Odwiedzin: 100791
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Po Święcie.
 
   Ubiegłej niedzieli uroczyście dziękowaliśmy Bogu i naszemu ukochanemu św. Onufremu Wielkiemu za dar spokojnego świętowania. Jest za co dziękować, ponieważ wyjątkowo dopisała dobra pogoda a także modlitewność przybyłych Pielgrzymów.
   Wieczorne nabożeństwo Wsienoszcznoho, jego celebra, słowa Metropolity, śpiew wspaniałego chóru przyszłych duchownych pod kierownictwem niestrudzonego prof. Wołosiuka;  nocne śpiewy pieśni cerkiewnych w głównym Soborze Monasteru, w oczekiwaniu na Akatyst do Świętego - to wszystko świadczy o niezwykle silnej potrzebie obecności w tym świętym miejscu tych wszystkich ludzi, którzy poświęcili nawet czas własnego snu na modlitwę. 
   Wszyscy przeżywali to święto na swój sposób, każdy dołożył największych starań by nikt potrzebujący nie pozostał bez pomocy. Można było porozmawiać z duchownym, spotkać się z hierarchą na terenie Klasztoru, zaczerpnąć potrzebnej rady czy po prostu wysłuchać ciekawostki z dalszych części naszego kraju, gdzie trudzą się prawosławni, rozsiani w malutkich diasporach.
   Niedzielny molebien przed ikoną Świętego Onufrego Wielkiego to także wdzięczność za wszystkie sprawowane nabożeństwa. Pierwsza Liturgia rozpoczęła się o godz. 1.00 w nocy. Celebrowali ją duchowni z różnych diecezji pod przewodnictwem Jego Ekscelencji Biskupa Gorlickiego Paisjusza w cerkwi św. Jana Teologa. Była to niezwykła duchowa uczta, która trwała ponad trzy godziny. Podczas tej Liturgii śpiewał nasz chór parafialny pod dyrygenturą matuszki Elżbiety Weremijewicz z Chełma, która starannie dba o rozwój zarówno repertuaru, jak i coraz wyższy poziom chóru.
   Kolejną Liturgię o godz. 5.00 rozpoczęli duchowni pod przewodnictwem Jego Ekscelencji Arcybiskupa Białostockiego i Gdańskiego Jakuba. Niezwykłość miejsca, piękno nabożeństwa, modlitewna atmosfera o poranku - to wszystko pozytywnie wpłynęło na każdego wiernego. Mieszkańcy zarówno Monasteru, jak i Parafianie lubią i cenią to miejsce, ponieważ kapliczka Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy posiada szczególny spokój, który wręcz skłania ku modlitwie. Każdy celebrans dobitnie to odczuwa i niejednokrotnie wiele małych łez spływa po wielu policzkach. Nie są to łzy nieszczęścia czy bólu lecz radości i wdzięczności Bogu za takie miejsca i ten święty czas.
   Głównej Liturgii w Soborze Klasztoru w Jabłecznej przewodniczył Jego Eminencja Metropolita Sawa. Współcelebrowali z nim Arcybiskupi Szymon i Abel oraz gość z Ukrainy - Arcybiskup Żytomirski i Nowograd - Wołyński Nikodem, który skierował do wiernych arcypasterskie pouczenie. Władyka podkreślił potrzebę wiary zaznaczając jednocześnie wymóg wysokiego jej poziomu - wiara nie może stać się formalnym działaniem a zawsze powinna wiązać się z ofiarą, poświęceniem i wdzięcznością Bogu. To właśnie w tym celu nasi święci stanowią niezwykły przykład sposobu życia i wysokiego duchowego poziomu swojej wiary - byśmy wdzięczni, czerpali z ich doświadczenia, które zdobywali własną krwią, niejednokrotnie oddając nawet życie. Im większe poświęcenie na ziemi, tym większa radość w niebie - to nieskomplikowane a jakże trudne pouczenie dla nas wszystkich.
   Końcowe słowa wdzięczności Metropolity Sawy zwieńczyły świąteczne obchody najważniejszego święta w Jabłecznej.
   Pełni radości niemalże paschalnej, nasyceni duchowym aromatem pięknych pouczeń, silniejsi i jeszcze bardziej pewni duchowo - oczekujemy radosnego korowodu letnich świąt, które zaprowadzą nas do następnego Święta Onufrego w Jabłecznej. Dziękując hierarchom, duchowieństwu oraz wszystkim Pielgrzymom za przybycie i modlitwę, Parafianom za zaangażowanie podczas przygotowań oraz samego święta - pragniemy wszystkim wyśpiewać w Internecie:
                 
                                                              M N O G A J A       L E T A !!!
                                                              w Jabłecznej!      :))

Dodano: 03 lipca 2013

Przed nami Święty Onufry !!!
 

   Zbliża się najważniejszy moment liturgicznego życia w naszym Klasztorze, jest to święto Patrona Monasteru. Mimo, iż pozostaje kilka dni, nasze umysły i serca już teraz zwracają się ku pamięci tych świątecznych śpiewów, jakie co roku rozbrzmiewają w tym świętym miejscu. 
   Remonty dobiegły końca, pozostajemy w wielkiej wdzięczności Bogu oraz tym wszystkim, którzy na przeróżne sposoby postarali się nam pomóc. Wyrażamy swoją wdzięczność wszystkim ludziom przepełnionym dobrą chęcią działania i otwartym na innych oraz ich potrzeby. Uczymy się od nich tak wysokiej kultury, obycia oraz szczerości zamierzeń. 
   Paschalny tydzień w tym roku wyglądał niezwyczajnie, ponieważ mimo wolnego czasu pojawiały się szczególne sytuacje, gdy wszyscy razem usilnie pracowaliśmy, przenosząc elementy wyposażenia nowych pomieszczeń lub potrzebne materiały. Umożliwiło to przystąpienie bez przestojów i wyczekiwań naszym przyjaciołom od wysokich tonów posłusznych obrabiarek skrawających - do pracy, właśnie po tym najważniejszym Tygodniu Paschalnym. 
   Czas pracy i współpracy okazał się niezwykle brzemiennym w naukę - wielu z nas na zawsze zapamiętało techniki remontowania oraz nauczyło się określonych umiejętności, przede wszystkim zaś spokoju i porządku. Te dwa elementy gwarantują sukces każdego przedsięwzięcia. Nawet najtrudniejsza sytuacja nie zepsuje dobrych myśli, jeśli wszystko jest uporządkowane.
    Wysprzątane pomieszczenia z nowymi węzłami kanalizacyjnymi prezentują się nadzwyczaj pięknie. Każdy centymetr powierzchni został najwspanialej wykorzystany i otrzymał nowe przeznaczenie. Doświadczenie naszych dobrych fachowców podsunęło niespodziewane rozwiązania, o których w szkołach nie uczą. Praktyczność i prostota zastosowanych rozwiązań to najkrótsza droga do zadowolenia nas, czyli użytkowników, którzy już testujemy własne odnowione cele. Każdy nasz dzień rozpoczyna się wychwaleniem Stwórcy za dar mieszkania w tak zmyślnie wyremontowanych pomieszczeniach oraz modlitwie o dobre zdrowie i spełnienie planów dla naszych fachowców i ich Rodzin. Niech pracują na chwałę Bożą w każdym miejscu tak wytrwale i umiejętnie, jak w naszym Monasterze!!!
   
   Zbliża się lato a z nim zwiększona ilość świąt cerkiewnych. Najbliższy terminarz przedstawiliśmy w naszej gazetce, pod zakładką Artykuły. Namawiamy wszystkich do uczęszczania do cerkwi szczególnie w te dni, nie tylko w niedziele. Modlitwa wielu może wiele. Świat potrzebuje modlitwy, więc przed nami wiele do zrobienia.
   
   Powodzenia w modlitwie !

Dodano: 15 czerwca 2013

Po święcie naszego Ignacego
 

   W sobotę wieczorem 8 czerwca znikoma grupka wiernych o najsilniejszej wierze, niczym niezmąconej potrzebie obcowania z niebiańskim, pozostawiając ziemskie, radośnie i w zadumie uczestniczyła w świątecznych nabożeństwach ku czci świętego mnicha-męczennika Ignacego Jabłeczyńskiego.
  
   Podczas przebiegu nabożeństwa śpiewał mieszany chór - niezwykły tercet, który przez całe nabożeństwo zatrzymał umysły i serca wiernych na niebiańskich wysokościach duchowej rozkoszy czystych dźwięków, co nawet najbardziej znanym utworom umożliwiało prezentację z nieznanej dotychczas strony. Całe nabożeństwo odznaczało się niezwykłą uroczystością i podniosłością - tak potrzebną w dzisiejszym bylejakim świecie, który ucz
y bardziej brać aniżeli dawać; zdobywać za wszelką cenę a nie poświęcać się dla innych...

   Św. Ignacy męczennik po raz kolejny ukazywał nam drogę wiodącą do zbawienia właśnie poprzez ogołocenie samego siebie z własnego ja. Wszelkie własne, egoistyczne dążenia powinny być skorelowane z potrzebami innych ludzi, którym możemy sprostać, być może to właśnie w tym celu istniejemy, by pomóc konkretnej osobie, grupie ludzi. W takim właśnie znaczeniu ofiara męczeńska całego życia naszego męczennika Ignacego zyskuje siłę oddziaływania na całe pokolenia wiernych a także tych, którzy
nadal nie mają odwagi intensyfikować się jako wierzący. Z pewnością, minie jeszcze kilka-kilkanaście lat - aż Święty zgromadzi wokół siebie wiernych, którzy będą mu wdzięczni za dar wiary. Staną się ludźmi wierzącymi a ich całe życie nabierze sensu.

   Sens życia wierzącego człowieka wolnego od niepewności pożerającej duszę, zapatrzonego w samego siebie ślepca, który niczego nie zdoła przedsięwziąć bez Bożej pomocy - był głównym tematem interesującej homilii Namiestnika Monasteru św. Onufrego Wielkiego w Jabłecznej, Archimandryty Atanazego. Niestety, po raz kolejny wspaniale wyniosłe sacrum spotkało się z codziennością naszej parafii: tak mała grupka naszych parafian zgromadzonych w cerkwi to zbyt niewiele, by trwale zaświadczyć o wielkiej roli Świętego Ignacego w ich życiu. O tym także wspomniał Namiestnik, ponieważ fakt ten trwale zmieszał paschalną radość świętowania ze świecką codziennością - nie wszyscy nasi wierni są świadomi potrzeby religijnego obcowania ze świętymi; nie pragną ich modlitw, ponieważ zbyt ufają we własne siły, uważają ponadto, iż wszystko osiągnęli w swoim życiu jedynie ze względu na własne cechy charakteru i wewnętrzną siłę - zapominając o Tym, Który oczekuje wdzięczności za te cnoty, które przecież z miłości do nich, podarował...

   Pozytywnym i odbiegającym od codziennej szarości dnia świeckiego człowieka było nabożeństwo krótkiej modlitwy za nas wszystkich podczas uroczystej procesji wokół soborowej cerkwi Monasteru. Stichery Paschy rozbrzmiewały w czasie całej trzykrotnej drogi w znak Trójosobowego Boga, później zaś uczestnicy zostali aktywnie włączeni w obrzęd okropienia uświecającą wodą. Na zawsze pozostaje pozytywnym połączeniem ziemskiego i niebiańskiego święcona woda, która także oddziałuje na ludzi, młodzież i w szczególności dzieci, których szczebiocząca radość nie da się zastąpić żadnym pochwalnym radosnym słowem.

   Po dobrej modlitwie zakończonej w murach świątyni wszyscy mieli możliwość pokłonienia się relikwiom św. Ignacego, bezpośredniej bliskości, bowiem szklane wieko w sarkofagu zostało otwarte - ma to miejsce jedynie raz w roku, właśnie tego dnia i w tym momencie. Wdzięczność Namiestnika po raz kolejny została obleczona w ziemskie słowa i skierowana do Wszechmogącego Boga, wiernym zaś, za przybycie. Byli z nami obecni przedstawiciele innych parafii naszego województwa a nawet województwa mazowieckiego. Mimo wszelakiego wpływu świeckości, szarej codziennej gonitwy nawet w niedzielę - znalazły się odpowiedzialne osoby wierzące, które ten jeden dzień oraz poprzednią cząstkę wieczora poświęciły na zdobycie błogosławieństwa kolejnego świętego naszej Cerkwi. Niech uzyskana łaska Boża za pośrednictwem modlitw św. Ignacego Jabłeczyńskiego chroni wszystkich nas przed wszechogarniającą mocą świeckości a duchowość niech nad nią triumfuje.

   Życzymy wszystkim uczestnikom świątecznych nabożeństw nieustającego daru życia duchowego w pełni obcowania z Bogiem oraz uświęcającej mocy modlitw św. Ignacego mnicha męczennika Jabłeczyńskiego a ich Rodzinom daru zdrowia i spokoju ducha. Nie zapominając o nieobecnych, ku nim także kierujemy słowa świątecznych pozdrowień: Święty mnichu-męczenniku Ignacy módl się za nas do Boga!

 Chrystus Zmartwychwstał !!!

Dodano: 10 czerwca 2013


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej