Odwiedzin: 103322
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Ponad miesiąc pozostaje do Święta naszego Patrona - Świętego Onufrego Wielkiego
        
        Lato się jeszcze nie rozpoczęło a komarów i meszek mamy już pod dostatkiem...jest za co dziękować
     Za - ponad miesiąc - będziemy przeżywać jedno z ważniejszych wydarzeń w naszym Monasterze. Święto Patrona, każdorazowo posiada szczególną oprawę - jest to, wszakże, wyraz naszej tradycji, wyraz naszej miłości oraz naszej jedności z pokoleniami mnichów z Jabłecznej, którzy bronili tego miejsca przed aktywnością zła. Tu powinno królować dobro i miłość, ponieważ one gwarantują codzienną harmonię w działaniu.
     Lato przed nami i upalne dni, wypełnione pracą, która ma sens - dlatego też dziękujemy Bogu za możliwość wyrzeczeń, które możemy podjąć w tym życiu, by w przyszłym było nam lepiej. Zauważyliśmy pewną interesującą zależność, która wynika z samej pracy - im wolniej i staranniej coś wykonujemy, tym dłuższe są dni, godziny, minuty... - wszystko po to, by praca została uświęcona nie tylko poprzez uwagę umysłu, lecz właśnie poprzez modlitwę. Wielu z nas ogranicza czas zewnętrzny, czas z zegarka, jednak wkładanie serca we wszystko, co robimy - przedłuża radosne chwile trwającego dnia. W efekcie, dzieje się tak, że wszelkie prace, posłuszanija, które powinniśmy wykonać danego dnia - wykonujemy jeszcze do wczesnych godzin popołudniowych! Stanowi to antytezę współczesnego, zabieganego człowieka ( homo sapiens zabieganus ??? ), który nigdy na nic nie ma czasu!!!.
       Monasterskie tradycje i zwyczaje odwzorowują idealny porządek, który nie niweczy wysiłków serca a je wspomaga. Gdy przychodzi pora obiadu, oto nagle - niczym mrówki z mrowiska, zbieramy się wszyscy przy jednym stole, by spożywać dary Boże. Gdy przychodzi czas nbożeństwa, wtedy jednoczymy się w świątyni, by przynieść Bogu modlitwę za siebie i swoich bliskich czy znajomych, którzy wierzą w tę modlitwę.
     Niedziela o Paralityku, po raz kolejny opowiada nam o ozdrowieńczych walorach, wynikających z wiary, czystej, nieprzymuszonej i nieograniczonej. Powinniśmy być uważni tego dnia, ponieważ Słowo zaleca nam wierzyć w to czego nie widzimy, by spotkać się z tym, czego oko nie widziało i wysłuchać tego, czego ucho nie słyszało. Wtedy nie będzie potrzeby rozmowy, bowiem  tych
rzeczy ludzki język nie jest w stanie opisać. Prawdopodobnie tak jest lepiej :))

Dodano: 15 maja 2011

Wiosna, modlitwa i praca
      Wiosna w Monasterze rozpoczęła się na dobre. Każdy z nas, jego mieszkańców, znajdzie dla siebie zajęcie, które przyczyni się do utrzymania porządku w miejscu, w którym od ponad pięciuset lat płonie lampka nieustannej modlitwy.  Monaster jest miejscem wytchnienia dla wygłodniałych dusz, dla zmęczonych pędem świata serc, dla wszystkich, którzy poczuli duchową energię tego miejsca.
        Wykonywanie prac fizycznych, celebracja podniosłych nabożeństw, zarówno święta, jak i dzień powszedni - tu nabiera zupełnie innego znaczenia. Wszystko ma swój porządek, wszędzie jest zachowana odpowiednia proporcja. Ważna jest bowiem jedynie ta praca, której towarzyszy modlitwa. Szczerość modlitwy łączy nas duchowo z naszymi poprzednikami - tymi mnichami, którym wyrażamy wdzięczność za zachowanie tego miejsca.
       Prawosławne pojęcie pracy zawsze oznacza wysiłek modlitwy, który musi mieć miejsce podczas wszelkich zajęć, dlatego też modlitwa jest naszą radością. Nie czynilibyśmy tego, gdybyśmy nie odczuwali radości z faktu modlitwy. To dobrze, że możemy modlić się podczas codziennych zajęć, podczas posłków, czytając literaturę, słuchając homilii oraz tekstów nabożeństw - o każdym czasie i w każdym momencie. Modlitwa nas wspiera i pomaga wykonać coś, co bez niej nie mogłoby zaistnieć.
          Prawdziwa praca to zawsze modlitwa za swych bliskich, za ludzi, którzy powierzyli nam swoje troski i proszą o modlitwę. Wspaniale jest modlić się za innych, wykonując codzienne obowiązki! Modlitwa to wyraz wiary ale także miłości. Te cnoty stanowią jej twardy fundament i dlatego wszystko, co czynimy, staje się uświęcone. Służymy Bogu i ludziom, kochamy Boga i ludzi, dlatego się modlimy.

Dodano: 12 maja 2011

Wielkanoc 2011


Hristo1s Woskre1se
!!!


Woi!stinu woskre!se !

 
      Prawosławna Pascha Chrystusa to święto, które stanowi wyraz sensu całego Prawosławia. To w nim odnajdujemy zarówno spokój cierpienia na Krzyżu, jak też
niczym nieograniczoną,  wielką i przenikającą wszystko, łaskę Zmartwychwstałego Pana.
     Przepych majestatycznego ciągu nabożeństw, nawet wtedy, gdy wszystko w świątyni było jeszcze pogrążone w ciemności smutnych kolorów - staje w jawnej sprzeczności z duchem świata, znajdującego się poza murami prawosławnej świątyni. Cały świat walczy o własne prawa, walczy o wolność jednostki, namawia do prowadzenia swobodnego stylu życia, ponieważ nie znajduje sensu w cierpieniu. Świat woli zawsze uczestniczyć w niekończących sie ucztach ciała, zapomina jednak, że nadwyrężają one wszystkie właściwości człowieka, któremu świat hołduje.
     Prawosławie podaje najprostszy przepis na życie. Wzorzec, który był aktualny w ciągu ponad dwóch tysięcy lat, który jest dziś realny i możliwy do wypełnienia, który nadal pozostanie niezmiennie pożytecznym i jedynym. Tym sensem jest Jezus Chrystus. On nie ulega zmianie, ponieważ, będąc Bogiem: Jestem, Który Jestem. Nie ma możliwości zmiany, oznaczałoby to uchybienie prawdy, jej uszczuplenie - więc brak dobra.
     To, że Bóg stworzył cały świat dla człowieka, w którego powstaniu brało udział nie tylko samo Słowo - powinno stanowić  punkt zwrotny podczas naszych codziennych zajęć. Świadomość istnienia Boga i Jego dobrej woli w stosunku do nas i naszego życia, napawa nas wielką pokorą oraz daje nadzieję. Czym możemy być zasmuceni wiedząc, że naszym Bogiem jest Bóg żywy, znajdujący się zawsze blisko nas? To On dal nam życie, to z Jego woli możemy zmieniać, przemieniać widzialny świat.
     Darem Bożym człowiekowi jest jego życie na ziemi. Bogobojne życie przepelnione jest wiarą oraz spokojne o jutro. Życie świata polega zaś na niepokoju, na wiecznym pędzie w nieokreślonym kierunku i negatywnym ładunku egoistycznych emocji. Widoczna różnica jest aż nazbyt jaskrawa, rzuca się w oczy i powoduje zadziwienie.
     Pogrążeni w zewnętrznym świecie niepokoju o życie własne i bliskich, zapominamy niejednokrotnie, że bez woli Boga, nie może stać się niczego, co wpłynęłoby na świat i nas samych. Żyjąc w ciszy zaleceń prawosławnego stylu życia - już w tym życiu dotykamy życia przyszłego.
     Prawosławna Pascha Jezusa Chrystusa to wyraz wiary i nadziei w miłość, ponieważ to właśnie Bóg Jest Miłością.
     Kiedy już będziemy napawać się urokami świętowania, gdy już spotkamy się z najbliższymi, dobrze będzie mieć na uwadze poczucie wdzięczności, że i tym razem mogliśmy uczestniczyć w radości naszego Króla, ponieważ jest Królem Sprawiedliwym i Młującym człowieka.

Dodano: 23 kwietnia 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej