Odwiedzin: 100242
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Po święcie naszego Ignacego
 

   W sobotę wieczorem 8 czerwca znikoma grupka wiernych o najsilniejszej wierze, niczym niezmąconej potrzebie obcowania z niebiańskim, pozostawiając ziemskie, radośnie i w zadumie uczestniczyła w świątecznych nabożeństwach ku czci świętego mnicha-męczennika Ignacego Jabłeczyńskiego.
  
   Podczas przebiegu nabożeństwa śpiewał mieszany chór - niezwykły tercet, który przez całe nabożeństwo zatrzymał umysły i serca wiernych na niebiańskich wysokościach duchowej rozkoszy czystych dźwięków, co nawet najbardziej znanym utworom umożliwiało prezentację z nieznanej dotychczas strony. Całe nabożeństwo odznaczało się niezwykłą uroczystością i podniosłością - tak potrzebną w dzisiejszym bylejakim świecie, który ucz
y bardziej brać aniżeli dawać; zdobywać za wszelką cenę a nie poświęcać się dla innych...

   Św. Ignacy męczennik po raz kolejny ukazywał nam drogę wiodącą do zbawienia właśnie poprzez ogołocenie samego siebie z własnego ja. Wszelkie własne, egoistyczne dążenia powinny być skorelowane z potrzebami innych ludzi, którym możemy sprostać, być może to właśnie w tym celu istniejemy, by pomóc konkretnej osobie, grupie ludzi. W takim właśnie znaczeniu ofiara męczeńska całego życia naszego męczennika Ignacego zyskuje siłę oddziaływania na całe pokolenia wiernych a także tych, którzy
nadal nie mają odwagi intensyfikować się jako wierzący. Z pewnością, minie jeszcze kilka-kilkanaście lat - aż Święty zgromadzi wokół siebie wiernych, którzy będą mu wdzięczni za dar wiary. Staną się ludźmi wierzącymi a ich całe życie nabierze sensu.

   Sens życia wierzącego człowieka wolnego od niepewności pożerającej duszę, zapatrzonego w samego siebie ślepca, który niczego nie zdoła przedsięwziąć bez Bożej pomocy - był głównym tematem interesującej homilii Namiestnika Monasteru św. Onufrego Wielkiego w Jabłecznej, Archimandryty Atanazego. Niestety, po raz kolejny wspaniale wyniosłe sacrum spotkało się z codziennością naszej parafii: tak mała grupka naszych parafian zgromadzonych w cerkwi to zbyt niewiele, by trwale zaświadczyć o wielkiej roli Świętego Ignacego w ich życiu. O tym także wspomniał Namiestnik, ponieważ fakt ten trwale zmieszał paschalną radość świętowania ze świecką codziennością - nie wszyscy nasi wierni są świadomi potrzeby religijnego obcowania ze świętymi; nie pragną ich modlitw, ponieważ zbyt ufają we własne siły, uważają ponadto, iż wszystko osiągnęli w swoim życiu jedynie ze względu na własne cechy charakteru i wewnętrzną siłę - zapominając o Tym, Który oczekuje wdzięczności za te cnoty, które przecież z miłości do nich, podarował...

   Pozytywnym i odbiegającym od codziennej szarości dnia świeckiego człowieka było nabożeństwo krótkiej modlitwy za nas wszystkich podczas uroczystej procesji wokół soborowej cerkwi Monasteru. Stichery Paschy rozbrzmiewały w czasie całej trzykrotnej drogi w znak Trójosobowego Boga, później zaś uczestnicy zostali aktywnie włączeni w obrzęd okropienia uświecającą wodą. Na zawsze pozostaje pozytywnym połączeniem ziemskiego i niebiańskiego święcona woda, która także oddziałuje na ludzi, młodzież i w szczególności dzieci, których szczebiocząca radość nie da się zastąpić żadnym pochwalnym radosnym słowem.

   Po dobrej modlitwie zakończonej w murach świątyni wszyscy mieli możliwość pokłonienia się relikwiom św. Ignacego, bezpośredniej bliskości, bowiem szklane wieko w sarkofagu zostało otwarte - ma to miejsce jedynie raz w roku, właśnie tego dnia i w tym momencie. Wdzięczność Namiestnika po raz kolejny została obleczona w ziemskie słowa i skierowana do Wszechmogącego Boga, wiernym zaś, za przybycie. Byli z nami obecni przedstawiciele innych parafii naszego województwa a nawet województwa mazowieckiego. Mimo wszelakiego wpływu świeckości, szarej codziennej gonitwy nawet w niedzielę - znalazły się odpowiedzialne osoby wierzące, które ten jeden dzień oraz poprzednią cząstkę wieczora poświęciły na zdobycie błogosławieństwa kolejnego świętego naszej Cerkwi. Niech uzyskana łaska Boża za pośrednictwem modlitw św. Ignacego Jabłeczyńskiego chroni wszystkich nas przed wszechogarniającą mocą świeckości a duchowość niech nad nią triumfuje.

   Życzymy wszystkim uczestnikom świątecznych nabożeństw nieustającego daru życia duchowego w pełni obcowania z Bogiem oraz uświęcającej mocy modlitw św. Ignacego mnicha męczennika Jabłeczyńskiego a ich Rodzinom daru zdrowia i spokoju ducha. Nie zapominając o nieobecnych, ku nim także kierujemy słowa świątecznych pozdrowień: Święty mnichu-męczenniku Ignacy módl się za nas do Boga!

 Chrystus Zmartwychwstał !!!

Dodano: 10 czerwca 2013

Informacja świąteczna
 

   W związku z kanonizacją Męczenników Chełmskich i Podlaskich 10 lat temu, w których gronie znalazł się jeden z mnichów naszego Klasztoru oraz wielu innych, którzy życie monastyczne rozpoczynali w murach Jabłoczynskija Obitieli, spieszymy z cenną informacją o zaplanowanych obchodach święta ku czci św. męczennika Ignacego Jabłeczyńskiego w dniach 8-9 czerwca 2013 roku (sobota - niedziela).

   Warto pojawić się na tej uroczystości, choćby z prostego powodu pokory życia i przyjęcia męczeńskiej śmierci naszego Ignacego. Każdego roku święto to przebiega w spokoju i ciszy, zupełnie odwrotnie niż się człowiek przyzwyczaił święta świętować. Podczas takiego cichuteńkiego święta nawet najbardziej rozkołatane serce, dusza, ciało a nawet wnętrze wszelkie - odzyska potrzebne siły do zdrowego funkcjonowania w świecie.

   Święty Męczennik Ignacy stale przebywa w Jabłecznej nie tylko w relikwiach; nigdy nie opuścił tego Monasteru - szczególnie w najgorszych dlań chwilach, tak zbawiennych dla Świętego. W czasie świątecznych nabożeństw Jego relikwiarz zostanie wystawiony na środek Soboru, by każdy odwiedzający nasz Klasztor, mógł z bliska i bez skrępowania, pokornie ucałować święte relikwie.

   Każdy Szanowny Pielgrzym powinien uzbroić się także w ogólnodostępne dziś środki przeciw komarom i meszkom :))) tak to u nas bywa w czerwcu od maja :)

   Niech modlitwy Świętego Ignacego, który przyszedł pod skrzydła Monasteru Św. Onufrego w Jabłecznej - czynnie chronią nas od wszelkiego zła i niezaplanowania.
Chrystos Woskresie!

Dodano: 07 czerwca 2013

Za miesiąc Święto
 

   Czas świąteczny mija niezwykle prędko. Zanim cokolwiek możemy zaplanować - już piątek! Nasze remonty w tym roku zajmują wielu z nas cały wolny czas, który mielibyśmy mieć szansę wykorzystać na inne zajęcia. Nie możemy narzekać, ponieważ już dawno przekonaliśmy się o nieocenionej wartości posiadania własnych łazienek. Pobiegamy, poprzenosimy wszystko, poprzestawiamy co się da i będziemy malować z radością w oczekiwaniu świątecznych gości.
   Już dziś kierujemy do wszystkich gorące zaproszenie na tegoroczne święto Patrona naszego Monasteru. Święty Onufry Wielki jest przez nas niezwykle kochany, on także ukochał i nas, i to ciekawe miejsce na końcu świata. W bieżącym roku 24 i 25 czerwca to poniedziałek i wtorek, jednak nie zmienia to faktu, że uroczystość tak poważna jak coroczne obchody święta Monasteru odbędą się w nastroju podniosłym i dobrej nadziei.
   Okazuje się, iż remonty to nie koniec naszych planów, które błogosławi Bóg poprzez wstawiennictwo Świętego Onufrego. Zanim jeszcze przystąpiliśmy do remontowania pomieszczeń, ubogacania trawy w zieleń na wiosnę czy strzyżenia, sadzenia kwiatków i krzaczków, sypania nasion by były warzywa na zimę i dla Pielgrzymów miska gorącej strawy - stwierdziliśmy ogromną, nieprzebraną i niezgłębioną ilość wszelkiego rodzaju idei na temat funkcjonowania Jabłecznej Klasztoru. Jak zwykle ma to miejsce, tak i teraz, z lubością rozkoszujemy się przychylnością woli Bożej dla naszych planów i zamierzeń. Wszystko powolutku się wypełnia, na wszelkie zaplanowane wydarzenia i prace przychodzi swój najlepszy i najodpowiedniejszy czas.
   Często wydaje nam się, że naszego życia nie wystarczy, by wszystkiego dokonać, o czym marzymy - chyba jeszcze jesteśmy młodzi :)))

   W Klasztorze w Jabłecznej, na końcu świata nie jest wcale cicho. Wiertarki, piły, szlifierki oraz urządzenia, o których przeznaczeniu i nazwach mogą rozprawiać wyłącznie nasi fachowcy - mają obecnie głos od rana do wieczora. Gdy wszyscy pracownicy odjeżdżają na wieczorny spoczynek, często do prac polowych w domu, wtedy do remontowanych pomieszczeń wkraczają mnisi z farbkami i w ciszy nocy malują ściany i sufity, oczyszczają przestrzeń. Stanowi to niezwykłe i cudowne poranne zadziwienie aniołów, którzy widząc wieczorem zwykły remontowany pokój, od samego rana kontemplują nowe pomieszczenie, gdzie może już zamieszkać dostojny gość, Pielgrzym Monasteru. Taka metamorfoza ogarnia coraz szerszy krąg cel, więc na Świętego Onufrego każdy będzie spokojnie odpoczywać w osobnej celi, rozkoszując się śpiewem ptaków i ludzi, wychwalających Boga i Jego Świętego.
   Pragniemy wszystkich poprosić o szczere modlitwy, by nasze prace szybko i pozytywnie dobiegły końca, ponieważ poranne szmery, stukania i wycinanie podłogi, przecinanie płytek ceramicznych i innych - przez co najmniej dwa lata będą nam grać w uszach...a jeszcze tyle planów.. - Pomódlcie się Drodzy Internauci za pomyślne remontowanie tego małego skrawka na końcu świata, odwdzięczymy się stokrotnie. Niech Dobry Bóg ma wszystkich w Swojej opiece i niechaj wspomaga wszelkie dobre dzialania!

Dodano: 24 maja 2013


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej