Odwiedzin: 100791
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Lipiec, wakacje, plaża i relax :)
   Każdy człowiek dąży do obranego celu i dokłada wszelkich starań, by w określonym czasie osiągnąć wszelkie swoje zamierzenia. Planowanie i marzenia zawsze oznaczają rzeczywistość, która ma nastąpić. Dla każdego z nas przeróżne myśli i idee, które w czasie teraźniejszym stanowią jedynie wyobrażenia i fantazje - po upływie większej lub mniejszej ilości czasu bądź po zaistnieniu określonych zdarzeń - mają stać się realnymi wydarzeniami, faktem dokonanym, który uprzednio został dokładnie przemyślany.
  Dla każdego człowieka dążenie do osiągnięcia określonej idei jako spełnionego czynu, działania czyli przejawu własnej woli, stanowi dziś nieodzowny element naszego codziennego krzątania się, zajmowania się wlasnymi sprawami. Obowiązki, związane z wymogami, wynikającymi z odpowiedniego umiejscowienia w hierarchii pracy, są jedynie stymulatorami naszych działań, które mają przynieść nam samym poczucie spełnienia i zadowolenia.
  Psychologia uczy nas, że by żyć pełnią życia, by czuć się prawdziwym człowiekiem pełnym wartościowej energii życiowej, należy zadbać właśnie o pojęcie zadowolenia. Zadowolenie to jednakże nie może dotyczyć egoistycznego i, tak naprawdę, kłamliwego samozadowolenia (самодоволия), ponieważ ono stanowi pierwszy symptom pojawienia się grzechu pychy. W ten sposób zalecenia psychologiczne łączą się z zaleceniami Kościoła, który przestrzega przed wynoszeniem się ponad innych ludzi lub samochwalstwem. Pokora w obejściu z innymi, zadowolenie z dobrze wykonanej pracy, zadowolenie jako efekt przemyślanych działań oraz zgodności z przeprowadzonymi uczynkami, odpowiadającymi planom i zamierzeniom - oznaczają świeckie pojęcie prostego zadowolenia. Stanowią jednakże odzwierciedlenie ładu i porządku wewnątrz samego człowieka, co jawi się efektem jego życia wewnętrznego, czy w końcu życia duchowego.
  Jaki związek pomiędzy świeckim zadowoleniem - pozytywnym wszakże, jednak z punktu widzenia duchowości odmiennym od wdzięczności - zachodzi pomiędzy nim a pokorną wdzięcznością Bogu za wszelkie dobrodziejstwa a nawet niepowodzenia czy błędy? Odpowiedzią jest zagadnienie niemalże niezauważalnej granicy, jaką przekracza człowiek zadowolony z życia, który jednak pragnie komuś za nie podziękować. To jest ów ważny moment, który wskazuje nie tylko na mądrość życiową, wiarę człowieka, lecz przede wszystkim na jego doświadczenie religijne.  
  Człowiek, który idzie przez życie nie zapominając o kulturze osobistej w kontaktach z innymi, pamiętający o wymogach zachowania prawdziwego sensu, etosu człowieka, który w swym postępowaniu kieruje się ogólnie pojmowanym dobrem, po upływie określonego, dłuższego lub krótszego okresu czasu orientuje się, że ponad wszelkimi zasadami, jakie stosuje w swoim modelu postępowania, istnieją jeszcze inne, które w sposób wyraźny oddziaływują na niego samego i otoczenie. Taki człowiek uczy się nowych niuansów w kontaktach międzyludzkich i odkrywa ze zdziwieniem, że sam uczestniczy w pojęciu zaawansowanego, religijnego życia duchowego.
  Dzieje się tak, ponieważ zadowolenie stanowi kres ludzkiej logiki umysłu. Ponad nim znajduje się, wyraźnie wyżej, pojęcie wdzięczności oraz oddawania czci Temu, Kto dał wszystko, co można w życiu przeżyć bądź osiągnąć. Jedynie Bóg jest tym szczodrym opiekunem człowieka i całego życia, ponieważ analiza wszystkiego, czego się doświadczyło, nawet logicznie wskazuje tę zasadę. Z wdzięcznością nierozłącznie wiąże się uczucie niewypowiedzianej radości i (nomen omen!) zadowolenia. Jest to już zadowolenie innego rodzaju, pozbawione egoizmu a skierowane ku wiecznemu wyczekiwaniu, wiecznej i nieustającej nadziei. Ona napędza cały mechanizm dobrego trwania w pozytywnym działaniu.
  O ile więc psychologiczne zadowolenie oznacza zamknięcie pewnego etapu, grożąc zamknięciem się w jednym z wielu uczynków, o tyle religijne zadowolenie daje nadzieję oraz poszerza horyzonty działania. Pragnienie dobra nigdy już nie gaśnie a za każdym razem człowiek dąży już w efekcie do jeszcze większej ofiarności ze względu na czynienie ewangelicznego dobra w swoim osobistym życiu. Siła, jaka wypływa ze słów Jezusa Chrystusa zapisanych w Ewangelii stanowi wszelki wyznacznik jedynego prawego modelu postępowania. Zadowolenie to przekłada się na realny wektor czasowy i działa już ze swoją uświęcającą mocą na cały świat. Nie istnieje więc dla życia duchowego czas ograniczenia, odpoczynku bądź wakacji. Zaprzestanie dobrego działania prowadzi właśnie w odwrotnym kierunku - ku śmierci duchowej. Nie może to stać się wszakże odstraszającym elementem religijnego działania człowieka.
  Wymagania, jakie stawiane są w ramach wykonywanej codziennej, świeckiej pracy zakładają pojęcie urlopu czy odpoczynku. Współczesność wpływa na nas wszystkich nowym pojęciem, jakiego nasi przodkowie nie odczuwali prawie nigdy. Stres szczególnie negatywnie wpływa na młode umysły, blokuje dobre chęci oraz zatrzymuje przepływ pozytywnych myśli i odpędza odprężenie, tak potrzebne w codziennym życiu. Niektórzy ludzie potrafią przeciwstawić się jego władzy na różne sposoby zewnętrzne, jednak wierzący zdecydowanie lepiej podchodzą do tego zagadnienia, umiejscawiając odpowiednio akcent samego pojęcia stresu i określając jego wpływ, przyczyny i przejawy w odpowiedni sposób.
  Wierzący człowiek w chwilach stresu pragnie oczyścić się ze wszelkich złych wpływów, myśli, planów, więc ucieka się do sakramentu Św. Spowiedzi i Eucharystii. Każdorazowe pojawienie się zgubnej sytuacji tłumaczy sobie własną grzesznością oraz świadomością potrzeby poprawy, co uwolni od przyszłych tego typu wydarzeń.
  Wakacyjny relaks gwarantuje jeszcze lepsze możliwości trwałego pozbycia się nagromadzonych negatywnych myśli, ponieważ niedzielna bądź śwąteczna modlitwa w świątyni w czasie urlopu wspaniale wpływa na samopoczucie i religijność. Takie działanie efektywnie wzmaga chęć do życia, kierując uwagę na zapomniane obrazy Boskiej ingerencji w życiu osobistym, o których się było zapomniało :)
  Nagła świadomość tak wielkiej i starannej opieki nad naszym życiem sprowadza do pokornej wdzięczności za dar życia oraz skłania ku wyrzeczeniom. Kościół Wschodni nigdy nie uznawał pojęcia nadobowiązkowości mówiąc o dobrowolnych wyrzeczeniach poszczególnych wiernych. Wschodnie tłumaczenie ascezy zakłada dobrowolne przelanie własnej krwi ze względu na Chrystusa, Który w podobny sposób oddał Siebie za życie świata. Asceza, wyrzeczenia, dobrowolne samoograniczenia nie są więc jurydycznym określeniem, stanowią zaś naturalną potrzebę religijną człowieka, który poznał samego siebie i zdołał uświadomić swoją grzeszność. Wszelkie pozytywne porywy ducha nie mogą być w żaden sposób ograniczone, ponieważ wypływają z połączenia logiki umysłu oraz pragnienia serca. Czyste chęci w dążeniu do osiągnięcia zbawienia stają się więc fundamentem wszelkiego pozytywnego działania, które jedynie jako religijne oczyszczenia odnajduje prawdziwy sens oraz kierunek i nigdy się nie kończy.
- Dam Ci tysiąc złotych, jeśli pokażesz mi gdzie jest Bóg! - wykrzyknął pewien człowiek do mnicha.
 - Dam Ci dwa tysiące, jeśli ukażesz mi, gdzie Go nie ma - odpowiedział mnich.

  Wakacje w pełni :))

Dodano: 14 lipca 2011

Post Świętych Apostołów Piotra i Pawła
  Podsumowując minione święto, którego wyczekiwaliśmy z nieukrywaną niepewnością za sprawą zmiennej aury, ani na chwilę nie zapomnieliśmy i o tym, że znajdujemy się ciągle w okresie Postu Świętych Apostołów! To ważny i odkrywczy post, jego działanie jest zbawienne nie tylko dla duszy.
   Wielu sposród ludzi wierzących zdążyło już zwątpić w to kościelne zalecenie, tę receptę na duchowe zdrowie, jesteśmy tego, niestety, świadomi.. Niektórym wiernym nie podoba się poszczenie w samym środku lata, gdy należy albo ciężko pracować, albo zasłużenie i najzwyczajniej w świecie poodpoczywać. Pamiętać należy jednak, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie ku jednemu i drugiemu - w tym poście możemy nawet się rozweselić, skoro w soboty i niedziele w monasterach spożywa się rybę. Zadaniem każdego postu jest osiągnięcie kolejnej cnoty chrześcijańskiej a nie umiejętność zewnętrznych ograniczeń.
   Wielu z nas zauważyło nieustanne kuszenie do złego szczególnie w postne dni, więc podczas tego postu także będą miały miejsce pewne niezrozumiałe sytuacje, które zwycięży zwyczajna modlitwa i milczenie. Zaleceniem w czasie postu zawsze będzie wstrzemięźliwość w pełnym jej wymiarze, ponieważ człowiek prawdziwy to zarówno ciało, jak i dusza. Jedynie równowaga między tymi dwiema płaszczyznami w życiu osobistym sprowadza upragniony spokój i pewność działania.
   Wyrzeczeniem można więc nazwać wszelkie samoograniczenia, które w czasie postu zdobywają miano prawdziwej ofiary ze względu na Jezusa Chrystusa, Który za nas oddał Swoje życie, poświęcając wcześniej wszystkie ziemskie zalety: ludzką godność, prawo do obrony czy prawo do sprawiedliwego osądu, a nawet już apelacji od wyroku... wszystko to ze względu na nas, którzy powinnismy stać się dziećmi Bożymi.
   Odpoczynkiem, na jaki godnie zasłużymy podczas naszych wakacyjnych wojaży niech będzie wolność od grzechu a pragnienie duchowego piękna, bo ono oznacza dążenie do prawdy, niech stanie się najważniejszym czynnikiem poznawczym oraz kryterium wszelkich naszych decyzji. Wakacyjnych decyzji.  
   Jak zwykle, tradycyjnie namawiamy, pokornie ukierunkowujemy uwagę wszystkich udających się na letnie wojaże i relaksacyjno-wypoczynkowe wyjazdy itp., na niedzielną bądź w święta prawosławne - obecność na modlitwie w świątyni, należącej do kanonicznego Kościoła lokalnego. Warto przed takim wyjazdem ustalić z osobą duchowną lokalizację świątyń bądź dowiedzieć się o przynależności określonch diecezji do Prawosławia.
   Naszą nadbużańską prośbą, skierowaną do wszystkich obozowiczów, turnusowiczów i w ogóle wypoczynkowiczów (:)))), niech będzie prośba o jednorazową, choćby, w ciągu doby, modlitwę, przyzywającą Patrona naszego Monasteru, ponieważ On szybko i wszędzie okazuje pomoc w każdej sytuacji.
                                                         - Jest z tego powszechnie znany :))

Dodano: 05 lipca 2011

Po święcie naszym
  Czas, który upłynął, nakazuje nam wnieść pewne ciekawe spostrzeżenia, sprostowania bądź ukazać nowe pomysły, w związku z minąwszym świętem naszego Patrona. Ze zdziwieniem, nieukrywanym i szczerym, powodującym łezkę w oku stwierdzilismy jednak, że wszystko w tym roku przebiegło bez najmniejszych problemów a samo święto okazalo się prawdziwym duchowym doładowaniem dla każdego uczestnika uroczystości w Jabłecznej.
  Jest za co dziękować, każdy z nas, mnichów - na czele z Ojcami: Archimandrytą i Dziekanem - uwijaliśmy się jak pszczoły w słoneczny dzień, by naszym pielgrzymom niczego nie zabrakło. Z opisów święta naszych znajomych i ich znajomych wiemy, że przebiegło w miarę spokojnie. Najważniejsze, że wszyscy, którzy do nas przybyli, doskonale rozumieli wymogi porządkowe oraz zachowali świąteczne maniery, tzn. szczerze starali się uszanować to święte miejsce i nas samych. Te dwa dni byliśmy szczególnie zajęci posługą ludziom, więc każdy spokojnie oczekiwał na swoją kolej, na dobry moment. To cieszy, tym bardziej, że wszystkich pielgrzymów było więcej niż poprzednio - a to już raduje!
  Mamy powody do radości i doceniamy osobisty wkład wielu osób, który objawiał się ich zaangażowaniem w wykonywane obowiązki lub zgłaszaniem nieprawidłowości, dlatego też wszystkim wyrażamy najserdeczniejsze Spasi Hospodi!!! Szczególny ukłon kierujemy do naszej wierzącej młodzieży, bowiem ich poświęcenie oraz trwanie na stanowiskach zapewniło bezawaryjny przebieg całego kręgu świątecznych uroczystości.
  Pozostaje nam jedynie ufać w modlitwy wszystkich tych, którzy sami nas o nie prosili, ponieważ tak działa sama zasada modlitwy. Modlimy się jedni za drugich, ponieważ stanowimy jedno Mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa na ziemi i w niebie - Jego Święty, Soborowy, Apostolski Kościół, którym od początku kieruje Duch Święty, Który od Ojca pochodzi (II cz. Credo niceo-konstantynopolitańskiego).
  Niech nasz Dobry Bóg ześle wszystkim obfite łaski, by i za rok mogli przybyć ku świętemu Onufremu oraz poprosić go o dalsze wstawiennictwo przed Tronem Najwyższego, by także podziękować za otrzymane błogosławieństwa.

Święty Ojcze nasz Onufry, wspomagaj wszystkich potrzebujących!

Dodano: 30 czerwca 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej