Odwiedzin: 98772
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego

Artykuły
Яблочинский Листок № 5/2014
 

  

 

Trzecia niedziela Wielkiego Postu, Krestopokłonnaja  

 

Adoracja Krzyża Pańskiego.

Pod koniec Jutrzni został wyniesiony Krzyż Jezusa Chrystusa. Znajdować się będzie na środku świątyni przez kilka dni, by każdy miał realną możliwość pokłonienia się tej Świętości. Jeden dzień to za mało, by każdy mógł w kontemplacyjnym spokoju przystąpić do modlitewnej adoracji Krzyża, toteż pozostanie on w cerkwi przez cały tydzień. Po upływie tych kilku dni nikt z grona wiernych nie powinien rościć jakichkolwiek pretensji do kogokolwiek w związku z własną opieszałością.

Cały najbliższy tydzień poświęcamy właśnie Świętemu Krzyżowi. Wszelka teologiczna uwaga Cerkwi skierowana od dziś zostaje na ów, leżący na środku Krzyż.

Fakt pojawienia się w świątyni takiej świętości wiąże się bezpośrednio z pragnieniem Cerkwi, jak kochającego Rodzica, w pocieszeniu wiernych i dodaniu otuchy. Zajęci postnymi wyrzeczeniami, nie zawsze pozytywnie odbieramy pokusy, jakie przychodzi się nam przeżywać. Święty Krzyż dopomaga nam na różnych płaszczyznach naszego jestestwa i działalności; jest przypomnieniem o akcie zbawienia ludzkości wynikającego z miłości, bo Jest nią Bóg;  to Oręż w duchowej walce z diabłem; teologiczny przekaz nauczania Cerkwi Prawosławnej; znamię naszej przynależności, (podobnie jak wojskowe i in. oznaczenia).

Cerkiew w tekstach liturgicznych mówi o wiele więcej, my zaś powinniśmy znać pojęcie czci oddawanej Św. Krzyżowi i nie dziwić się prawosławnej obrzędowości z tym związanej. Krzyż towarzyszy nam w ciągu całego ziemskiego życia a także po śmierci. Fizycznie będzie przecież stać nad naszym grobem, dopóki ktoś się nim opiekuje.

Znamy wiele rodzajów graficznego przedstawiania Krzyża. Wszystkie one nawołują do nowotestamentowego wydarzenia, które przepowiedział cały Stary Testament. Krzyż stał się narzędziem zwycięstwa, jego określeniem jako Boskiej władzy ale także świadectwem ograniczenia człowieka, który nie pragnął Mesjasza, na którego jakoby przez wiele wieków, długi okres czasu, z utęsknieniem i wiarą, czekał.

Emocje, które towarzyszyły podczas strasznych wydarzeń Wielkiego Tygodnia – Strastnoj Siedmicy – Tygodnia Męki Pańskiej, towarzyszą nam także w momencie wyniesienia Św. Krzyża z Ołtarza a nawet teraz. Nic dziwnego, skoro właśnie na Krzyżu i wokół niego, za pośrednictwem zaś jego samego, także nad i pod nim. Rozprostarte ramiona Krzyża to także wielokierunkowość działania miłości Boga do stworzenia w realiach egzystencjonalnych stworzenia.

Cud Bożej ingerencji trwa w dalszym ciągu i nigdy nie ustaje, świadcząc tym samym o opiece nad Własnym stworzeniem, nie zaś pozostawienie go samemu sobie..Bóg nikogo nigdy nie opuścił, człowiek zaś wielokrotnie okazał się niewiernym wyznawcą, nieadekwatnym wysokości duchowego powołania, które zawiera się przecież w chwalebnym uczestnictwie i jedności z Królestwem Bożym.

Upiększony kwiatami i ozdobami Krzyż na środku cerkwi to jedynie malutki odblask faktycznej i realnej chwały Jezusa Chrystusa, która niewidzialnie przenika nasze jestestwo, oddziałuje na nas swoimi energiami przemieniając umysł, oczyszczając serce, dając niezbędne siły do wielkopostnej walki z grzechem i duchowymi wadami.

Życiodajny Krzyż Pański to nowotestamentowa pieczęć Bożego aktu zbawienia człowieka, naszego przymierza z Bogiem.

 

Monasterska prośba z Jabłecznej.

 

Akcja DZWONY

W te święte dni pełne kontemplacji, wyciszenia i modlitwy ale także oznaczające zwrócenie większej, jeśli nie całkowitej uwagi na naszych bliźnich, Monaster św. Onufrego w Jabłecznej ośmiela się nakierować wielką prośbę do wszystkich wiernych, niekoniecznie prawosławnych – wierzymy w przejawy pozytywnego działania dobroci ludzkich serc bez względu na wszelkie płaszczyzny różnic. Obecnie znajdujemy się w zaawansowanym stadium zakupu nowych dzwonów na monasterską dzwonnicę. Wielokrotnie informowaliśmy o tym fakcie za pomocą dostępnych mediów, po raz kolejny czynimy to wykorzystując klasztorną gazetkę.

Zwracamy się z gorącą prośbą do wszystkich: Parafian, naszych Przyjaciół oraz ich serdecznych Przyjaciół – o rozpropagowanie w duchu wielkopostnej pokory, naszej szczerej i pełnej dobrych nadziei prośby o wsparcie finansowe. Nie ustalamy żadnej wysokości takiego wsparcia, ponieważ w naszej sytuacji wielkie znaczenie ma każda złotówka przesłana na klasztorne konto. Realizuje się to wymiarze nie tylko ekonomiczny, dla nas jest to dar serca, aktualizacja ewangelicznej nauki Dobrego Pasterza, Nauczyciela i Arcykapłana, Bogoczłowieka Jezusa Chrystusa.

 

Wielki Post to nie tylko szkoła modlitwy. To praktyka przekazu Ewangelii w realnym życiu. Jest to wyjątkowy czas na okazywanie naszych najgłębszych pozytywnych i budujących uczuć w stosunku do innych ludzi, podjęcia wyjątkowych wyzwań, obranie drogi ascezy w duchu miłości. Takim jednoczącym wszystkich dziełem jest udział w naszej akcji zakupu nowych dzwonów. Będą obwieszczać Dobrą Nowinę z nową siłą a dla każdego Darczyńcy będzie to kolejna cegiełka w osobistym budowaniu i scalaniu, nie zaś podziale i rozłączaniu.


Dodano: 22 marca 2014

Яблочинский Листок № 4/2014
 

Wielki Post jest nazywany przez Cerkiew wiosną duchową, i w istocie tak jest :) Ten szczególny okres postny stanowi dla nas wspaniały odnośnik w działaniach na cały rok – odnawia nasze duchowe bogactwo. Częste i wydłużone nabożeństwa, skromniejsze pożywienie oraz dążenie do ograniczania swoich przyzwyczajeń na codzień – to wszystko decyduje o wielkiej, kluczowej roli Wielkiego Postu w życiu każdego prawosławnego wiernego.

Można odważnie postawić tezę, iż Wielki Post to wyraz całego nauczania Cerkwi, wszelki przekaz zarówno Objawienia Starego i Nowego Testamentu jak i Tradycji Świętej. Wszelkie praobrazy monoteistycznej religii Mojżesza, Abrahama, Salomona czy autora psalmów króla Dawida, znajdują trwałe i niekiedy bezpośrednie odzwierciedlenie w przekroju nabożeństw wielkopostnych.

Częstotliwość składania przed Bogiem pokłonów aż do ziemi oznacza naszą pokorną prośbę o wybaczenie naszych przewinień i odpuszczenie grzechów. Jest to także pozytywnie wpływający na całe ciało człowieka wysiłek ascetyczny, tak pożądany w duchowej drodze ku samonaprawie.

Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu to Tryumf Prawosławia, ustanowione święto cerkiewne na pamięć o przezwyciężeniu wszelkich herezji ikonoklastycznych. Mówiły one o jakoby istniejących zakazach kłaniania się Bogu poprzez określone przedmioty. Z praktyki jednak wiemy, iż najlepszym odzwierciedleniem naszej miłości są właśnie obrazy, ikony czy zdjęcia, np. naszych bliskich czy przyjaciół.

Druga Niedziela Wielkiego Postu będzie przeżywaniem wielkiego dzieła obrony mnichów przed zachodnią myślą antropocentryczną wielkiego człowieka wiary, jakim był i pozostaje Święty Grzegorz Palamas. Ten niezwykły biskup odkrył całemu światu, iż mnisi naprawdę modlą się za cały świat i w ich posłudze jest możliwe przebóstwienie, które właśnie poprzez modlitwę ma szansę ogarnąć każdego człowieka. Modlimy się w każdym przypadku – nie tylko za zdrowie ale także o spokój dusz tych wszystkich, których z nami już nie ma. Modlitwa w ten sposób pomaga i nam, i każdemu, kto zajmuje się tym miłym rozmawianiem z Bogiem.

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu to Adoracja Krzyża Świętego. Na środek świątyni wyniesiony będzie Krzyż. To na nim dokonało się to wszystko, co jest dla wierzącego najważniejsze. Jezus Chrystus nie tylko umarł, Jezus cierpiał ale przede wszystkim oczekiwał na pokutę i skruchę jednego z uczniów, który wyraźnie zbłądził, kierowany ścieżkami otaczającego, złego świata. Jest to obraz naszej nadziei na lepsze jutro, ponieważ Bóg nie ogranicza się pojęciem czasu i oczekuje na przemianę i pokutę każdego z nas.

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu to radosne mnisze święto. Święty Jan Klimak jest autorem wspaniałego dzieła, które pomaga kolejnym pokoleniom mnichów oszukiwać diabła i zdobywać zbawienie! Modlitwa Jezusowa to największy bicz Boży na tego adwersarza. To dar Boży udzielony człowiekowi bez żadnej okazji – ze względu na ojcowską ciepłą i szczerą miłość Bożą. Mamy okazję chociaż w tym dniu odwzajemnić pokładane w nas nadzieje poprzez cichą modlitwę do Ojca Niebieskiego.

Piąta Niedziela Wielkiego Postu to święto wielkiej ascetki i przykładu do naśladowania: Świętej Marii Egipcjanki. Święta dokonała w swym życiu bardzo ważnego dla całych pokoleń przeobrażenia – z jawnogrzesznicy dobrnęła z animuszem świętej do bram zbawienia w Bogu. Jej osobista droga trudu i postnych wyrzeczeń przez całe kolejne wieki i w każdym czasie pozostają najbardziej aktualne i realne, rzeczywiste.

Tegoroczna niedziela św. Marii Egipcjanki to także wigilia święta Zwiastowania NMP. Jest to - po wszystkie wieki radosnej egzystencji w Nowym Testamencie – radosny przebłysk mającej nadejść chwały Zmartwychwstania, widoczny szczególnie wyraźnie w dni Wielkiego Postu. Jego zarys pociesza każdego człowieka i daje niewyobrażalnie odważną nadzieję na sukces duchowego życia i trudu przed Bogiem. Tego dnia zanosimy modlitwy za wszystkich rodziców, którym powierzona została odpowiedzialna misja wychowywania małych wielkich ludzi. W tym dniu nie zapominamy także o modlitwie za naszych nauczycieli i wychowawców, którzy każdego dnia starają się o wszystko to, co później okaże się bezcenną nauką w naszym dorosłym życiu. Jednoczymy się z nimi myślami i żywą pamięcią ich wielkich dokonań – naszej prawdziwej, pierwszej przemiany w lepszych ludzi. Cały Wielki Post jest świętem ascezy i wysiłku. Wielu spośród mnichów wielkiej Góry Athos mówi nawet, że prawdziwe Zmartwychwstanie Chrystusa to właśnie dni wielkiego świętowania ascezy – dni Wielkiego Postu. To w tym okresie mamy prawo do ograniczania samych siebie, do niezwykłej samokontroli, do ograniczania wolności wbrew prawom świata, w którym żyjemy cieleśnie. Uczynimy to wszystko dla Chrystusa, z jednego powodu – miłości do Niego – w czym niech dopomaga nam Bóg.

Dodano: 02 marca 2014

Яблочинский Листок № 3/2014
 

Stworzenie wszechświata oznacza także powstanie wartości i znaczenia pojęcia czasu, który dziś nas dotyczy, opasuje, wymaga oraz często nie daje spokojnie pospać. W rajskiej rzeczywistości czasu nie odczuwano w sposób nawet przypominający nasze współczesne z nim zależności. Cały stworzony świat, każdy jego element i wszelka najmniejsza cząstka - służyły wyłącznie obrazowi i podobieństwu Boga, który nosiło w sobie najwspanialsze ze wszelkich stworzeń – człowiek. Pojęcie czasu nie wpływało zasadniczo na pierwszych ludzi, ponieważ ono także znajdowało się w orszaku stworzeń świata, które usłużnie pomagało w dziele dalszej kreacji, pomocy stwarzania wszechświata. Człowiek niejako uczestniczył w udoskonalaniu tego, do czego miał wyraźne ukierunkowanie od Stwórcy, miał jednocześnie stronić od pozostałych aspektów tej władzy, jaką otrzymał.

Pierworodny grzech prarodziców zatrzymał taki obieg Bożej łaski, dlatego też współczesny świat przez nas postrzegany zupełnie nie licuje z tym, który został przedstawiony w Księdze Rodzaju. Niejednokrotnie trudno nam uwierzyć w reminiscencję pierwotnego świata wspaniałej równowagi rajskiej, gdy Jezus Chrystus odkrywa nam go w poszczególnych dokonywanych przezeń cudach, opisanych w Ewangeliach wydarzeniach, które dla nas oznaczają nadal niewyjaśnione zjawiska. Jedynie czysta i prosta wiara dopomaga prawidłowo odnieść się do tych sytuacji, które także dziś mają miejsce lecz wielu z nas ich nie dostrzega.

            Dzisiejszy dzień w życiu Cerkwi nie może jednak obyć się bez zwrócenia naszej szanownej uwagi na znaczenie prędkości upływu czasu. Znajdujemy się w cerkiewnym novum przygotowywania do Wielkiego Postu 2014 roku. Za nami niedziele o Zacheuszu, celniku i faryzeuszu – dziś pora, czyli odpowiedni CZAS na niedzielę o Synu marnotrawnym.

Dotychczas poznaliśmy co oznacza określenie: duchowa rozwaga – by, upodabniając się do odważnej niezależności Zacheusza, pomimo wszystko posiadać w sobie nie tylko dobrą chęć ale także odwagę w działaniu! Tytułowy bohater ewangelicznej opowieści odrzucił wszystko, co dotychczasowe z jednego prostego powodu: niezwykle pragnął zobaczyć Jezusa Chrystusa. Dzięki odrzuceniu starego człowieka – czyli wszelkich nabrzmiałych i ograniczających zależności – radykalnie potępił całe zło, które sam wcześniej uczynił. Jego obietnica zwrotu wszystkim zagrabionego mienia oznacza wewnętrzną przemianę serca, metanoię. Jedynie w takim stanie ducha możliwa jest kontemplacja i praktyka czystej, pokornej i szczerej  modlitwy celnika.

W dniu wczorajszym pragnienie spotkania na swej duchowej drodze Jedynego Nauczyciela uzmysłowiły nam słowa Namiestnika, który opisał rolę św. Symeona oraz św. Anny Prorokini. Tych dwoje ludzi widziało Zbawiciela oczami cielesnymi lecz nie oznacza to wcale, iż Go do tego czasu nie znali. Ich rola polegała więc na tym, iż po własnej śmierci mogli zaświadczyć w życiu pozagrobowym zasadność osobistej wiary w przyjście Boga na ziemię, wynikające z proroctw Starego Testamentu. Wieść o Jezusie Chrystusie została w konsekwencji zaniesiona także do piekła – które nie dotyczyło sprawiedliwych lecz jego wrota jeszcze nie zostały wyłamane, zniszczone. (Dokonało się to w momencie Ofiary Chrystusa na Krzyżu, podczas zejścia do piekieł).

Spotkanie Pańskie to odzwierciedlenie spełnienia się  wszelkiej nadziei i wypełnienie się wszelkiego oczekiwania. Płomień świecy to nie tylko symbolika a realne przypomnienie o prawdziwym świetle miłości Boga do człowieka, która prowadzi do upragnionego zbawienia. Zapalenie takiej świecy w momentach zwątpienia czy cierpienia uwalnia od wszelkich wątpliwości, jeśli towarzyszy mu modlitwa oraz pozostajemy w stanie ustawicznego pragnienia poznania prawidłowej drogi do Królestwa niebieskiego. Płomień świecy oznacza płomienność naszej wiary, która broni nas przed zobojętnieniem i ożywia nasze duchowe życie, wznosząc na kolejne poziomy postrzegania zewnętrznej rzeczywistości jako kolejne stopnie duchowego doskonalenia. Zapalona świeca przegania zwątpienie i wszelkie zło, które z niego wynika. Pomaga w nieustannej duchowej walce o zbawienie duszy.

Dzisiejszy bohater opowieści ewangelicznej to człowiek podobny do nas samych. Z doświadczenia wiemy dokładnie, iż nawet w ciągu jednego dnia potrafimy okazać się wielokrotnie naśladowcami jego życia w hańbie ale także wspaniałego powrotu do domu ojca. Często także bywa tak, iż dopiero wtedy, gdy przekonamy się o własnym duchowym upadku a świadomość grzechu przytłacza nasze myśli i przenika nas na wskroś – zdajemy także sprawę z potrzeby, wręcz nieodzowności, uwolnienia się od tych okowów, które sami na siebie zdołaliśmy założyć. W takich momentach powinniśmy radośnie podziękować Stwórcy za możliwość poznania samych siebie oraz błogosławić tę chwilę i o niej stale pamiętać jako o ważnym zwrotnym punkcie na mapie naszego duchowego podążania za Jezusem Chrystusem.

Niedziela o Sądzie Ostatecznym to kolejna próba skłonienia opornych i zbutwiałych umysłów do podjęcia duchowych wysiłków na drodze wielkiej postnej naprawy własnego duchowego wizerunku. Tragedia ostatniej, agonalnej chwili podczas śmierci ciała nie polega na obumieraniu komórek, układów i tkanek; nie polega też na nieodwracalnym postępującym procesie tajemnicy śmierci podczas jej działania na owo ziemskie ciało. Najprawdziwsza tragedia człowieka polega na bezsilności jego duszy w egzystencji życia pozagrobowego. Każdy, kto za życia na ziemi dokłada wszelkich starań w perspektywie własnego duchowego życia, starając się wyspowiadać – oczyścić się - od wszystkich popełnionych grzechów, nie zostanie zatrzymany na pozagrobowej drodze do Boga. Taki człowiek, jego dusza – bez najmniejszych przeszkód przekroczy wrota śmierci i wieczności.

Świadomość własnych grzechów przed Bogiem ale i przed ludźmi zostanie najpełniej wyeksponowana w niedzielę Przebaczenia Win. Będzie to ostatni dzień przedpostnych przygotowań, który powinien oznaczać głęboką zadumę. Najlepszym uczestnictwem w tradycjach tego ostatniego dnia przed Wielkim Postem 2014 będzie nie huczna zabawa a przystąpienie do sakramentów Śww. Spowiedzi i Eucharystii. Serdecznie namawiamy już teraz wszystkich do wskrzeszenia tej wielkiej tradycji spowiedzi jeszcze przed wstąpieniem w 40 dni wiosny duchowej.

Dodano: 26 lutego 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej