Odwiedzin: 103322
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Króluje zima

    Zawitała do nas zima. Czekaliśmy na nią już wcześniej, gdy padały pierwsze płatki śniegu, jednak teraz widzimy dokładnie przemianę otoczenia. Taki jest nasz kalendarzowy obrót spraw: wszystkie rzeczy i obrazy podporządkowane są określonemu przez Boga dążeniu i przemianie.

   W Jabłecznej odczuwalny jest powiew świątecznej radości Bożego Narodzenia, bowiem rozpoczęliśmy dziś cudny i okazały post filipowy. Jest to świąteczny wątek w naszym życiu i wędrówce całego świata, ponieważ jego zwieńczeniem będzie godne przyjęcie Nowonarodzonego. 

   Postrzeganie rzeczywistości postnej przez pryzmat świętego wyczekiwania dodaje duchowej mocy oraz napełnia niezbędną siłą, która tak potrzebna w codziennych wysiłkach. Nasze zajęcia, mimo, iż skupione są wokół świątyni, całego Monasteru i przyległych terenów - zawierają w sobie wszelki trud, który porównany może być z życiem świata poza murami klasztoru. Każdy człowiek wykonuje swoiste posłuszanije, dokonuje przy Bożej pomocy z wiarą większych bądź mniejszych odkryć życiowych, które niejednokrotnie zadziwiają prostotą.

   Rodzice wychowują dzieci, drwal przygotowuje drewno do obróbki, monaster modli się za życie całego świata, modlitwa wiernych dodaje otuchy i jednoczy serca - każdy człowiek dąży drogą osobistego powołania i w tym odnajduje właściwy kierunek ducha i wiary jako przykładu czy wzorca działania. Wszyscy podążamy ku wspaniałości życia z Bogiem jeszcze w tym życiu cielesnym, niedoskonałym i pełnym zasadzek. Wiara poparta uczynkami prowadzi nas ku jedności ducha a modlitwa pokrzepia wszelkie umęczone/spracowane serce.

   Przed nami nie tylko fizyczny post, wyczekujemy ascezy ducha, wierności zasadom, które doprowadziły do zbawienia dusze naszych współbraci, które prowadziły ku Bogu naszych Świętych. Każda przemiana w naszym życiu jest cenna i dzięki niej jesteśmy w stanie określić kierunek naszego działania. Poświęcając się nie tylko dla idei, wyimaginowanej rozumowo rzeczywistości, jej literze-wzorcowi, lecz składając siebie na ołtarzu służby bliźniemu - stajemy się o wiele lepsi mimo, iż jest to dopiero malutki krok na drodze zbawienia. 

   Przykład Bogurodzicy - Jej święte i chwalebne Wprowadzenie do Świątyni Jerozolimskiej oznacza dla nas możliwość wykorzystania już założonych w nas wzorców dla służenia innym. Podobnie zresztą, jak miało to miejsce w Jej życiu: istniejąca Jerozolimska Świątynia-pomnik Starego Testamentu w sposób bezpośredni posłużyła duchowemu rozwojowi małej Marii, Która po określonym czasie posłużyła osobistą pokorą dla dobra całej ludzkości.

   Pozostajemy Jej za to wdzięczni i tym bardziej upraszamy Jej nieustającej pomocy i orędownictwa w czasie trwającego postu Bożonarodzeniowego, który radośnie acz z zadumą wprowadzi nas w okres wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia, Nowego Roku i Chrztu Pańskiego - tego spodziewając się odczuwamy niezwykłą radość już teraz. Często owo wyczekiwanie samo w sobie stanowi siłę i daje wytrwałość.

   Niech modlitwy Bogurodzicy nigdy nas nie opuszczają i prowadzą nas - jak Przeczystą, za rękę, starzec Symeon - do bliskości Nowonarodzonego, Bogoczłowieka Jezusa Chrystusa.



Dodano: 05 grudnia 2016

Jesienna niedziela za nami.
 

   Upływ czasu nieuchronnie kieruje nas w objęcia jesieni, nowej pory roku. Póki co, na razie mamy tylko silny wiatr i chłód powietrza, które nabiera wilgoci coraz bardziej a słońce wstaje i zachodzi nieporównywalnie z czasem letnim. Tak, kroczy do nas jesień, taka usypiająco-melancholijna pora roku.

   Jabłeczyńscy mnisi niezbyt się tym faktem przejmują, ponieważ jedna poranna kawa tuż po nabożeństwie porannym lub około południa odpowiednio zdziała cuda! Ważniejszymi wydarzeniami, mającymi miejsce ostatnio, można nazwać usilne sprzątanie naszych zagraconych piwnic, które w obecnym czasie lśnią wolną przestrzenią tak, że nawet w porze nocnej można przemykać bez obaw o zdrowie palców u nóg.

   Wszystkie kwiatki, które w lecie wystawialiśmy na światło gorącego słońca, które przez całe lato tak ochoczo podlewaliśmy - znajdują się w chwili obecnej na naszym długim korytarzu. Na zewnątrz zieleń zanika a w budynkach jest jej pełno! Jakaż to wtedy melancholia??

   Ostatni okres czasu - trzy tygodnie - upłynęły nam nie tylko na pracy wewnątrz monasteru, lecz także na obserwacji świata poza naszymi murami. Spacery wzmogły się z powodu obecności na drodze wiodącej do klasztoru, różnych sprzętów lekkich i ciężkich, drogowych. Roboty drogowe niedawno zostały zakończone i krótki kawałek równego asfaltu cieszy wszystkich kierowców, radując resory ich wehikułów. Jednym słowem: na drodze do Jabłecznej - żyje się lepiej !

   Prowadzimy rekonstrukcyjne prace przy naszych wieżach i murach i wyczekujemy kolejnych decyzji dotyczących następnych zamiarów kierownictwa Monasteru, dotyczących tak mniejszych, jak i wielkich remontów. Prosimy w modlitwach Boga za pośrednictwem Jego Świętych o wiązkę błogosławieństw na cele, które jeszcze przed nami. - Jeśli są plany, to nie jesteśmy jeszcze tacy starzy - mawiają w klasztorze; powinno to dostarczyć energii do działania i odwrócić uwagę od ciepłego łóżeczka w towarzystwie gorącego kubeczka herbaty :)    - przecież leżakują jedynie chorzy, zdrowi pracują na chwałę Boga.

   Wieczorami mamy więcej czasu na naukę, sprzątanie własnych (sic!) cel, czytanie, pisanie i zajęcia własne. Wieczory to domena jesieni i zimy, ponieważ przyzwyczajeni do bieganiny w lecie i na wiosnę - nie poprzestajemy podczas innych pór roku i kultywujemy zasadę aktywności oraz kreatywności wszelkiej. Wieczory i noce to także czas innej, ciekawszej i spokojniejszej modlitwy, bo przecież nie potrzeba tak wiele snu by czuć się dobrze za dnia, który ciągle się czasowo kurczy. Modlitwa w celi to ukryty skarb każdego mnicha na całym prawosławnym świecie. Ona potrafi jednoczyć znajomych, przyjaciół, nieznajomych i wrogów bez względu na odległość czy inne uwarunkowania/przeszkody czy ograniczenia.

   Jesienna modlitwa to niezwykły prezent od tej pory roku dla nas, przyzwyczajonych do letniego rytmu - możemy w niej zatopić własną energię by otrzymać Boże błogosławieństwo i siły niezbędne do kolejnych wyzwań. Życzymy wszystkim dobrej i owocnej duchowo modlitwy jesiennej, która ogarnia cały widzialny i duchowy świat.

   1 listopada to tradycyjny dzień modlitwy za zmarłych. Wspominał o tym Namiestnik w niedzielnym słowie końcowym Świętej Liturgii a także podkreślił potrzebę obecności wszystkich parafian na nabożeństwach niedzielnych i świątecznych. Nie tylko pierwszego listopada na cmentarzu i nie tylko na świętego Onufrego czy Boże Narodzenie: obecność na każdej bądź jak największej ilości tygodniowych nabożeństw, które przecież nie trwają nieskończenie długo. Dłużej potrafimy wystać w kolejkach niż pomodlić się w świątyni bez narzekania...a to nie tak powinno być.

   Życzymy wszystkim odpowiedzialnego posłuszeństwa i pokornej obecności wynikającej z prawdziwej potrzeby serca a nie w wyniku tragedii, gdy człowiek do modlitwy bywa niejako zmuszony sytuacją, oj nie! Niech łaska cichej jesieni zaskoczy nas pozytywnym emanowaniem ciepłych modlitw na siebie wzajemnie.
  



Dodano: 24 pazdziernika 2016

Wdzięczność
 
 


   W ubiegłą niedzielę 9 października spokojnie i szczególnie uroczyście sprawowaliśmy niedzielną i świąteczną Świętą Liturgię. Był to dzień liturgicznej modlitwy do Świętego Patrona naszej nowowyremontowanej kapliczki - Świętego Apostoła i Ewangelisty Jana Teologa. Podniosły nastrój tego wyjątkowego dnia udzielił się wszystkim, którzy ochoczo przybyli na modlitwę do Jabłecznej, jednak zadziwiającą pozostaje negacja takich ważnych nabożeństw przez niektórych naszych parafian. Szkoda, wielka szkoda.

   Homilia Namiestnika naszego Monasteru nawiązywała do życia Świętego Jana Teologa jako obrazu miłości do Boga, Który Wcielony - pokazał nam miłość do człowieka jako przykład naszej miłości do bliźnich. Miłość zaciera wszelkie różnice - owe podziały, które od wieków dzielą ludzkość - odwzorowuje Bożą Prawdę, która zawsze pozostaje prosta i nieskomplikowana: miłować Boga i ludzi..
Przecież wszystkie informacje, które do nas dziś docierają z niemal każdego zakątka ziemi żywo świadczą o braku jakiejkolwiek miłości między ludźmi. Każdy zdeterminowany jest do walki o swoje, nierzadko wyimaginowane pojęcie własności, które prowadzi do wojen i wszelkich konfliktów, terroryzmu czy podziałów, herezji i zbłądzenia. Taki świat kreuje właśnie brak miłości, jej niedosyt, wszyscy to dotkliwie na każdym kroku odczuwamy.

   Archimandryta Atanazy przedstawił wagę pojęcia Janowego określenia miłości jako znaku, po którym inni nas poznają, że przynależymy do Jezusa Chrystusa. Taka miłość oferuje wolność sumienia w Bogu, ponieważ oznacza dzielenie się sobą i swoim z innym człowiekiem, szczególnie zaś tym potrzebującym. Namiestnik nawiązał też do sytuacji, w której niedaleki okres czasu wstecz sami byliśmy świadkami: okazało się, że nasza kapliczka potrzebuje gruntownego remontu i przebudowy. Stanęliśmy w obliczu wielkiego wyzwania lecz to właśnie miłość do Boga i wszystkiego, co Boże, nas ku temu nakierowała; w podobny sposób miłość Ofiarodawców do Cerkwi zadziałała i postanowili podzielić 
się z nami tym, czego potrzebowaliśmy. 

   W niedzielę 9 października nasi Ofiarodawcy byli wspominani podczas liturgicznych modlitw w sposób szczególnie wyeksponowany a obecność naszych wieloletnich Przyjaciół - Państwa Dejnieżenko - Aleksandra, Mariny oraz syna Daniela - jeszcze bardziej podkreśliła jaskrawą barwę duchowego ładunku tego przepełnionego miłością świątecznego dnia. Chóralny śpiew pięknego Mnogaja leta! na długo radował wnętrze a podniosły nastrój Święta i wdzięczności Bogu za wyjątkowo ciepłe chwile modlitwy w Jabłecznej unosiły wszystkich niczym na skrzydłach ku swoim domostwom, by i tam zanieść cząstkę pozytywnych emocji naszego świętowania.


Święty Apostole i Ewangelisto Janie Teologu nie zapominaj nas w swoich modlitwach a będziemy świadczyć o miłości jak Ty, własnym życiem, wiarą, pokorą i radością w nadziei Bożej pomocy na każdy dzień.




Dodano: 11 pazdziernika 2016


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej