Odwiedzin: 98772
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego

Artykuły
Яблочинский Листок № 26/2011
 

Gwiazda betlejemska

 

Ewangeliczna opowieść o niezwykłej gwieździe, która pojawiła się nad Betlejem, przyciąga uwagę ludzkości już od ponad 2000 lat. W dawnych czasach pojawienie się lub zniknięcie gwiazdy oznaczało narodziny lub śmierć wielkiego człowieka, z tego też względu powstało barwne wyrażenie pojawiła się gwiazda lub zgasła gwiazda. W istnienie zależności życia ludzi na ziemi od ciał niebieskich wierzyli Grecy, Rzymianie, Persowie i inne narody. Wszystko to jednak każe nam się zastanowić, dlaczego mędrcy-astronomowie po pojawieniu się nowej niezwykłej gwiazdy nad Betlejem, udali się właśnie do Jerozolimy na poszukiwania Króla.

Warto wspomnieć, iż wieść o mającym przyjść Zbawicielu świata, któremu będą kłaniać się wszelkie narody, dotyczyła właśnie tego żydowskiego miasta. Wiedzieli o tym wszyscy mieszkańcy całego Wschodu. Wiadomość dotyczyła niedalekiego czasu narodzin Króla w Judei. Fakt takiego wyczekiwania potwierdzają ówcześni historycy w swoich dziełach. Korneliusz Tacyt w Historiach oraz Trankwilusz Gajusz Swetoniusz w Żywocie Boskiego Cesarza Wespazjana, jak również Józef Flawiusz w Wojnie żydowskiej.

Wergiliusz w swoich Bukoliki (Eklogi), na 40 lat przed Narodzinami Jezusa Chrystusa, pisał: zbliża się nowy czas, zbliża się wydarzenie, do którego od dawna zdąża historia – o znaczeniu kosmicznym, powszechnym, które przemieni zupełnie znaczenie pojęcia czasu. Ciekawostkę stanowi fakt przedstawienia postaci Wergiliusza na freskach przedsionka świątyni p.w. Zwiastowania NMP w moskiewskim Kremlu, właśnie ze względu na przytoczone proroctwo.

Uznaje się też, że o mającym nastąpić przyjściu Zbawiciela mówi księga Liczb (rozdział 24 werset 17) Starego Testamentu: Wzejdzie gwiazda z Jakuba, powstanie berło z Izraela. Ewangelia wg św. Mateusza wyraźnie świadczy o pytaniu, z jakim zwrócili się do króla trzej mędrcy: Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski?: Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest ten nowo narodzony król żydowski? Widzielismy bowiem gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon. (...) Oni zaś, wysłuchawszy króla, odeszli. A oto gwiazda, którą ujrzeli na Wschodzie, wskazywała im drogę, a doszedłszy do miejsca, gdzie było dziecię, zatrzymała się. A ujrzawszy gwiazdę, niezmiernie się uradowali. I wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego, i upadłszy, oddali mu pokłon, potem otworzywszy swoje skarby, złożyli mu w darze złoto, kadzidło i mirrę (Mt 2, 1-2, 9-11).

Ewangelia więc najdobitniej informuje, iż mędrców do Betlejemu przywiodła gwiazda, której pojawienie się zaobserwowali wcześniej i za którą przeszli długą drogę. Cóż to była za gwiazda? Wczesnochrześcijańscy pisarze (Ignacy Teoforos, Orygenes i Euzebiusz) utrzymywali, iż była nią specjalna gwiazda, która powstała wyłącznie ze względu na to wydarzenie. Święty Jan Chryzostom (Złotousty, IV w.) oraz św. Teofan Rekluz (XI w.) sądzili, że pod postacią gwiazdy objawiła się światu rozumna siła Boska. Oto, w jaki sposób podejmuje się tłumaczenia faktu pojawienia na niebie nowej gwiazdy św. Teofan, w swoich komentarzach na 2 rozdział Ewangelii Mateusza: Nie myśl, iż była to zwyczajna, widzialna dla wszystkich gwiazd, jakie zwykliśmy oglądać, o nie, była to Boska i anielska siła, która objawiła się pod postacią gwiazdy. Z tego względu, że mędrcy zajmowali się badaniem gwiazd, przy pomocy dobrze znanego im znaku Bóg przywiódł ich aż do Betlejem, zupełnie podobnie jak Piotra, który był rybakiem - zaskoczony mnóstwem ryb w sieci dołączył do grona uczniów Chrystusa. O tym, że była to siła Boża świadczy fakt możliwości oglądania jej za dnia, jasno świeciła, prowadząc mędrców oraz błyskała, gdy ci nie wędrowali; najszczególniej zaś popiera to kierunek jej drogi – szła z północy, gdzie leży Persja na południe, gdzie znajduje się Jerozolima: przecież gwiazdy nie wędrują nigdy z północy na południe.

Znakomity astronom Jan Kepler zaproponował naturalistyczne wytłumaczenie faktu pojawienia się gwiazdy na nieboskłonie. Dokazywał, iż w omawianym momencie historycznym miało miejsce zejście się w jednym punkcie najbardziej świetlistych planet: Jowisza, Saturna i Marsa. Obserwując podobny fakt w 1603 roku Kepler wyliczył, że identyczne zjednoczenie planet powinno mieć miejsce w 747-748 roku od założenia Rzymu. Interesującym jest także fakt możliwości zwiedzania londyńskiego obserwatorium w latach 60-tych minionego stulecia, w którym jednym z eksponatów była mapa wszechświata z okresu Narodzin Jezusa Chrystusa. Mapa zawierała niezwykle jasną gwiazdę.

Bez względu na prawdziwość poszczególnych wersji prób tłumaczenia tego niezwykłego zjawiska, istnienia których Kościół Prawosławny nie odrzuca, nie wolno zapomnieć, że Biblia nie jest podręcznikiem astronomii a Ewangeliczna opowieść o Bożym Narodzeniu nie opisuje planet znajdujących się na niebie nad Jerozolimą i Betlejem w owym czasie. Ewangelia w ostatnim wypadku zaznacza chronologię wydarzeń, jakie miały miejsce ponad 2000 lat wstecz. Ewangelia to synonim Dobrej Nowiny (dosłowne tłumaczenie z j. greckiego) mówiącej o Zbawieniu od wiecznej śmierci całej ludzkości przez Boga Jezusa Chrystusa. Mędrcy, którzy przyszli oddać pokłon nowonarodzonemu Jezusowi Chrystusowi są symbolicznym przekazem wszystkich narodów, które zdążają do Źródła Życia Wiecznego. Ten symbol mówi także o nas, żyjących ponad 2000 lat później – jacy jesteśmy naprawdę? Czy także podążymy za gwiazdą betlejemską?

opr. na podst. www.paskha.ru

Dodano: 24 grudnia 2011

Яблочинский Листок Nr 25/2011
 

 

Post Bożonarodzeniowy przypada w zimie. Jego celem jest uświęcenie końcówki mijającego roku kalendarzowego poprzez tajemnice – sakramenty Kościoła. W ten sposób dokonuje się odnowienie duchowej jedności człowieka z Bogiem i tak przygotowuje się do święta Bożego Narodzenia.
Św. Lew, papież rzymski pisze: Okresy postu występują w czterech porach roku, abyśmy w każdej mogli odczuć nieustanną potrzebę oczyszczenia się. W zabieganym życiu zawsze trzeba się starać postem i jałmużną usuwać grzech, który wzmaga się z marności ciała i nieczystych myśli.

Według słów św. Lwa, post Bożonarodzeniowy to ofiara Bogu za zebrane płody: Tak jak Pan Bóg darował nam szczodrze płody ziemi - pisze święty - tak i my powinniśmy być szczodrymi dla biednych.
Według słów Symeona z Salonik, czterdziestodniowy post Bożonarodzeniowy wyraża post Mojżesza, który poszcząc przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy, otrzymał na kamiennych tablicach nakreślone słowa Boga. A my poszcząc czterdzieści dni rozpatrujemy i przyjmujemy Żywe Słowo od Matki Bożej, wyrażone nie na kamieniu, lecz wcielone i zrodzone.

Post Bożonarodzeniowy ustanowiono po to, by przygotowując się do dnia Bożego Narodzenia oczyścić się, wyrazić skruchę, by z czystym sercem, duszą i ciałem można było w nabożnym skupieniu spotkać przychodzącego na ten świat Syna Bożego. By przynieść Mu, prócz zwykłych darów i ofiar, nasze czyste serca, modlitwę i post, oraz pragnienie postępowania według Jego nauki.

Post Filipowy, podobnie jak inne posty wielodniowe, został ustanowiony w zamierzchłych czasach chrześcijaństwa. Już w IV wieku święty Ambroży Mediolański i błogosławiony Augustyn napominają w swoich utworach o poście Filipowym.

Początkowo post Filipowy trwał u jednych chrześcijan siedem dni, u innych - nieco więcej. Na soborze w 1166 roku, który się odbył za czasów konstynapolskiego patriarchy Łukasza i bizantyjskiego imperatora Manuela, nakazano wszystkim chrześcijanom zachować czterdzieści dni postu przed wielkim świętem Bożego Narodzenia.

Patriarcha antiocheński Teodor Balsamon pisał: choć dni postu (Filipowego) nie określono słowem pisanym, potrzebne jest, jednakże wypełnić niepisany przekaz Cerkwi i mamy powinność pościć od 15 dnia listopada.
Post Filipowy - ostatni wielodniowy post w roku. Zaczyna się 15 (28) listopada i trwa do 25 grudnia (7 stycznia), liczy czterdzieści dni (stąd, podobnie jak Wielki Post, nazwany jest w cerkiewnych ustawach Czetyredziesiatnicą). Ponieważ początek postu wypada po dniu pamięci św. apostoła Filipa (14 listopad), nazywany jest Filipowym.

Mając na uwadze zbliżające się święta, radosne Boże Narodzenie, warto poświęcić kilka chwil na zaplanowanie tegorocznych, by o niczym nie zapomnieć, by wszystko, co najwazniejsze, było wcześniej przygotowane. Pomoże to w skupieniu się na modlitwie w czasie dni przedświątecznych, jak też wcześniej urozmaici szczególną radością nasze serca, którew z niecierpliwością wyczekują czasu świąt – zimowej Paschy! Proponujemy króciutki komentarz, pisany przez osobę nieprawosławną, która z zachwytem obserwowała piękno prawosławnej tradycji świat Bozego Narodzenia:

 

Prawosławne Boże Narodzenie od postu się zaczyna.

 

Post trwa 40 dni, zaczyna się 28 listopada a kończy się 6 stycznia, który jest dniem szczególnego poszczenia, gdyż można jeść tylko chleb i owoce, a pić jedynie wodę. 6 stycznia nazywa się Сочельник i jest odpowiednikiem katolickiej Wigilii.

 

W ‘Сочельник’ około godziny 19-ej zaczyna się trzygodzinna służba, po której wszyscy pozdrawiają się słowami Chrystos Rażdajetsia – Sławite Joho! Przed posiłkiem zamiast Ojcze nasz śpiewa się bożonarodzeniowy Tropar i Kondak (modlitwy na cześć świętego i święta). Dopiero po modlitwach, wszyscy siadają do stołu i zaczynają świąteczną kolację.

 

Kutię robi się z pszenicy z makiem, orzechami i miodem. Jeśli nie ma się pszenicy, można użyć ryżu. Kutia jest pyszna, lecz robi się ją tylko raz do roku na Boże Narodzenie.

 

Po kolacji wszyscy siadają przy uroczyście przybranej choince, spod której wyciąga się prezenty. Wszyscy się cieszą, dziękują w myślach Bogu i w tej świątecznej, radosnej atmosferze idą spać.
Pierwszy dzień świąt Rosjanie starają się spędzić w domu, dlatego ci pracujący za granicą proszą w pracy o wolne. Stoły uginają się pod jedzeniem, tym razem są na nich wszystkie potrawy, które były zabronione w okresie postu. Zazwyczaj są to: na przekąskę śledź, dalej zupa, kurczak, wędliny, ziemniaki, sałatki, itp. Na deser poza kutią znajdziemy struclę i tort.
W okresie Bożego Narodzenia lub bezpośrednio po nim, szkoły i przedszkola organizują „Choinki” głównie dla dzieci. Zaczynają się one od modlitwy, następnie dzieci odgrywają scenki, śpiewają, tańczą, recytują wiersze. Po przedstawieniach, Święty Mikołaj z wielkim workiem pełnym prezentów siada w fotelu na scenie. Dzieci po kolei podchodzą do niego, a on rozdaje im prezenty. Oprócz tego, na „Choince” jest poczęstunek, loterie i tym podobne.

 

Post bożonarodzeniowy jest świetną okazją żeby się pomodlić, nie grzeszyć i czynić dobro. Oczyszczenie dokonuje się poprzez post ciała i duszy. Post ciała polega na odmówieniu sobie posiłków mięsnych i ogólnie dań pochodzenia zwierzęcego, oraz ograniczenie ilości posiłków. W czasie trwania postu, poza mięsem nie należy spożywać: jajek, ryby, mleka, oleju i wina. Oczyszczenie duchowe polega na modlitwie, spowiedzi i przemyśleniu dokonanych rzeczy.

 

 

Do przygotowania się do święta zalicza się również: sprzątanie mieszkania, zakup prezentów dla członków rodziny, a zwłaszcza dla dzieci, a także przygotowanie świątecznych potraw. Poza tym, wysyła się pocztówki do znajomych z pozdrowieniami i wiadomościami z życia rodziny.

 

Żyjąc ze świadomością piękna naszych rodzimych tradycji i ich przekazu duchowego, postarajmy się wcześniej przygotować do kolejnej kontynuacji i aktualizacji tego duchowego bogactwa, jakie posiadamy.

Oprac. Na podst.: www.cerkiew.pl i www.twojaeuropa.pl

Dodano: 10 grudnia 2011

Яблочинский Листок Nr 24/2011
 

 

 
Modlitwa za zmarłych w Kościele Prawosławnym
 
Sobota Rodzicielska przed świętem św. Dymitra


   Prawosławie w sposób szczególny pozostaje wierne słowom Jezusa Chrystusa: Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba - Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych (Mt 22, 32). Oznacza to, iż wszyscy ci, których nie ma już z nami cieleśnie, nadal żyją życiem pozagrobowym. Stąd więc wynika potrzeba modlitwy za dusze wszystkich zmarłych, o ile nie miała miejsca ich kanonizacja (np. męczennicy chełmscy i podlascy – do nich się modlimy).
   Modlitwa za zmarłych posiada wielką moc a jej znaczenie dla żywych jest ogromne. Człowiek modlący się dąży do uzyskania chwili modlitewnego spokoju, niezależności od całego otaczającego świata – podobnie jak dziecko, które usilnie prosi o coś swoich rodziców: nie zwraca ono na nic uwagi a wszelkie wysiłki koncentruje na jednym, nie rozprasza się i potrafi nawet szczerze wyrazić ważność rzeczy, o którą prosi, niejednokrotnie pieczętując głośnym płaczem swoje stanowisko.
   Wszelkie nabożeństwa żałobne w Kościele Prawosławnym zawsze sprawowane są ze szczególnym namaszczeniem. Jest to powodowane naszym szacunkiem do powagi i tajemnicy śmierci, wiąże się ona wszakże z pojęciem swoistej tragedii rodzinnej, smutku z powodu śmierci bliskiej i szczególnie drogiej nam osoby.
   W ciągu całego roku odprawiane są pojedyncze nabożeństwa żałobne związane z rocznicą śmierci – o czym mówi nauka Kościoła, istnieją także specjalne dni modlitewnej pamięci za wszystkich zmarłych – szczególnie tych, za których nikt się nie modli z najprzeróżniejszych powodów. Takie dni oznaczają też specjalne wydarzenia kościelne: wspólną modlitwę za zmarłych, za bezimiennych żołnierzy, za wszystkich, którzy zginęli na morzu lub potajemnie zostali straceni, bądź też zostali pożarci przez dzikie zwierzęta czy spaleni… Takie dni nazywane są w Prawosławiu Rodzicielskimi Sobotami – niczym dobrzy rodzice, pamiętamy o wszystkich ludziach jak o swoich dzieciach i pośrednictwem osobistej modlitwy za ich dusze, wpływamy na ich stan duchowy w znaczny sposób. Sens modlitwy za zmarłych wynika z możliwości przemiany stanu, w jakim znajdują się dusze w życiu pozagrobowym. W naszej więc mocy jest ich dalszy los, jednak w ten sposób zapewniamy także podobne działanie wszystkich przyszłych pokoleń.
   Ewangelia mówi, że w Wielką Sobotę, tuż przed chwalebnym Zmartwychwstaniem, Jezus Chrystus martwy przebywał w grobie, dlatego też każda sobota jest najwłaściwszym dniem dla modlitwy za zmarłych (szczególnie uwidacznia się to podczas Wielkiego Postu).
   Najbliższa Sobota Rodzicielska św. Dymitra w roku bieżącym wypada 5 listopada i tego dnia w Klasztorze odbędzie się wspólna panichida – nabożeństwo za wszystkich zmarłych. Wiąże się ona ze świętem św. Dymitra z Tesalonik w dniu 8 listopada. To św. książę Dymitr Donskij ustanowił wspominanie właśnie tego dnia  zmarłych żołnierzy po bitwie na Kulikowym Polu w 1380 r.
   1 listopada to dzień, w którym na cmentarzach w niemal całej Polsce będą święcone groby oraz odsłużone zostaną podobne nabożeństwa.
   Oddawanie czci zmarłym 1 i 2 listopada do tradycji prawosławnej nie należy. W Kościele Prawosławnym dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest bowiem w pierwszą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego (czyli 50 dni po prawosławnej Wielkanocy, która jest świętem ruchomym). Najważniejszym czasem na wspominanie zmarłych jest okres paschalny, po Wielkiej Nocy. To przede wszystkim tzw. Radonica - wypadająca w 10 dzień po Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, w praktyce przesuwana na pierwszą niedzielę po tym święcie (niedziela o Tomaszu – Antypascha).
   Pierwszy listopada jest dniem wolnym od pracy, co daje możliwość wszystkim odwiedzin grobów swoich bliskich – z tego też względu także Kościół Prawosławny wychodzi naprzeciw tej nowej tradycji, szczególnie w miastach.
   Prawosławie posiada także szczególnie ciekawe tradycje, które wiążą się z każdym wspominaniem zmarłych. Wszyscy wierni tego dnia rozdają jałmużnę ludziom potrzebującym z prośbą o ich modlitwy za zmarłych, jak i za nich samych. Tradycja ta może być kontynuowana nie tylko wyszukiwaniem szczególnie chorych i potrzebujących ale przede wszystkim udzieleniem pomocy w każdej sytuacji każdemu, bez względu na wszelkie warunki i ludzkie ograniczenia. Taka pomoc może zostać bowiem przyjęta jak najgorętsza i najszczersza modlitwa – inny, bowiem, jest sąd człowieka, inny zaś Boski.

Dodano: 30 pazdziernika 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej