Odwiedzin: 101950
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Cisza po wielkich Prazdnikach.
      Po wielkich wydarzeniach kościelnych, wesołych świętach Bożego Narodzenia, Nowego Roku i Chrztu Pańskiego - podczas których Chrystus ukazywał się nam wiele razy i na różne sposoby, aż do objawienia całej Trójcy Św., przyszedł czas na zwyczajność dnia codziennego. Mimo takich smutnych określeń, nie są to zwyczajne chwile. 
   Dzieje się tak dlatego, ponieważ nasze dusze nasyciły się radosnym świętowaniem nie tylko historycznych wydarzeń, lecz, przede wszystkim, osobistym kontaktem ze Stwórcą podczas nabożeństw, które pełne były przepychu i splendoru, wypływającego nawet poza mury świątyni. To ów czynnik zaważył na prawidłowym odbiorze sensu świąt Kościoła jako  niewysłowionej radości. Nie można zapomnieć i o przygotowaniu do tych wydarzeń każdego z nas, wiernych prawosławnych. Dni postne, mimo, iż nielubiane przez współczesny świat, mimo, iż nawet nasi znajomi nie zawsze dawali nam dobry przykład poszczenia, sami także niejednokrotnie szliśmy bardziej za głosem pustego instynktu niż słuchali Kościoła - to jednak wprowadziły nasze dusze w określone jasno zasady, które później zaowocowały świątecznym nastrojem.
   Post zawsze łączy się ze spowiedzią, ona oznacza ogołocenie się z samego siebie, ze swojego egoizmu i łączy z całą jednością
jedynego, świętego, powszechnego (soborowego), apostolskiego Kościoła prawosławnego. Modlitwy, odmawiane w te święte dni, w sposób niemalże odczuwalny, zyskiwały większą moc i napawały nas uczuciem zadowolenia i pełnią nadziei w Bogu. Warto przypomnieć, że uczucia te nadal nam towarzyszą, nie bacząc nawet na pokusy dnia codziennego, które - jakby obudzone z głębszego snu do działania - znowu nękają nasze dusze, umysły, wolę, serce i odczucia.
    Realnie, o wiele bardziej czujemy wspólnotę z całym prawosławnym światem, pomagamy potrzebującym i tym, którzy nagle znaleźli się w trudnej sytuacji. Modlimy się też za innowierców, by nie popaść w pychę ani nie poddać się pokusie pewności i odosobnienia.
    Współczesność oferuje nam przemożne możliwości udzielenia pomocy bliskim, innym  ludziom - wystarczy świadomość informacji ze środków masowego przekazu, które nie napawają optymizmem. Zamachy bombowe, katastrofy, powodzie czy cyberprzestępstwa to nasza rzeczywistość - XXI wiek. Mimo powszechnego oświecenia, mimo niezliczonych możliwości czerpania dobra za pośrednictwem dobrowolnego wyboru spośród wszelkich informacji, niektórzy z nas, niestety, dobrowolnie i w sposób nieprzymuszony, wybierają zło. W tym momencie warto sobie przypomnieć chrześcijańskie pouczenie jednego ze św. Ojców Kościoła:


Popełnić grzech - jest rzeczą ludzką.
Podnieść się z grzechu, powstać - to rzecz anielska,
jednak
pozostawać w grzechu - to rzecz diabelska!

Dodano: 28 stycznia 2011

Chrzest Pański w 2011 Roku
    Przygotowania do święta Chrztu Pańskiego rozpoczęły się w Klasztorze, właściwie na długo przed samym świętem... Przed Bożym Narodzeniem wykonaliśmy najważniejsze prace, więc zostało ich niewiele na samo święto Kreszczenija.
     Przystrojone drzewka świąteczne nadal niosą nam wieść o Nowonarodzonym Jezusie i świadczą o żywości nie tylko tradycji prawosławnej, lecz, przede wszystkim, o głębokiej wierze nas samych. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że przystrajając to czy inne drzewko, przygotowując różne pomieszczenia dla gości, czy wykonując zupełnie najprzeróżniejsze czynności, dążymy do naprawy nas samych. Świąteczny czas wesołych wydarzeń, jakie Kościół czci już ponad dwa tysiące lat skłania nas do określonej zadumy, jednak kieruje ona zawsze do oddania czci Bogu, Który zachował Swój Kościół od wszelkich wpływów diabelskich. Kościół prawosławny to nasza wspólnota i identyfikujemy się z każdym jego wyznawcą na całym świecie. Ta, z kolei, świadomość, zawsze nam towarzyszy podczas wszelkich nabożeństw, ponieważ każdy z nas posiada bliskie mu osoby, przynależące do różnych kultur i narodowości, mieszkające daleko od nas.
     Mimo wesołego nastroju świątecznego, który, niczym woda, wlewa się do naszych cel, pojawiają się pewne prośby, które odzwierciedlają pragnienie stania się naczyniem Bożym godnym uwagi. Otaczający nas, zewnętrzny świat, nigdy nie wyrazi zgody ani nie poprze naszych osobistych decyzji, że podjęliśmy taką drogę życia i służenia. Z tego względu jego sugestywne działanie poprzez określone osoby, sytuacje, bądź stany wewnętrzne, wywoływane różnym samopoczuciem są dostępne także wśród zamknietych ścian Klasztoru.
     Każdy dążący do określonego celu, potrafi określić rodzaj postępowania w walce z wrogiem, jednak co robić, gdy wróg czai się w umyśle?
     Mnisi ubogaceni są o doświadczenie wielu pokoleń, które każe im kroczyć w trudnych momentach drogą, wskazaną już przez doświadczonych. Najlepszym przykładem jest problem uniknięcia złych snów podczas bezsennych nocy - modlitwa, lub, gdy ktoś cierpi szczególnie - nakrycie się mantiją przed snem. Nie ów płaszcz gwarantuje spokojny sen, gwarancją spokoju jest wielowiekowość tradycji posłuszeństwa noszenia tego płaszcza przez mnichów. To nasz ubiór, który nie tylko nas wyróżnia, to szata, która, niczym woda, omywa nas i chroni przed wpływem świeckości i świata zewnętrznego. Mantija niezwykle tajemniczo pomaga każdego dnia poczuć siłę dobrego wyrzeczenia, posłuszeństwa ze względu na Chrystusa oraz, w skrajnych przypadkach, cierpieć za Jezusa Chrystusa...
     ...nie szata zdobi człowieka... - staramy się o tym pamiętać i każdego dnia kładziemy dobry początek naszego dążenia ku Bogu. Niech staną się jak dym kadzidła, przyjemne, nasze codzienne starania w drodze ku Stwórcy.

Dodano: 28 stycznia 2011

Nowy Rok 2011
    Zgodnie z kalendarzem juliańskim rozpoczął się Nowy, długo wyczekiwany, 2011 Rok. Oznacza on nowe nadzieje, klaruje przed nami określone marzenia ale też skłania do refleksji.
     Będąc prawosławnym chrześcijaninem, każdy wierny zwraca się ku własnemu wnętrzu w poszukiwaniu wszelkich niedociągnięć przeszłego czasu, tj. całego minionego roku. Czyni to w przekonaniu, że zdoła te niuanse naprawić oraz nadać nowy sens w dążeniu do Stwórcy, by stać się uczestnikiem Jego dzieła tworzenia i stwarzania wszechświata. Każdy z nas, jednocześnie, mimo zauważonych błędów, które pragnie naprawić, także cieszy się z powodu wszystkich sukcesów minionego czasu. Stanowi to naturalną reakcję duszy, ponieważ człowiek jest stworzony po to, by dążył w przyszłość, nie dręcząc się koszmarami przeszłości. Jakość tego dążenia oznacza na zawsze sposób uwalniania się od negatywnych obrazów, która w Prawosławiu kieruje ku spowiedzi, oczyszczenia od wszelkich nieprzyjemnych skojarzeń bądź po prostu nowego życia, tym, wszakże, jest zadanie Św. Spowiedzi.
     Wspominając o nadejściu Nowego Roku, niezmiennie nasze umysły pęta pojęcie magiczności tego czasu, sygnowane nam przez cały otaczający świat - jego szczególnej eteryczności czy niesamowitego czasu...
     Nowy rok, cóż, jak nastąpił poprzedni, tak też nastąpi każdy kolejny, porządek ten nie zależy od nas mimo, że pragniemy wręcz zatrzymać czas. Tego uczy nas doświadczenie, tego uczy nas złoty środek i jego właściwości w życiu osobistym. Nie warto stać się fanatykiem za cenę swojej duszy, warto natomiast pokornie przyjąć wszelkie zewnętrzne warunki, by w nie wpasować kościelne wymogi. Czas i przestrzeń to wymogi naszego, widzialnego, fizycznego świata - Kościół prawosławny nakreślił dokładnie znaczenie jednego i drugiego - nasza obrzędowość i tradycja wyraźnie o tym świadczy.
     Pojawiające się, niejednokrotnie, niezadowolenie, z powodu głosu Kościoła, który dotyczy różnych aspektów życia, jest zawsze wynikiem pychy i efektem niewiary. Istnieje realna możliwość pozostania w takim stanie, gdy nie zakłada się przystąpienia do spowiedzi, która obmyje - uwolni od takiej zachwianej wiary. Modlimy się przecież, nie tylko w molebniu na Nowy Rok, lecz każdego dnia o to, by nasza wiara była twarda, niczym nie zachwiana, nie wykazywała bardziej umysłowego poznania, niż samej wiary w Boga - modlimy się o stałość wiary.
     Człowiek się zmienia, powinien więc umieć podołać tym zmianom w swoim życiu w taki sposób, by odpowiadały one nakazom Świętej Cerkwi Chrystusowej - Kościoła prawosławnego. Każdego dnia, w każdym prawosławnym klasztorze - i nie tylko! - wznoszone są za nas wszystkich modlitwy eucharystyczne -- czy TO nam jeszcze nie wystarcza, by zrozumieć?!!! Kościół wzywa nie tylko na Nowy Rok i podczas innych świąt, Kościół wzywa jak Jezus Chrystus, nieustannie, byśmy odważyli się sprzeciwić diabłu, jeśli jesteśmy w jego okowach; byśmy podnieśli nasze czoła w walce ze złem, jeśli czujemy się zwyciężani przez szatana; byśmy prosili o uwolnienie się od wieloletnich przyzwyczajeń, o których wiemy, że są złe i nadal im hołdujemy...
     Wszystko jest możliwe, wszystkiego można się nauczyć, wystarczy jedynie posłuchać głosu, pokornego głosu Samego Boga, Który Syna Swego Jednorodzonego posłał, by cały świat uwierzył i miał udział w życiu wiecznym, życiu przyszłego wieku (Symbol Wiary, Credo Niceo-Konstantynopolitańskie, 325-381r.).
     Prosząc o łaski w Nowym Roku, prosimy też Zbawiciela, by nasze imiona nigdy nie zniknęły z księgi życia, gdzie zapisane nasze postępki określają nas jednoznacznie - modlimy się i prosimy Boga, by darował nam wiedzę, niezbędną w wyborze dobra ponad zło, w naszym życiu.
 
NAMIESTNIK i Bracia Klasztoru Św. Onufrego Wielkiego
pragną złożyć wszystkim
najserdeczniejsze życzenia niezachwianej wiary,
dobrego zdrowia dusz i ciał
oraz,by
Dobry Bóg i Stwórca wszechświata
nieustannie posyłał na nas wszystkich
Swoje nieustające błogosławieństwo
 

Dodano: 15 stycznia 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej