Odwiedzin: 97960
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
To ostatnia niedziela przed Wielkim Postem.



   W tym szczególnym dniu przed Wielkim Postem żadne podniosłe bądź wyszukane słowa nie oddadzą nastroju oczekiwania. Nastrój ten spotęgowany jest trudnym do określenia strachem, uczuciem lęku a nawet niechęcią w stosunku do mających nastąpić wydarzeń.
   
   Wielki Post przed nami. Słuchając wielkopostnego pouczenia naszego Metropolity, powinniśmy podobne napisać i zapisać w naszych sercach i umysłach - odpowiednie dla każdego wiernego i jego stanu ducha. Takie prywatne pouczenie samego siebie, które zawierać będzie najodpowiedniejsze i aktualne punkty oparcia, o których wie jedynie ten, kto je samemu sobie zapisuje.

   Wszelkie działania poparte będą wielkopostną rozwagą a rzeka życia, do której powoli wstępujemy - już nigdy nie pozostanie taka sama.. Wielki Post to wymóg zwrócenia większej uwagi na samego siebie - nie na innych. Innym ludziom i tak poświęcamy każdego dnia cały nasz wolny czas - tu zyskujemy możliwość wykorzystania całego czasu dla siebie. W modlitwach usłyszymy niejedno o naszej duszy, o naszym życiu. Wsłuchajmy się szczerze w te teksty. 

   Przed Wielkim Postem wyszukajmy w swoim sercu maleńkiej iskierki, która jeszcze tli się płomieniem miłości do drugiego człowieka - a Bóg uczyni nieporównywalnie więcej, by powstał z niej wielki ogień, który nie spala, który grzeje nie niszcząc.

   W tym szczególnym dniu życzymy naszym wiernym i ich znajomym, by paschalna radość ogarnęła nasze dusze już pierwszego dnia Wielkiego Postu - jedynie ona, jak miłość - wszystko potrafi wytrzymać.

Namiestnik i bracia Monasteru św. Onufrego Wielkiego 
w Jabłecznej
życzą wszystkim
Dobrego Wielkiego Postu!
   

Dodano: 16 marca 2013

Tydzień marnotrawnego syna
 


   Jest to dość brawurowa nazwa dla tych kilku dni, które razem łączą się w jeden tydzień, jednak jej użycie gwarantuje zwrócenie większej uwagi na ważne elementy składowe naszego duchowego pielgrzymowania.
   Ewangeliczna opowieść z niedzieli ciągle trzyma w napięciu, ponieważ wszystkie wspomniane cykle każdy człowiek obrazuje oraz zauważa w swoim własnym życiu, tacy właśnie jesteśmy. Ewangelia w niezwykle przystępny sposób informuje nas o przepływie łaski Bożej w naszych codziennych zmaganiach ze światem:
- żyjąc pod dostatkiem ciągle pragniemy czegoś innego;
- świadomie opuszczamy nasz codzienny grafik przyjmując nowe, nienaturalne zachowania, które jedynie kaleczą naszą duszę;
- ciężko zgromadzone bogactwo duchowe tracimy w czasie krótkiej przyjemności grzechu, która niczego nie daje w zamian prócz kłamstwa i pogrążania się w jeszcze większym nieszczęściu grzechu;
- gdy jest nam ciężko przyjmujemy jedną dobrą myśl, jednak zanim zdecydujemy się ją rozwinąć mija długi czas, jeśli nie całe życie...
- podejmując się autonaprawy pragniemy wszelkie cnoty opanować w krótkim czasie zapominając o tym, który spędziliśmy nic nie robiąc dla duszy;
- nasze zaślepienie niejednokrotnie ujawnia się także podczas wysiłków na drodze samodoskonalenia duszy, ponieważ w tym czasie zbyt mocno zauważamy innych ludzi, którzy pozostają w stanie grzechu (jak my kiedyś) i osądzamy;
- wiele, bardzo wiele innych etapów, o których istnieniu dowiadujemy się jedynie z lektury wspomnianego fragmentu Ewangelii. Przystępując do pokajania odnajdujemy nowe, zupełnie niespodziewanie odkrywamy kolejną prawdę o sobie.

   Niedziela o synu marnotrawnym to temat nie tylko na jeden dzień bądź tydzień, to zakres oddziaływania treści ewangelicznej na całe nasze życie.
   Łaska Boża wciąż oczekuje na odpowiedni stan duszy, by w niej działać i dokonywać dzięki niej kolejnych przeobrażeń jeszcze większej ilości ludzi. W ten sposób możemy mieć nadzieję na zrealizowanie Chrystusowego Królestwa już tu, na ziemi - "pośród was..."
        -  Przeobrażajmy się więc, powracajmy do domu Ojca. Niech Bóg pomaga.

Dodano: 07 marca 2013

Celnika i faryzeusza
 
   Niezauważalnie dla niektórych, pośród zgiełku wydarzeń i nowych wiadomości - wstąpiliśmy w dość specyficzny okres liturgicznego życia Cerkwi. Od dziś czytana będzie szczególna w swym treściowym przekazie, księga liturgiczna Triodion postny. Przed nami czas błogosławionego Wielkiego Postu lecz jeszcze przed samym jego nadejściem Cerkiew - zgodnie z tradycją Ewangelii - rozsyła w świat prawosławny wieść o mającym nadejść wydarzeniu. Ta informacja zawarta została w treści dzisiejszej Ewangelii o celniku i faryzeuszu. Taki przekaz z całą pewnością możemy określić mianem zapowiedzi przedpostnej, poprzednikiem Wielkiego Postu, jego promieniem już dziś.
   Nabożeństwo tego dnia nie różniło się w sposób szczególny od innych, jednak w powietrzu odczuwana już była odpowiedzialność mających nastąpić obietnic, jakie po raz kolejny postaramy się złożyć wstępując za kilka tygodni w chwalebny oczyszczający wielkopostny okres.
   Oto dwie osoby, które symbolizują dwa rodzaje ludzi wchodzących do wnętrza każdej świątyni - stają się dla nas pierwszym drogowskazem prawidłowej modlitwy. Celnik nawet nie miał odwagi spojrzeć ku górze, błagał jednak od serca o wybaczenie wszystkich grzechów. Faryzeusz zaś wyznał przed Bogiem swą wyższość nie tylko nad celnikiem, którego i tak nienawidziło wielu, wyznał swoje dziwne niby-zasługi przed całą ludzkością oraz utwierdził w przekonaniu o kryształowej czystości, której, niestety, nie posiadł..nie miał czasu, ponieważ ślepo wypełniał jedynie nakazy starego Prawa, które zabija suchością i wypala zanim zadziała.
   Modlitwę pokornego celnika Chrystus nazwał jego usprawiedliwieniem i odpuszczeniem przed Bogiem. O drugim zaś Jezus smutno zauważył, że wziął na swe barki jeszcze większy osąd i grzech. Naszą uwagę przykuwa fakt, iż ci dwaj znajdowali się w miejscu uświęconym i szczególnym - tym jest wszakże świątynia. Pojawia się także pytanie o możliwość grzechu w miejscu świętym - na co odpowiemy po lekturze Ewangelii twierdząco...istnieje taka możliwość nawet tu.
   Wielki wysiłek modlitewny zakłada nieustanną walkę duchową, nawet w świątyni zdarzyć się może niezaplanowana czy nieszablonowa sytuacja. Od nas samych zależy w jaki sposób ją odbierzemy oraz czy czegoś nowego nas nauczy. Pokora celnika zdaje się nad wyraz wpasowywać we współczesne tego typu sytuacje, ponieważ pokora nie jest ogniem nienawiści a wodą i potokiem nieustannej miłości do bliźnich. Miłość to najważniejsza nasza cnota duchowa, ponieważ w wieku przyszłym jedynie ona zostanie nienaruszoną - jest nią Sam Bóg. Gdy więc przekroczymy bramy wieczności - wiara przemieni się w wiedzę (będziemy kontemplować nową rzeczywistość), nadzieja okaże się spełnieniem oczekiwań nowego wieku a właśnie miłość nadal będzie kierować naszym istnieniem w Bogu.


   W Klasztorze w Jabłecznej rozpoczęte prace remontowe trwają w porządku ustalonym przez fachowców, każde działanie ma na celu skrócenie czasu oczekiwania na przeprowadzki do nowych cel a nabożeństwa odbywają się zgodnie z zaplanowanym grafikiem. Wszelkie informacje znajdują się w odpowiednich zakładkach na naszej stronie a zdjęcia regularnie aktualizujemy, by każdy miał możliwość wglądu oraz by modlitwa każdego wiernego nadal wspierała nas w tym przedsięwzięciu.

   Rozpoczynając tydzień o celniku i faryzeuszu nie zapominamy także o prawidłowym podejściu do duchowo-cielesnych zasad, dlatego też ten tydzień pozbawiony jest postu. Niech każdy z nas dostosuje się do tego niecodziennego i wyjątkowego wymogu, by uniknąć wywyższania się w przyszłości.
   Niech wszystkim nam pomogą wzajemne szczere - jak celnika z Ewangelii - modlitwy przepełnione pokorą i miłością.

Dodano: 24 lutego 2013


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej