Odwiedzin: 99475
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Niedziela o celniku i faryzeuszu
 

   Tak, to już ten czas - przygotowanie do Wielkiego Postu, który wspaniale przybliża się ku nam i oznacza kolejną wiązkę nowej rzeczywistości. Zanim jednak zanurzymy się w jego pokorną władzę, powinniśmy jeszcze przypomnieć ważniejsze wydarzenia, które poprzedziły ów moment :)

   Na początku był 1 lutego oraz dzień modlitewnej łączności z patronem życia duchowego mnichów - Świętym Makarym Wielkim. Jest to bez wątpienia postać szczególna, tym bardziej więc radośnie celebrowaliśmy podniosłe w swym wyrazie nabożeństwa poświęcone Jego osobie. Nasz monasterski Ojciec Dziekan nosi imię tego wielkiego ascety pierwszych wieków chrześcijaństwa, toteż radość była o wiele większa, wynikająca z radosnego usposobienia i duchowej rozwagi naszego solenizanta. Korzystaliśmy z możliwości zapewnienia o. Makarego o naszych szczerych życzeniach na długie lata (mnogaja leta). Z tej osobliwej możliwości skorzystali także wszyscy ci, którzy, podobnie jak i my, szczerze życzyli Ojcu Makaremu (Hrynaszkiewicz) Dziekanowi naszego Monasteru, dobrego zdrowia w Jego posłudze oraz nieustającego pozytywnego nastawienia do otaczającego świata.
   Nawet, gdy święto mija, nasze życzenia nadal pozostają niezmienne każdego dnia.
   Kolejne wydarzenia nie mogą zaliczać się już do radosnych: odbyły się dwa pogrzeby naszych parafian. Parafia w klasztornej Jabłecznej kurczy się z każdym rokiem. Niezależnie od nas oraz prędko - tracimy kolejnych, mamy nadzieję, gotowych do wieczności świata pozagrobowego. Wiecznaja pamiat'!
   W niedzielę O Zacheuszu do świątyni przybyło nas niewielu - zapewne z powodu istnej medialnej nagonki na woj. lubelskie - wszelkie informacje w radiu i telewizji odstraszały przed wyjściem z domu naszych parafian i mieszkańców całego województwa z powodu zasypanych dróg i ścieżek leśnych :)) podczas, gdy faktycznie stan dróg był odpowiedni do fatygi przyjścia na modlitwę w cerkiewce. Przybyli wierni z wielu miejscowości, nawet oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów, za co im winszujemy i dziękując, życzymy dobrego zdrowia ciał i dusz. Na tym polega wiara w Boga, iż człowiek nie przyjmuje głosu świata, ponieważ po prostu wierzy Słowu-Logosowi Ewangelii: Przyjdź / Pójdź i sam zobacz jak jest w rzeczywistości !
   Kolejnym wążnym faktem, zbliżającym nas do wrót Wielkiego Postu 2014 roku jest dzisiejszy dzień, który otwiera wrota pokuty: Pokajanija dwiery otwierzi mi ... - śpiewaliśmy na dzisiejszej Jutrzni. Drzwi pokuty otworzył nam Jezus Chrystus przypowieścią o celniku i faryzeuszu, z których właśnie celnik (ten, który był odpowiedzialny za zbieranie podatków = tu: myta - mytar') okazał się godnym modlitwy w świątyni, ponieważ jego świadomość własnego grzechu przed Bogiem i ludźmi natchnęła do gorliwej modlitwy z prośbą o przebaczenie. Dzisiejsza pritcza uczy nas prawidłowej modlitwy. Niech więc przykład głębokiej pokory celnika ze Starego Testamentu stanie się naszym drogowskazem do prawdziwej i szczerej modlitwy na drodze ku zbawieniu, by nasze słowa nie okazały się jedynie czczą gadaniną faryzeusza - o czym usłyszymy już w pierwsze dni Wielkiego Kanonu Pokutnego św. Andrzeja z Krety.

Dodano: 09 lutego 2014

Chrzest Pański 2014.
 
   Tegoroczne Bogojawlenije - Teofania - Objawienie Pańskie wypada w szczęśliwym promieniowaniu niedzielnego dnia. Jest to tym ważniejsze, ponieważ dzisiejszy człowiek uzależniony bywa od najprzeróżniejszych negatywnych zależności w pojęciu uczestnictwa w świątyni na nabożeństwie.
   Wielu spośród nas nie zawsze posiada pełne możliwości liturgicznego przeżywania rzeczywistości cerkiewnej w świątyni, jednak dla wielu jeden dzień tygodnia wolny od pracy oznacza najsłodsze i grzeszne leniuchowanie. Tak być nie powinno - każdy z nas został obdarzony szerokim rozumem i z pewnością pozbywając się dążenia do wygodnictwa własnego czynnego, w podobny sposób odnajdzie dwie godziny na poświęcenie ich modlitwie ze wspólnotą, do której należy. 
  Pojęcie koinonii jeszcze bardziej podkreśla czym właściwie jest cerkiew: to nie tylko budynki i utensylia bądź kler - to, oczywiście także wierni. Czym byłyby puste świątynie? Jedynie bezdusznymi pomnikami niedokończonego dążenia, które początkowo ożywione było chęcią zbliżenia do Boga, z czasem jednak przemieniło się w nieożywioną rzeczywistość, abstrakcyjność pierwotnego zamiaru..
   Tak też być nie powinno. Celebracja nabożeństw Chrztu Jezusa Chrystusa jaskrawo świadczy o potrzebie wspólnotowości, ba! nabożeństwo cerkiewne wypływa ze świątyni niczym woda! Nie dziwią uroczyste procesje tego dnia, niesione krzyże bądź chorągwie (proporce), ikony oraz szczególnie przygotowane szaty liturgiczne. Trwając w jedności ze współwyznawcami każdy uczestnik nabożeństwa otrzymuje niewymierną łaskę bliskości Boga w sercu, jest to łaska pewności i głębokie przekonanie wiary w umyśle - przeciw niezdecydowaniu świata zewnętrznego, pozostającego poza obrębem tradycji i nauczania Cerkwi.
   Po zakończonym nabożeństwie każdy wierny unosi ze sobą lepszego człowieka, nowego Adama, który pokornie pragnie pić wodę życia płynącą jak potok z ust Jezusa Chrystusa w Jego Ewangelii. Po nabożeństwie odczuwamy niemal euforię z nadmiaru tej wyjątkowo zbilansowanej radości, jaką daje wspólna modlitwa w świątyni. Tak być powinno.
   Życząc wszystkim wyłącznie pozytywnych i prawdziwych duchowych przeżyć w tym szczególnym okresie, który obecnie przeżywamy, Namiestnik i Bracia Monasteru w Jabłecznej nieustannie odnawiają pragnienie szczerych i dobrych pozdrowień dla każdego wiernego, uczestnika wyjątkowych obrzędów tego dnia. Niech Jezus Chrystus kieruje okrętem naszej wiary, prowadząc go przez niespokojny ocean życia ku uległym i przyjaznym wodom przystani w Królestwie Niebieskim.

Dodano: 18 stycznia 2014

Boże Narodzenie w Jabłecznej
 
   W ubiegły poniedziałek przeżywaliśmy zaczątek świętowania - była to Wigilia Bożego Narodzenia. Spotkanie przy wigilijnym stole i tym razem zgromadziło naszych Przyjaciół, dobrych znajomych i te osoby, które chętnie pokonały wielkie odległości, by być z nami w te święte dni. Śpiewanie kolęd, wymiana życzliwych uśmiechów czy życzenia rodzinnych świąt towarzyszyły nam już przez kolejne chwile.
   Nocne nabożeństwa rozpoczęły się o północy i ich przebieg cechował spokojny porządek. Otwierane i zamykane Królewskie Wrota mogły wprowadzić zamęt w umysłach niektórych obecnych na nabożeństwie, spieszymy więc wyjaśniając, iż otwarcie było połączone z wielką ilością światła, co oznaczało szczególne momenty służby. Śpiewane przez chór tropariony oraz ważniejsze teksty liturgiczne pomogły wszystkim w lepszym zrozumieniu znaczenia Bożego Narodzenia. Jest to przecież Wcielenie Logosu czyli ukazanie się Światłości, która świeci nad całym nowotestamentowym światem. Nowonarodzony Bogoczłowiek Chrystus przyszedł do ludzi, by ukazać drogę ku niebiosom; Bóg zapragnął nam, ludziom, pomóc w dążeniu do Niego.
   Wspaniała i przepełniona radością świętowania Wieczernia pierwszego dnia Święta przyciągnęła do świątyni naszych najmłodszych parafian. Uroczyste wręczenie specjalnie przygotowanych świątecznych paczek zapewne na długo pozostanie w ich pamięci a w naszej świadomości na stałe zagości określenie świątecznej tradycji prezentów.
   Nawet brak śniegu nie stanowił problemu, ponieważ dzięki temu uniknęliśmy wszyscy niepotrzebnych przeszkód drogowych, komunikacyjnych. Zapewne o to chodzi, by uprościć nam dotarcie na czas do świątyni. Jest to widzialny znak Bożej miłości do nas, ludzi - wszyscy chętni przybyli na nasze nabożeństwa świąteczne i w dobrych humorach uczestniczyli w świętowaniu.
   Drugi dzień to w lokalnej tradycji Monasteru modlitwa za zmarłych, która gromadzi Parafian i ich gości w jabłeczyńskiej świątyni zebranych wspólnie. Każdy z modlących się odczuł osobistą ulgę podczas tej szczerej modlitwy, z pewnością aniołowie zanieśli przed Tron Boży nasze prośby o spokój dusz wszystkich, którzy odeszli. Radość święta rozpościera się przecież na cały wszechświat, więc również przepełnia rzeczywistość duchową, która jeszcze przed nami. Niebo i ziemia jednoczą się w śpiewie radosnych kolęd a modlitwa stanowi wspólnotę świata widzialnego z niewidzialnym.
   Kolejnym ważnym aspektem Bożego Narodzenia jest przemiła działalność kolędników, którzy swoją obecnością przynoszą radość strapionym duszom. Ich przybycie zawsze oznacza dzielenie się radością z bliźnimi. Nie jest to mała radość, ponieważ Jezus Chrystus przychodzi na świat!
   Dziękujemy Dobremu Bogu za spokojne święta i pozostajemy w radosnych nastrojach oraz oczekiwaniu kolejnych ważnych wydarzeń. Życzymy wszystkim, by także ich nie opuszczały nigdy dobre myśli, ponieważ są podstawą zdrowego humoru oraz pomagają w dążeniu ku Niebu !

Dodano: 18 stycznia 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej