widoków i szczególną kolorystykę otoczenia. Zachwycaliśmy się wszystkim a jazda samochodem niejednokrotnie oznaczała włączenie chłodzącej klimatyzacji - tak świeciło grzejąc nas słońce!

   Jabłeczna wkroczyła spokojnie w sferę oddziaływania jesiennych praw przyrody i duchowej czujności. Jesień rządzi obecnie w ogrodzie, na polu, w sadach, budynkach gospodarczych - gdzie się tylko da. Jabłuszka zebrane na jabłeczniki i kompoty, pigwa sprzątnięta w szczególnie zadziwiających ilościach oraz wielkości owoców a parkiet dla mieszkańca chlewika posługującego się muczeniem między procesami przeżuwania i trawienia także z sukcesem wywieziony i użyźnia przeoraną ziemię. Był tam wcześniej ogród i fascynująco zaskakujące kształtem ziemniaki "groszek", wymagające specjalnej technologii ich pozyskiwania z ziemi. To dobrze, że nasze siatki i worki posiadają malutkie otworki, w innym przypadku zmuszeni bylibyśmy posługiwać się wiaderkami i garnkami dla ich transportu :)

   Rozpoczęliśmy budowę potrzebnego garażu dla sprzętów rolniczych, które prosiły nas o zadaszenie oraz spokój oczekiwania na swoją kolej w wygodnym zaciszu betonowych ścian. Nasze dziarskie liliputy wesoło wzywają do pracy a koty wspaniale radzą sobie z myszami, których nie brakuje o tej porze roku. Pieski wypoczywają w ciepłych promieniach jesiennego słońca i niezwykle bywają zadziwione i zaskoczone faktem obudzenia ich przez nas, gdy spacerujemy po "włościach". Pierwsza reakcja to otwarte szeroko oczy, później mruganie powiek - pewnie trwa identyfikacja - i końcowym akordem jest milutkie klepanie ogonem po trawie, na której zwierz odpoczywał i coś mu się nawet przyśniło. Ogon psa to sygnał komunikacji z człowiekiem i w Jabłecznej działa bez zarzutu. Informacje przekazane tym systemem są dla nas zrozumiałe i pozytywnie nastrajają.

   Dopóki śnieg jeszcze wstrzymuje się z odwiedzinami naszego Monasteru, odwiedzają nas Pielgrzymi, przechadzając się w pełnym relaksie po urządzonych na taką okazję alejkach. Zapierające dech w piersi kolory jesiennych drzew malują każdego dnia nowe obrazy niczym artysta z górnej półki o niezwykłym polocie i pełen natchnienia.

   Za jakiś czas przeniesiemy się do refektarzowej cerkwi św. Jana Teologa i spędzimy tam całą zimę aż do Wielkiego Postu a nawet do Paschy Chrystusa, bo w tym roku cerkiewnym wypada wcześnie - 12 kwietnia. Rozpocznie się sezon grzewczy, choć już teraz trwają sporadyczne podróże do kotłowni by choć na kilka godzin w wieczór można było odczuć przyjemne ciepło kaloryferowe.

   Trawa na naszych terenach była poskramiana w ciągu całego lata więc to pewnie dlatego już nie jest tak natarczywa jak wtedy. Możemy odnotować spadek jej aktywności a nawet zanotować obecność na niej najróżniejszych kolorów ciekawych listków - tych z każdym dniem przybywa. Oznacza to na przyszłość kolejne zajęcie, niezwykle hezychastyczne i uspokajające - jesienne grabienie listków. Odnawiamy także ogrodzenie na terenach gospodarczych oraz oczekujemy przyjazdu różnych fachowców, którzy ciągle są zajęci i o nas troszkę zapomnieli. Dobrze byłoby do zimy uporać się z tymi pracami, które przyczynią się dla dobra Monasteru oraz uczynią modlitwę za nich żarliwszą z wdzięczności za ich talenty. Każdego dnia wypraszamy u św. Onufrego żywszej reakcji z ich strony za Jego pośrednictwem i jak dotąd - jesteśmy bardzo bardzo cierpliwi. Ciągle mamy nadzieję i staramy się pokornie przyjmować każdy nowy powód do ascezy spokoju.

   Nastąpienie zimy wcale nie oznacza mniejszej atrakcyjności naszego klasztoru, więc już teraz przypominamy o możliwości spędzenia w wyremontowanych wnętrzach poddasza kilku dni dla duchowego wyciszenia i wzrostu poziomu osobistej duchowości. Modlitwa w tym szczególnym miejscu, jakim jest Jabłeczna Klasztor przynosi od ponad 500 lat ulgę każdemu, kto jej pragnie. Zapraszamy więc także tą jesienią oraz w zimę - można przyjeżdżać!



Dodano: 12 pazdziernika 2014

Dzień IMIENIN OJCA Namiestnika
 


   Oto wreszcie, gdy rozpoczął swą działalność pan Internet, jesteśmy w stanie poinformować WSZYSTKICH o niezwykle ważnej lokalnej naszej niepowtarzalnej Uroczystości. W dniu dzisiejszym Naszym Jubilatem oraz Głównym Beneficjentem wszelkich wyrazów dobrożyczeń pozostaje

OJCIEC ARCHIMANDRYTA ATANAZY,
NAMIESTNIK I PRZEOR MONASTERU ŚWIĘTEGO ONUFREGO WIELKIEGO
w Jabłecznej


ponieważ właśnie dziś w/g kalendarza naszej Cerkwi, obchodzimy i uroczyście świętujemy życie i ascetyczne wyrzeczenia Świętego ATANAZEGO Brzeskiego, nauczyciela mnichów.
   Święty Ojciec Atanazy wsławił się nie tylko męczeńską śmiercią, ale także męczeńską drogą do Królestwa Zgody i Jedności oraz Niebiańskiego Pokoju.
   Każdy współczesny adept monastycznego życia winien jest św. Atanazemu z Brześcia niezwykłą wierność Jego Prawosławiu oraz podejściu do spraw tego świata mimo okoliczności (politycznych, społecznych, wszelkich...) oraz czerpie ze źródła Tej  Prawdy, Którą uzmysłowił Św. Atanazy Brzeski w najtrudniejszych latach Unii brzeskiej, która spowodowała niezwykłe odrodzenie Prawosławia na naszych ziemiach już po Jego męczeńskiej śmierci.
  
   W dniu dzisiejszym monasterska Brać oraz wszyscy, którym niebezosobowe pozostaje wspominanie pamiętnego Imienia Świętego Męczennika naszej Ziemi - ATANAZEGO MĘCZENNKA ZA WIARĘ PRAWOSŁAWNĄ - świętują Paschę w Monasterze. Jest to prawdziwa Jabłeczyńska Pascha Imienin NAMIESTNIKA w Jabłecznej.
  
   Zapraszamy do galerii zdjęć.



Dodano: 18 wrzesnia 2014

Aktualnie w Jabłecznej
 

   Oczekujemy wspaniałej jesieni bez melancholijnej strasznej przygnębiającej aury najdłuższych deszczów, słoty, chlupania za oknem i w sercach. Początkowe dni końca lata okazały się zadowalające jednak nie zdążyliśmy poświęcić naszej nadbużańskiej kapliczki mimo to. Taka była wola Boża, z którą trzeba każdorazowo znajdować się nie w pasywnym czy buntowniczym nastroju a w stosunku pokory do tematu.
   Jesień po raz kolejny nauczy nas pokory, przypomni ograniczenia, z których możemy jeszcze raz wyciągnąć odpowiednie wnioski naukowe! Jesień jest oznaką przebudzenia nauki. Z tego względu przebudzenie przeżywają jednostki kształcenia, zakłady naukowe studenckie bądź aktywność kół naukowych po wakacjach i wiele innych. Częściej będziemy sięgać po literaturę czytaną przy kubeczku cieplutkiej kawy oraz rozpromienionej lampce nocnej lub po prostu gorrrrrącej herbacie podczas słoty za oknem i wymierającego krajobrazu. Melancholia nieunikniona?? Nie!
   To wszystko oznacza czas działania w ukryciu własnych kątów domowych po ciężkim dniu najprzeróżniejszych wyzwań dnia codziennego. Tak może wyglądać komfort jesiennego relaksu, na który każdy pracownik czeka cały Boży dzień, wykonując ustawowe zadania porządkowe wynikające z umowy o pracę. Ciągłe oczekiwanie. Dobre oczekiwanie zimy.
   Zima przyjdzie do nas, to nieuniknione - przyjdzie do nas przygotowanych i oczekujących jej interesujących kaprysów. Przedtem jednak umyjemy twarze w przyjemnych podmuchach złotej polskiej jesieni, w kolorowych acz słabych promieniach zachodzącego coraz szybciej słońca.
  
   W Jabłecznej wszystko, co żyje poza Monasterem a także wszelkie stworzenia "nasze" nagle zaprzyjaźniły się w niesłychany sposób: o poranku obserwujemy przez okno Soboru zabawę dwóch młodych lisków w sadzie przy pasiece, na zielonej trawie; później z zadowoleniem widzimy uciekającą maluteńką, pracowitą wiewiórkę; pod wieczór zaś mały sprytny jeż wojowniczo fuka i parska, gdy nasza spacerowa droga przetnie jego wojowniczy szlak - wszystko to przy dźwiękach innych zrzeszonych w powietrzu, na lądzie i w wodzie czy pod ziemią, stworzeń Bożych. Dopiero jesienią widzimy, jak cudnie i wyjątkowo dobitnie wypełnia się zawołanie Cerkwi: wszystko co żyje niech wychwala Pana! Stworzenia te to nasi współpracownicy w dążeniu do rajskiej jedności. Gdybyśmy potrafili rozumieć ich odgłosy jako słowa - zaskoczyłaby nas z pewnością mądrość i głębia ukrytego sensu ich służby przed Bogiem.
   W tym momencie wykonujemy charakterystyczne prace polowe i w ogrodzie, remontujemy to, czego w lecie nie remontowaliśmy, zabezpieczamy teren na przyjęcie deszczu i śniegu oraz korzystamy z niezwykłych zachodów słońca w przedwieczornym wyciszającym się otoczeniu bujnej nadbużańskiej i pięknej Pani Przyrody. W obecnym czasie nietrudno o wyciszający nastrój modlitwy nie tylko w cerkwi ale i w czasie spacerów. Wspominając wszystkich współbraci, nie zapominamy także o modlitwie za swoich bliskich oraz przyjaciół, szczególnie tych, którzy w najprzeróżniejszy sposób próbują utrzymać z nami możliwy kontakt. To nie tylko miłe ale budujące, gdy ktoś przeżywa razem z nami wydarzenia i sytuacje, które stawia przed nami rzeczywistość trzeciego tysiąclecia. Pytając wzajemnie o zdanie na pewne tematy, rozbudowujemy własny światopogląd, utwierdzamy się w potrzebie powrotu do ewangelicznego życia w duchu oraz widzimy potrzebę monastycyzmu w świecie. Ze względu na korzyść świata monastery funkcjonują dziś podobnie jak wcześniej: są to latarnie morskie, które swym światłem pomagają znaleźć odpowiednią drogę. Każdy może z takiej możliwości skorzystać. Namawiamy do takiego działania i nieustannie dziękując za okazaną pomoc w naszych działaniach, zapraszamy do relaksu w otoczeniu dziwnych ludzi w czarnych szatach, na wydłużonych nabożeństwach pełnych śpiewów i osobliwego czytania oraz w miejscu pięknym przez cały rok, które ceni ustalone przed wiekami niezmienne zasady wspólnoty jako całości bez podziałów.
   Życzymy wszystkim dobrej, ciepłej, relaksującej jesieni i odkrywczych wydarzeń duchowych, które po raz kolejny umożliwią odkrycie fundamentalnych zasad duchowego życia, o których latem przyszło się zapomnieć.





  

Dodano: 10 wrzesnia 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej