Odwiedzin: 102754
Święty Ojcze Onufry módl się za nami, Ikona świętego Onufrego

Artykuły
Яблочинский Листок Nr 3/2011
 

Spotkanie Pańskie

Święto Spotkania Pańskiego to szczególny moment w historii zbawienia człowieka. Wydarzenie to realnie kładzie granicę między Starym a Nowym Testamentem; oto przyszła chwila, gdy cały Stary Testament, wraz ze swoją obrzędowością i wielością jałowych przepisów, musiał ustąpić miejsca Nowemu Testamentowi, który niesie odnowienie oraz wypełnia starotestamentowe praobrazy i proroctwa.

N. Popow


To radosne święto posiada niezwykle bogatą ikonografię. Warto zaznajomić się z przekazem oraz sensem postaci, przedstawianych na ikonach Sretienija Hospodnia.

Ikonografia tego święta swój temat czerpie z ewangelicznego opisu według św. Łukasza (2, 22-39). Wszystkie ikony, freski, malowidła bądź mozaiki, obrazujące to wydarzenie, za główny cel mają przedstawienie samego momentu przekazania przez Bogurodzicę Dzieciątka Jezus na ręce starego Symeona. Tuż za Przenajświętszą znajduje się Józef, który trzyma w klatce dwa lub trzy gołębie (synogarlice) a za plecami Symeona stoi św. prorokini Anna, która razem z nim przebywała w świątyni.

Starotestamentowe przepisy mówiły, że kobieta pozostawała nieczysta przez okres 40 dni po urodzeniu dziecka. Po tym okresie czasu powinna była złożyć ofiarę przebłagalna za siebie w postaci rocznego baranka i młodego gołębia, czy też synogarlicy. Oczywistym jest fakt, że Przenajświętsza Bogurodzica nie podlegała temu nakazowi, ponieważ poczęcie w Niej dokonało się bez grzechu, jednak ze względu na pokorę, także Ona okazała posłuszeństwo staremu prawu.

Świętą Rodzinę w jerozolimskiej świątyni spotkał starzec Symeon. Zgodnie z przekazem, wynikającym ze św. Tradycji, był on jednym z 70 tłumaczy Starego Testamentu z języka hebrajskiego na grekę, z rozkazu egipskiego króla Ptolemeusza II.

Symeonowi został przedłożony fragment, który zawierał proroctwo Izajasza. Tłumacząc, doszedł do miejsca, które wzbudziło jego obawę o zaistnienie logicznego błędu: Oto Panna pocznie i porodzi Syna…, toteż w jego umyśle pojawiła się sugestia, by słowo: Panna zamienić na Kobieta, bowiem panna bez męża nie może stać się prawowitą matką dziecka, które by urodziła – byłoby to dziecko z nieprawego łoża, czyli zhańbione w stopniu równym hańbie jego matki. Pojawienie się tej myśli stało się momentem zwrotnym w życiu Symeona, ponieważ Anioł Boży oznajmił mu w widzeniu, że nie umrze do momentu, gdy naocznie przekona się o prawdziwości zapisanych w Piśmie słów i odrzuci swą logikę jako podstawę wiary. Zgodnie z przekazem Ojców Kościoła, św. Symeon żył na ziemi 360 lat, co powinno skłonić nas do głębokiej zadumy nad sensem życia. Jego życie posłużyło nam w celu uświadomienia nas, że niezwykle błędne bywają ścieżki ludzkiego intelektu. Wielokrotnie, dokonując racjonalnych wyborów, nie bierze się pod uwagę innych, niezwykle ważnych, duchowych czynników. Stanowi to niejednokrotnie przyczynę późniejszych duchowych rozterek czy nawet może prowadzić do swoistego rozdarcia – człowiek w efekcie nie rozumie co uczynił, jednak wie, że jego wybór był zły, z głęboką świadomością tego, że powinien wybierać i cenić dobro ponad zło…
       W tym szczególnym dniu liturgicznego wspominania zarówno Jezusa Chrystusa i Bogurodzicy jako przedstawicieli Nowego Testamentu, powinniśmy zwrócić naszą uwagę na osoby starotestamentowych sprawiedliwych: św. Symeona i św. Anny prorokini. Powodem takiej sugestii wydaje się być liniowość naszego pojęcia czasu, który, ograniczając nas, daje zarazem możliwość wejrzenia w przyszłość. Tym aktem jest obserwacja ludzi starszych, ponieważ każdy młody człowiek ma szansę się zestarzeć. Przed każdym młodym przedstawicielem gadatliwej rasy ludzkiej stoi perspektywa wyciszonej starości, jednak zupełnie zależny od młodych dziś ludzi, wydaje się być model wieku starczego. Istnieje bowiem pojęcie dobrej i spokojnej starości na równi z określeniem niepożądanego wieku starczego, źródła wielkich problemów. Od nas samych zależy więc, w którym kierunku podąży nasza starość: czy w stronę bogobojnego wyczekiwania słów Św. Liturgii i wszelkich nabożeństw kościelnych, czy też zupełnego pogrążenia się w sprawy tego świata, które nigdy się nie kończą. Wybór pozostawmy naszemu sumieniu, które najlepiej określi nas samych.


Z okazji świąt Spotkania Pańskiego, Namiestnik i bracia Klasztoru życzą wszystkim parafianom, przyjaciołom i ich Rodzinom nieustającego płomienia Bożej miłości i odradzającej mocy pokory

 



Dodano: 14 lutego 2011

Яблочинский Листок Nr 2/2011
 

Chrzest Pański

Крещение Господне Богоявление

 

Jest to kolejne święto, które zamyka zimowy krąg świątecznych dni, rozpoczętych w Wigilię Bożego Narodzenia, trwających zaś do zakończenia okresu poświątecznego (jeden tydzień) dzisiejszego święta. Kolor szat kapłańskich w tym dniu nie odbiega ani tematem, ani też treścią od wydarzeń minionego Bożego Narodzenia. Śnieżnobiała jasność wszystkich szat oznacza nie tylko czyste intencje celebransów, symbolizuje nie tylko obmycie się od grzechu przez wszystkich wierzących w dni świętowania, radosnej wdzięczności Bogu – jest także znakiem tej świetlistej chwały, którą św. prorok Jan Chrzciciel ujrzał tuż po wyjściu z wód Jordanu Samego Jezusa Chrystusa.

Mimo, iż w historii Jezusa Chrystusa fakt narodzin dzieli od św. Chrztu okres 30 lat – to jednak Kościół starannie łączy ze sobą te wydarzenia, czyniąc z nich jedno wielkie święto. Nie chodzi tu o ładny, błyszczący kolor szat kapłanów, nie chodzi także o sam wystrój świątyni, która zwykle jest przystrojona choinkami i zdobieniami. Istotą takiego stanu rzeczy jest, przede wszystkim, duchowy wymiar oraz ładunek, jakim nacechowane jest święto Chrztu Pańskiego.

We wczesnochrześcijańskiej przeszłości święta Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy były jedną całością a katechumeni przyjmowali wiarę chrześcijańską właśnie tuż przed Zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa (Wielka Sobota), toteż praktyczne podejście Kościoła wypracowało rozdział tych świąt chrześcijańskich. Warto zwrócić uwagę na niezwykłe podobieństwo nabożeństw, rozpoczynających świętowanie oraz sam jego przebieg – zarówno Boże Narodzenie, jak i Chrzest Pański posiadają identyczne służby.

Wspominając o znaczeniu Chrztu Pańskiego, nie należy nigdy zapominać o jego związku z Bożym Narodzeniem. Ta sama, bowiem, praktyka kościelna, która nakazuje chrzcić nowonarodzone dzieci, określiła kolejność tych świąt, w których oddziaływaniu znajdujemy się obecnie.

Jezus Chrystus przystąpił do św. Jana Chrzciciela – Poprzednika (z jęz. gr.); głosu wołającego na pustyni (Mk 1,3; Łk 3,4; J 1,23), by ten Go ochrzcił, na co prorok zareagował pokornym sprzeciwem, jednak usłuchał łagodnego głosu Chrystusa. Taki obraz układa się w naszych umysłach, gdy kontemplujemy wydarzenie, jakie wspomina Kościół prawosławny tego dnia. W rzeczywistości, powinniśmy zwrócić uwagę na cały przekaz czytanej tego dnia (także w Wigilię tego święta) Ewangelii: (Mt 3,13-17) Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan, do Jana, aby się dać ochrzcić przez niego. Ale Jan odmawiał mu, mówiąc: Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a ty przychodzisz do mnie? A Jezus, odpowiadając, rzekł do niego: Ustąp teraz, albowiem godzi się nam wypełnić wszelką sprawiedliwość. Tedy mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem.

Po lekturze całego fragmentu, obraz wydarzenia ubogacił się o konkretne szczegóły:

- Jezus przyszedł do św. Jana Chrzciciela;

- miała miejsce krótka rozmowa – dialog;

- po wyjściu z wody miało miejsce Objawienie całej Trójcy Świętej.

Istnieje możliwość rozbudowy danego fragmentu Ewangelii, jednak warto skupić się na ukazanych i wyszczególnionych, charakterystycznych cechach, zarówno przedstawionego wydarzenia, jak i duchowego sensu całego święta. Pokrótce, można dokonać prób analizy i zestawień, jednak powstrzymamy się jedynie na trzech ważnych elementach, o których wiadomo z treści Ewangelii.

Podobnie, jak Jezus Chrystus – prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, przyszedł osobiście i z własnej woli do św. Jana Chrzciciela, tak też, duchowo, każdy wierny może dobrowolnie odwzajemnić ten gest; szczególnie wtedy, gdy pojawia się zwątpienie; w takich momentach Bóg przyjmuje każdego i obdarza szczególnym spokojem i pewnością. Każde zbliżenie się w pokorze ku Chrystusowi nakazuje zaistnienie krótkiej rozmowy, czyli modlitwy, jednak modlitwy nad wyraz szczerej, ponieważ wypływa ona z określonej przyczyny. Może nią być cały akatyst, może ją też stanowić pięć słów, wypływających prosto z serca. Każdy problem i wszelka zawiłość życiowa, zgodnie z upływem czasu, staje się wspomnieniem. Po wyjściu z okowów grzechu, po dokonaniu wewnętrznej rachuby i świadomym przyznaniu się do winy, można wspomnieć całą sytuację niczym dobry żart, ponieważ od tego momentu rozpoczyna się w człowieku odnowa duchowego życia.

                  Warto i godnym jest, odmładzanie duchowych wartości naszych dusz. Wtedy objawia nam się pełnia naszych możliwości, ponieważ uwalniamy się od wpływu grzechu i świata na nas samych.
           Interesujący jest charakter nabożeństw tego święta - one wypływają niczym woda: na wsiach i w miasteczkach uroczyste procesje z chorągwiami i krzyżami kierują się nad zbiorniki wodne. Wszelkie dostępne studzienki, źródełka, bądź ujęcia wodne – tego dnia traktowane są w sposób wyjątkowy – bowiem to właśnie przy nich sprawowane są nabożeństwa Wielkiego Poświęcenia Wody. Każdy wierny z wiarą i czcią czerpie oświęconą wodę i z podobnąż wiarą zanosi ją do własnego domu, by tam poświęcić wszystkie pomieszczenia i zakątki.

Należy pamiętać o ważnej właściwości Wielkiej Agiasmy – Święconej tego dnia wody – że służy ona nie tylko do kropienia ścian w mieszkaniach bądź obejściach. Modliwy Poświęcenia mówią nam o wszelkich przypadkach, gdzie powinniśmy używać mocy Święconej Wody:

- w stanach lękowych;

- problemy ze snem;

- ważne spotkanie;

           - tysiące i miliony różnych powodów, które pojawiają się każdego dnia, na które rozwiązaniem jest najzwyklejsze wypicie kilku kropel wody lub pomazanie nią czoła czy innej części ciała.

Z okazji świąt Chrztu Pańskiego, Namiestnik i bracia Klasztoru życzą wszystkim parafianom, przyjaciołom i ich Rodzinom, szczodrych łask Bożych oraz zdrowia duchowego i fizycznego.


Dodano: 18 stycznia 2011

Яблочинский Листок Nr 1/2011
 

Boże Narodzenie

Śnieg zaległ grubą pokrywą całą ziemię, która w świetle lamp ulicznych przybiera interesujące kolory i odcienie. Teraz możemy wyjść na spacer nawet w środku nocy bez obawy, że zabłądzimy czy pomylimy drogę, ponieważ biały puch wyraźnie maluje kształty i umożliwia powrót po własnych śladach.

Za dnia mamy wrażenie, że niebo połączyło się z ziemią a cały świat dzięki temu stanie się lepszy. Za każdym razem, gdy biały śnieg pokryje wszystko dokoła, niecierpliwie oczekujemy świąt Bożego Narodzenia, które w tym roku upiększone są właśnie wspaniale trzeszczącym pod nogami śniegiem. Stanowi to niezwykły obraz tego piękna, które możemy otrzymać z pozornie smutnego krajobrazu. Podobnie bywa z naszymi duchowymi zmianami, które niejednokrotnie wydają nam się zupełnie nierealne a w rzeczywistości są jedynym prawidłowym procesem duchowego wzrastania. Nigdy nie jest łatwo przeobrazić fetoru zastygłej w nieczystościach duszy w kwiatowy zapach pokory i żywego żalu za dokonane przewinienia. Zwłaszcza wtedy, gdy wydaje nam się, że jesteśmy wyjątkowi, idealni; gdy czujemy, że cały świat do nas należy a my koniecznie jesteśmy zobowiązani do jego maksymalnej eksploatacji – właśnie wtedy powinniśmy chwytać się samokrytyki. Jedynie ona, niczym ostra brzytwa, jest w stanie usunąć grzeszny nieład i wyprostować wszelkie bezkształtne chorobowe narośle i guzy czy zwyrodnienia,  doprowadzając w efekcie do pierwotnej czystości myśli i szczerości w działaniu.

Opisana powyżej sytuacja stanowi niezwykły cud przeobrażenia od stanu grzechu i upadku ideałów do wysokości Chrystusowej pokory. Jedynie ona otwiera horyzonty działania tak rozległe, że dusza drży w modlitewnym trwaniu i świadomie upada przed Krzyżem, który niesie wyłącznie radość i satysfakcję w nadziei na łaskę Bożą.

Czyż Boże Narodzenie nie jest oczekiwaniem cudu? Owo niewytłumaczalne zjawisko dzieje się na naszych oczach, wpływa na nasze dusze – cud Bożego Narodzenia przemienia nasze życie. Dzieje się tak dlatego, ponieważ nie wspominamy narodzin zwykłego człowieka, określonej postaci historycznej a obserwujemy duchem najbardziej tajemniczy cud Bożej ingerencji w losy całego świata. Przedwieczna narada z ikony św. Trójcy, znanej z dzieł św. Andrzeja (Rublowa), po raz kolejny dokonuje się na naszych oczach. Oto Jeden z Trzech wypełnia obietnicę, daną jeszcze przed powołaniem z niebytu do istnienia samego pojęcia bytu. Przed nami, na naszych oczach  Słowo obietnicy, niczym Przymierze, wypełnia się w każdym szczególe – cud Bożej miłości !

Zwróćmy uwagę na fakt dotrzymania danej przez Logos obietnicy oraz na nadzieję z tego wypływającą - ciągłe o tym przypominanie na wszystkich kartach Starego Testamentu.

W niedzielę usłyszeliśmy imiona różnych przedstawicieli starotestamentowych dziejów, wśród nich byli ludzie zarówno dobrzy jak i źli, jednak każdy z nich wykonał określoną misję w dziele zbawienia ludzkości. Każda z wymienionych osób przenosiła nadzieję na przyjście Zbawiciela, na kolejne wieki, rozciągając tym samym oczekiwanie na cud, którego dziś stajemy się świadkami.

Chrystus się rodzi – wychwalajcie! – niesie się na cały świat, Chrystus z niebios – spotykajcie! Cały świat wyśpiewuje chwałę Stwórcy razem z anielskimi siłami oraz całą ludzkością i dziwi się cudowi nieograniczonej miłości Bożej do grzesznego człowieka. z tego względu Boże Narodzenie nazywane jest Zimową Paschą.

W takim dniu każdy prawosławny chrześcijanin dokłada wszelkich starań, by spędzić go zupełnie inaczej niż każdy inny dzień życia. Tradycją jest rodzinny charakter świąt Bożego Narodzenia, długie rozmowy podczas uroczystego śniadania i spotkań z przyjaciółmi oraz niezwykła wdzięczność Bogu za Jego Kościół, gdy znajdujemy się w świątyni, uczestnicząc na świątecznej Wieczerni.

Niezwykłość tych świąt wiąże się także z możliwością pojednania się ze wszystkimi tymi, których skrzywdziliśmy oraz podjęcia określonych działań w celu naprawy swojego postępowania. Bezpośrednim impulsem do wyzbycia się jarzma grzechów był filipowy post, jednak dążenie takie jest znamienne także dla radosnych obchodów Bożego Narodzenia. W każdej chwili możemy przecież pomagać tym, którzy nie mają możliwości zasiadania z bliskimi przy jednym stole, możemy bezpośrednio lub pośrednio zapewnić im gwarancję nadziei na lepszą przyszłość. Posiadamy wielki wachlarz możliwości udzielenia pomocy – od specjalnych smsów, poprzez zbiórkę darów, Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, po wszelkiego rodzaju internetowe serwisy i portale społecznościowe czy także osobisty udział w transporcie darów potrzebującym.

Warto w te święta pamiętać o innych ludziach, szczególnie zaś wspomnieć ich imiona w osobistej modlitwie do Boga. Dołóżmy wszelkich starań, by nasze słowa nie były puste a każdorazowo stawały się ciałem – by zawsze oznaczały pozytywne działanie.

Przed nami swiatki, czyli Święte Wieczory – okres czasu pomiędzy Bożym Narodzeniem a Chrztem Pańskim. Dawniej te szczególne, wyjątkowe dni służyły nie tylko jako czas hucznych zabaw i powszechnego wesela, lecz właśnie do udzielania wszelkiej pomocy bliźnim. Każdy starał się odwiedzić tych, którzy byli pogrążeni w smutku, pocieszyć dobrym słowem lub zapewnić poprawę warunków życia, zgodnie z własnymi możliwościami. To głównie dlatego duch tych dni określa ich nazwa. Święte Wieczory to także osobiste odczucie cudu, polegającego na świadomości faktu bliskości Boga.

Wydawałoby się, że Boże Narodzenie to jedynie odległe wydarzenie rokrocznie wspominane podczas radosnych nabożeństw, jednak Kościół prawosławny podkreśla jego realność i współczesność: aklamacja Chrystus się rodzi – wychwalajcie Go! - jest bezpośrednim świadectwem aktualności cudu narodzin Jezusa Chrystusa. Dusza każdego z nas może stać się zarówno grotą tej tajemnicy, jak też serce – żłóbkiem, w którym narodzi się Dzieciątko Jezus!

☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺

Z okazji świąt Bożego Narodzenia, Namiestnik i bracia Klasztoru życzą wszystkim parafianom, przyjaciołom i ich Rodzinom oraz Szanownym Internautom, błogosławionego Nowego Roku i nieustającego Bożego błogosławieństwa na każdy dzień życia.

☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺☻☺

Dodano: 06 stycznia 2011


© 2009 Monaster św. Onufrego w Jabłecznej