Odwiedzin: 101950
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Święcenie grobów 1 listopada
  Spokojnie wstąpiliśmy w nową rzeczywistość czasową - znajdujemy się w objęciach zimowego czasu, jaki w naszej strefie klimatycznej wydaje się być najodpowiedniejszym rozwiązaniem. Jesteśmy świadomi przemian, które zachodzą w otaczającej nas, przepięknej i nastrojowej przyrodzie, jednak powinniśmy być bardziej i nieustannie świadomi duchowych przemian w naszym sercu.
   Jesień posiada bowiem swoje odpowiedniki do różnych momentów życia, określa niektóre sytuacje bądź oznacza nawet brak działania, jego zanik. Nigdy nie dopuśćmy do tego, by ustało w nas działanie modlitwy. Nie zapominajmy o niej szczególnie wtedy, gdy ciąży na nas okrutna świadomośc grzesznego postępku, bowiem modlitwa właśnie oczyszcza nas od samego grzechu - konsekwencje zaś powiniśmy sami ponieść. 
   Nie należy także dopuszczać do swego wnętrza uczucia beznadziei - jesieni serca, która szybko prowadzi do zwątpienia w wierze i stopniowego jej zaniku. Wszelka myśl, która rodzi zwątpienie i sieje niepewność wyznawanych wartości duchowych bywa przepędzana usilną modlitwą, o czym w Wielkim Poście mówił nam św. Jan Klimak: bij diabła modlitwą, bo nie masz silniejszego oręża przeciwko niemu niż Święte Imię Jezusa Chrystusa.
   Wielokrotnie wspominaliśmy o możliwościach, jakie daje nam jesień - więcej czasu na rozmyślania ze względu na aurę: opadanie liści drzew i przygotowywanie się do zimowego snu roślin i zwierząt, częste deszcze i szarość (stonowanie kolorów) jako praobrazy naszego osobistego opadania w otchłań grzechu bądź zapadania w sen moralny... Jesień to czas dbania o intensywność naszego życia duchowego na przekór szarawego i jednolicie pogrążonego w biegu za rozkoszami świata. Jesień to przecież złociste odblaski zeschniętych liści, niebieskie dymy palonych ognisk czy też jasna gwiaździsta noc pełna ciszy, bo wszystko już śpi i będzie spać przez całą zimę aż do wiosny -
- a my, ludzie - mamy przez ten czas możliwość działania i duchowego rozwoju w oparciu o pokorę do wszystkiego, co utraci kolory zewnętrzne, jednak ubogaca kolorystykę naszych dusz!
   Wyrazem nieustannej miłości będzie pamięć o naszych bliskich, którzy odeszli, więc nasza modlitwa na grobach
niech obejmie imiona wszystkich tych, za których chcielibyśmy się kiedykolwiek pomodlić. Niech wzniesie się moja modlitwa do Ciebie, Panie, jak dym z kadzidła a jej cudowna woń niechaj dotrze do wszystkich, którzy usnęli i oczekują Twego chwalebnego Przyjścia (Paruzji).

   Życzymy więc udanego początku dobrej jesieni oraz jej spokojnego przebiegu, bo jest to ważna pora roku. Niech przemiany przyrody staną się impulsem dla naszej wewnętrznej i dobrowolnej, niezależnej przemiany serca i umysłu. Niech nie ustaje miłość i ożywia całą jesienną aurę śpiącej przyrody, czyniąc ją najwspanialszym korowodem barw i ich odcieni, bo nie tylko zewnętrzne kolory liczą się w naszym życiu a ich odzwierdciedlenie w nas samych.

Dodano: 31 pazdziernika 2011

Atualnie mamy jesień :)
    Życie biegnie do przodu, napędza kołowrot wydarzeń, daje nam wiele możliwości i nowe sytuacje. Święte, piękna polska jesień  na dobre zagościla już nie tylko w sadzie, polu czy ogrodzie - lecz w naszych sercach. To w nich pisane są karty dobrych uczynków, pozytywnych planów pomocy potrzebującym na całym świecie - z wykorzystaniem duchowych sił, wynikających z cichej i niezauważalnej modlitwy.
   Prawosławne pojęcie modlitwy zakłada także jej indywidualizm; oczywiście w świątyni trudno jest uniknąć spojrzeń lecz o wiele łatwiej otrzymać to , o co prosimy, bo wtedy jest nas wielu, zgromadzonych w jednym miejscu. Nasze serca proszą o różne rzeczy, pojęcia, sytuacje - lepszą przyszłość, pozytywne myśli, itd., jednak charakter modlitw pozostaje jeden: wznosimy je do Boga i Jego świętych, z Bogurodzicą na czele. Prawosławna modlitwa ubogacona jest wielowiekową tradycją i jej niezwykłymi przejawami.
   Prawosławna modlitwa to nie jedyna domena wyłącznie klasztorów czy miejsc odosobnienia - ona jest podobna do jesieni, mieni się wielością kolorów i szybką, tonizującą przemianą barw. Modlitwa przygotowuje nas do kolejnych wysiłków, jakich wymaga od nas świat zupełnie podobnie do jesieni, która przygotowuje nas do dwóch kolorów następnej pory roku oraz wszelkich jej odcieni.
  
   W naszym monasterze wykonujemy bieżące prace zbieracze (polegające na zbieractwie wszelkim :)) zaawansowanym) i po raz kolejny i kolejny dziękujemy Bogu i św. Onufremu za zbiory, jakie możemy zgromadzić z myślą o bezpłodnej zimie. To niezwykłe, jak wiele odkryć można dokonać każdego dnia, porządkując wszelkie roślinki i kwiatki, gdy nasze starania mają na celu zachowanie ich do następnej wiosny, by znowu cieszyły oko swym bezinteresownym pięknem. Przez całą zimę będziemy oczekiwać najważniejszej wiosny - wiosny duchowej - Wielkiego Postu, którego zbawcze działanie obejmuje cały mikrokosmos antropologicznego wizerunku człowieka.
   Krótszym zaś horyzontem naszego postrzegania są te wydarzenia, które będziemy przeżywać w świątyni, liturgicznie, podczas podniosłych nabożeństw. Wydłużająca się noc oraz krótsze dni będą zapewne czasem cielesnego odpoczynku w zaciszu światełek, bijących z lampek oliwnych w naszych celach czy płomieni świec, które rozświetlają wszelki mrok, umożliwiając spokojną i niezależną modlitwę nocną. Już teraz idąc do świątyni na nabożeństwa z rana czy wieczorem obserwujemy, że noc także pragnie uczestniczyć w ich celebracji. Poranne służby wizualnie rozpoczynają się w ciemnościach i prowadzą do jasności dnia; wieczorne zaś mają początek i koniec w mroku - gdy światło lampek oliwnych gwarantuje niewytłumaczalny wpływ na spokój duszy, prostotę modlitwy i chęć jej kontynuacji.
   Jesień i modlitwa - jak widać - łączą się ze sobą w interesujący sposób i po raz kolejny potwierdzają bezgraniczną mądrość Stwórcy. Jesień to czas niebywale owocnych modlitewnych rozmyślań i konsekwentnego trwania w obranych celach.
   Niech żyje jesień - piękna, polska, złota jesień!!!

Dodano: 20 pazdziernika 2011

Lato przeminęło ze słońcem :)
   Nadeszła jesień. Dla wielu będzie to czas zastoju, zniechęcenia, dla niewielu oznacza to szczególny czas wielkich możliwości :)
   Dlaczego taak???
   Powód jest prosty: to w naszym wnętrzu mamy do wyboru te dwie opcje i możemy je dowolnie, dobrowolnie, w pełni wykorzystać. Każdy, bowiem, kto zawierzyl Jezusowi i Jego dziełu odkupienia, zbawienia ludzkości, każdego nowego dnia -tuż po przebudzeniu się ze snu, obrazu śmierci- radośnie ufa w Boską siłę, zdolną go podtrzymać aż do wieczora. Ta świadomość staje się energią, która umożliwia czynienie dobra nawet ponad siły. To z tego względu dobrzy ludzie działają, nie oczekując niczego w zamian za swoje poświęcenie. Dobrzy ludzie istnieją i działają w tym świecie, to pewne.
   Umysł, zniewolony przez własne przyzwyczajenia (które są efektem pewnej, określonej pracy, negatywnego przyzwolenia) nie jest w stanie wznieść się ponad poziom codzienności. Taki system nie dostrzega ani zagrożeń, ani nadziei - wszystko jest takie samo, bezsensoooowneee......
  
Umysł obleczony, ubrany w Jezusa Chrystusa - taki nie pójdzie drogą ustępstw czy "nagięć" a zawsze oprze się w swoich decyzjach o niewymagające Prawo Boże. Znajduje się ono na kartach Ewangelii, jako PRZEPISU dla nas, chrześcijan, obowiązującego. Ten zakon dał nam Bóg, nie zwykły kaznodzieja czy domokrążca-mędrzec; Ewangelię zapisali uczniowie Boga Syna - przedwiecznego Logosu, Który RACZYŁ OBJAWIĆ LUDZIOM DOBRĄ NOWINĘ. Jedynie taka perspektywa filozoficzna, partycypacyjna bądź kontemplacyjna umożliwia prawdziwość spostrzeżeń w określaniu siebie i wszystkiego, co otacza jednostkę ludzką, czyli nas samych. Ewangelia mówi o nas, traktuje wyraźnie o potrzebie sensu w życiu każdego człowieka napominając, że nawet utrata jednego włosa zależy od woli Najwyższego. Czytając Ewangelię każdy z nas zdobywa się na sensowność własnego życia - skoro więc Bóg dał nam wszystko, Jego słowa powinny nas wzmacniać. Jego słowa dają nam siłę. Jesteśmy w stanie dokonać rzeczy niezwykłych, czujemy każdego dnia Jego opiekę nad nami, mamy miliardy świętych, do których możemy się zwrócić w szczególnych chwilach - i zawsze otrzymujemy pomoc a nawet więcej: spokój duszy.
   Ludzie niewierzący mogą nam jedynie pozazdrościć, ponieważ my mamy trwały fundament i źródło wszechrzeczy w naszej wierze. Wierzymy, że każdy dzień należy do Tego, Który Powołał wszystko. Odczuwamy wyraźnie, że nic nie jest w stanie wpłynąć na nasze dobre samopoczucie, bo dziękujemy Mu także za te dni, gdy nie potrafimy pozostać sobą, z różnych powodów. Gdy brakuje nam sił czy nadziei - prosimy Go o nie. Gdy jesteśmy przepełnieni radością - radujemy się wraz z Jego świętymi, wznosząc nasze modlitwy właśnie ku Niemu za ich świętym pośrednictwem.
   Jesień nie oznacza czasu szczególnie ciężkiej egzystencji dla każdego, kto oddaje swoje całe życie w ręce Boga - da budiet wola Twoja, niech się stanie wola Jego, nie nasza. Jeśli jednak nasza, to za Jego przyzwoleniem i błogosławieństwem.

   Jesień oznacza wszakże grzybobranie, jak zawsze:)
   W Klasztorze św. Onufrego Wielkiego tu, w Jabłecznej, jesień zawsze oznacza szczególne prace, jakie należy wykonać wspólnie w ogrodzie. Tego lata ogród powiększyliśmy solennie, więc tym bardziej będziemy musieli dołożyć starań, by dokładnie został wyczyszczony ze wszelkich roślinek, którym zawdzięczamy wyjątkowy smak naszych zupek podczas obiadów.
   Ojcowie Kościoła oraz wielcy asceci i propagatorzy mniszego życia zawsze wspominali o działaniach, które ukrócały podniebienie, dziś jednak właśnie ono może pomagać zachować niezwykłą równowagę duszy. Warzywa z ogrodu dodadzą potrzebnego sensu potrawom, odkryją prawdziwy smak wszystkich kalafiorów, szparagów, marchewki czy pietruszki i im podobnym. Te rośliny zasługują na wyeksponowanie ich sensu dla naszego sensowniejszego życia - z większą żarliwością, ze względu na praktyczne doświadczenie (praxis) będziemy mogli zwielokrotnić naszą wdzięczność Dobremu Bogu, Który dał nam za darmo te wszystkie roślinki. One rosną dla naszego zdrowia, byśmy mogli dobrowolnie dziękować Mu każdego dnia za Jego hojne dary, którymi nas łaskawie otacza. Jesień jest więc szczególnym czasem wyjątkowości ascezy i polem dla popisu hartu ducha każdego wiernego dziecka Bożego.
   Niech jesień nikogo nie odstrasza, ponieważ jest złota i jedyna w swoim rodzaju. Kochamy tę jesień i jej propozycje, bo są dobre i smaczne nie tylko zimą.

Dodano: 02 pazdziernika 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej