Odwiedzin: 97960
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego

Artykuły
Яблочинский Листок № 5/2013

 

Zwiastowanie Najświętszej Marii Panny

 

oraz

 

III niedziela Wielkiego Postu. Adoracja Krzyża Pańskiego.

 

Dzisiejsze świętowanie związane jest ze stałą datą, która nie ulega przesunięciu jak święto Paschy. Tegoroczne święto Zwiastowania Bogurodzicy wypadło w trzecią niedzielę Wielkiego Postu, gdy na środek świątyni wynosimy znak zwycięstwa Życia nas śmiercią – Życiodajny Krzyż Pański.

 

Związane z tymi wydarzeniami zależności w celebrze nabożeństwa dały się odczuć podczas Wsienoszcznoho Bdienija. Większa niż zazwyczaj grupka wiernych naszej klasztornej parafii oraz gości z innych miejsc byli świadkami niecodziennego połączenia nabożeństwa Wielkiego Postu z wyniesieniem Krzyża z wesołym śpiewem Wieliczanija Matce Bożej. Nie dająca się więc opisać radość święta poświęconego Matce Bożej została podczas jednego nabożeństwa podkreślona ciemnym i smutnym odcieniem cierpienia i śmierci na Krzyżu Bogoczłowieka, Jej Syna – Jezusa Chrystusa.

 

Warto odnieść się w tym momencie do zawiłości naszego życia na ziemi: czyż nie staje się wielokrotnie w ciągu dnia naszym udziałem najpierw radość z określonego osiągnięcia, naszego osobistego sukcesu; później zaś potworny smutek i ból z powodu nieopisywalnego nieszczęścia?.. bywa tak wielokrotnie. Nic więc dziwnego, że także nabożeństwo cerkiewne bywa upodobnione do naszego życia na ziemi. Cerkiew pokornie nam przypomina, iż na ziemi jedynie uczymy się żyć, przygotowujemy się do zasad życia duchowego poza ziemskimi wymogami czy ograniczeniami. Nasze życie nie skończy się nigdy śmiercią, ponieważ mamy wieczne dusze. Ciało ulegnie zepsuciu, nie wytrzyma długoletniej eksploatacji podczas gdy dusza radośnie powróci do Stwórcy, Miłującego każdego człowieka.

 

Radość Zwiastowania przedstawia nam Bogurodzicę jako Nową Ewę. Proporcjonalnie do grzechu pierwszej Ewy, Matka Boża stała się czystą duszą, na którą czekały pokolenia całego Starego Testamentu przez wiele tysięcy lat. Pierwsza Ewa była powodem grzechu, druga zaś umożliwiła jego naprawę.

 

Zwiastowanie Archanioła Gabriela Matce Bożej oznacza moment poczęcia Bogoczłowieka Chrystusa w Jej przeczystym łonie. Jest to poczęcie bez udziału nasienia, bez mężczyzny. Słowo w tym momencie staje się ciałem. Przez 9 miesięcy będzie rozwijało się od pierwszych dzielonych komórek aż do postaci dziecka, jak przy normalnych narodzinach. Jest to wielka tajemnica Boża i jest wielce prawdopodobne, że otrzymamy odpowiedzi na wszystkie pytania nas nurtujące w wieku, który ma nadejść. Dlatego też w Symbolu wiary wyrażamy swoją nadzieję na życie wieczne w przyszłości, oczekujemy właśnie takiej przyszłości.

 

Radość Zwiastowania łączy się z bólem i paradoksem Krzyża, który miał zabić a stał się narzędziem Życia.

 

Ojcowie Cerkwi, objaśniając powód umieszczenia adoracji Krzyża Chrystusowego w środek dni Wielkiej Czterdziesiątnicy, obwieszczają nam w sposób następujący:

 

- podobnie jak pielgrzym, umęczony trudami podróży oczekuje odpoczynku w cieniu drzewa, co umożliwia mu regenerację sił dla dalszej drogi ku określonemu celowi, po tymże odpoczynku upodabnia się do pełnego witalnych sił dziecka – pokrzepiony odpoczynkiem w orzeźwiającym cieniu konarów rozłożystego drzewa radośnie i pełen nowej nadziei kontynuuje podróż, tak też Święci Ojcowie nasi zasadzili drzewo Życiodajnego i pokrzepiającego Krzyża Pańskiego w centrum Wielkiego Postu, w jego środku. Uczynili to w podobnym celu – by zmęczony trudami postu wierny – miał możliwość podkrzepienia sił duchowych dla dalszej ascezy. Cóż, jeśli nie Krzyż Pana naszego Jezusa Chrystusa jest w stanie dodać większej otuchy sercu szczerze wierzącego człowieka!?

 

Drzewo Krzyża obrazuje poniekąd także drzewo rajskiego grzechu – w sensie jego zupełnej naprawy. Podobnie bowiem, jak w raju Adam i Ewa skosztowali owocu, którego nie powinni byli dotykać, tak też w dni Wielkiego Postu potomkowie prarodziców mogą rozkoszować się rajskim drzewem Krzyża Pańskiego, które nie przynosi ze sobą grzechu a jest świadectwem uwolnienia się od jego mocy. Pierwszy Adam zgrzeszył – drugi Adam (Jezus Chrystus) przyszedł i naprawił ten błąd, dzięki czemu każdy ochrzczony w imię Boże człowiek może stać się beneficjentem Królestwa Chrystusa, jego uczestnikiem i spadkobiercą. W tym momencie Krzyż Chrystusa, leżący na środku świątyni jest dla nas zwiastowaniem przyszłej radości w jego cieniu. Radość święta jest jedynie preludium, wstępem, wprowadzeniem w duchowe zasady ontologicznej radości – idealnej i pełnej – w Królestwie Niebieskim. Oglądając oraz uczestnicząc w niezwykłym nabożeństwie postnej radości z odcieniem smutku Krzyż i Zwiastowanie – mimowolnie stajemy się uczestnikami rajskiej rzeczywistości sprzed upadku prarodziców. Dzięki Zwiastowaniu zaistniał Krzyż, który umożliwił nam powrót do wiecznej radości w Bogu.

 

Przed nami kolejne ważne postacie Wielkiego Postu: święty Jan Klimak oraz święta Maria Egipska.

 

Pierwszy wychwalany jest za konsekwentne dążenie do Boga już od najmłodszych lat, co zaowocowało darem mądrości od Boga oraz cnotą rozsądku duchowego i pełni wiary. Nic i nikt nie był w stanie odwieść go od zamierzonego podążania za Chrystusem w szatach mnicha-ascety. Ukrywając się przed ludźmi, stał się celem ich uwagi a spotkanie z nim dla duchowej rozmowy i otrzymania pouczenia było marzeniem nie tylko pobożnych mnichów. Niezwykła prostota oznaczała bezkompromisową walkę z samym sobą podczas gdy dla innych św. Jan był mądrze pobłażliwy. Za przewinienia innych karał raczej siebie niż zdobyłby się na krytykę innego człowieka, nawet podwładnego. Cerkiew czci jego całe, pełne ascezy bogobojne życie, które odzwierciedlają mądre słowa, zapisane w celu pouczenia braci mnichów oraz bogobojnych chrześciojan.

Św. Maria z Egiptu pozostaje niedoścignionym niemalże wzorcem powrotu do domu Ojca poprzez samozaparcie. Własne dążenia i grzeszne skłonności zostały podeptane przez nią samą ze względu na Chrystusa, Który nie odrzuca nigdy nawet najgorszego grzesznikas drogowskazem w walce duchowej z samym sobą. Walka taka jest możliwa w każdym czasie historycznym, wiąże się z wysiłkiem ale i niewysłowioną radością.

Dodano: 06 kwietnia 2013

Яблочинский Листок № 4/2013

W dniu jutrzejszym wstąpimy w niezwykły czas Wielkiego Postu. Dla każdego z nas po raz kolejny będzie to oznaczać skromniejsze pokarmy oraz powściągliwość w słowach czy nawet w myślach. Cerkiew Prawosławna, jak najlepsza matka i wspaniały lekarz pragnie dodać nam otuchy czasem Wielkiego Postu, ponieważ prędko staniemy się świadkami naszej wewnętrznej przemiany.

 

Dzisiejszy dzień to NIEDZIELA PRZEBACZENIA WIN. Zwracamy się więc do Wszystkich z prośbą, która ubogaca dzisiejsze nabożeństwo:

- Wybaczcie nam, grzesznym. Wam także niech Bóg wybaczy.

Postarajmy się pamiętać dzisiejszy dzień, ponieważ czystość sumienia wobec innego człowieka to najważniejszy punkt zwrotny na dobrej drodze samodoskonalenia. Jeśli zachowamy nasze sumienie nienaruszonym względem innych ludzi, zdobędziemy ogrom duchowych sił dla dobrego wysiłku Wielkiego Postu. Niech wszystkie nasze przewinienia staną się po raz kolejny jedynie tematem spowiedzi, ponieważ nasze życie jest zbyt krótkie na kultywowanie nienawiści a odpowiednio długie dla ćwiczenia się w pokorze i cierpieniu. Uczyńmy to ze względu na Chrystusa, Który dla nas uczynił nieporównywalnie więcej.

Wielki Post wraz z Wielkim Tygodniem to blisko 50 dni. Nie możemy poddać się sugestii, że to zbyt rozpięty okres i, że nie podołamy postnym zaleceniom. Takie myśli należy stanowczo odrzucać i starać się nie zwracać na nie uwagi. Każdy z nas po raz kolejny może postawić przed sobą określone zadania, wielkość wyrzeczeń – by stać się lepszym człowiekiem oraz bliższym Boga chrześcijaninem.

Będziemy uczestniczyć w niezwykłych nabożeństwach wielkopostnych, których wyciszony charakter wpływa na całe nasze jestestwo. Kolory w świątyni ulegną stonowaniu i zauważymy mniej blasku i światła – czegóż można chcieć więcej dla szczególnej i wyjątkowej modlitwy?

Przed nami Wielki Kanon Pokutny. Czytany także w języku polskim przybliży nam obrazy pokajania ze Starego i Nowego Testamentu. Warto znów dołożyć wszelkich starań, by wsłuchać się w słowa pouczeń, które będą do nas płynąć strumieniem wyczytywanych i śpiewanych tekstów liturgicznych. Będziemy w stanie zrozumieć samych siebie oraz innych, gdy poważnie i odpowiedzialnie podejmiemy się postnych wysiłków, które – przecież – nie zawierają się jedynie w uboższych pokarmach...

Przystąpimy do Świętych Sakramentów, które celebrowane będą także w inny sposób: Liturgie Uprzednio Poświęconych Darów. Już dziś podczas pierwszej części niedzielnej Liturgii zostały przygotowane Agnce, na których będą sprawowane dwie najbliższe Liturgie. Środa i piątek przez kilka tygodni staną się stałymi wyznacznikami ich celebracji.

Pierwszy piątek to wspominanie cudu św. wielkomęczennika Teodora Tyrona (Rycerza) – podczas Liturgii zostanie poświęcone słodziutkie koliwo. Ono także zaakcentuje zakończenie pierwszego tygodnia wielkopostnych zmagań.

Każdej soboty będziemy szczególnie modlić się za naszych zmarłych, dodatkowo mnisi w Klasztorze codziennie wyczytają ich imiona podczas postnych nabożeństw.

Już dziś usłyszymy szczególny wielkopostny śpiew w naszych świątyniach, który jako pierwszy wprowadzi nas w wyjątkowość Wielkiego Postu.

Nie należy bać się Wielkiego Postu, czego pragnie nasz wróg lecz konsekwentnie podążać za nauką Chrystusa, Który nam we wszystkim dopomoże. Nasze wysiłki – wielkie bądź małe – nie zostaną nigdy zapomniane a w stosownym czasie otrzymamy za wszystko odpowiednią nagrodę. Warto zmierzyć się z samym sobą podczas nadchodzącego Wielkiego Postu 2013', by tym radośniej przywitać Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa.

Dopomogą nam w tym trwaniu wielkopostnym kolejne święta – niedziele Wielkiego Postu, które poświęcone są szczególnym wydarzeniom lub świętym. Pouczenia w te dni zawsze pozostają niezwykle jaskrawym obrazem naszego postu oraz służą wielką pomocą dla naszych dobrych myśli.

Pierwsza niedziela Wielkiego Postu to Tryumf Ortodoksji. Po raz kolejny zbierzemy się na wspólnej modlitwie w świątyni, by wspomnieć imiona tych wszystkich, dla których Cerkiew jest prawdziwym domem a także imiona tych, którzy pozostawili nam trwałe świadectwo ich głębokiej wiary oraz zaświadczyli swoją męczeńską śmiercią trwanie przy Chrystusie.

Druga niedziela Wielkiego Postu to dzień wspominania św. Grzegorza Palamasa, który, będąc głęboko uduchowionym mnichem i ascetą, wprawnie przeciwstawiał się pogardliwym słowom wszystkich tych, którzy nastawali na wielowiekowy przekaz pokoleń mnichów. Jego niezwykła mądrość za swój początek i twardy fundament miała właśnie lata spędzone na modlitwie w odosobnieniu i wysiłkach ascetycznych. Nie była to mądrość ludzka, wynikająca z żądzy sławy i przywilejów a pokorna droga podążania za Ukrzyżowanym Chrystusem, Który ukazał nam sposób pokonywania wszelkich trudności.

Tegoroczna trzecia niedziela Wielkiego Postu zbiegnie się z wesołym świętem Zwiastowania Najświętszej Marii Pannie, więc radość będzie tym większa, są to bowiem dwa niezwykłe wydarzenia. Cerkiew, by nas wzmocnić po trzech tygodniach Wielkiego Postu, ustanowiła umieszczenie znaku naszego zbawienia na środku świątyni. Każdy, kto przyjdzie w tym czasie na wspólną modlitwę pokłoni się Życiodajnemu Drzewu Krzyża. Dodatkowo tegoroczne uroczystości połączy uwielbienie Matki Bożej podczas Zwiastowania.

10 kwietnia pokornie poprosimy Boga o darowanie wiecznej radości w Królestwie Niebieskim tragicznie zmarłemu Arcybiskupowi Mironowi, którego wszyscy doskonale pamiętamy, a który odszedł nagle w wyniku strasznej tragedii. Wiecznaja pamiat', Władyko!

Dodano: 16 marca 2013

Яблочинский Листок № 3/2013

 

 

 

 

 

12 lutego Cerkiew Prawosławna czci i modli się w sposób szczególny do trzech wielkich hierarchów. Warto zasięgnąć krótkiej o nich informacji – ich życie stanowi dla nas wzorzec postępowania w naszym życiu. Możemy ubogacić własne doświadczenie życiowe.

 

 

 

 

Św. Bazyli Wielki urodził się w rodzinie zamożnej i głęboko religijnej w Cezarei Kapadockiej (obecnie Kayseri w środkowej Turcji) w 329 r. Wszyscy członkowie jego rodziny dostąpili chwały ołtarzy: św. Makryna - jego babka, św. Bazyli i Emelia (Emilia) - rodzice, jego bracia - św. Grzegorz z Nyssy i św. Piotr z Sebasty, oraz siostra - św. Makryna Młodsza. Jest to wyjątkowy fakt w dziejach Cerkwi.
Ojciec św. Bazylego był retorem ,toteż miał prawo prowadzić własną szkołę. Młody Bazyli uczęszczał do niej, następnie udał się na dalsze studia do Konstantynopola, wreszcie do Aten. Tu spotkał się ze św. Grzegorzem z Nazjanzu, z którym odtąd pozostawał w dozgonnej przyjaźni. W ławie szkolnej zasiadał z nimi także Julian, późniejszy cesarz rzymski (panował w latach 361-363, przez potomnych nazwany Apostatą ze względu na powrót do kultów pogańskich). W 356 r. Bazyli objął katedrę retoryki w Cezarei po swoim zmarłym ojcu. Tu przyjął chrzest w roku 358, mając 29 lat, zgodnie z ówczesnym zwyczajem.
 

 

Przeżycia po śmierci brata poważnie wpłynęły na jego życie. W latach 357-359 odbył wielką podróż po ośrodkach życia pustelniczego i mniszego na Wschodzie: Egipcie, Palestynie, Syrii i Mezopotamii. Po powrocie postanowił poświęcić się życiu zakonnemu: rozdał swoją majętność ubogim i założył pustelnię w Neocezarei (obecnie Niksar w Turcji) nad brzegami rzeki Iris. Niebawem przyłączył się do niego św. Grzegorz z Nazjanzu. Razem sporządzili wówczas zestaw najcenniejszych fragmentów pism Orygenesa (Filokalia). Tam również Bazyli zaczął pisać swoje Moralia i zarys Asceticon, czyli przyszłej reguły bazyliańskiej, która miała ogromne znaczenie dla rozwoju wspólnotowej formy życia zakonnego na Wschodzie.  

 

Św. Bazyli jest jednym z głównych kodyfikatorów życia zakonnego zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie chrześcijaństwa (miał ogromny wpływ na św. Benedykta z Nursji). Ideałem życia monastycznego Bazylego była braterska wspólnota, która poświęca się ascezie, medytacji oraz służy całej Cerkwi.

W 360 roku Bazyli wziął udział w synodzie, który odbył się w Konstantynopolu, a w dwa lata potem był świadkiem śmierci metropolity Cezarei Kapadockiej, Dioniusa. Jego następca, Euzebiusz, udzielił mu w 364 r. święceń kapłańskich. Po śmierci tegoż metropolity Bazyli został wybrany jego następcą (370). Jako arcybiskup Cezarei wykazał talent męża stanu, wyróżniał się także jako doskonały administrator i duszpasterz, dbały o dobro swojej owczarni. Bronił jej też niezmordowanie słowem żywym i pismem przed skażeniem herezji ariańskiej. Rozwinął w swojej diecezji szeroką działalność dobroczynną, budując na przedmieściach Cezarei kompleks budynków na potrzeby biednych i podróżujących (tzw. Bazyliada). Był człowiekiem szerokiej wiedzy, znakomitym mówcą, pracowitym i miłosiernym pasterzem.

 

Zmarł 1 stycznia 379 r. Jego relikwie przeniesiono wkrótce do Konstantynopola wraz z relikwiami św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Jana Chryzostoma. Obecnie znajdują się one w Bruges (Belgia), przewiezione tam przez Roberta II Jerozolimskiego (1065-1111), hrabiego Flandrii, uczestnika wypraw krzyżowych.

 

Św. Bazyli razem z pozostałymi ojcami kapadockimi (Grzegorzem z Nazjanzu i Grzegorzem z Nyssy) gorliwie zwalczał herezję ariańską i ustalił treść dogmatu o Trójcy Świętej ("jedna natura, trzy hipostazy" - jeden Bóg w trzech Osobach). Pozostawił bogatą spuściznę literacką: szereg pism dogmatyczno-ascetycznych, homilii i 350 listów. Poprzez swój Asceticon stał się ojcem i prawodawcą monastycyzmu wschodniego. Jest twórcą liturgii wschodniej (tzw. bizantyńskiej). W Kościele Wschodnim doznaje czci jako jeden z czterech wielkich Ojców Kościoła.  

 

Św. Grzegorz urodził się w roku 329 lub 330 w Arianzie, w pobliżu Nazjanzu w Kapadocji (obecnie Turcja). Podobnie jak św. Bazyli Wielki, pochodził z rodziny świętych. Świętą była jego babka - Nonna, brat - św. Cezary i siostra - św. Gorgonia. Ojciec św. Grzegorza, również Grzegorz, był biskupem Nazjanzu. Pierwsze nauki Grzegorz pobierał w Nazjanzie (337-343) u swego wuja Amfilochiusza (uczył go krasomówstwa), studia średnie odbył w Cezarei Kapadockiej (343-349), a następnie udał się na studia wyższe retoryki do Cezarei Palestyńskiej (349-352), gdzie zapoznał się z nauką Orygenesa i stał się odtąd jego wielbicielem. W uroczystość Bożego Narodzenia z rąk ojca otrzymał święcenia kapłańskie i odtąd pomagał mu w duszpasterstwie i w zarządzaniu diecezją (361-363). 

 

 

Św. Grzegorz pragnął jednak życia pustelniczego. Udał się więc do Neocezarei w Poncie, gdzie przebywał już wtedy św. Bazyli (363-364). Posłuszny jednak ojcu wrócił do Nazjanzu i nadal pomagał mu w zarządzaniu diecezją (364-371). Kiedy św. Bazyli został metropolitą w Cezarei Kapadockiej (372), w tym samym roku namówił św. Grzegorza, by przyjął biskupstwo w Sasimie. Grzegorz nie czuł się dobrze na tym urzędzie i dlatego usunął się do klasztoru św. Tekli w Seleucji Izauryjskiej, gdzie spędził cztery lata (375-379).

 

Po wkroczeniu cesarza Teodozego I Wielkiego do Konstantynopola, Grzegorza powołano na metropolitę Konstantynopola. Cesarz uroczyście wprowadził go do katedry Hagia Sofia. Od maja do lipca 381 roku odbywał się w Konstantynopolu sobór powszechny. Przewodniczył mu biskup Antiochii, Melecjusz, a po jego nagłej śmierci - Grzegorz. Na soborze tym metropolitom Konstantynopola, Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy przyznano tytuł patriarchów. Św. Grzegorz był więc pierwszym patriarchą Konstantynopola. Wkrótce jednak zrzekł się tej godności i udał się do Karbala Arianzos, gdzie oddał się wyłącznie kontemplacji i pracy pisarskiej (382). Zmarł w rodzinnym Arianzie 25 stycznia 389 r.

 Św. Jan Chryzostom (Złotousty) urodził się w Antiochii nad Orontesem w 347 lub w 344 roku. Jego ojciec Sekundus, dowódca w wojsku rzymskim, wcześnie zmarł, a wychowaniem syna zajęła się matka, Anthusa. Studiował w Antiochii u słynnego retora Libaniusza. Pod jego kierunkiem czynił tak wielkie postępy, że mistrz upatrywał w nim swego następcy.

 

Ukończywszy nauki, św. Jan obrał zawód adwokata jako najprędzej wówczas prowadzący do wyższych godności w państwie. Jednak jego prawy charakter nie pozwalał na rozmaite kruczki i kompromisy moralne tego zawodu,  porzucił więc świetnie zapowiadającą się karierę i został przyjęty do katechumenatu. Sądząc, że ma powołanie do życia anielskiego, czyli monastycznego, udał się do jednego z licznych klasztorów na pustkowiu pod Antiochią. Umartwiał ciało, czytał Pismo Święte i pod wpływem Diodora, później biskupa Tarsu, nabrał zamiłowania do egzegezy. Jednak zbyt surowa asceza mnichów syryjskich i sama pustynia zrujnowały mu zdrowie. Schorowany powrócił do Antiochii, gdzie bp Melecjusz ochrzcił go i wyświęcił na lektora. Właśnie wtedy Jan odnalazł swoją drogę. Jako człowiek gorliwie spełniający swe obowiązki, łagodny i o wielkim umyśle tak ujął wiernych, że po śmierci Melecjusza pragnęli, aby po nim odziedziczył biskupstwo. Jan jednak uciekł z powrotem na pustynię, aby w ten sposób uwolnić się od wszelkich pokus i nacisków. W zamknięciu klasztornym spędził osiem lat na surowej ascezie i studiach biblijno-teologicznych. Rozmyślanie nad Pismem Świętym zajęło mu całe dwa lata. W odosobnieniu rozkwitło jego życie wewnętrzne, zyskał głęboką znajomość serca ludzkiego i rozwinął biegłość w Piśmie Świętym. Wtedy także nawiązał przyjaźń z św. Bazylim. Po powrocie do Antiochii św. Jan został wyświęcony w 380 roku na diakona, a w 386 roku na prezbitera. Bp Flawian nakazał mu głoszenie nauk i już wkrótce, w 387 roku, podczas buntu mieszkańców Antiochii, okazało się, że była to słuszna decyzja. Jego działalność była wszechstronna. Głosił słowo Boże. Porządkował liturgię. (jednak tekst liturgii znany obecnie pod jego imieniem jest późniejszym, bardzo wzbogaconym dziełem anonimowych liturgistów bizantyjskich; znajdują się w niej ustępy sprzeczne ze wskazówkami Jana o sposobie sprawowania służby Bożej w Konstantynopolu), zajmował się również działalnością charytatywną: zakładał szpitale, przytułki i łaźnie dla ubogich i chorych.

źródło: internet 

Dodano: 10 lutego 2013


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej