Odwiedzin: 101472
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego

Artykuły
Яблочинский Листок № 4/2014
 

Wielki Post jest nazywany przez Cerkiew wiosną duchową, i w istocie tak jest :) Ten szczególny okres postny stanowi dla nas wspaniały odnośnik w działaniach na cały rok – odnawia nasze duchowe bogactwo. Częste i wydłużone nabożeństwa, skromniejsze pożywienie oraz dążenie do ograniczania swoich przyzwyczajeń na codzień – to wszystko decyduje o wielkiej, kluczowej roli Wielkiego Postu w życiu każdego prawosławnego wiernego.

Można odważnie postawić tezę, iż Wielki Post to wyraz całego nauczania Cerkwi, wszelki przekaz zarówno Objawienia Starego i Nowego Testamentu jak i Tradycji Świętej. Wszelkie praobrazy monoteistycznej religii Mojżesza, Abrahama, Salomona czy autora psalmów króla Dawida, znajdują trwałe i niekiedy bezpośrednie odzwierciedlenie w przekroju nabożeństw wielkopostnych.

Częstotliwość składania przed Bogiem pokłonów aż do ziemi oznacza naszą pokorną prośbę o wybaczenie naszych przewinień i odpuszczenie grzechów. Jest to także pozytywnie wpływający na całe ciało człowieka wysiłek ascetyczny, tak pożądany w duchowej drodze ku samonaprawie.

Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu to Tryumf Prawosławia, ustanowione święto cerkiewne na pamięć o przezwyciężeniu wszelkich herezji ikonoklastycznych. Mówiły one o jakoby istniejących zakazach kłaniania się Bogu poprzez określone przedmioty. Z praktyki jednak wiemy, iż najlepszym odzwierciedleniem naszej miłości są właśnie obrazy, ikony czy zdjęcia, np. naszych bliskich czy przyjaciół.

Druga Niedziela Wielkiego Postu będzie przeżywaniem wielkiego dzieła obrony mnichów przed zachodnią myślą antropocentryczną wielkiego człowieka wiary, jakim był i pozostaje Święty Grzegorz Palamas. Ten niezwykły biskup odkrył całemu światu, iż mnisi naprawdę modlą się za cały świat i w ich posłudze jest możliwe przebóstwienie, które właśnie poprzez modlitwę ma szansę ogarnąć każdego człowieka. Modlimy się w każdym przypadku – nie tylko za zdrowie ale także o spokój dusz tych wszystkich, których z nami już nie ma. Modlitwa w ten sposób pomaga i nam, i każdemu, kto zajmuje się tym miłym rozmawianiem z Bogiem.

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu to Adoracja Krzyża Świętego. Na środek świątyni wyniesiony będzie Krzyż. To na nim dokonało się to wszystko, co jest dla wierzącego najważniejsze. Jezus Chrystus nie tylko umarł, Jezus cierpiał ale przede wszystkim oczekiwał na pokutę i skruchę jednego z uczniów, który wyraźnie zbłądził, kierowany ścieżkami otaczającego, złego świata. Jest to obraz naszej nadziei na lepsze jutro, ponieważ Bóg nie ogranicza się pojęciem czasu i oczekuje na przemianę i pokutę każdego z nas.

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu to radosne mnisze święto. Święty Jan Klimak jest autorem wspaniałego dzieła, które pomaga kolejnym pokoleniom mnichów oszukiwać diabła i zdobywać zbawienie! Modlitwa Jezusowa to największy bicz Boży na tego adwersarza. To dar Boży udzielony człowiekowi bez żadnej okazji – ze względu na ojcowską ciepłą i szczerą miłość Bożą. Mamy okazję chociaż w tym dniu odwzajemnić pokładane w nas nadzieje poprzez cichą modlitwę do Ojca Niebieskiego.

Piąta Niedziela Wielkiego Postu to święto wielkiej ascetki i przykładu do naśladowania: Świętej Marii Egipcjanki. Święta dokonała w swym życiu bardzo ważnego dla całych pokoleń przeobrażenia – z jawnogrzesznicy dobrnęła z animuszem świętej do bram zbawienia w Bogu. Jej osobista droga trudu i postnych wyrzeczeń przez całe kolejne wieki i w każdym czasie pozostają najbardziej aktualne i realne, rzeczywiste.

Tegoroczna niedziela św. Marii Egipcjanki to także wigilia święta Zwiastowania NMP. Jest to - po wszystkie wieki radosnej egzystencji w Nowym Testamencie – radosny przebłysk mającej nadejść chwały Zmartwychwstania, widoczny szczególnie wyraźnie w dni Wielkiego Postu. Jego zarys pociesza każdego człowieka i daje niewyobrażalnie odważną nadzieję na sukces duchowego życia i trudu przed Bogiem. Tego dnia zanosimy modlitwy za wszystkich rodziców, którym powierzona została odpowiedzialna misja wychowywania małych wielkich ludzi. W tym dniu nie zapominamy także o modlitwie za naszych nauczycieli i wychowawców, którzy każdego dnia starają się o wszystko to, co później okaże się bezcenną nauką w naszym dorosłym życiu. Jednoczymy się z nimi myślami i żywą pamięcią ich wielkich dokonań – naszej prawdziwej, pierwszej przemiany w lepszych ludzi. Cały Wielki Post jest świętem ascezy i wysiłku. Wielu spośród mnichów wielkiej Góry Athos mówi nawet, że prawdziwe Zmartwychwstanie Chrystusa to właśnie dni wielkiego świętowania ascezy – dni Wielkiego Postu. To w tym okresie mamy prawo do ograniczania samych siebie, do niezwykłej samokontroli, do ograniczania wolności wbrew prawom świata, w którym żyjemy cieleśnie. Uczynimy to wszystko dla Chrystusa, z jednego powodu – miłości do Niego – w czym niech dopomaga nam Bóg.

Dodano: 02 marca 2014

Яблочинский Листок № 3/2014
 

Stworzenie wszechświata oznacza także powstanie wartości i znaczenia pojęcia czasu, który dziś nas dotyczy, opasuje, wymaga oraz często nie daje spokojnie pospać. W rajskiej rzeczywistości czasu nie odczuwano w sposób nawet przypominający nasze współczesne z nim zależności. Cały stworzony świat, każdy jego element i wszelka najmniejsza cząstka - służyły wyłącznie obrazowi i podobieństwu Boga, który nosiło w sobie najwspanialsze ze wszelkich stworzeń – człowiek. Pojęcie czasu nie wpływało zasadniczo na pierwszych ludzi, ponieważ ono także znajdowało się w orszaku stworzeń świata, które usłużnie pomagało w dziele dalszej kreacji, pomocy stwarzania wszechświata. Człowiek niejako uczestniczył w udoskonalaniu tego, do czego miał wyraźne ukierunkowanie od Stwórcy, miał jednocześnie stronić od pozostałych aspektów tej władzy, jaką otrzymał.

Pierworodny grzech prarodziców zatrzymał taki obieg Bożej łaski, dlatego też współczesny świat przez nas postrzegany zupełnie nie licuje z tym, który został przedstawiony w Księdze Rodzaju. Niejednokrotnie trudno nam uwierzyć w reminiscencję pierwotnego świata wspaniałej równowagi rajskiej, gdy Jezus Chrystus odkrywa nam go w poszczególnych dokonywanych przezeń cudach, opisanych w Ewangeliach wydarzeniach, które dla nas oznaczają nadal niewyjaśnione zjawiska. Jedynie czysta i prosta wiara dopomaga prawidłowo odnieść się do tych sytuacji, które także dziś mają miejsce lecz wielu z nas ich nie dostrzega.

            Dzisiejszy dzień w życiu Cerkwi nie może jednak obyć się bez zwrócenia naszej szanownej uwagi na znaczenie prędkości upływu czasu. Znajdujemy się w cerkiewnym novum przygotowywania do Wielkiego Postu 2014 roku. Za nami niedziele o Zacheuszu, celniku i faryzeuszu – dziś pora, czyli odpowiedni CZAS na niedzielę o Synu marnotrawnym.

Dotychczas poznaliśmy co oznacza określenie: duchowa rozwaga – by, upodabniając się do odważnej niezależności Zacheusza, pomimo wszystko posiadać w sobie nie tylko dobrą chęć ale także odwagę w działaniu! Tytułowy bohater ewangelicznej opowieści odrzucił wszystko, co dotychczasowe z jednego prostego powodu: niezwykle pragnął zobaczyć Jezusa Chrystusa. Dzięki odrzuceniu starego człowieka – czyli wszelkich nabrzmiałych i ograniczających zależności – radykalnie potępił całe zło, które sam wcześniej uczynił. Jego obietnica zwrotu wszystkim zagrabionego mienia oznacza wewnętrzną przemianę serca, metanoię. Jedynie w takim stanie ducha możliwa jest kontemplacja i praktyka czystej, pokornej i szczerej  modlitwy celnika.

W dniu wczorajszym pragnienie spotkania na swej duchowej drodze Jedynego Nauczyciela uzmysłowiły nam słowa Namiestnika, który opisał rolę św. Symeona oraz św. Anny Prorokini. Tych dwoje ludzi widziało Zbawiciela oczami cielesnymi lecz nie oznacza to wcale, iż Go do tego czasu nie znali. Ich rola polegała więc na tym, iż po własnej śmierci mogli zaświadczyć w życiu pozagrobowym zasadność osobistej wiary w przyjście Boga na ziemię, wynikające z proroctw Starego Testamentu. Wieść o Jezusie Chrystusie została w konsekwencji zaniesiona także do piekła – które nie dotyczyło sprawiedliwych lecz jego wrota jeszcze nie zostały wyłamane, zniszczone. (Dokonało się to w momencie Ofiary Chrystusa na Krzyżu, podczas zejścia do piekieł).

Spotkanie Pańskie to odzwierciedlenie spełnienia się  wszelkiej nadziei i wypełnienie się wszelkiego oczekiwania. Płomień świecy to nie tylko symbolika a realne przypomnienie o prawdziwym świetle miłości Boga do człowieka, która prowadzi do upragnionego zbawienia. Zapalenie takiej świecy w momentach zwątpienia czy cierpienia uwalnia od wszelkich wątpliwości, jeśli towarzyszy mu modlitwa oraz pozostajemy w stanie ustawicznego pragnienia poznania prawidłowej drogi do Królestwa niebieskiego. Płomień świecy oznacza płomienność naszej wiary, która broni nas przed zobojętnieniem i ożywia nasze duchowe życie, wznosząc na kolejne poziomy postrzegania zewnętrznej rzeczywistości jako kolejne stopnie duchowego doskonalenia. Zapalona świeca przegania zwątpienie i wszelkie zło, które z niego wynika. Pomaga w nieustannej duchowej walce o zbawienie duszy.

Dzisiejszy bohater opowieści ewangelicznej to człowiek podobny do nas samych. Z doświadczenia wiemy dokładnie, iż nawet w ciągu jednego dnia potrafimy okazać się wielokrotnie naśladowcami jego życia w hańbie ale także wspaniałego powrotu do domu ojca. Często także bywa tak, iż dopiero wtedy, gdy przekonamy się o własnym duchowym upadku a świadomość grzechu przytłacza nasze myśli i przenika nas na wskroś – zdajemy także sprawę z potrzeby, wręcz nieodzowności, uwolnienia się od tych okowów, które sami na siebie zdołaliśmy założyć. W takich momentach powinniśmy radośnie podziękować Stwórcy za możliwość poznania samych siebie oraz błogosławić tę chwilę i o niej stale pamiętać jako o ważnym zwrotnym punkcie na mapie naszego duchowego podążania za Jezusem Chrystusem.

Niedziela o Sądzie Ostatecznym to kolejna próba skłonienia opornych i zbutwiałych umysłów do podjęcia duchowych wysiłków na drodze wielkiej postnej naprawy własnego duchowego wizerunku. Tragedia ostatniej, agonalnej chwili podczas śmierci ciała nie polega na obumieraniu komórek, układów i tkanek; nie polega też na nieodwracalnym postępującym procesie tajemnicy śmierci podczas jej działania na owo ziemskie ciało. Najprawdziwsza tragedia człowieka polega na bezsilności jego duszy w egzystencji życia pozagrobowego. Każdy, kto za życia na ziemi dokłada wszelkich starań w perspektywie własnego duchowego życia, starając się wyspowiadać – oczyścić się - od wszystkich popełnionych grzechów, nie zostanie zatrzymany na pozagrobowej drodze do Boga. Taki człowiek, jego dusza – bez najmniejszych przeszkód przekroczy wrota śmierci i wieczności.

Świadomość własnych grzechów przed Bogiem ale i przed ludźmi zostanie najpełniej wyeksponowana w niedzielę Przebaczenia Win. Będzie to ostatni dzień przedpostnych przygotowań, który powinien oznaczać głęboką zadumę. Najlepszym uczestnictwem w tradycjach tego ostatniego dnia przed Wielkim Postem 2014 będzie nie huczna zabawa a przystąpienie do sakramentów Śww. Spowiedzi i Eucharystii. Serdecznie namawiamy już teraz wszystkich do wskrzeszenia tej wielkiej tradycji spowiedzi jeszcze przed wstąpieniem w 40 dni wiosny duchowej.

Dodano: 26 lutego 2014

Яблочинский Листок № 2/2014
 

Święta, święta – i – po świętach... zdają się mówić nasze zmysły, które, otoczone długim okresem świętowania, zasadniczo wpłynęły na dość ograniczoną zdolność postrzegania rzeczywistości duchowej. Odzwyczailiśmy się przez ten czas od wytężonej pracy nad sobą, świętowaliśmy przecież! W podobnym tonie wypowiadają się zapewne te osoby, które szukają usprawiedliwienia w tradycjach lokalnych oraz cerkiewnej tradycji świąt.

Zapewne, przeminął przecież długi czas upstrzony kolejnymi świętami: Boże Narodzenie wraz z jego uroczystą Wigilią, Nowy Rok i Św. Bazylego Wielkiego a także kolejna Wigilia i Chrzest Pański, którego promienie poprazdnstwa sięgają aż do dnia dzisiejszego. Jest to wielkie świętowanie, podczas którego z pewnością wielokrotnie przyszło się zapomnieć zarówno o kulturze jak i dyscyplinie, choćby w najmniejszym stopniu.

W Monasterze Świętego Onufrego Wielkiego w Jabłecznej zimowe świętowanie po raz kolejny oznaczało niewymierny spokój i duchowe zadowolenie z wypełnienia ważnych obowiązków oraz szczere prośby do Boga o wybaczenie błędów. Przystępowanie do Świętych Sakramentów okazało się częstą praktyką nie tylko mnichów lecz także naszych Parafian, którzy są nam dobrze znani. Duchowy związek z cerkwią oznacza nie tylko udział w nabożeństwach ale, przede wszystkim, aktywne w nich uczestnictwo poprzez Święte Sakramenty.

Z myślą o tych wszystkich, którzy z wielu powodów nie mogą uczestniczyć na nabożeństwie w świątyni, od wielu setek lat wypracowany został przez Świętą Tradycję obrzęd Eucharystii chorych. Schemat ten nadal działa i jest dla wszystkich dostępny także w naszym Monasterze. Jedynym warunkiem jest podanie odpowiedniej informacji kapłanom oraz przygotowanie się do przystąpienia do Świętych Sakramentów. Wielu z naszych wiernych od lat stosuje się do tej zasady lecz nie wszyscy, co nas nie pociesza. Jako duchowni jesteśmy za wszystkich odpowiedzialni przed Bogiem, w Jego działaniu zawsze zawiera się pojęcie synergii, tj. Współdziałania nie tylko Boga ale i człowieka. Wystarczą szczere i dobre chęci.

Takimi dążeniami, dobrymi i pięknymi, odznaczyli się nasi goście, którzy przybyli do Jabłecznej nie tylko na Boże Narodzenie ale także później. Ich otwartość płynęła z wdzięczności za dar przebywania w prawosławnym Monasterze, dzięki czemu stopniowo nabierali duchowych sił do dalszego działania w świecie. Pozostają zdania, iż warto było pokonać setki i tysiące kilometrów, by stać się świadkiem urywka monasterskiej codzienności, która dla współczesnego świata coraz bardziej zdobywa miano niezwykłej ciekawostki i pojęcia rzeczywistości abstrakcyjnej.

Na szczęście, zbliża się wielkimi krokami okres Wielkiego Postu a pierwsza z Niedziel Przygotowawczych (O Zacheuszu) już za tydzień 2-go lutego. Po raz kolejny będziemy powolutku włącząć się w krąg przygotowawczych tematów kolejnych dni niedzielnych przed przyjściem wiosny duchowej. Podobnie, jak oczekiwaliśmy radosnych i rodzinnych minionych świąt zimowych, podobnie, może nawet bardziej – będziemy wyczekiwać nadejścia wyjątkowego i wielkiego święta Paschy Chrystusowej. W jej kręgu znajdziemy się właśnie za tydzień, ponieważ Wielki Post jest postem paschalnym a niedziele przygotowawcze doń prowadzą, jednocząc nas w pierwszym kręgu wspólnoty przyszłego Święta Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Oczekiwanie to określenie tego wyjątkowego duchowego stanu człowieka, który oznacza codzienną gotowość, dbałość o szczegóły. To głównie z tego względu Cerkiew przedkłada nam kolejną propozycję przystępowania do sakramentów Spowiedzi i Eucharystii. Przyjmując w sobie Chrystusa, stajemy się uczestnikami zarówno Jego krzyżowych cierpień, jak też Radości Zmartwychwstania. Taka przemiana, jej podobna, zachodzi w naszym życiu każdego dnia: raz jesteśmy przepełnieni chęcią do życia, bywa też, iż nic nam się nie chce... Święte oczekiwanie różni się od codziennego. Ono wynosi nas ponad codzienność i każe nie zwracać uwagi na małe potknięcia w dążeniu do wielkiego, nieznanego. Pamiętamy przy tym, by te małe wady postarać się jak najlepiej naprawić, ponieważ jedynie wtedy obraz Chrystusa i Jego Paschy będzie wyrazisty i pełny, nie poruszony ani zamazany.

Podobnie, jak przed Zimową Paschą wyczekiwaliśmy najpierw początku postu filipowego, później przyjmowaliśmy kapłanów w domach dla modlitwy i oświęcenia oraz wymiany życzeń na nadchodzące Święta – tak też przed tą Wielką Nocą Zmartwychwstania Chrystusa pozostaniemy wierni naszej lokalnej tradycji i dzięki temu potwierdzimy naszą jedność z przodkami i pozostałymi prawosławnymi na całym świecie, którzy uczynią podobnie. Nie od razu podejmiemy trudy i wyrzeczenia tak charakterystyczne dla Wielkiego Postu, czasu szczególnego umartwienia i ograniczeń duchowo-cielesnych. Zanim nastąpi ten szczególny i zbawienny dar Postu, zdołamy jeszcze stopniowo przyjąć dobrowolne jego jarzmo, stopniowo ograniczając razem z całą Cerkwią samych siebie dla Chrystusa.

Wspominając niezwykłe wielkopostne nabożeństwa, już teraz chcielibyśmy, by ten czas nastąpił. Z lubością damy wprowadzić się w ten wyszukany nastrój cerkiewnych nabożeństw, wyjątkowe śpiewy, szczególne i dłuższe nabożeństwa, słowem: wszystko dla duszy i zbawienia!

Świetlisty smutek najdoskonalej ujmuje piękno Cerkwi Prawosławnej, choć przepych nabożeństw także wiele mówi o Jej duchowym bogactwie. Wspaniałość wielkopostnego nabożeństwa dotyka duszy każdego uczestnika modlitwy w świątyni. Wezwanie Zmiłuj się nade mną, Panie, Zmiłuj się! - każdy wierny traktuje jak osobisty głos rozpaczliwie kierowany ku Bogu z powodu naszych przewinień i grzechów, które może oczyścić i wytłumaczyć jedynie Boże Miłosierdzie. Wielkopostna skrucha, im intensywniejsza (częste przystępowanie do Sakrmanentów), tym dłużej pozostaje w umyśle i sercu wraz ze swoim oczyszczającym tchnieniem oraz dodaje duchowej rozwagi.

Wszystkim wiernym życzymy tej rozwagi na pozostałe dni tzw. karnawału, cokolwiek to oznacza w rzeczywistości człowieka wierzącego.

Dodano: 27 stycznia 2014


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej