Odwiedzin: 104387
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego
Aktualności Monaster św. Onufrego w Jabłecznej
Zmiany i przemiany.
      Niezwykle miło jest nam poinformować wszystkich tych, którzy lubią Klasztor Świętego Onufrego Wielkiego i nie zapominają o możliwości pomocy, że dzięki ich dobrym sercom, postępuje renowacja i odnawianie kolejnych budynków i wnętrz naszego Klasztoru. 
      Najważniejszym dla nas miejscem, które odzyskało swój nominalny blask i piękno, jest refektarzowa świątynia p.w. św. Jana Teologa - cerkiewka, w której modlimy się w ciągu całej zimy. 17 października, w niedzielę, miała miejsce pierwsza Liturgia Święta w tej odnowionej świątyni. Cieszy oko zagospodarowanie freskami wszystkich powierzchni półokrągłych ścian i sufitów, wszystkich półkoli i łuków, które w sposób pozytywny wpływają na modlitewne uczucia wiernych. Świątynia nieoczekiwanie przemieniła się w pozytywnym znaczeniu, ponieważ nikt z nas nie spodziewał się takiego piękna, jakie teraz reprezentuje wypełniona freskami - ikonami i zdobieniami.
      Młodzi artyści, którzy podjęli się tego wyzwania, sami przyznają, że od długiego czasu taka praca była głębokim ich marzeniem i zupełnie nie spodziewali się, że spotka ich to w tym historycznym miejscu. Paweł i Olga Daciuk-Czornomaz nie zakończyli jednak swojej współpracy z Klasztorem i od nastepnego miesiąca chętnie podejmą się trudu podobnego wypełnienia freskami kolejnej świątyni refektarzowej - p.w. św. męczennika Atanazego, ihumena z Brześcia (+1648) - oraz monasterskiego korytarza.
      Mamy nadzieję, że planowane prace zostaną zakończone przed Wielkanocą a dobre serca nadal będą nas wspierały dobrymi uczynkami miłosierdzia.
       Zapraszamy wszystkich do obejrzenia nowych zdjęć w galerii oraz zwracamy się z prośbą o wsparcie naszej inicjatywy.
                   Za wszystkie ofiary Spasi Hospodi !!!

Dodano: 26 pazdziernika 2010

Jesień duchowa :)
   Zmiany, które znamy z naszego życia, są niezwykle pouczającym materiałem do przemyśleń na co dzień. Życie osobiste, zajęcia, praca, rozterki i żale, radość i ból - to znane wszystkim określenia, z którymi wiąże się mnóstwo subiektywnych skojarzeń. Każdy z nas mógłby napisać wielką księgę, w której zawarte zostałyby tysiące tysięcy podobnych opisów oraz najbardziej racjonalne definicje takich stanów ducha.
     Jesień, która objęła nas w swoje ramiona, zwykle kojarzy się ze smutkiem, szarością i prostotą barw, także tych duchowych. Nie powinno jednak mieć to miejsca, ponieważ każda przemiana uczy nas swoistej pokory w odbiorze bodźców świata, który nas otacza. Pora roku, która działa podobnie jak przedwiośnie i sama wiosna, jednak jej kierunek może być określony jako zupełnie przeciwstawny wspomnianym - także posiada swoje uroki. Naszym zadaniem jest budowanie na takich małych, osobistych odkryciach, odkrywanie samego siebie oraz stawianie pytań.
     W jaki sposób jesień wpływa na nasze samopoczucie i dlaczego tak się dzieje? Możemy z radością porównać to pytanie, z sytuacją w przedeniu Wielkiego Postu, gdy w podobny sposób wątpliwości oplatają nasze umysły i odczuwamy dziwny niepokój. Wiemy, z pouczeń osób duchownych, że jest to niepokój od szatana, który nienawidzi naszej dobrej działalności i oczekuje jedynie upadków duchowych.
     Taka sytuacja ma miejsce także teraz, gdy oczekujemy najgorszego, gdy boimy się długich nocy lub narzekamy na zbyt małą ilość czasu - o ileż bardziej powinni się tego bać mieszkańcy dalekiej północy, koła podbiegunowego a szczególnie krańcowych miejsc Ziemi? Jeśli więc TAM ludzie dają sobie w jakiś sposób radę, to dlaczego my mamy tracić wiarę?
     Jesień oznacza czas duchowego czuwania, czas przemiany przyzwyczajeń, by dążyć naprzód - pokora nam w tym pomoże, więc pogódźmy się z nadejściem jesieni ze względu na pokorę, która nauczy nas, w jaki sposób nasz strach przemienić w zupełną i niespodziewaną radość zmiany dotychczasowego sposobu życia. Niech grzeszna drzemka przeminie i odejdzie, wtedy żadne z niebezpieczeństw, które maluje przed nami zły, nie będą w stanie ugasić w nas ducha miłości ku Bogu, przejawiającej się w miłości do innych ludzi tylko dlatego, że są. Teologia uczy nas, że każdy człowiek to obraz Boży, więc zwróćmy większą uwagę nie na porę roku a na nowe możliwości samonaprawy, które ta pora symbolizuje.

Dodano: 02 pazdziernika 2010

Prawdziwy początek jesieni.
      Każdy dzień to zupełnie nowa karta w dziejach ludzkości - zupełnie nowa stronica osobistej Ewangelii w życiu każdego wiernego. Żyjąc w świecie, który rządzi się swoimi prawami, każdy z nas powinien dążyć do swoistej harmonii zależności i wydarzeń, jaką zdaje się wymagać na nas ten świat. Całe szczęście, w Klasztorze, życie przybiera inny wymiar i podporządkowane jest zupełnie innym wartościom. Najważniejszą z nich jest duchowy obraz człowieka, duchowość nas samych - tych, którzy świadczą o wartości monastycyzmu w obecnych czasach. 
       
Prawosławny monastycyzm zakłada wspólnotowość we wszystkim: cenobium jest tego najlepszym świadectwem. Są możliwe inne formy ascezy, jednak ta wydaje się najodpowiedniejszą w dążeniu do Królestwa niebieskiego. Zakłada więc nie tylko równowagę wewnętrzną, lecz także zewnętrzną - każdy z mnichów mieszka w takiej samej celi, wszyscy mają te same możliwości samorealizacji. Nie jest zabronione rozwijanie danych przez Boga talentów, jest pożądany intelektualny rozwój właśnie po to, by lepiej służyć światu.
          Zgodnie z zasadą monastycyzmu, mówiącą o równowadze pomiędzy modlitwą a pracą, Klasztor w Jabłecznej z radością podporządkował się wymogom jesieni, ona jest bowiem siłą sprawczą, ustaloną jeszcze podczas tworzenia wszechświata. To właśnie ona wymaga od nas podjęcia się prac polowych i ogrodniczych, które będą później efektywnie wpływały na nasze życie. Zdrowe odżywianie jest przecież kluczową kwestią współczesnego świata - my nie musimy poszukiwać, ponieważ wszystko mamy na miejscu.
           Poranek drugiego dnia oficjalnej jesieni oznaczał dla nas pracę przy zbiorze ziemniaków, popołudnie było już podporządkowane zbieraniu jabłek z naszego sadu. Radością było zrywanie tych owoców, ponieważ zupełnie jak winogrona zapełniły one gałęzie drzew. Wszystko to stanowiło podwójną satysfakcję dlatego, że wykonywaliśmy nasze monasterskie posłuszanije, rzecz najważniejszą w życiu każdego z nas. Zasada posłuszeństwa od wieków określa w monasterach prawosławnych prawidłowy ład i porządek wszystkiego, co istnieje. Ogromny szacunek do otaczającego nas świata wypracowały te proste czynności, które powinniśmy w odpowiedniej porze roku wykonać. To także należy do praw świata, który Bóg stworzył specjalnie z myślą o człowieku.

Dodano: 23 pazdziernika 2010


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej