Odwiedzin: 98772
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego

Artykuły
Яблочинский Листок № 3/2013

 

 

 

 

 

12 lutego Cerkiew Prawosławna czci i modli się w sposób szczególny do trzech wielkich hierarchów. Warto zasięgnąć krótkiej o nich informacji – ich życie stanowi dla nas wzorzec postępowania w naszym życiu. Możemy ubogacić własne doświadczenie życiowe.

 

 

 

 

Św. Bazyli Wielki urodził się w rodzinie zamożnej i głęboko religijnej w Cezarei Kapadockiej (obecnie Kayseri w środkowej Turcji) w 329 r. Wszyscy członkowie jego rodziny dostąpili chwały ołtarzy: św. Makryna - jego babka, św. Bazyli i Emelia (Emilia) - rodzice, jego bracia - św. Grzegorz z Nyssy i św. Piotr z Sebasty, oraz siostra - św. Makryna Młodsza. Jest to wyjątkowy fakt w dziejach Cerkwi.
Ojciec św. Bazylego był retorem ,toteż miał prawo prowadzić własną szkołę. Młody Bazyli uczęszczał do niej, następnie udał się na dalsze studia do Konstantynopola, wreszcie do Aten. Tu spotkał się ze św. Grzegorzem z Nazjanzu, z którym odtąd pozostawał w dozgonnej przyjaźni. W ławie szkolnej zasiadał z nimi także Julian, późniejszy cesarz rzymski (panował w latach 361-363, przez potomnych nazwany Apostatą ze względu na powrót do kultów pogańskich). W 356 r. Bazyli objął katedrę retoryki w Cezarei po swoim zmarłym ojcu. Tu przyjął chrzest w roku 358, mając 29 lat, zgodnie z ówczesnym zwyczajem.
 

 

Przeżycia po śmierci brata poważnie wpłynęły na jego życie. W latach 357-359 odbył wielką podróż po ośrodkach życia pustelniczego i mniszego na Wschodzie: Egipcie, Palestynie, Syrii i Mezopotamii. Po powrocie postanowił poświęcić się życiu zakonnemu: rozdał swoją majętność ubogim i założył pustelnię w Neocezarei (obecnie Niksar w Turcji) nad brzegami rzeki Iris. Niebawem przyłączył się do niego św. Grzegorz z Nazjanzu. Razem sporządzili wówczas zestaw najcenniejszych fragmentów pism Orygenesa (Filokalia). Tam również Bazyli zaczął pisać swoje Moralia i zarys Asceticon, czyli przyszłej reguły bazyliańskiej, która miała ogromne znaczenie dla rozwoju wspólnotowej formy życia zakonnego na Wschodzie.  

 

Św. Bazyli jest jednym z głównych kodyfikatorów życia zakonnego zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie chrześcijaństwa (miał ogromny wpływ na św. Benedykta z Nursji). Ideałem życia monastycznego Bazylego była braterska wspólnota, która poświęca się ascezie, medytacji oraz służy całej Cerkwi.

W 360 roku Bazyli wziął udział w synodzie, który odbył się w Konstantynopolu, a w dwa lata potem był świadkiem śmierci metropolity Cezarei Kapadockiej, Dioniusa. Jego następca, Euzebiusz, udzielił mu w 364 r. święceń kapłańskich. Po śmierci tegoż metropolity Bazyli został wybrany jego następcą (370). Jako arcybiskup Cezarei wykazał talent męża stanu, wyróżniał się także jako doskonały administrator i duszpasterz, dbały o dobro swojej owczarni. Bronił jej też niezmordowanie słowem żywym i pismem przed skażeniem herezji ariańskiej. Rozwinął w swojej diecezji szeroką działalność dobroczynną, budując na przedmieściach Cezarei kompleks budynków na potrzeby biednych i podróżujących (tzw. Bazyliada). Był człowiekiem szerokiej wiedzy, znakomitym mówcą, pracowitym i miłosiernym pasterzem.

 

Zmarł 1 stycznia 379 r. Jego relikwie przeniesiono wkrótce do Konstantynopola wraz z relikwiami św. Grzegorza z Nazjanzu i św. Jana Chryzostoma. Obecnie znajdują się one w Bruges (Belgia), przewiezione tam przez Roberta II Jerozolimskiego (1065-1111), hrabiego Flandrii, uczestnika wypraw krzyżowych.

 

Św. Bazyli razem z pozostałymi ojcami kapadockimi (Grzegorzem z Nazjanzu i Grzegorzem z Nyssy) gorliwie zwalczał herezję ariańską i ustalił treść dogmatu o Trójcy Świętej ("jedna natura, trzy hipostazy" - jeden Bóg w trzech Osobach). Pozostawił bogatą spuściznę literacką: szereg pism dogmatyczno-ascetycznych, homilii i 350 listów. Poprzez swój Asceticon stał się ojcem i prawodawcą monastycyzmu wschodniego. Jest twórcą liturgii wschodniej (tzw. bizantyńskiej). W Kościele Wschodnim doznaje czci jako jeden z czterech wielkich Ojców Kościoła.  

 

Św. Grzegorz urodził się w roku 329 lub 330 w Arianzie, w pobliżu Nazjanzu w Kapadocji (obecnie Turcja). Podobnie jak św. Bazyli Wielki, pochodził z rodziny świętych. Świętą była jego babka - Nonna, brat - św. Cezary i siostra - św. Gorgonia. Ojciec św. Grzegorza, również Grzegorz, był biskupem Nazjanzu. Pierwsze nauki Grzegorz pobierał w Nazjanzie (337-343) u swego wuja Amfilochiusza (uczył go krasomówstwa), studia średnie odbył w Cezarei Kapadockiej (343-349), a następnie udał się na studia wyższe retoryki do Cezarei Palestyńskiej (349-352), gdzie zapoznał się z nauką Orygenesa i stał się odtąd jego wielbicielem. W uroczystość Bożego Narodzenia z rąk ojca otrzymał święcenia kapłańskie i odtąd pomagał mu w duszpasterstwie i w zarządzaniu diecezją (361-363). 

 

 

Św. Grzegorz pragnął jednak życia pustelniczego. Udał się więc do Neocezarei w Poncie, gdzie przebywał już wtedy św. Bazyli (363-364). Posłuszny jednak ojcu wrócił do Nazjanzu i nadal pomagał mu w zarządzaniu diecezją (364-371). Kiedy św. Bazyli został metropolitą w Cezarei Kapadockiej (372), w tym samym roku namówił św. Grzegorza, by przyjął biskupstwo w Sasimie. Grzegorz nie czuł się dobrze na tym urzędzie i dlatego usunął się do klasztoru św. Tekli w Seleucji Izauryjskiej, gdzie spędził cztery lata (375-379).

 

Po wkroczeniu cesarza Teodozego I Wielkiego do Konstantynopola, Grzegorza powołano na metropolitę Konstantynopola. Cesarz uroczyście wprowadził go do katedry Hagia Sofia. Od maja do lipca 381 roku odbywał się w Konstantynopolu sobór powszechny. Przewodniczył mu biskup Antiochii, Melecjusz, a po jego nagłej śmierci - Grzegorz. Na soborze tym metropolitom Konstantynopola, Aleksandrii, Antiochii i Jerozolimy przyznano tytuł patriarchów. Św. Grzegorz był więc pierwszym patriarchą Konstantynopola. Wkrótce jednak zrzekł się tej godności i udał się do Karbala Arianzos, gdzie oddał się wyłącznie kontemplacji i pracy pisarskiej (382). Zmarł w rodzinnym Arianzie 25 stycznia 389 r.

 Św. Jan Chryzostom (Złotousty) urodził się w Antiochii nad Orontesem w 347 lub w 344 roku. Jego ojciec Sekundus, dowódca w wojsku rzymskim, wcześnie zmarł, a wychowaniem syna zajęła się matka, Anthusa. Studiował w Antiochii u słynnego retora Libaniusza. Pod jego kierunkiem czynił tak wielkie postępy, że mistrz upatrywał w nim swego następcy.

 

Ukończywszy nauki, św. Jan obrał zawód adwokata jako najprędzej wówczas prowadzący do wyższych godności w państwie. Jednak jego prawy charakter nie pozwalał na rozmaite kruczki i kompromisy moralne tego zawodu,  porzucił więc świetnie zapowiadającą się karierę i został przyjęty do katechumenatu. Sądząc, że ma powołanie do życia anielskiego, czyli monastycznego, udał się do jednego z licznych klasztorów na pustkowiu pod Antiochią. Umartwiał ciało, czytał Pismo Święte i pod wpływem Diodora, później biskupa Tarsu, nabrał zamiłowania do egzegezy. Jednak zbyt surowa asceza mnichów syryjskich i sama pustynia zrujnowały mu zdrowie. Schorowany powrócił do Antiochii, gdzie bp Melecjusz ochrzcił go i wyświęcił na lektora. Właśnie wtedy Jan odnalazł swoją drogę. Jako człowiek gorliwie spełniający swe obowiązki, łagodny i o wielkim umyśle tak ujął wiernych, że po śmierci Melecjusza pragnęli, aby po nim odziedziczył biskupstwo. Jan jednak uciekł z powrotem na pustynię, aby w ten sposób uwolnić się od wszelkich pokus i nacisków. W zamknięciu klasztornym spędził osiem lat na surowej ascezie i studiach biblijno-teologicznych. Rozmyślanie nad Pismem Świętym zajęło mu całe dwa lata. W odosobnieniu rozkwitło jego życie wewnętrzne, zyskał głęboką znajomość serca ludzkiego i rozwinął biegłość w Piśmie Świętym. Wtedy także nawiązał przyjaźń z św. Bazylim. Po powrocie do Antiochii św. Jan został wyświęcony w 380 roku na diakona, a w 386 roku na prezbitera. Bp Flawian nakazał mu głoszenie nauk i już wkrótce, w 387 roku, podczas buntu mieszkańców Antiochii, okazało się, że była to słuszna decyzja. Jego działalność była wszechstronna. Głosił słowo Boże. Porządkował liturgię. (jednak tekst liturgii znany obecnie pod jego imieniem jest późniejszym, bardzo wzbogaconym dziełem anonimowych liturgistów bizantyjskich; znajdują się w niej ustępy sprzeczne ze wskazówkami Jana o sposobie sprawowania służby Bożej w Konstantynopolu), zajmował się również działalnością charytatywną: zakładał szpitale, przytułki i łaźnie dla ubogich i chorych.

źródło: internet 

Dodano: 10 lutego 2013

Яблочинский Листок №2/2013

 

 

 

CHRZEST PAŃSKI. OBJAWIENIE PAŃSKIE – EPIFANIA

 

Minął prawie jeden tydzień od rozpoczęcia Nowego Roku 2013 i Cerkiew wprowadza nas w jego rzeczywistość jednym z najważniejszych i największych prawosławnych świąt. Jest to nadal czas wesołego i pełnego światła, blasku, splendoru i przepychu nabożeństwa prawosławnego, które odzwierciedla nam rajską radość.

 

Po świętowaniu Bożego Narodzenia, swój udział miały kolejne wydarzenia w duchowym życiu prawosławnego chrześcijanina. Ósmego dnia po narodzinach Nowonarodzony Zbawiciel poddany został działaniu Prawa niczym zwykły człowiek. Nie jest to obrzęd, który prawosławni praktykują współcześnie, ponieważ obrzezanie oznacza dla nas Misterium Chrztu, do którego jesteśmy przynoszeni w niedługim czasie po narodzinach. Nasze ciała nie są okaleczane, ponieważ Obrzezanie Pańskie to ostatni obrzęd całego Starego Testamentu. 

 

 

Pierwszy dzień Nowego Roku (14 stycznia) to przeżywanie życia, działalności i niezwykle bogobojnej końcówki ziemskiej drogi jednego z luminarzy całej Cerkwi, św. Bazylego Wielkiego. Jego zasługi dla dobra najbiedniejszych oraz monasterskie zasady życia wspólnotowego pozostaną w pamięci Cerkwi na zawsze. To on wprowadził najbardziej uporządkowaną formę monastycyzmu, która razem z regułami św. Pachomiusza stanowi filar i podwalinę współczesnego ascetyzmu wszystkich jego przejawów. Bożą wolą było i to, że św. Bazyli Wielki opuścił życie doczesne właśnie w tym dniu a w świadomości Cerkwi data śmierci świętego to moment zwycięstwa nad przemijalnością świata widzialnego. Oznacza to radosny dzień i szczególnie świąteczną celebrę Boskiej Liturgii – tym razem św. Bazylego Wielkiego. Jest ona dłuższa od tej, w której uczestniczymy każdej niedzieli lecz głębokie teksty modlitw na dłużej wprowadzają nas w nastrój spokoju i modlitwy.  

 

Opisane wydarzenia już od początku całego Nowego Roku prowadzą nas ku specyficznej sferze świetlistych cerkiewnych świąt. Ich zwieńczeniem jest z pewnością Chrzest Pański, podczas którego miało miejsce Objawienie się całej Trójcy Świętej. Pierwszy i jedyny chrzest w historii ludzkości, który miał za zadanie nie oczyszczenie się z grzechów, lecz przyjęcie ich na Siebie oraz obmycie całego stworzenia przez Jezusa Chrystusa. Rzeka Jordan na zawsze pozostała nie tylko symbolem tego obmycia lecz szumiącym, pluskającym z radości świadkiem tych niezwykłych wydarzeń. Wielu spośród współczesnych teologów i zaawansowanych badaczy Pisma Świętego jest zdania, iż Boże Narodzenie zapoczątkowało zupełnie nową epokę w istnieniu świata a mała rzeczka Jordan podzieliła czas w skali całego globu na życie przed i po Chrystusie.

 

Współcześnie, nasza egzystencja opiera się na teologicznym pojęciu Nowego Testamentu – ponieważ Stary Testament, Zakon, Prawo – dopełnił się właśnie w Jezusie Chrystusie. Boże Narodzenie oraz Chrzest w Jordanie to wydarzenia Nowego Testamentu a sam ów jest nie tylko określeniem dojrzałości religijnej ludzkości lecz naszą rzeczywistością, w której przyszliśmy na świat i egzystujemy. Jesteśmy ludźmi Nowego Testamentu, więc nawet idąc tropem lingwistycznej logiki dojdziemy do wniosku, iż uczestniczymy w Narodzinach, Chrzcie oraz pozostałych aspektach i przejawach życia i działalności Bogoczłowieka Chrystusa. On jako pierwszy – my jako Jego ziarno. On zapoczątkował – my kontynuujemy Jego dzieło.

 

Trzykrotne zanurzenie się w wodzie oznacza Św. Trójcę, Która objawiła się w czasie tego jedynego Chrztu w rzece Jordan. Nowy Testament nie wymaga obrzezania, ponieaż mamy Święty Chrzest, który w zupełności je dopełnia a nawet przewyższa. Juź nie musimy cierpieć, ponieważ nasze cierpienia wziął na Siebie Syn Boży. Przychodząc na ziemię, ingerując w życie świata sprawił, że jesteśmy z Nim złączemi więzami miłości – i, wynikającej z niej, wdzięczności.  

 

Żyjąc w czasie, który zapoczątkował Jezus Chrystus, z radością uświadamiamy sobie, iż nasze życie nabiera zupełnie nowego sensu. Jesteśmy posiadaczami niezwykłych darów Bożych, naszym udziałem nadal jest wolność wyboru, nie jesteśmy zobligowani do żadnych ustalonych wzorców, ponieważ każdy z nas stanowi odrębny mikrokosmos. Mamy niepowtarzalną i jakże pełną westchnień przedstawicieli zakończonego Starego Testamentu rzeczywistość Nowego Testamentu. Uczestniczymy w pełnej życia i przemian oraz wiernej dla zasad nakreślonych przez Syna Bożego Cerkwi Nowego Testamentu. Jej ramy nie stanowią ograniczenia naszej wolności a są naturalną granicą działalności człowieka zgodnej z wolą Bożą. Ich przekraczanie zawsze oznacza brak wiary w Bożą miłość oraz znamionuje zatracanie poczucia sensu istnienia a przecież Jest nim Jezus Chrystus. Poza Nim wszystko traci wszelki sens. Chrzest umożliwia nam rozwój możliwości we wspólnocie cerkiewnej przy równoczesnym wykorzystaniu całego potencjału Cerkwi. Ponad dwutysiącletnia Jej historia świadczy sama za siebie a ludzie wierzący dopełniają i aktualizują Jej zasady w każdym czasie historycznym.

 

Święto Chrztu Pańskiego to kolejne odnowienie wydarzenia sprzed 2 tysięcy lat. Woda staje się pomocą a nie niebezpieczeństwem. Rajski przebłysk zasad duchowego świata na chwilę rozjaśnia nasz umysł – po raz kolejny stajemy się świadkami wielkiego cudu oświęcenia wody w pojęciu globalnym. Nie jest to zwyczjne, kolejne oświęcenie – Wielka Świętość (Agiasma) – czyli oświęcona dziś woda w skrajnych przypadkach może być podawana chorym i cierpiącym bądź znajdującym się na łożu śmierci jako Święta Eucharystia.

 

Kolejne dni i wieczory będą upływać pod znakiem Chrztu Pańskiego a dalsza część 2013 roku to wspominanie i liturgiczne przeżywanie (aktualizowanie) życia, działalności i cierpień za Chrystusa wielkich świętych Cerkwi: Jana Chrzciciela, Teofana Rekluza (Zatwornika), Sawy arcybiskupa Serbskiego, Antoniego Wielkiego, Atanazego i Cyryla Aleksandryjskich, Makarego Wielkiego, Grzegorza Teologa, Jana Chryzostoma (Złotoustego) i wielu innych, których życie i cierpienia są godne naśladowania w każdym czasie. Po raz kolejny stajemy przed możliwością skierowania do nich swoich najgorętszych próśb i najcieplejszych modlitw. Niech dotyczą nawet najprostszych spraw ale za każdym razem pozostają szczere i pełne pokory. Pokorny Chrystus wysłuchuje pokornej modlitwy, święci Cerkwi, którzy ukochali pokorę Chrystusa także ochoczo uczestniczą w pokorze wiernych, którzy zwracają do nich swe modlitwy.

Z OKAZJI CHRZTU PAŃSKIEGO W JORDANIE, NAMIESTNIK Z BRAĆMI SKŁADAJĄ WSZYSTKIM NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA, PRZEDE WSZYSTKIM DOBREGO ZDROWIA CIAŁA I DUSZY.

Dodano: 19 stycznia 2013

Яблочинский Листок №1/2013

 

Święta Bożego Narodzenia

 

Od 2 stycznia wszystkie nabożeństwa podporządkowane są oczekiwaniu na przyjście na świat Zbawiciela, ponieważ rozpoczyna się wtedy okres przedświęcia (cs. predprazdnstwo).

 

W czasie wieczerni i jutrzni tych przygotowawczych dni w cerkwi słyszymy hymny wychwalające narodzenie Chrystusa. Przygotowują nas one do tego zbawczego wydarzenia i są niezwykle bogate pod względem literackim i teologicznym.

 

W pierwszej sticherze Wieczerni 2 stycznia słyszymy: Rozpoczynamy wszyscy świętowanie Narodzenia Chrystusa i wznosząc umysł ku Betlejem, wznieśmy się myślą, i ujrzyjmy duchowymi oczami Dziewicę, idącą urodzić w grocie Pana wszystkich i Boga naszego. Wierni są informowani a jednocześnie zachęcani do świętowania Narodzenia Chrystusa jeszcze przed rozpoczęciem właściwych obchodów święta.

 

W sticherze pojawia się obraz Bogurodzicy, Która oczekuje narodzin Zbawiciela. Bogurodzica zmierza do Betlejem wraz z poślubionym sobie Józefem na spis powszechny mieszkańców Cesarstwa a zgodnie z zamysłem Bożym także po to, by urodzić tam Zbawiciela. Do wzniesienia swego umysłu ku Betlejem wzywani są wszyscy wierni, by podążać wraz z Matką Bożą.

 

Na jutrzni po szóstej pieśni kanonu każdego dnia przedświęcia rozbrzmiewa krótki hymn – kondakion – a następnie rozwijający jego treść ikos. Ikos rozwija temat betlejemskiej gwiazdy i nawiązuje do starotestamentowego proroctwa. Czytamy – Gwiazda ogłasza go z wysokości magom, idącym z darami, by pokłonić się mu, przywodząc pospiesznie wypełniających proroctwo Balaama, który mówił: gwiazda chce ogłosić dzieciątko młode, Przedwiecznego Boga. Magowie już niedługo ujrzą gwiazdę, wkrótce przybędą do Betlejem, oddadzą pokłon Zbawicielowi i przekażą mu drogocenne i symboliczne dary.

 

Na świat przychodzi Chrystus – oczekiwany przez wszystkich praojców i proroków – przez cały Stary Testament. To początek zupełnie nowej epoki w duchowej i egzystencjalnej historii ludzkości. Przedstawia i opisuje to kolejny troparion kanonu przedświątecznego – Z patriarchami i wszystkimi sprawiedliwymi i świętymi prorokami radujmy się, z Dziewicy Pan Jezus, wybawienie, oświecenie i życie, i zbawienie, teraz w mieście Dawidowym się rodzi.

 

Adresatem jednej ze sticher jest miasto Betlejem. Słyszymy słowa – Przyjmij Betlejem Boską metropolitę, bowiem światłość niezachodząca przychodzi, by się narodzić u Ciebie.

 

Kolejne dni przedświąteczne odkrywają następne stichery i tropariony, które prowadzą ku kontamplacji Wcielenia: Ziemia cała, widząc Boże zstąpienie, weseli się, magowie przynoszą mi dary, niebo na wysokości obwieszcza gwiazdą, aniołowie chwalą, pasterze grając na fujarkach zadziwiają się, żłób przyjmuje mnie niczym tron ognisty.

 

Dalsze części hymnów traktują o ubóstwie ludzkości. Nie chodzi tu wszak o ubóstwo materialne lecz duchowe, czyli brak możliwości zbawienia po upadku pierwszych ludzi w Raju.

 

Ustami Cerkwi Zbawiciel rozgłasza nowinę: Rozwesel się, przyszedłem bowiem zabrać całą chorobę Adamową, którą ten cierpiał przez złą radę żmii. Zakosztowawszy owocu drzewa, pozbawiony został rajskiej rozkoszy. Słowa te nawiązują do upadku prarodziców. Z powodu skosztowania owocu drzewa poznania dobra i zła za radą szatana, który przybrał postać żmii, Adam i Ewa zostali wygnani z Raju jako śmiertelni ludzie.

 

Narodzenie Chrystusa nazywamy zimową Paschą. Mówi o tym niezwykła stichera Wigilii - parafraza antyfony Wielkiego Piątku Dzisiaj rodzi się z Dziewicy, Ten, który w dłoni trzyma całe stworzenie, w pieluszki owinięty jest jak każdy człowiek, Ten, który ze swojej istoty jest niedotykalnym Bogiem. W żłobie spoczywa Ten, który umocnił niebiosa słowem na początku. Z piersi mlekiem karmiony jest Ten, który na pustyni mannę zesłał ludziom. Magów wzywa Oblubieniec Kościoła, ich dary przyjmuje Syn Dziewicy. Kłaniamy się Narodzeniu Twojemu Chryste! Kłaniamy się Narodzeniu Twojemu Chryste! Kłaniamy się Narodzeniu Twojemu Chryste! Pokaż nam i Twoje Boże Objawienie Pańskie! W pierwszej części hymnu opisywane są różne okoliczności związane z narodzinami Zbawiciela zestawione z przedstawieniami Boga także ze Starego Testamentu.

 

Teksty liturgiczne to ogromne bogactwo Cerkwi Prawosławnej. Stworzone przed wieloma wiekami hymny do dziś urzekają swym pięknem i niewiarygodnym kunsztem duchowym, uczą Pisma Świętego i całej teologii. Ich słowa używane są do modlitwy.

 

Duchowy ładunek tych tekstów uwidacznia się szczególnie podczas radosnego święta Narodzenia Chrystusa.

 

Warto pamiętać, że poza kolędami, które są silnie zakorzenione w świadomości prawosławnych w wielu krajach, Cerkiew dysponuje również niewyczerpalnym i niezgłębionym bogactwem hymnów liturgicznych wychwalających Narodzenie Chrystusa.

 

Uczestnicząc w nabożeństwach Święta Bożego Narodzenia i wsłuchując się w treść tekstów przeżywamy to wielkie wydarzenie w szczególny sposób, poznajemy głębokie i mistyczne znaczenie wszystkich okoliczności towarzyszących Wcieleniu Boga. Szkoda jednak, że nie wszyscy przeżywają święta w ten sposób. Wielu widzi w nich jedynie swojego rodzaju folklor. Takie podejście dewaluuje i spłyca święto, ogołaca go z wiary jaką niesie w sobie i pozbawia nadziei na przyszłe życie z Panem. Niestety, tego typu świętowanie lansuje współczesny świat, by z czasem zostawić tylko komercję i konsumpcję, likwidując jednocześnie wszelkie elementy chrześcijańskiej wiary i tradycji. Nie przeżywając świąt we właściwy sposób - nie doświadczając mistycznego uczestnictwa w Betlejemskiej Grocie - nie będziemy w stanie przeciwstawić się temu antychrześcijańskiemu trendowi i w ostateczności utracimy wszelką wiarę i chrześcijańską nadzieję. To na nas spoczywa obowiązek pielęgnacji naszej wiary i głoszenia wszystkim chrześcijańskiego światopoglądu, dzięki któremu każdy odnajdzie cel swojego życia. Tym celem niewątpliwie jest życie wieczne z Chrystusem Panem w Jego Królestwie Niebieskim.

Z OKAZJI RADOSNYCH I RODZINNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA, NAMIESTNIK Z BRAĆMI SKŁADA WSZYSTKIM NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA DOBREGO ZDROWIA CIAŁA I DUSZY ORAZ NIEZACHWIANEJ WIARY. NIECH NOWONARODZONY CHRYSTUS OBDARZA WSZYSTKICH SWYM BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM.


opracowano na podst.: cerkiew.pl

Dodano: 06 stycznia 2013


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej