Odwiedzin: 98068
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Chrzest Pański w 2011 Roku
    Przygotowania do święta Chrztu Pańskiego rozpoczęły się w Klasztorze, właściwie na długo przed samym świętem... Przed Bożym Narodzeniem wykonaliśmy najważniejsze prace, więc zostało ich niewiele na samo święto Kreszczenija.
     Przystrojone drzewka świąteczne nadal niosą nam wieść o Nowonarodzonym Jezusie i świadczą o żywości nie tylko tradycji prawosławnej, lecz, przede wszystkim, o głębokiej wierze nas samych. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że przystrajając to czy inne drzewko, przygotowując różne pomieszczenia dla gości, czy wykonując zupełnie najprzeróżniejsze czynności, dążymy do naprawy nas samych. Świąteczny czas wesołych wydarzeń, jakie Kościół czci już ponad dwa tysiące lat skłania nas do określonej zadumy, jednak kieruje ona zawsze do oddania czci Bogu, Który zachował Swój Kościół od wszelkich wpływów diabelskich. Kościół prawosławny to nasza wspólnota i identyfikujemy się z każdym jego wyznawcą na całym świecie. Ta, z kolei, świadomość, zawsze nam towarzyszy podczas wszelkich nabożeństw, ponieważ każdy z nas posiada bliskie mu osoby, przynależące do różnych kultur i narodowości, mieszkające daleko od nas.
     Mimo wesołego nastroju świątecznego, który, niczym woda, wlewa się do naszych cel, pojawiają się pewne prośby, które odzwierciedlają pragnienie stania się naczyniem Bożym godnym uwagi. Otaczający nas, zewnętrzny świat, nigdy nie wyrazi zgody ani nie poprze naszych osobistych decyzji, że podjęliśmy taką drogę życia i służenia. Z tego względu jego sugestywne działanie poprzez określone osoby, sytuacje, bądź stany wewnętrzne, wywoływane różnym samopoczuciem są dostępne także wśród zamknietych ścian Klasztoru.
     Każdy dążący do określonego celu, potrafi określić rodzaj postępowania w walce z wrogiem, jednak co robić, gdy wróg czai się w umyśle?
     Mnisi ubogaceni są o doświadczenie wielu pokoleń, które każe im kroczyć w trudnych momentach drogą, wskazaną już przez doświadczonych. Najlepszym przykładem jest problem uniknięcia złych snów podczas bezsennych nocy - modlitwa, lub, gdy ktoś cierpi szczególnie - nakrycie się mantiją przed snem. Nie ów płaszcz gwarantuje spokojny sen, gwarancją spokoju jest wielowiekowość tradycji posłuszeństwa noszenia tego płaszcza przez mnichów. To nasz ubiór, który nie tylko nas wyróżnia, to szata, która, niczym woda, omywa nas i chroni przed wpływem świeckości i świata zewnętrznego. Mantija niezwykle tajemniczo pomaga każdego dnia poczuć siłę dobrego wyrzeczenia, posłuszeństwa ze względu na Chrystusa oraz, w skrajnych przypadkach, cierpieć za Jezusa Chrystusa...
     ...nie szata zdobi człowieka... - staramy się o tym pamiętać i każdego dnia kładziemy dobry początek naszego dążenia ku Bogu. Niech staną się jak dym kadzidła, przyjemne, nasze codzienne starania w drodze ku Stwórcy.

Dodano: 28 stycznia 2011

Nowy Rok 2011
    Zgodnie z kalendarzem juliańskim rozpoczął się Nowy, długo wyczekiwany, 2011 Rok. Oznacza on nowe nadzieje, klaruje przed nami określone marzenia ale też skłania do refleksji.
     Będąc prawosławnym chrześcijaninem, każdy wierny zwraca się ku własnemu wnętrzu w poszukiwaniu wszelkich niedociągnięć przeszłego czasu, tj. całego minionego roku. Czyni to w przekonaniu, że zdoła te niuanse naprawić oraz nadać nowy sens w dążeniu do Stwórcy, by stać się uczestnikiem Jego dzieła tworzenia i stwarzania wszechświata. Każdy z nas, jednocześnie, mimo zauważonych błędów, które pragnie naprawić, także cieszy się z powodu wszystkich sukcesów minionego czasu. Stanowi to naturalną reakcję duszy, ponieważ człowiek jest stworzony po to, by dążył w przyszłość, nie dręcząc się koszmarami przeszłości. Jakość tego dążenia oznacza na zawsze sposób uwalniania się od negatywnych obrazów, która w Prawosławiu kieruje ku spowiedzi, oczyszczenia od wszelkich nieprzyjemnych skojarzeń bądź po prostu nowego życia, tym, wszakże, jest zadanie Św. Spowiedzi.
     Wspominając o nadejściu Nowego Roku, niezmiennie nasze umysły pęta pojęcie magiczności tego czasu, sygnowane nam przez cały otaczający świat - jego szczególnej eteryczności czy niesamowitego czasu...
     Nowy rok, cóż, jak nastąpił poprzedni, tak też nastąpi każdy kolejny, porządek ten nie zależy od nas mimo, że pragniemy wręcz zatrzymać czas. Tego uczy nas doświadczenie, tego uczy nas złoty środek i jego właściwości w życiu osobistym. Nie warto stać się fanatykiem za cenę swojej duszy, warto natomiast pokornie przyjąć wszelkie zewnętrzne warunki, by w nie wpasować kościelne wymogi. Czas i przestrzeń to wymogi naszego, widzialnego, fizycznego świata - Kościół prawosławny nakreślił dokładnie znaczenie jednego i drugiego - nasza obrzędowość i tradycja wyraźnie o tym świadczy.
     Pojawiające się, niejednokrotnie, niezadowolenie, z powodu głosu Kościoła, który dotyczy różnych aspektów życia, jest zawsze wynikiem pychy i efektem niewiary. Istnieje realna możliwość pozostania w takim stanie, gdy nie zakłada się przystąpienia do spowiedzi, która obmyje - uwolni od takiej zachwianej wiary. Modlimy się przecież, nie tylko w molebniu na Nowy Rok, lecz każdego dnia o to, by nasza wiara była twarda, niczym nie zachwiana, nie wykazywała bardziej umysłowego poznania, niż samej wiary w Boga - modlimy się o stałość wiary.
     Człowiek się zmienia, powinien więc umieć podołać tym zmianom w swoim życiu w taki sposób, by odpowiadały one nakazom Świętej Cerkwi Chrystusowej - Kościoła prawosławnego. Każdego dnia, w każdym prawosławnym klasztorze - i nie tylko! - wznoszone są za nas wszystkich modlitwy eucharystyczne -- czy TO nam jeszcze nie wystarcza, by zrozumieć?!!! Kościół wzywa nie tylko na Nowy Rok i podczas innych świąt, Kościół wzywa jak Jezus Chrystus, nieustannie, byśmy odważyli się sprzeciwić diabłu, jeśli jesteśmy w jego okowach; byśmy podnieśli nasze czoła w walce ze złem, jeśli czujemy się zwyciężani przez szatana; byśmy prosili o uwolnienie się od wieloletnich przyzwyczajeń, o których wiemy, że są złe i nadal im hołdujemy...
     Wszystko jest możliwe, wszystkiego można się nauczyć, wystarczy jedynie posłuchać głosu, pokornego głosu Samego Boga, Który Syna Swego Jednorodzonego posłał, by cały świat uwierzył i miał udział w życiu wiecznym, życiu przyszłego wieku (Symbol Wiary, Credo Niceo-Konstantynopolitańskie, 325-381r.).
     Prosząc o łaski w Nowym Roku, prosimy też Zbawiciela, by nasze imiona nigdy nie zniknęły z księgi życia, gdzie zapisane nasze postępki określają nas jednoznacznie - modlimy się i prosimy Boga, by darował nam wiedzę, niezbędną w wyborze dobra ponad zło, w naszym życiu.
 
NAMIESTNIK i Bracia Klasztoru Św. Onufrego Wielkiego
pragną złożyć wszystkim
najserdeczniejsze życzenia niezachwianej wiary,
dobrego zdrowia dusz i ciał
oraz,by
Dobry Bóg i Stwórca wszechświata
nieustannie posyłał na nas wszystkich
Swoje nieustające błogosławieństwo
 

Dodano: 15 stycznia 2011

Święta Bożego Narodzenia
         Nadeszły długo oczekiwane święta Рождества Христова!!! Wdzięczność Bogu przeplata się z pokornym stwierdzeniem, iż zaiste, jesteśmy jedynie puchem marnym na tej ziemi, ponieważ stajemy się osobą jedynie łącząc się i pozostając z Bogiem. Jedynie Kościół umożliwia nam wszelkie środki służące zbawieniu, dające nadzieję życia wiecznego oraz przedsmak raju jeszcze w tym życiu. 
        Zakończył się stary a rozpoczął nowy, 2011 rok. Mimo, że cały, zdawałoby się, świat, hucznie celebrował nadejście kolejnego Nowego Roku, mnisi spokojnie przysłuchiwali się odgłosom głośnych petard i rac, wystrzeliwanych w sylwestrową noc. Nasz świat to Klasztor i jego sprawy - modlimy się za cały świat, który przybywa do nas jedynie wtedy, gdy uświadamia sobie, że bez modlitwy ginie jak ryba bez wody. Modlitwa to nie tylko rozmowa z Bogiem, to deklaracja szczerej wierności, bezinteresownej miłości i  wyraz wdzięczności za szczęście bycia dzieckiem Bożym.
         Wspaniałe prawosławne tradycje w sposób dokładny zachowywane są w Klasztorze i pieczołowicie chronione - opierają się bowiem na porządku, co stanowi wyraz udziału człowieka w tworzeniu, kreowaniu świata. Każdy z mieszkańców monasteru starał się wywiązywać z powierzonych mu obowiązków, nigdy jednak nie obywa się bez pokus. Starając się walczyć z diabłem i jego sługami, niejednokrotnie chrześcijanie otrzymywali poważne rany, jednak dzięki temu stawali się bardziej doświadczeni i pewni swojej wiary i własnych przekonań. Dzięki walce z szatanem ich doświadczenie duchowe wprowadzało ich w stan pokory, która posiada wyjątkową moc niszczenia zalążków zła w świecie. Dzień dzisiejszy nie odbiega niczym od historycznej roli pokory, posłuszeństwa, walki z szatanem i prawidłowości życia duchowego. Zasady porządku i odwagi w nierównej walce ze złem pozostały na zawsze określone przez Jezusa Chrystusa a ich pielęgnacja gwarantuje duchowy spokój i pewność Bożej łaski w trudnych chwilach.
        Każdy jest kowalem swego zbawienia - mówimy w Klasztorze, analogicznie do podobnego stwierdzenia ludzi świeckich, którzy dążą do porządku w swoim życiu prywatnym. Zupełnie prawidłowo - zbawienie zależy przecież od nas samych. Nasze serce i umysł to dwie siły, stanowiące najlepszą broń przeciwko aniołom ciemności.
        Ostatnie dni upłynęły nam na przygotowaniach Klasztoru do obchodów Bożego Narodzenia - od zwykłego sprzątania, odśnieżania, po prace remontowe na terenie całego obejścia. Każdy starał się pozostawić cząstkę siebie, swego życia w tym, co robił. Niech Miłościwy Bóg raczy przyjąć te dobrowolne ofiary naszych serc oraz posyła nam łaskę pokory każdego dnia.
        Niezwykle trafnym określeniem Wigilii jest słowo: oczekiwanie. To szczególny czas wyjątkowego stanu ducha, ponieważ nawet ten, kto na chwilę poddał się sugestiom szatana czuje, że potrzebuje bezpośredniej interwencji Boga w swoim życiu. Wystarczy jedynie wytrwać i szukać sposobności, by wszystko, co zepsute, naprawić, by przed świętem wszystkich przeprosić, wybaczyć przewinienia innym w stosunku do nas samych, spróbować odnowić dane obietnice. Wszystko to zawiera się w misterium spowiedzi, która jednoczy z całą kościelną wspólnotą wiernych, ponieważ grzech stał się naturalnym murem między człowiekiem a Bogiem. Łaska Boża nie zdoła przebić się przez grube mury grzechu, gdy człowiek grzesząc zamyka się w swoim świecie. Prawosławie nie jest religią jednostki, jest jednością Ciała Chrystusa na ziemi. Prawosławie to nie idea, nie wzniosłe myśli, nie patetyczne slogany! Prawosławie jest stylem życia, aklamacją żywej wiary i wyrazem dobrowolnego wyboru.
         Kazdy, kto nie odczuwa w swoim życiu potrzeby jedności z innymi wiernymi podczas nabożeństwa czy w życiu codziennym (społecznym), zachowuje się niczym człowiek, który pragnie spozywać posiłek we własnym pokoju podczas, gdy wszyscy domownicy czynią to wspólnie w jadalni...Podobnie też święta Bożego Narodzenia wspaniale odzwierciedlają tę generalną zasadę, jaką jest soborowość Kościoła - gdy wszyscy o określonym czasie wznoszą swoje umysły i serca ku Bogu w modlitwie na nabożeństwie świątecznym.
        Zupełnie naturalną jest potrzeba wspomnienia pojęcia świętowania jako podejścia do niego w szerokiej perspektywie. Świętowanie to nie tylko obecność najbliższych, to także otwarcie sie na problemy innego człowieka, naszego brata, sąsiada, przyjaciela - tych wszystkich, którzy potrzebują pomocy. Nie zdajemy sobie niejednokrotnie sprawy z tego, że nasze zachowanie wpływa na życie innych ludzi. Świadomie czyniąc błędy, krytykując innych - bluźnimy przeciwko Bogu, stajemy się niewdzięcznikami, którzy widzą jedynie czubek własnego nosa, nie zwracając uwagi na otoczenie, pełne potrzebujących modlitwy i wsparcia dusz.
        Święta Bożego Narodzenia umożliwiają nam powrót do jedności z Kościołem, odżywiają w nas pojęcie ontologicznej miłości oraz wlewają w nasze dusze najprawdziwszą nadzieję, która dając sens naszemu życiu, niejednokrotnie stanowi jedyną deskę ratunku przed nieprzemyślanymi konsekwencjami naszej wadliwej wolności. Boże Narodzenie daje nam pojęcie prawdziwej wolności i jej znaczenia jako bycia przyjacielem Jezusa Chrystusa, Który ukazuje nam ścieżkę do Królestwa Niebieskiego.

        Pozostaje jedynie życzyć wszystkim błogosławionych i pięknych duchowo świąt Bożego Narodzenia oraz dobrego i bogatego duchowo Nowego, 2011 Roku.



Chrystos rażdajetsia - sławite Joho !!!

Dodano: 06 stycznia 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej