Odwiedzin: 99475
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
"Niedziela Syna Marnotrawnego"
   Mimo, iż inna jest troszeczkę nazwa tej niedzieli, dzisiejszego dnia, który początkuje cały tydzień, pozwoliliśmy sobie użyć innej. Powód jest jeden i niezmienny od wielu lat historii życia człowieka na ziemi, jak i historii życia człowieka w nowotestamentowym Kościele chrześcijańskim, Bożym.
   Każdy z nas może odnaleźć się w ewangelicznym opisie tych dwu ludzi - dwóch synów Ojca, który z utęsknieniem i ponad wszelkie pojęcie czekania, wyczekuje marnotrawnego syna. Po jego powrocie przywraca go do godności, o jakiej tamten nawet nie śmiał marzyć, uświadomił przecież swoje odstępstwo i odległość moralną, jaka dzieliła go po upadku od własnego domu rodzinnego.
   Dobry Ojciec - ilu jest takich ojców na ziemi? Ilu z nich zna swoje własne dzieci? Ileż to razy zapłakane męskie oczy podchodzą do Sakramentu Spowiedzi z informacją, że w istocie nie znali swych dzieci, nie mieli ani czasu, ani chęci poznawać ich potrzeby - trwali w przekonaniu, że pragną ich dobra niwecząc w rzeczywistości młode ziarnka miłości. Pocieszeniem jest nadzieja na Bożą pomoc ale także staranie pokrzywdzonych - którzy w ten sposób sami siebie pokrzywdzili - powrócenia do pierwostanu. Nie jest to łatwe zadanie i oznacza długotrwały okres starań, jeśli Bóg pozwoli dając odpowiednią ilość czasu.
   Przypowieść o marnotrawnym synu jest obrazem naszego powrotu do Boga za pośrednictwem uświadomienia potrzeby wewnętrznej przemiany nas samych. W stosunku do Boga i bliźnich, więc - przemieniajmy się.

Dodano: 12 lutego 2012

Ciekawe.
   
   Niezwykle jest wszystko ciekawe, co
nas otacza a my jedynie czasami zwracamy uwagę na to, co nas zadziwi mimo, iż istnieje to sobie ciągle i naszą uwagę zwróciło tylko jeden, szczególny i wyjątkowy raz.
   Całe stworzenie, poznawane i odkryte, spisane i poukładane w odpowiednie rubryki, scharakteryzowane i poklasyfikowane na najprzeróżniejsze grupy, zasady i podgrupy, w dalszym ciągu potrafi nas nieźle zaskoczyć. Zaskakujące są normatywy dla danego stworzenia pomimo całego jego opisu, pomimo całej dostępnej wiedzy. Ciekawość naszą pobudzają nie tylko nieodkryte tajemnice, lecz w wyrafinowany sposób każą na siebie zwracać uwagę dobrze znane nam zasady. Ciekawe to wszystko.
   Była sobie jesień, przyszla zima - przyszła? Ociągała się skutecznie, by na Nowy Rok (14 stycznia) dać wyjątkowo o sobie znać. Śnieg padał kilkanaście razy - ciekawe: padał? - oj, to nie to słowo, usiłował spaść ale mu nie szło. Dopiero wychwalania dzień św. Bazylego Wielkiego na dobre zaprosił do nas białego gościa, który aktualnie leży zamrożony jak konto w banku kogoś, kto się ociągał ze spłatą wielu długów...i tak sobie leży, nie ucieka.
   Ciekawe, że zima nasza przejawia się w Jabłecznej spokojnie, nie słyszymy zatrważających wieści, nie ma pożarów, woda także jest tam gdzie powinna, nie straszy nas rozlewiskami i powodzią. Zewsząd dochodzą do nas sygnały o dziwnych wydarzeniach: klimat drastycznie się zmienia, anomalia pogodowe możemy uznać za normalny stan rzeczy, też ciekawe.
   Ciekawi nas życie czy jego możliwość na innych planetach równie proporcjonalnie do działań, jakie podejmujemy, by ograniczyć je na ziemi - też ciekawe..choć troszeczkę mniej. Była jesień, przyszła zima, były święta, przychodzi czas duchowej wiosny - coraz bliżej do Wielkiego Postu. Znów będziemy zastraszeni przez złe myśli, po raz kolejny bedziemy się wielce obawiać tego wyjątkowo zbawiennego zalecenia Cerkwi prawosławnej - ciekawe - a bać się zupełnie nie ma czego!
   Ciekawe, że mnisi, którzy na co dzień zachowują większe ograniczenia w życiu osobistym, pragną Postu Wielkiego właśnie i radują się na wieść, że sie zbliża! - wielce ciekawe. Szczególny ryt nabożeństw, mniej światła, więcej zadumy, teksty liturgiczne porażające umysł i uwalniające prawdziwe uczucia wynikające z czystej wiary - pewnie dlatego mnisi kochają wyjątkowo Wielki Post.
   Na Św. Górze Atos - dla wielu przykład życia monastycznego (tam zachowane są wszelkie formy monastycyzmu) - panuje przekonanie, że święto Paschy Chrystusowej rozpoczyna się faktycznie w momencie zapoczątkowania Wielkiego Postu - Czysty Poniedziałek, Czysty Wtorek... - pierwszy tydzień jest szczególny pod każdym względem.
   Każdy będzie twardo dążyć do ustalonych celów. Ciekawe, że najczęściej ci, którzy najwięcej obawiają się Czterdziestu Dni Postu - bywają jego najlepszymi przyjaciółmi po uswiadomieniu sobie potrzeby zadumy i zatrzymania pędu świata, choćby na krótki czas.
   Ciekawe, że to wszystko jest takie ciekawe. Odkrywajmy to ciekawe, bo żaden z wielkich nauczycieli czy homiletów Słowa Bożego nigdy nam tego nie zabroni. Przeciwnie, sam był zadziwiony krótkością życia człowieka na ziemi, bo jeszcze nie zdążył poznać wszelkich ciekawostek, które pozostają ciekawe a my mamy czas, póki mamy czas. Poznawajmy, bo to ciekawe.
   Ciekawe :))

Dodano: 06 lutego 2012

Zima w pełni
      W ostatnią niedzielę dowiedzieliśmy się o zbliżającym się Wielkim Poście. Tak tak - nasz ziemski czas płynie bez względu na wszystko - niczego nie przetrzymuje, niczego nie zatrzymuje - wydaje się nam nawet, że stopniowo przyspiesza, jakby specjalnie trudząc się nad uprzykrzaniem w naszych sprawach.
   Wielki Post to szczególny okres przygotowawczy przed wielkim świętem, szczególnym wydarzeniem, które powinno odzwierciedlać naszą własną pozytywną przemianę, nasze z martwych, z grzechu - powstanie.
     Zamykając okres świąteczny w niedzielę o Zacheuszu, przed naszymi duchowymi oczami przeszły majestatycznie wydarzenia, których byliśmy godni stać się świadkami i uczestnikami: Boże Narodzenie, Nowy Rok, Chrzest Pański wraz z dniami przygotowującymi.
    W Boże Narodzenie radośnie przyjmowaliśmy wielu dostojnych gości, którzy poświęcili swój czas, by dotrzec na nasz koniec świata i razem z nami śpiewać chwałę Bożego Narodzenia. Drugiego dnia świąt uroczystej Liturgii przewodniczył nasz dobry znajomy – poprzedni Namiestnik Klasztoru – Jego Ekscelencja siemiatycki biskup Jerzy. Prócz wręczenia najmłodszym parafianom słodkich prezentów, Władyka podarował naszemu Monasterowi także pozłacany i dnowiony Krzyż, który znalazł w Prawosławnym Ordynariacie WP obejmując swoje nowe obowiązki. Przez dłuższy czas Ekscelencja zastanawiał się jak ma postąpić z tą relikwią, jednak długoletnia znajomość ze śp. Arcybiskupem Mironem zadecydowała o przekazaniu Krzyża naszemu Klasztorowi jako miejscu pierwszej kapłańskiej posługi Arcybiskupa.
       Świąteczna Liturgia w Nowym Roku, w dniu św. Bazylego Wielkiego była dłuższym niż zwykle nabożeństwem, co oznacza, iż wkroczyliśmy w nowy okres naszych zmagań. Każdy z nas mógł dokonać bilansu spraw i wydarzeń zewnętrznych a także duchowych w jego osobistym życiu oraz poprosić Boga o błogosławieństwo na nadchodzący rok a Jego hierarchę, św. Bazylego Wielkiego o wstawiennictwo przed Tronem Najwyzszego w intencji wszelkiego dobra.
     Podniosłe chwile modlitewnego uniesienia przeżywaliśmy także w dniach 18-19 stycznia. Pierwszym z nich była Wigilia święta Chrztu Pańskiego. To tego dnia po raz pierwszy poswięciliśmy życiodajną wodę, która w efekcie uświęciła nasze zabudowania klasztorne: pokropiono święconą wodą wszelkie budynki i miejsca, gdzie na co dzień niesiemy swoją mniszą posługę w Klasztorze Świętego Onufrego Wielkiego w Jabłecznej.
    W sam dzień święta gościliśmy miłych fotografów, którzy za główne zadanie postawili sobie wykonanie co najmniej kilku tysięcy zdjęć podczas obrzędu Wielkiego Poświęcenia Wody. Mamy nadzieję, że im się udało i są zadowoleni. Wypuszczone przez Namiestnika w niebo gołębie stały sie symboliczną wizualizacją wydarzenia opisanego w Ewangelii jako Chrzest Jezusa w rzece Jordan, dla każdego zaś uczestnika radosnym symbolem siły i witalności życiowej, którą można czerpać za posrednictwem Wielkiej Agiasmy z niewyczerpalnego źródła Bozej miłości do człowieka.
      Pozostajemy jeszcze w świątecznych nastrojach mimo braku kolorowych choinek wewnątrz budynków i na zewnątrz, ponieważ radość bycia Bożym dzieckiem – chrześcijaninem – nigdy nie ustaje. Bóg oswieca nasze radości oraz wysiłki a nawet cierpienia – wystarczy jedynie Mu zaufać i otworzyć swe serca. Pełni dobrych nadziei oraz uzbrojeni w oręż modlitwy a nawet fizyczną wode święconą w święto Chrztu Pańskiego, radośnie i odważniej brniemy w meandry wymogów i zadań kolejnego kalendarzowego roku. Jest to także nasz nowy duchowy rok zmagań, który postaramy sie wykorzystać ku większej chwale Bożej lecz także dla nauki kolejnych cnót, które pomogą nam zachować i utwierdzić się w wierze, nie poddawać się sugestiom złego kierując ku dobru nasze umysły i serca.

      Kolejne galerie prezentują codzienne życie Monasteru ale i podniosłe wydarzenia, jakich byliśmy świadkami. Niech Dobry Bóg daruje nam wszystkim zdrowie i siły, bo wiele jeszcze przed nami roboty :)))


.

Dodano: 30 stycznia 2012


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej