Odwiedzin: 100791
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Święto Chrztu Pańskiego 2017 rok.
 

   Z okazji Święta Chrztu Pańskiego NAMIESTNIK i bracia Monasteru składają wszystkim życzenia wspaniałych doznań modlitewnych w dniu Wielkiej Agiasmy oraz, by jej Bogiem błogosławiona moc towarzyszyła nam zawsze wtedy, gdy z wiarą i nadzieją będziemy ją stosować.

   Doczekaliśmy się i tego wielkiego wydarzenia cerkiewnego, Święta Epifanii - gdy objawił się Bóg w Trójcy. To niezwykły cud Boży, który powoduje wszelkie inne, nowotestamentowe cudowne wydarzenia w życiu zarówno całej cerkiewnej wspólnoty, jak i poszczególnych wiernych.

   Jabłeczna także zanotowała co najmniej dwa z tych cudów: uzdrowienie i ozdrowienie! Nagle, po kilku dniach chorobowej nieobecności, pojawiły się w świątyni nasze osobistości; drugi przypadek dotyczy życia parafialnego. Oto już w ubiegłą niedzielę wieczorem zorientowaliśmy się, że musiał mieć miejsce niezwykły cud ozdrowienia, ponieważ w okolicach naszego chóru znaleźliśmy pozostawioną laskę! Jakaż była nasza początkowa radość i wdzięczność Bogu za tak cenny dar, niemalże ewangelicznego cudu...jednak...najprawdopodobniej nasz przedwczesny entuzjazm okazał się zwodniczym działaniem tego Niemca (Alzheimer..), który niejednego z nas potrafi poganiać po całym Monasterze od samego dołu aż pod samo poddasze - wielokrotnie w ciągu dnia ..

   Nic to, pozostajemy nadal wdzięczni Bogu za cenny dar wirtualnego ozdrowienia a skoro mamy niemalże wirtualne czasy, to rozumiemy i ten gest jako pozytywny i nastrajający optymistycznie, ponieważ: Smutny Święty - to żaden święty!




Dodano: 18 stycznia 2017

Boże Narodzenie 2017
 

   Przepełnieni niezwykłą radością świętowania Zimowej Paschy, pragniemy wszystkim złożyć najwspanialej odważne i najszczersze życzenia spokojnych Świąt Bożego Narodzenia przy rodzinnych spotkaniach, w dobrym zdrowiu oraz niegasnącej nadziei zbawienia dusz w Bogu, Który przyjął ludzkie ciało i je uświęcił.

    Niech Boże Narodzenie 2017 okaże się świętym czasem bogobojnej modlitwy za wszystkich tych, którzy nie mogą świętować a dla nas świąteczną szkołą modlitwy za bliźnich.

S

PRAZDNIKOM

ROŻDIESTWA CHRYSTOWA !!!



Dodano: 06 stycznia 2017

Przeplatanka-wyliczanka


   Jabłeczna znalazła się w strefie wpływu dziwnych zachowań pogodowych, o których nie możemy się zbytnio pozytywnie wyrazić. Nikt z nas nie podejrzewał tak radykalnych przemian kaprysów aury. Spodziewaliśmy się bardziej jednostajnej zimy ze śniegiem i mrozem, jednak to co obserwujemy, nie napawa nas zbyt pozytywnie. Pogodę dał nam Bóg, więc to stanowi określony przekaz. 

   Planów Bożych nie potrafimy odgadnąć jednak pewne obserwacje w tej materii jesteśmy w stanie wykorzystać dla uniknięcia uczuć negatywnych wprowadzających zamęt w umyśle ludzi słabej wiary. Pamiętamy wesoły początek bożonarodzeniowego postu, gdy w końcu spadła temperatura wraz ze śniegiem z nieba. Byliśmy zapewne zbyt doświadczeni w określaniu rzeczywistości, chętnie prorokując sentencjami, które nie okazały się bliskie prawdzie.

   Obserwowaliśmy wzrost jesienno-zimowych zachorowań, każdy przeżył katar, każdy kilka dni nie opuszczał bezpiecznego miejsca spoczynku z powodu choroby, nie z lenistwa; byliśmy niemal przekonani, że to właśnie moment, kiedy zima spokojnie już nastąpi i bez najmniejszych zmian będzie nam królować tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Nic bardziej mylnego, przykłady podobieństwa z życia duchowego same się narzucają.

   Kiedy dusza chrześcijanina traci orientację w duchowej rzeczywistości? W jakim momencie traci ów złoty środek? Właśnie wtedy, gdy zauważa własne dobre uczynki oraz przywiązuje większe ku nim znaczenie w sensie, by lepiej je widzieć, już nie w ukryciu - by je wspaniale przed wszystkimi eksponować. O, stąd już króciuteńka dróżka ku równi pochyłej, której taka zaślepiona swym osobistym dobrem duszyczka nawet nie zauważy. Po konkretnym czasie, określonym jako dłuższy lub krótszy ma miejsce sytuacja, kiedy człowiek zadaje Bogu niezwykłe pytania: - za co? dlaczego? przecież ja zawsze wszystko wspaniale wykonuję! ...

   Jeśli pojawia się choć znamię pysznej myśli, pozbawionej pokory - to wiedz, że coś się dzieje! :)) Gdy którekolwiek zachowanie, poprzednio oparte na czystym i szczerym uczuciu do Boga nagle staje się niechcianą i nudną czynnością, monotonią dnia codziennego - oto wróg stoi przy drzwiach osobistej celi.

    Oto przyzwyczajenie do stałości pogodowej wprowadziło wielu spośród nas na manowce prorokowania i dokonało dzieła jazdy po wspomnianej ukośnej płaszczyźnie, niepostrzeżenie - w dół. Gdy rozpoczęły się wichry, wiatry silniejsze niż zwykle, gdy miast śniegu ściął deszcz a jabłeczyńskie pozdrowienie na nowo zacharczało znajomym rzężeniem zatkanego nosa i pełnią zaatakowanego gardła na wysokości strun głosowych - oto wtedy przyszło ku nam olśnienie: my nie jesteśmy od planowania, tym bardziej od orzekania przyszłości, bo to nie nasze zadanie. Warto zakładać określone działanie, jednak zawsze: PRZEZAWSZE! - należy Go o to poprosić. Prośba nieczęsto bywa niespełniona bo zamiarem Boga jest dobro duchowe ponad fizyczną wygodę człowieka, więc gdy pojawi się wola Boża zgodna z naszym planowaniem, dobrze jest za wszystko podziękować.

   W podobny sposób rzeczy się mają w płaszczyźnie ducha jak w płaszczyźnie ciała i cielesności. Wszystko to, co widzimy, kontemplujemy i radośnie przetwarzamy, powinno pokrywać się także z duchowym odbiorem Bożych fal. Każda sytuacja skłania nas do nauki oraz rozwija pamięć człowieka ze względu na niedaleką przyszłość. Cały widzialny świat świadczy o istnieniu zasad duchowych - i to nie tylko z kalejdoskopu pogodowych przemian możemy i mamy szansę się o tym przekonać.

   Trwający post na dobre zamieszkał w naszych duszach i nawet, jeśli cieleśnie nie stanowimy wzorca dobrze odżywionego wesołka, to jesteśmy nim w duchu, bo tak kieruje duchem właśnie postny wysiłek. Nie chodzi o skromność posiłku, raczej o wszelką wstrzemięźliwość, by nie pozostawać obmierzłym przed Jego obliczem. Nasz Dobry Bóg chętnie nagradza i daje pocieszenie niezależnie od czasu i miejsca, więc radość postna to pozytywna siła do dalszego działania ze względu na osobiste zbawienie w Bogu.

   Ktoś mądry gdzieś-kiedyś mądrze powiedział:

  - Dobrze, że Jest Pan Bóg,
                                 bo gdyby nie było Pana Boga,
                                                               to niech nas ręka Boska broni !


                                                                            :)



Dodano: 28 grudnia 2016


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej