Odwiedzin: 105367
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Druga niedziela Wielkiego Postu
 

   Świętego Grzegorza Palamasa.
  
   Płyniemy spokojnie w kierunku Wielkanocy, Paschy Jezusa Chrystusa - ta świadomość dodaje nam otuchy i sił. Wielki Post jest postem paschalnym, nie możemy o tym zapominać a jeśli przydarzy się zapomnieć - oto przypominamy pokornie, wielkopostnie. :))

   Minęły dwa tygodnie wielkopostnych starań o niebo, Królestwo Boże dla nas, grzesznych. Każdy niesie zarówno bagaż grzechów ale i osobistych doświadczeń na drodze ku zbawieniu. Jesteśmy tylko ludźmi i wszystko może się nam przytrafić jako, właśnie, ludziom. Stworzenie najwyższe w swojej szacie kiedyś, po upadku prarodziców stało się podobne do ziemi, z której powstało. Nawet wysoko umieszczona głowa nieczęsto symbolizuje kontemplację rzeczy nieziemskich, niematerialnych..nie potrafimy wznieść się na wyżyny ducha, ponieważ troski codzienności nie pozostawiają nam tej możliwości. Wyzbycie się cielesności? Jak? W jaki sposób? Czy to możliwe?
   Święty Grzegorz Palamas stoczył zaiste krwawy bój z teologią, która okazała się być pseudo-teologiczna. Mnisi to nie są spoglądający w pępek - mnisi, jak i każdy chrześcijanin, powołani są do wzajemnej modlitwy, do modlitwy za cały świat. Modlić się za świat to znaczy nieustannie prosić Boga o wybaczenie grzechów, darowanie zdrowia, noszenie w sercu czyjegoś bólu, smutku i przygnębienia. Im więcej ludzi nosi w sobie ból innych, tym ból taki staje się mniejszy dla tych, którzy cierpią. Nie jest to ludzka zależność, to łaska Boża.
   Św. Grzegorz Palamas udowodnił wagę oraz zasadność wyciszenia modlitewnego mnichów przed całym światem. Dopiero, gdy jest spokój, mnich może bez reszty oddać się cichej modlitwie, która nie jest przerywana niczym związanym z ziemią....mnich wtedy dopiero się modli, bo przecież także jest człowiekiem, choć ma zupełnie inne powołanie niż trud ziemi, codzienny krzyk świata.
   Palamicka teoria łaski Bożej jako daru określa nam dostępność naszego Boga tu i teraz, nie zaś w nieskończonej odległości i nieokreślonym czasie. Boskie energie to siły, które dopomagają nam żyć, pościć, modlić się oraz planować kolejny dzień. Możemy porównać je do ludzkich emocji, których przecież nie widać na zewnątrz a one istnieją, działają, wpływają i powodują reakcje. Możemy te emocje zobaczyć za pomocą odpowiednich zachowań, grymasów, mimiki czy gestykulacji, podobnie też można Boskie energie zobaczyć wnętrzem. Duchowy człowiek to taki, który się modli. Modli się - więc praktykuje. Nie istnieje utarte pojęcie niepraktykujący. To paradoksalne określenie piekielnego stanu zamrożenia: wiem, ale nie zrobię - tak to rozumiemy.
   Święty Grzegorz Palamas objawił światu ważną prawdę potrzeby modlitwy. Niech będzie nią nawet
codzienne jednorazowe wezwanie Imienia Chrystusa czy Świętych, byle z czystego serca. Modlitwa pomoże w wyzbyciu się cielesności jeszcze w tym ciele. Modlitwa otworzy zamknięte i przyciemnione granice poznania, przede wszystkim, poznania Boga. Bóg objawia się niezwykle często w Swoich energiach całemu światu. Wystarczy jedynie podjąć trud modlitwy i staniemy się godni kontemplować boskość naszych bliźnich, dzięki którym poznamy Stwórcę i Jego wolę.




Dodano: 18 marca 2014

Tryumf Ortodoksji
 

   Tryumfujemy zwycięstwo prawowierności w wyznawaniu naszego Świętego Prawosławia. Różne aspekty, w tym historyczne, polityczne oraz osobistych dążeń, złożyły się w efekcie na pojawienie się destabilizacji chrześcijańskiej wiary. Chodziło bezpośrednio o przejawy wiary poprzez materialne przedmioty. Ostatni Powszechny Sobór 787 r. w Nicei zdołał na krótki czas zażegnać uzurpację nieprzychylnych Prawosławiu ludzi. Dopiero rok 842 przyniósł trwałą decyzyjną kulturę obrzędowości tzw. kultu ikon.
   Ikony nie powróciły do Cerkwi, ponieważ one zawsze tam były. Wszelkie emblematy, wzorce artystyczne i najprzeróżniejsze przedstawienia i wizerunki Krzyża oraz świętych - zawsze istniały na równi z pierwszym sprawowaniem Eucharystii w religii wolnej od prześladowań, ponieważ dzięki nim w ogóle religia ta przetrwała okres trzech wieków tychże prześladowań.
   Pierwsze chrześcijańskie znaki stanowiły cenną informację dla wyznawców, wtajemniczonych wiernych, którzy dzielili się nią w celu wspólnego zbierania się na modlitwie w określonym czasie i miejscu. Dzięki pierwszym znakom: ryby, krzyża i innych, pisanych jeszcze na piasku - Chrześcijaństwo mogło przetrwać ten najtrudniejszy okres w jego dziejach.
   Nic więc dziwnego, że dziś widzimy w każdej cerkwi ikony Jezusa Chrystusa oraz Bogurodzicy - to na pamięć o przezwyciężeniu herezji chrystologicznych, trynitarnych i tych, które dotyczyły Przenajświętszej.
   W sercach wiernych gości niezwykła radość - ikony to nasze bogactwo i kultura, i piękno, i cecha - i siła Boża w naszym życiu. Z modlitwą zwracamy się nie do ikon a do Świętych, których przedstawiamy na tych ikonach. Dzięki wizerunkom Chrystusa, Bogurodzicy czy świętych, ikona przestaje należeć wyłącznie do świata widzialnego, materiał, z jakiego jest wykonana także uczestniczy w jej misji. Oddziaływanie ikony na duchowe struny każdego poszukującego człowieka jest przejawem Bożej siły w świecie widzialnym tu i teraz.
  
   Pierwszy tydzień  wielkopostnych
modlitw przeminął w spokojnym oczekiwaniu oraz celebracji podniosłych i jednocześnie pełnych pokory i skruchy nabożeństw. Cały rozkład dnia uległ zmianie w codziennym harmonogramie Monasteru, ponieważ intensywność pierwszych dni Wielkiego Postu  wymaga tego w sposób szczególny.
   Już pierwszego dnia czytaliśmy pierwszą część Wielkiego Kanonu Pokutnego św. Andrzeja z Krety i przybyło wielu wiernych. Niektórzy z nich uczęszczali ochoczo nawet na poranne nabożeństwa i prześcigaliśmy się z nimi o pierwszeństwo pojawienia się w świątyni; niestety, wygrali..  :))
   Środa, to pierwsza wielkopostna celebra Liturgii św. Grzegorza Dialoga - Liturgii Uprzednio Poświęconych Darów. Podczas tego nabożeństwa bracia Monasteru przystąpili do oczyszczających i Życiodajnych Sakramentów. Parafianie i goście uczynili to w piątek, który zamknął pierwszy tydzień wielkopostnego czuwania. Już wieczorem, podczas nabożeństwa Małego Powieczerza, czytaliśmy pierwszą z czterech części Akatystu Zwiastowaniu Bogurodzicy. Otworzył się duchowo tym samym cały okres przygotowawczy zarówno do święta Zwiastowania, jak i związek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu z następnymi. Czytanie Akatystu w ustalonych częściach stanowi element łączący duchowy przekaz zarówno Zwiastowania, jak i całego Wielkiego Postu w całej jego rozciągłości. Akatyst jest w tym momencie przedsmakiem święta Zwiastowania.

   Niech Dobry Bóg zachowa wszystkich w trwaniu na straży wierności Świętemu Prawosławiu oraz zsyła duchowe siły, które umożliwią przezwyciężenie wszelkich niekomfortowych sytuacji w osobistym życiu każdego wiernego i pozwolą podjąć najwłaściwsze decyzje życiowe.

 

Dodano: 09 marca 2014

Wielki Post - pierwsze dni
 

   Jak w tytule - doczekaliśmy wspaniałego momentu, który zawsze stanowi wyzwanie dla każdego wierzącego: czy potrafię w tym roku pościć? czy starczy mi sił by być lepszym? czy, tak jak święci, mogę godnie stać się uczestnikiem chwały człowieka wolnego od grzechów?
   Wiele innych i ciekawych pytań każdego roku stawia przed nami ów Wielki Post. Pierwsze dni mijają jednak bez bólu, udręki, strachu czy niepewności
poprzedzających je chwil. Znajdujemy się w trakcie trwania pierwszych dni pierwszego tygodnia, tak ważnego w całym okresie postu. Słuchamy tłumnie (jak na przyklasztorną parafię) słów wielkopostnych nabożeństw; kontemplujemy ograniczenia w służbie-nabożeństwie, jego ubogość; spokój i ciszę, od czasu do czasu przerywaną jedynie nieczęstymi śpiewami chóru.
   Na naszą uwagę zasługuje szczególnie tekst Wielkiego Kanonu Pokutnego autorstwa św. Andrzeja z Krety, w którym sceny Starego i Nowego Testamentu obrazują przemiany w naszym życiu. Upadek i powstanie jest centralną myślą Wielkiego Kanonu. Zupełnie, jak w Starym Testamencie miały miejsce straszne sceny odstępstwa od Boga i niewierności całych narodów - tak też współcześnie wiele społeczeństw nie przyjmuje chrześcijańskiej prawdy Ewangelii, na której opiera się przecież podstawowy prawodawczy i ustawodawczy porządek wielu państw i ich konstytucji. W każdej z nich zapisane jest i przedstawione w dziesiątkach ustępów i ich odnośników prawo do wolności człowieka-obywatela oraz kolejne zapisy ustawodawcze, które regulują prawnie i praktycznie pojęcie dobra i sprawiedliwości. Przy pomocy odpowiednich narzędzi - ustaw i przepisów czy kodeksów z nich wynikających, każde współczesne demokratyczne państwo reguluje zasadę porządku i określa trwałe oddziaływanie dobra. Nazywane ono bywa najprzeróżniej: dobro obywatelskie, interes państwa, dobro społeczne, itd.
   Wielki Kanon Pokutny przedstawia nie tylko sceny upadku człowieka ale także powrotu do Boga, przemianę a także sposób dokonania tego swoistego cudu ducha. Autor w wielu miejscach nawet zadaje pytania, kierując je ku własnej duszy: - dlaczego nie chciałaś się pokajać widząc możliwość powrotu do Boga z każdego stanu odrętwienia grzechu, skoro opisałem ci przed chwilą mnóstwo przykładów ludzi i społeczeństw, które tak postąpiły po wielkich odstępstwach? Podczas każdej pieśni Kanonu Pokutnego św. Andrzeja Cerkiew zwraca uwagę na wyszczególnioną, głęboką myśl, która dotyczy naszej dogmatycznej teologii. Czytając końcowe stychiry można poznać cały trud siedmiu Soborów Powszechnych o Trójcy Świętej. W tak krótkich tekstach zawarta jest niezgłębiona tajemnica Cerkwi i jej fundament teologiczny, chroniony przez wiele wieków przed niegodnymi (poganie).
   Św. Andrzej udowadnia nam bezsporny fakt dalszej możliwości powrotu z krainy grzechu do stanu boskości z łaski. W dalszym ciągu jest to możliwe, ponieważ Bóg stał się Człowiekiem, odkrył w bezpośredni sposób Samego Siebie a tym samym dał przykład ludziom na ziemi. Chrystus na zawsze Jest Drogą, Życiem i Prawdą.
   Człowiek, który wpada w grzech, nie może popaść w niewiarę i beznadziejność, ponieważ właśnie dla niego przyszedł na ziemię Bóg-Logos, Który trwa po dzień dzisiejszy z woli Ojca i działa nadal wśród ludzi w Duchu Świętym, za pośrednictwem Świętych Cerkwi. Wszystko jednoczy się z woli Boga, wszystko staje się niemal jednym ciałem - gdy spełnia się warunek pragnienia przemiany ze strony człowieka, by zaistniała współpraca w chwale Bożej Stworzyciela i stworzenia.

Dodano: 05 marca 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej