Odwiedzin: 103322
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Lato w pełni
 

   Tak, jak w temacie - słońce niezwykle szczerze wpływa na naszą chęć lub jej brak do wykonywania prac na zewnątrz. To wspaniały moment na podjęcie szalonej decyzji związanej z ryzykiem wynikającym z długotrwałego przebywania w sferze jego działania. To, także, możliwość mądrego kierowania zakresem obowiązków, które można odpowiednio ustawić w zgodzie z najsilniejszymi fazami niezwykłego żaru.
   W każdym kącie monasterskich budyneczków znajdzie się odpowiednie zajęcie dla wczesnych godzin porannych, tych późniejszych oraz południowych a także tych poobiednich, czy też przed wieczornym nabożeństwem. Każdy odnajdzie niedokończone lub nierozpoczęte nawet jeszcze prace i stanie przed możliwością wolnego wyboru poświęcenia się dla konkretnego zajęcia, gdy aura na zewnątrz czy otwartym terenie tej działalności nie umożliwia.
   Podobnie bywa z życiem duchowym. Niejednokrotnie ze względu na opieszałość i przyzwyczajanie się do pozostawiania duchowych obowiązków z powodu zmęczenia (początkowo), z czasem określamy naszą sytuację, do której już przywykliśmy, przyzwyczailiśmy się, jako wyjątek sam w sobie - efektem pierwszego uszczuplenia są dalsze uszczuplenia zakresu duchowych obowiązków.
   Prowadzi to do zaistnienia negatywnej sytuacji nie spełniania nie tylko pierwszych ascetycznych trudów ale i całego zakresu wszelkich obowiązkowych prywatnych modlitw. Po upływie odpowiedniego czasu człowiek przestaje umieć podtrzymywać modlitewną chęć w sobie. Modlitwa zanika a wyjałowiona gleba duszy staje się miejscem pustynnym, gdzie upodobały mieszkać demony, których przybywa coraz więcej...
   Jedynym rozwiązaniem jest podtrzymywanie modlitewnego przyzwyczajenia, które jesteśmy w stanie w XXI wieku wypracować. Wystarczającym działaniem jest długotrwałe i pozbawione pośpechu dążenie. Analogią dla tego modelu staje się fizyczny trud. Jeśli odkładało się pomniejsze obowiązki to po określonym czasie każdy adept pracy fizycznej stanie przed KONIECZNOŚCIĄ jej wykonania. Niestety, prawa, które ustalił Stwórca pozostają niezmienne a ludzie są tego najlepszym zobrazowaniem: tak w życiu duchowym, jak i fizycznym konieczna jest doza przyzwyczajenia do określonego wysiłku. Oczywiście, wiąże się ona z zakresem porażek czy sukcesów jednak w całej rozciągłości pozostaje potrzebą takiego przyzwyczajenia. Trening czyni mistrza - więc nie pozostaje nic innego jak dokonywanie dzieł treningowych ciała i duszy!!!


   Obecnie dokonujemy remontu części pomieszczeń dzwonnicy klasztornej, w której znajdują się wspaniałe dzwony i obwieszczają kolejne nabożeństwa.
   Miniony czwartek i piątek był czasem kolejnej konferencji Dyrygentów naszej Cerkwi - zarówno zajęcia, wykłady, ćwiczenia jak też nabożeństwa bądź praca mnichów w Monasterze nie stanowiły żadnych przeszkód dla obu stron. Tak oni, jak i my - wszyscy wykonywali swoje zadania, które uprzednio zostały zaplanowane i przygotowane podczas obrad czy wynikające z określonego posłuszanija.
   W dalszym ciągu zajmujemy się pracą, której szczególnie w obecnym momencie nie brakuje :))
   Pozdrawiając wszystkich prosimy o modlitwy!



Dodano: 30 lipca 2014

Dzwony już dzwonią !
 

   Nie za bardzo, jednak przybiegamy jak najszybciej się dało, z informacją, która w temacie stanowi sens główny przekazu internetowego niniejszego pisania.
   Stało się - i to niezwykle prędko - na naszej wiekowej dzwonnicy posiadamy nowe dzwony, które już dwa dni radośnie ukazują wszystkim drogę do monasterskiej wspólnoty w Jabłecznej nad Bugiem. Dzieje się to z pomocą bezpośredniego oddziaływania czystego dźwięku, charakterystycznego dla każdego z nowych odlewów zaawansowanej ludwisarni, znanej w całej Polsce i na świecie. Stało się to realne, ponieważ to właśnie Szanowni Państwo, nasi Przyjaciele oraz ich Przyjaciele i Wasze ciepłe serca oraz otwarte umysły umożliwiły dokonać rzeczy niebywałej, za co nie jesteśmy w stanie poprzez kruche słowa, Wszystkim podziękować. To wszyscy ci, którzy wspomagali i nadal wspomagają nasz Monaster - tak naprawdę - razem z nami pracowali na dzwonnicy przez kilka ostatnich dni, by nowe dzwony mogły tam zawisnąć i radośnie obwieszczać mnóstwo ważnych wydarzeń!
   Po upływie solidnego czasu, że zawieszone solidnie solidne dzwony będą nadal tam solidnie wisieć  - upewniwszy się o solidnym ich na dzwonnicy przebywaniu zgodnym z przeznaczeniem owych - uprzejmie Wszystkich Państwa informujemy niniejszą notą, iż dzwony w Jabłecznej znajdują się już na swoim wymarzonym i nowym, własnym miejscu pod dachem naszej dzwonnicy. Pod złotym dachem.
   Takie wydarzenie zostaje zwykle uwiecznione na setkach ważnych fotografii, więc z czasem pojawią się także i one w odpowiedniej naszej zakładce.
   Obecnie przeżywamy radość nowych dźwięków wypływających z dzwonnicy, przy której jeszcze popracujemy dla końcowego wspaniałego efektu, jednak nie możemy nie wspomnieć o następujących po sobie kolejnych wydarzeniach.
   W dniu dzisiejszym z rana odśpiewaliśmy wspaniałe nabożeństwo Liturgii Świętej pod pokornym uczestnictwem Najprzewielebniejszego Jerzego, biskupa siemiatyckiego i wojskowego. Wybierając prosty i nieskomplikowany repertuar, po raz kolejny przenieśliśmy się do czasów niezbyt odległych, które wszystkich nas łączyły na jednym chórze pod wspaniałym kierownictwem wspaniałego Władyki.
   W chwili obecnej, w południe, trwa konferencja psalmistów i dyrygentów PAKP wraz z zaproszonymi gośćmi, o czym powiadmomimy w stosownym odstępie czasowym - bo teraz wstawiamy szanowne zdjęcia!
 
  Dziękując wszystkim za ofiary, zapewniamy o nieustannych modlitwach.



Dodano: 24 lipca 2014

Słoneczko przyświeca nam w pracy.
 
   Z błogosławieństwa Jego Eminencji Metropolity SAWY zapoczątkowaliśmy akcję Dzwony dla naszego monasteru, którą nadal kontynuujemy, bo taka jest wola Boża. Prowadzimy prace na dzwonnicy ale także na terenie całego klasztoru w Jabłecznej.
   Od kilku wspaniałych dni mamy niezwykłą możliwość wzmożonych wysiłków zajęciowych :) bo zajęcia nie brakuje, jak nigdy. Okazuje się, że wszystko nagle trzeba zrobić! Tak wyszo, może to i lepiej, że się dotąd nic nie zawaliło. Doceniamy więc wagę remontowania, ponieważ za każdym razem sprawdza się praktyczna zasada remontu gruntownego jako najlepszego przeglądu faktycznego stanu wszelkiego dobra...które remontujemy.
   Nasza niewielka dzwonnica potrzebowała takiego działania już od kilku dziesięcioleci i okazuje się, że remont elewacji zewnętrznych nie doprowadził do jej zawalenia się - remont podjęto w odpowiednim czasie. W chwili obecnej mamy do czynienia z wewnętrzną strukturą murów dzwonnicy, co daje wiele do myślenia dla każdego, kto przez lata beztrosko sobie tam przebywał dzwoniąc w dzwony. Dopiero teraz będziemy mieć pewność, że przez najbliższe sto lat dzwonnica nie będzie stanowić zagrożenia dla życia bądź zdrowia własnej obsługi.
   Po zdjęciu kolejnych wartstw tynku, drewnianych bali oraz ogólnym uprzątnięciu światła dzwonnicy w jej wewnętrznej, praktycznej przestrzeni, z zadowoleniem przystąpiliśmy do odpowiedzialnych prac remontowych, które mają za zadanie umożliwienie bezproblemowego jej używania w wiadomym celu bez groźby utraty bądź naruszenia życia i zdrowia przez dłuuugi czas, przez następne pokolenia mnichów w Jabłecznej.
   Prace przebiegają swoim normatywnym rytmem, czyli nie za szybko, ponieważ nie planujemy dopuszczenia jakiejkolwiek pomyłki lub błędu. Precyzja w obliczeniach oraz wykonawstwie zapewni nasz spokojny sen oraz wspaniałe dźwięki nowych dzwonów podczas nabożeństw i na pobudkę :)) - z dzwonnicy, na której uporządkowane znajdą się zupełnie nowe dzwony cerkiewne, klasztorne, nasze - nas wszystkich.
   Po raz kolejny nie możemy wyjść z podziwu dla naszych Szanowanych Ofiarodawców, którzy są z nami od początku Akcji Dzwony i nadal szczerze przynoszą swoje modlitwy w dziele rozkwitu naszego monasteru, nie zapominając o naszych numerach kont. Pozostajemy wdzięczni wszystkim a imiona tych dobrych ludzi okraszają nasze poranne molebny, gdy prosimy w Bogu Świętych Onufrego i Ignacego na czele z Bogurodzicą o wszystko, co zbawienne dla nich samych oraz ich najbliższych. Są to ważne modlitwy i na cały kolejny dzień kierują myśli mnichów o naszych Przyjaciołach i powodzeniu w ich życiu osobistym, zawodowym..
   Niech nasz Dobry Bóg sprzyja wszystkim w tym tygodniu letnich zajęć, wakacjuszom życzymy i modlimy się o dobry wypoczynek oraz prosimy nadal Boga i ludzi o wspieranie Monasteru w jego działaniach. Wszystko, co robimy, poświęciliśmy Bogu Żywemu i dla Niego jesteśmy w stanie uczynić wszystko, zgodnie z Jego wolą.
   Udział świecącej nam w dzień kuli ognia na niebie jest, jak widać, wpisany w nasze działania naziemne i nie możemy narzekać na żar słonecznego opiekuńczego światła. Póki nas nie spala, nie przeszkadza. Tryumfuje cierpliwość w potliwości oraz asceza braku ciemności. Niech trwa to wspaniałe oświetlenie, nie przysłaniane chmurami ani rozszczepiane w kroplach deszczowych zdarzeń. Pozostajemy wdzięczni Bogu i ludziom w takim stopniu, w jakim służymy Bogu i ludziom. Lato to niezwykły czas działania i aktywności, więc działajmy i bądźmy aktywni - zapraszamy wszystkich do nas na letni odpoczynek, który będzie i błogosławiony codzienną modlitwą, i czynny udziałem w nabożeństwach, i relaksacyjnych w wieczornej i nocnej ciszy nadbużańskiej, tak specyficznej w naszym Monasterze.


 

Dodano: 15 lipca 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej