Odwiedzin: 97960
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Niedziela o synu marnotrawnym.
   W dniu dzisiejszym słyszymy dźwięczne słowa ojcowskiej miłości skierowane do tego z synów, który zawsze starannie trwał przy ojcu. Zawsze wszystko wypełniał należycie, o niczym nie zapominał. Jednakże widząc niesprawiedliwe przywrócenie do łask tego, który nie mógł, nie był godzien nazywać się synem, wzięła górę żądza odpłaty za wszystkie lata: mnie nawet najmniejszej radości nie uczyniłeś za te wszystkie lata wiernej posłusznej służby! 
   Odpowiedź ojcowskiej cierpliwej miłości wprost poraża: ów syn był zagubiony i odnalazł się, był martwy i powstał...powrócił do jedynego znanego mu miejsca, które od zawsze kojarzyło mu się z bezpiecznym dachem i miłością ochraniającą od wszelkiego dyskomfortu jak parasol przed czynnikami zewnętrznymi.
   Przykład ojcowskiego wielkodusznego serca, nieograniczonej czystej miłości, dającej dobrą nadzieję każdego dnia, powinien przyświecać nam podczas tego szczególnego czasu przedpostnego okresu przygotowawczego. Niewiarygodnie szlachetny sposób postępowania takiego człowieka pomimo nieposłuszeństwa najbliższej mu osoby powinien nie tylko zadziwić ale inspirować każdego wierzącego człowieka. Takim drogowskazem powinniśmy się kierować na drodze osobistego, personalnego zbawienia, ponieważ sam przykład na nowo odkrywa w nas chęć stania się lepszym człowiekiem. Lepszym nie tylko dla samego siebie ale także przemienionym w stosunku do swoich bliskich, przyjaciół a przede wszystkim otwartym na innych ludzi, zupełnie nam nieznanych.
   Ewangeliczny model osobowości i charakteru dobrego ojca pomoże nam przezwyciężyć krnąbrność świata, jego arcypewność oraz wszelkie przejawy pychy i samozadowolenia. Wierząc Jezusowi Chrystusowi szczerze i bez cienia zwątpienia stale będziemy znajdować się pod Jego świetlistym parasolem łaski, która zawsze umożliwia wszelką dobrą przemianę. Jej niezapowiedziane działanie stanie się dla nas najwspanialszym odblaskiem Bożego miłosierdzia, tak jak płomień wczorajszej świecy jest odblaskiem żaru modlitwy i płomienności naszych serc.
   Warto duchowo odnieść się do słów ewangelicznego pouczenia i najzupełniej w świecie, po prostu je wdrażać we własnym życiu. Po raz kolejny można dobrze rozpocząć osobistą przemianę, udoskonalić samych siebie.
   

Dodano: 18 lutego 2014

Spotkanie Pańskie.
 

   Pozdrawiamy z okazji tego szczególnego Święta wszystkich tych, którzy poszukują. W życiu warto poszukiwać, pozytywne to uczucie, które przecież złączone jest w jedno z oczekiwaniem. Każdego dnia oczekujemy czegoś nowego, staramy spotkać na swojej drodze wyjątkowość, która zabija rytunę, codzienność. Okazuje się to dobrym i nad wyraz pozytywnym działaniem, ponieważ oznacza pragnienie dobrej przemiany samego siebie w nowego człowieka, pozbywając się starego.
   Spotkanie Pańskie to wydarzenie historyczne oraz religijne. W życiu każdego z nas może również stać się ważną historią, często taką, która okazuje się pożądana od dawna.
   Symbol ognia i świecy to obraz podążania za światłością cichą, Jezusem Chrystusem - płomień jednej malutkiej świecy potrafi rozświetlić każdy mrok i umożliwić bezpieczną podróż. Gdy wielość świec dopomaga w naszym podążaniu za Chrystusem - Jedyną Światłością świata, wtedy odczuwamy niezwykłość naszej własnej historii znajdowania Boga w życiu osobistym. Zawsze jest to historia wyjątkowa, często zagmatwana jednak kończy się sukcesem duchowego uczucia spełnienia, bycia przy Nim.
   Spotkanie Boga możliwe jest w każdym wieku, miejscu i czasie. Tak, jak do każdej innej bogoludzkiej pracy potrzebna jest współpraca, tak też i tu - nasza wolna wola chęci podążania za Chrystusem - staje się jedynym kryterium zaistnienia osobistej wyjątkowości historii Spotkania Pańskiego w naszym życiu.
   Serdecznie pozdrawiamy wszystkich tych, którzy ochoczo poświęcają swój czas ziemskiego życia dla współpracy z wiecznością - czyli wszystkich wiernych, podążających za dźwiękiem dzwonów do świątyń. To tam odnajdujemy ukojenie i  rozwiązanie wszelkich życiowych rozterek. Warunkiem jest chęć współpracy. My ze swej strony kładziemy podwaliny, solidne fundamenty, Bóg dopełnia i wspomaga na tej nielekkiej drodze. Droga nazywa się życiem religijnym, duchowym i prowadzi ku Bogu poprzez ścieżki świata, omijając jego zło i ukrywając się przed jego zgubnym wpływem pod światłość Ewangelii, owej Dobrej Nowiny Jezusa Chrystusa.
   Życząc udanego przeżywania świątecznych nabożeństw, składamy serdeczne życzenia znalezienia własnego płomienia wiary, głębokiej i stałej. S Prazdnikom Sretienija Hospodnia !

Dodano: 14 lutego 2014

Niedziela o celniku i faryzeuszu
 

   Tak, to już ten czas - przygotowanie do Wielkiego Postu, który wspaniale przybliża się ku nam i oznacza kolejną wiązkę nowej rzeczywistości. Zanim jednak zanurzymy się w jego pokorną władzę, powinniśmy jeszcze przypomnieć ważniejsze wydarzenia, które poprzedziły ów moment :)

   Na początku był 1 lutego oraz dzień modlitewnej łączności z patronem życia duchowego mnichów - Świętym Makarym Wielkim. Jest to bez wątpienia postać szczególna, tym bardziej więc radośnie celebrowaliśmy podniosłe w swym wyrazie nabożeństwa poświęcone Jego osobie. Nasz monasterski Ojciec Dziekan nosi imię tego wielkiego ascety pierwszych wieków chrześcijaństwa, toteż radość była o wiele większa, wynikająca z radosnego usposobienia i duchowej rozwagi naszego solenizanta. Korzystaliśmy z możliwości zapewnienia o. Makarego o naszych szczerych życzeniach na długie lata (mnogaja leta). Z tej osobliwej możliwości skorzystali także wszyscy ci, którzy, podobnie jak i my, szczerze życzyli Ojcu Makaremu (Hrynaszkiewicz) Dziekanowi naszego Monasteru, dobrego zdrowia w Jego posłudze oraz nieustającego pozytywnego nastawienia do otaczającego świata.
   Nawet, gdy święto mija, nasze życzenia nadal pozostają niezmienne każdego dnia.
   Kolejne wydarzenia nie mogą zaliczać się już do radosnych: odbyły się dwa pogrzeby naszych parafian. Parafia w klasztornej Jabłecznej kurczy się z każdym rokiem. Niezależnie od nas oraz prędko - tracimy kolejnych, mamy nadzieję, gotowych do wieczności świata pozagrobowego. Wiecznaja pamiat'!
   W niedzielę O Zacheuszu do świątyni przybyło nas niewielu - zapewne z powodu istnej medialnej nagonki na woj. lubelskie - wszelkie informacje w radiu i telewizji odstraszały przed wyjściem z domu naszych parafian i mieszkańców całego województwa z powodu zasypanych dróg i ścieżek leśnych :)) podczas, gdy faktycznie stan dróg był odpowiedni do fatygi przyjścia na modlitwę w cerkiewce. Przybyli wierni z wielu miejscowości, nawet oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, za co im winszujemy i dziękując, życzymy dobrego zdrowia ciał i dusz. Na tym polega wiara w Boga, iż człowiek nie przyjmuje głosu świata, ponieważ po prostu wierzy Słowu-Logosowi Ewangelii: Przyjdź / Pójdź i sam zobacz jak jest w rzeczywistości !
   Kolejnym wążnym faktem, zbliżającym nas do wrót Wielkiego Postu 2014 roku jest dzisiejszy dzień, który otwiera wrota pokuty: Pokajanija dwiery otwierzi mi ... - śpiewaliśmy na dzisiejszej Jutrzni. Drzwi pokuty otworzył nam Jezus Chrystus przypowieścią o celniku i faryzeuszu, z których właśnie celnik (ten, który był odpowiedzialny za zbieranie podatków = tu: myta - mytar') okazał się godnym modlitwy w świątyni, ponieważ jego świadomość własnego grzechu przed Bogiem i ludźmi natchnęła do gorliwej modlitwy z prośbą o przebaczenie. Dzisiejsza pritcza uczy nas prawidłowej modlitwy. Niech więc przykład głębokiej pokory celnika ze Starego Testamentu stanie się naszym drogowskazem do prawdziwej i szczerej modlitwy na drodze ku zbawieniu, by nasze słowa nie okazały się jedynie czczą gadaniną faryzeusza - o czym usłyszymy już w pierwsze dni Wielkiego Kanonu Pokutnego św. Andrzeja z Krety.

Dodano: 09 lutego 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej